Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Nina Wum - 19 Października 2010, 21:00
Nimfo, wirtualnie ściskam Twą dłoń. ^_^
Agi - o, to właśnie! Lecz: "jeśli panu jakaś mała się podoba, uhummm...To może... to może - ja?"
Agi - 19 Października 2010, 21:04
Nino, łatwiej się krokodylem zaopiekować niż mną.
Ozzborn - 19 Października 2010, 21:08
no pięknie
To miłe żeście się tak mnie rzuciły ratować drogie panie, tylko to zasadniczo nie rozwiązuje mojego zasadniczego problemu... nad którym zasadniczo się nie będę rozwodził, bo zaraz wpadnie Kruk co to miał się nie udzielać, ale założę się, że tej okazji by nie przepuścił
Nina Wum - 19 Października 2010, 21:15
Agi, jeśli przez opiekę rozumiemy wepchnięcie w kokon z waty cukrowej, każdego pyłka spod nóg usuwanie i ogólne upupianie - to nic dziwnego, że stawiasz opór.
Ale z drugiej strony, jak mawiał Tewje mleczarz - czy to nie miłe, gdy ktoś się czasem zatroszczy mądrze? Czasem.
Ozzi, pewnie by nie przepuścił.
Lubimy Cię - i nie damy Cię na pożarcie żadnym cwanym pseudosierotkom.
Agi - 19 Października 2010, 21:21
| Nina Wum napisał/a | Ale z drugiej strony, jak mawiał Tewje mleczarz - czy to nie miłe, gdy ktoś się czasem zatroszczy mądrze? Czasem. |
To jest miłe i takie troszczenie toleruję, natomiast jeśli podtekstem "troszczenia się" jest przekonanie o męskiej wyższości "bo ty sobie nie poradzisz", wtedy warczę i gryzę oraz pluję jadem.
merula - 19 Października 2010, 21:38
a ja się powoli uczę czasem korzystać z opiekuńczego męskiego ramienia i wyzbywać postawy " ja nie dam rady?". czasem trzeba dać mężczyźnie szansę.
Agi - 19 Października 2010, 21:51
merula, ja korzystam, ale nie pozwalam traktować się z góry.
merula - 19 Października 2010, 22:08
ja też nie lubię tego.
Kai - 20 Października 2010, 06:26
| Nina Wum napisał/a | | Źle mi się robi, kiedy pełnoletnie humanoidy mówią mraaau. |
Ja tam lubię i mrauknąć, i miauknąć, ale w życiu bym się o kostki nie ocierała, a co do zaopiekowania się, to tak jak z Agi.
| Agi napisał/a | Proszę pana niech się pan nie napala
Niech pan weźmie coś ciężkiego i w łeb
Ona duża proszę pana, ona krowa... |
"rozpala". Poza tym wszystko sie zgadza Mój popisowy numer na imprezkach obok "Nie ma mowy..."
U nas jest taki koleś, ciągle ten sam. "Wypalisz mi płytkę, bo się boję, że coś zepsuję?" Po czym wraca do swojego całkiem nieźle prosperującego biura maklerskiego. Ostatnio odpowiedziałam "Wypadki chodzą po ludziach, kto ci będzie wypalał płytki, jak wpadnę pod samochód?"
I już się wkurzam na myśl, że za chwilę przyjdzie do pracy i skończy się błogi spokój, bo znów się będzie podniecał wczorajszym zamachem.,
Witchma - 20 Października 2010, 15:18
Nacieszyłam się wolnością od instrukcji całe dwie godziny
terebka - 20 Października 2010, 16:04
Skaleczyłem się w opuszek palca wskazującego i środkowego prawej dłoni. Noż, stukanie w klawiaturę tylko małym i serdecznym palcem to jakaś chińska tortura
Kai - 20 Października 2010, 18:00
Niewygodne na pewno.
Wkurza mnie to, że nie mogę słuchać Rebel TV bo wszyscy siedzą, oglądają wiadomości i się ślinią.
Witchma - 20 Października 2010, 20:45
Kierowcy z kierunkowskazowstrętem.
feralny por. - 20 Października 2010, 20:47
Ale oni zawsze tam skręcają, to chyba nie muszą za każdym razem pozywać.
Witchma - 20 Października 2010, 20:53
Kai - 21 Października 2010, 09:57
Wkurza mnie mój organizm, nie chce się na nic zdecydować.
dalambert - 21 Października 2010, 10:05
| Kai napisał/a | | Wkurza mnie mój organizm, nie chce się na nic zdecydować |
Może to i lepiej , jak się zdecyduje , to możesz mieć przechlapane
Kai - 21 Października 2010, 10:12
Ale przynajmniej będę wiedziała, czego się trzymać. Wrrr...
dalambert - 21 Października 2010, 10:14
Kai, alo gorzej - co puścić
Kai - 21 Października 2010, 10:16
Rzuciłam trzy słowa, czwartym było "Palikot" i niechcący rozpętałam dyskusję na 3 godziny. Goopia baba ze mnie, żeby o polityce się głośno odzywać.
shenra - 21 Października 2010, 10:43
Jakiż syf ludzie robią w domu. Szlag, ale nikt po sobie nie posprząta. Ja pier....
ilcattivo13 - 21 Października 2010, 10:52
shenra, kiedyś nocowałem u kumpla w Warszawie i jak wszedłem do jego mieszkania, to miałem wrażenie, że jestem na plaży A że z przyzwyczajenia od razu zdjąłem buty, to potem miałem pełno piachu w skarpetach Na szczęście łazienka była w miarę czysta i dało się wymyć.
Witchma - 21 Października 2010, 10:57
| Kai napisał/a | | Goopia baba ze mnie, żeby o polityce się głośno odzywać. |
Tak mi się klasyka przypomniała
shenra - 21 Października 2010, 10:57
ilcattivo13, widzisz, a ja w łazience odkryłam garderobę najmniej siedem wcieleń małych i dużych. Królestwo Tysiąca i Jednego Okruszka w kuchni, toczących wojnę z Nibynaczyniolandią, gdzie ofiary tejże potyczki walały się niesfornie po podłodze. Strefy zrzutu ichniejszego pokoju to się boję nawet opisywać, bo mogą to czytać ludzie o słabych nerwach.
Kai - 21 Października 2010, 11:03
shenra, ja do pokoju latorośli to się też boję wchodzić. To chyba jednak norma, ale jakoś mnie to nie cieszy Tym bardziej, że to co zbędne, ląduje zwykle na moim biurku
shenra - 21 Października 2010, 11:14
Kai, młodej nie zamierzam sprzątać, wróci ze szkoły to będzie miała zajęcie Jak się z niego wywiąże to może dostanie nadziewane naleśniki, a jak nie...cóż
dalambert - 21 Października 2010, 11:28
| shenra napisał/a | | Jak się z niego wywiąże to może dostanie nadziewane naleśniki, a jak nie...cóż |
Zjesz sama, a ją przywiążesz do krzesła co by sobie popatrzyła na konsumpcje
shenra - 21 Października 2010, 11:31
dalambert, no ba!
Kai - 21 Października 2010, 11:35
Krupnik?
Ja też nie sprzątam po młodym, bo nie mam w ogóle pojęcia, jak on się tam porusza. Brakuje chyba tylko perkusji Zwykle zaczyna się od ataku Kłębowiska Wściekłych Kabli, potem leci na łeb desant starosprzętowy, potykam się o jedną z gitar, która złośliwie podstawia mi gryf i zwykle w tym momencie robię odwrót.
ilcattivo13 - 21 Października 2010, 13:45
shenra, tylko nie zaglądaj za poduszki na kanapie, bo skarpety mogą już być toksyczne
|
|
|