To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

nimfa bagienna - 19 Października 2010, 19:43

I o to właśnie ją podejrzewam. O bezwzględne wyrachowanie i zwyczajne cwaniactwo.
A ludzie to łykają. Słodziutki lukier im smakuje. :mrgreen:
Witchma napisał/a
Ale że co... przyczepiła sobie ogonek, uszka na czubku głowy i plączą jej się nóżki, jak chodzi...? ;P:

Dokładnie. Wręcz czekam, aż dla podkreślenia swej dziecięcej nieporadności zacznie seplenić. :mrgreen:

Witchma - 19 Października 2010, 19:46

nimfa bagienna, testowo rzuć jej kłębuszek włóczki do zabawy i porozstawiaj gdzieniegdzie spodeczki z mleczkiem. I czekaj na efekty :D
Kai - 19 Października 2010, 19:48

nimfa bagienna, i o kuwecie w kącie nie zapomnij :P Zapaszek odchodów może przecież zniszczyć każdy imidż.

Czy mówi "sję" zamiast "się" i tak dalej?

nimfa bagienna - 19 Października 2010, 19:48

Strata energii. W drodze po kłębuszek potknie się, przewróci i stłucze sobie kolanko. Zacznie płakać i poprosi, żeby jej kłębuszek przynieść, bo cierpi i nie może się ruszać. I - głowę daję - ktoś jej ten kłębuszek przyniesie. :mrgreen:
Kai - 19 Października 2010, 19:49

nimfa bagienna, więc po czym wnosisz, że to kobieta sensowna? :shock:
nimfa bagienna - 19 Października 2010, 19:51

Bo są chwile, kiedy zapomina o imidżu słodkiej idiotki. Na bardzo krótko. Ale w ciągu tych krótkich chwil widać potencjał, który w niej tkwi.
Godzilla - 19 Października 2010, 19:57

A krew się nie leje?
merula - 19 Października 2010, 19:59

kurcze, to straszne, chwila nieuwagi i ludzie się takich przerażających rzeczy jak potencjał dopatrują :wink:

ale znam takie. i takie "zaopiekuj się mną, jestem taka sama i bezradna".

nimfa bagienna - 19 Października 2010, 20:01

Godzilla napisał/a
A krew się nie leje?

Ależskąd. To prawdziwa artystka. Ja początkowo też się nabrałam.
Jako specjalistka od kreowania wizerunku zrobiłaby majątek. :mrgreen:

Ozzborn - 19 Października 2010, 20:01

ja tam bym nie miał nic przeciwko temu, żeby jakaś ładna-bezradna chciała żebym się nią zaopiekował ;P:
feralny por. - 19 Października 2010, 20:02

Ozzborn, uważaj, bo życzenia czasem się spełniają. :twisted:
Kai - 19 Października 2010, 20:04

nimfa bagienna, jej wybór. Ale słodkie idiotki na dłuższą metę tracą i chyba byłoby dobrze, aby dać jej to do zrozumienia.

Druga wersja to "szczera rozmowa". Czasem daje skutek, a czasem nie.

nimfa bagienna - 19 Października 2010, 20:05

Mogę ci dać telefon, Ozzi. Będzie twoją wierną wyznawczynią - dopóki będziesz w nią patrzył jak w obraz i dopóki cię na to stać.

edit: Kai, rozmowa to strata czasu. Kiedyś próbowałam. Odpowiedzią był atak płaczu - równie histerycznego, co udawanego.

shenra - 19 Października 2010, 20:05

Wrrr, zgubiłam scenę. Poszła sobie i nie chce wrócić :evil:
Kai - 19 Października 2010, 20:08

merula napisał/a
ale znam takie. i takie zaopiekuj się mną, jestem taka sama i bezradna.
Wrrr ja znam takich w męskiej wersji. Nie wiem, co gorsze. :twisted:
Ozzborn - 19 Października 2010, 20:11

nimfa bagienna napisał/a
Mogę ci dać telefon, Ozzi. Będzie twoją wierną wyznawczynią - dopóki będziesz w nią patrzył jak w obraz i dopóki cię na to stać.

"Cześć, dostałem Twój tel. od Hani, słyszałem, że jesteś bezradna czy mogę się tobą zaopiekować?" :mrgreen:

Nina Wum - 19 Października 2010, 20:12

Nimfo, widzę, że płoniesz słusznym gniewem.
:mrgreen:
Na słodką sposób jest jeden, acz nieprosty - trzeba ją zmusić do dźwigania czegoś ciężkiego, przed dłuższy czas. Albo do umycia góry garów. Wyrażane omdlewającym głosikiem protesty należy zignorować. W pewnym momencie lukier się złuszczy i spod cienkiej warstwy sierotki wygląda łuskowaty, rozwścieczony babiszon z trąbą pełną ostrych zębów. :lol:
Ozzi, chłopie, nie wiesz, co mówisz. Taka programowo bezradna łaskawie pozwoli Ci się sobą zaopiekować, ale prędzej tatarakiem porosnę, niż doczekasz się od niej słowa wdzięczności.
Za to gdy Ty, dajmy na to, zaziębisz się albo padniesz na nos ze zmęczenia, bezradnej to umknie - będzie zbyt zajęta skupionym wpatrywaniem się we własny pępek.

shenra - 19 Października 2010, 20:13

Ozzborn pamiętaj, że musisz jej specjalne ramki kupić.
nimfa bagienna - 19 Października 2010, 20:13

Ozzborn napisał/a
nimfa bagienna napisał/a
Mogę ci dać telefon, Ozzi. Będzie twoją wierną wyznawczynią - dopóki będziesz w nią patrzył jak w obraz i dopóki cię na to stać.

Cześć, dostałem Twój tel. od Hani, słyszałem, że jesteś bezradna czy mogę się tobą zaopiekować? :mrgreen:

Widzę, że pałasz chęcią. :idea: :mrgreen: :wink:

Witchma - 19 Października 2010, 20:14

Ozzborn napisał/a
Cześć, dostałem Twój tel. od Hani, słyszałem, że jesteś bezradna czy mogę się tobą zaopiekować? :mrgreen:


A ona na to:

nimfa bagienna napisał/a
atak płaczu - równie histerycznego, co udawanego.


:lol:

merula - 19 Października 2010, 20:14

nimfa, a mówi też takie słodkie "mrauuu"?
shenra - 19 Października 2010, 20:17

merula napisał/a
a mówi też takie słodkie mrauuu?
Merda ogonem i ociera się o jego kostki :mrgreen:
nimfa bagienna - 19 Października 2010, 20:17

Merula :!: Znasz ją :?: :?: :?: :?: :?: :mrgreen: :wink:
Nina Wum - 19 Października 2010, 20:18

Jeśli mówi - ubić, a bez ceregieli! :wink:
Źle mi się robi, kiedy pełnoletnie humanoidy mówią "mraaau".

Lynx - 19 Października 2010, 20:35

Ozzborn, jeśli lubisz być przeżuty, wyssany i wypluty. Jak niepotrzebny śmieć, bo się znalazł zasobniejszy "opiekun". I jeszcze to będzie twoja wina. :twisted:
Ozzborn - 19 Października 2010, 20:35

nimfa bagienna napisał/a
Widzę, że pałasz chęcią. :idea: :mrgreen: :wink:

No ja ogólnie pałam chęcią... nie widać po mnie? ;P: :mrgreen:
Nina Wum, w tej sytuacji nie do końca na słowa bym liczył :wink:

Martva - 19 Października 2010, 20:40

Nina Wum napisał/a
Źle mi się robi, kiedy pełnoletnie humanoidy mówią mraaau.


Na wszelki wypadek, jeśli kiedyś spotkamy się w realu - przypomnij mi o tym :D

Nina Wum - 19 Października 2010, 20:45

Rozbrajasz mnie, Ozzi. :D
Wbrew temu, o czym poucza nas literatura, sierotkowate okazy ludzkie rzadko buchają wulkanem namiętności. Za dużo pary idzie w zamartwianie się, dołowanie się i wszelkie inne czynności ściśle wsobne.

Martva - do usług. :mrgreen:

nimfa bagienna - 19 Października 2010, 20:47

Nina Wum napisał/a
Źle mi się robi, kiedy pełnoletnie humanoidy mówią mraaau.

Podaj mi dłoń, siostro. :lol:

Ozzi, Wokulski chciał się zaopiekować Belą Łęcką i na co mu przyszło. :mrgreen:

Agi - 19 Października 2010, 20:55

Ozzborn, Taka mala, działa na facetów od zawsze. :lol:
Szczególnej uwadze polecam ten fragment:
"Proszę pana niech się pan nie napala
Niech pan weźmie coś ciężkiego i w łeb
Ona duża proszę pana, ona krowa..."
Cytuję z pamięci, bo nigdzie nie mogę znaleźć zapisanego tekstu.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group