To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Witchma - 14 Października 2010, 12:41

Kurczę, palce mi się dzisiaj plączą, wszystko muszę przepisywać dwa razy, a przed chwilą zamieniłam "stałość" na "jakość", a zaraz potem na "spójność" :roll: Brak snu jest zły.
shenra - 14 Października 2010, 12:49

Witchma, dasz radę. Może dobrą kawusię?
Witchma - 14 Października 2010, 12:51

shenra, ja po kawie usypiam :mrgreen:
shenra - 14 Października 2010, 12:52

Z prundem? ;P:
Witchma - 14 Października 2010, 12:55

Ja mam dzisiaj angielski, nie może wyglądać, jakbym świętowała Dzień Edukacji Narodowej jeszcze przed lekcjami ;P:

Zaaplikowałam sobie białą herbatę, zaraz powinna zacząć działać ;)

shenra - 14 Października 2010, 12:57

Trzymam kciuki, bo jak Ci tak zostanie do końca dnia, Ty wiesz co się będzie działo? :shock: :lol:
Chal-Chenet - 14 Października 2010, 13:43

shenra napisał/a
shenra, ja po kawie usypiam :mrgreen:

Zerwij plomby na jakimś sklepie z dopalaczami i po problemie. ;P:

Witchma - 14 Października 2010, 13:45

Chal, myślisz, że jeszcze coś zostało w tym koło mnie...? Policja go z podejrzanym zapałem pilnowała przez kilka dni :D

edit: literówka

Chal-Chenet - 14 Października 2010, 13:52

To faktycznie, pewnie poszło na 'potrzeby własne'. :D
Martva - 14 Października 2010, 16:15

Kończą mi się zapięcia do broszek, dawno temu zamówiłam dwadzieścia a teraz patrzę - cztery. Magia jakaś. A oczywiście w sklepie w którym chcę zamawiać różne rzeczy w najbliższym czasie, bo jest duży wybór drutu, zapięć ni ma. Sniff.
Anonymous - 14 Października 2010, 16:37

Facebook zwariował i rozsyła wszystkim spam z wirusami. A adresu administratorów znaleźć nie można. :evil:
ilcattivo13 - 14 Października 2010, 17:23

illianna napisał/a
... i wapno...


hmmm, u nas "żre" się wapno prawie że "na worki", przy każdej "okazji", a we Francji wapno można przepisać pacjentowi tylko w przypadkach kilku schorzeń (najczęściej alergiczno-podobnych). Za bardzo rozwala nerki i jest na liście leków niebezpiecznych.

To chyba tak jak z punkcjami zatok - u nas ciągle robi się punkcje zatok, podczas gdy w krajach cywilizowanych od ponad dwudziestu lat tego się nie robi, bo to w niczym nie pomaga, a wręcz bardziej szkodzi, bo łatwiej potem o infekcje...

Chyba jesteśmy ździebko w tyle pod względem medycznym...

Kai - 14 Października 2010, 17:27

Żerań, też dostałam, wrrrr... na szczęście nie kliknęłam. Przeczucie jakieś.
Ozzborn - 14 Października 2010, 20:26

Kai napisał/a
Przeczucie jakieś.


Hmm ciężko nie przeczuć, patrząc na link, albo opis linka :lol:

Kai - 15 Października 2010, 08:36

Ozzborn, zdaje się, że nie tak bardzo, skoro parę osób się u mnie w firmie nabrało.
joe_cool - 15 Października 2010, 08:40

Cóż, niektórzy klikają wszystko, co im poczta przyniesie - totalnie bezmyślnie :roll:
Kai - 15 Października 2010, 08:51

joe_cool, do mnie przyszło niby od nureczki. Gdyby nie to, że nie miała chyba żadnego powodu pisać do mnie w ogóle (chyba! :wink: ) a już szczególnie na FB, skoro tu bywam częściej niż tam, poza zaproszeniem do gry albo innej zabawy, które zwykle załatwiam hurtem raz na jakiś czas, też mogłabym stracić czujność.

WRRRRRRRRRRRRRRRRRR! Znowu u nas na schodach kogoś napadli, bezczelnie, o 14. Przyjdzie się pożegnać z ulubioną kurtką, a przywitać z niemodnym płaszczem z lumpeksu i tonfą w rękawie. Bo gazem pieprzowym to ja sobie na tym naszym wygwizdowie mogę pomidora popieprzyć :evil: :evil: :evil:

joe_cool - 15 Października 2010, 11:15

Do mnie przyszło od Kasi Kosik, napisane jakimś dziwnym angielskim z mnóstwem byków, a do tego w treści wiadomości był dziwny link - nie wiem, w jakim bym musiała być stanie, żeby wziąć to za dobrą monetę...
shenra - 15 Października 2010, 11:30

Też dostałam od nureczki i jeszcze od jednego znajomego. Na szczęście nie zrobiłam sobie kuku.

Kai, bosz :shock: Przerażasz.

Kai - 15 Października 2010, 11:37

Aaaa, teraz rozumiem, o czym mówisz :D Gmail wyświetla pierwsze zdanie wiadomości, stąd wiedziałam, kto mi przesłał wiadomość, ale nie widziałam ani tekstu, ani linka, bo do wiadomości nie weszłam - akurat miałam młyn straszliwy. Dopiero jak Żerań napisał, to zajarzyłam. Ale tak naprawdę przeczytałam dopiero parę minut temu :mrgreen:

shenra, dawniej u nas się to zdarzało kilkanaście razy w roku. Schody są nieoświetlone, a przedtem jeszcze były zarośnięte chaszczami. Ale monitoring to dopiero teraz raczą zainstalować. :evil:

Hubert - 15 Października 2010, 11:55

Wkurza mnie mój komputer. :evil:
terebka - 15 Października 2010, 11:56

hej-ho, hej-ho... czyli proza życia. Do zobaczenia za nieco ponad osiem godzin :cry:
shenra - 15 Października 2010, 12:17

Nie znoszę ludzi, którzy wmawiają mi, jak w Żyda chorobę, sprowadzają do poziomów małowartościowego *beep*, w zasadzie czuję się, jak bąk, który ktoś niechcący wypuścił, udaje że to nie jego i chce o nim jak najszybciej zapomnieć. :evil:
Martva - 15 Października 2010, 12:26

Ciemno jest, a ja mam od cholery rzeczy do sfocenia :evil:

shenra, trzym się i nie daj.

Kai - 15 Października 2010, 12:32

shenra, użyłaś takiego porównania, że mogę tylko powiedzieć, trzymaj się i śmierdź wrogom.

Mój wolny weekend poszedł na misie. :evil:

shenra - 15 Października 2010, 12:37

Kai, wiem, bo robienie ze mnie jakiegoś kurna potwora to zdaje się tradycja taka. Dzień bez sprowadzenia mnie do poziomu podłogi i zdeklasowania wszystkiego co robię, dniem straconym. Normalnie chwilami idzie się pociąć. Zaczyna mi po mału brakować chęci do wmawiania sobie, że to wszystko nie jest prawdą. :evil:
Kai - 15 Października 2010, 12:57

shenra, bo są tacy ludzie, którzy bez wdeptywania kogoś w glebę (czytaj: sprowadzania do takiego poziomu, na jakim sami funkcjonują) nie umieliby istnieć. Trzeba ich po prostu olewać, chyba, że jednorazowe wyrzucenie z siebie pretensji miałoby szansę odniesienia skutku.
shenra - 15 Października 2010, 13:00

Wątpię, zbyt głęboko zakorzenione przyzwyczajenie.Fak.
Agi - 15 Października 2010, 13:19

shenra, nie daj się! Przytulam. :D
illianna - 15 Października 2010, 13:47

ilcattivo13 napisał/a
hmmm, u nas żre się wapno prawie że na worki, przy każdej okazji, a we Francji wapno można przepisać pacjentowi tylko w przypadkach kilku schorzeń (najczęściej alergiczno-podobnych). Za bardzo rozwala nerki i jest na liście leków niebezpiecznych.
ja tam nie żrę, a na dodatek nie piję mleka, najwyżej przetworzone typu kefir, ale jak ktoś pije dużo czarnej kawy, nie lubi nabiału, to może sobie w sytuacji kurczów zafundować saszetkę lub dwie, kwestia diety.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group