Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ihan - 2 Października 2010, 12:40
Pewno tubką na zgięciu. Tak mi wyobraźnia podpowiada, ale niech Martva sama opowie.
Kai - 2 Października 2010, 12:42
Martva, yyyy? Delikatne masz palce, kremem?
Ontopowo: nie chce mi się tłumaczyć, a mam DUŻO.
Martva - 2 Października 2010, 12:50
Cholerną resztką cholernego sreberka podwieczkowego.
ihan - 2 Października 2010, 12:51
Martva, to pech. W USA byś majątek od producenta wygrała.
Chal-Chenet - 2 Października 2010, 13:06
Pech. Taka głupotka potrafi popsuć humor.
mBiko - 2 Października 2010, 14:59
Humor to mi popsuła jakaś menda, która o trzeciej nad ranem obudziła nas domofonem.
ketyow - 2 Października 2010, 23:28
Najfajniejszy gość jakiego poznałem w akademiku jest stałym userem pclaba Nie wiem jednak, który wątek najlepiej pasuje by oddać to co czuję
Lynx - 3 Października 2010, 12:05
Terminy komisji lekarskich. To, że od tego zależne są świadczenia rodzinne. I co z tego, że dostanę pieniądze z wyrównaniem, jak istnieje taka opcja, że dopiero w grudniu? Szlag.
I przez to nie mam szans czegokolwiek zaplanować.
A, i jeszcze nie dostałam pisma z podaniem terminu komisji. Podanie złożyłam 8 września. Fajnie jest.
Kai - 3 Października 2010, 12:10
ketyow, nicka na PW?
Lynx, tak to jest, ja czekam na operację w rodzinie, zapewne będę jedyną "opiekunką", trzymam urlop, żyję w niepewności czy jutro nie będę musiała jechać i załatwiać sprawy szpitalne, zamiast pracować.
mBiko - 3 Października 2010, 16:22
Nieplanowane wydatki.
Martva - 3 Października 2010, 17:02
Pójść na psacer, zabrać aparat, ale bez karty pamięci - to właśnie ja.
mBiko - 3 Października 2010, 17:07
W sumie to też mnie złości, mieliśmy iść z Potworem i aparatem do parku, żeby wykorzystać słoneczne popołudnie, ale niespodziewana wizytacja nam to uniemożliwiła.
Witchma - 3 Października 2010, 18:56
Migrena
shenra - 3 Października 2010, 18:57
Witchma, (tuli_tuli).
Mógłby mnie ktoś w zad kopnąć?
(w sumie to nie ma odpowiedniego wątku, gdzie mogłabym tę zacną prośbę umieścić )
mBiko - 3 Października 2010, 18:59
shenra, w każdym jednym.
Kooooooops!
Witchma - 3 Października 2010, 18:59
shenra, <kop, kop>
shenra - 3 Października 2010, 19:04
Spasiba, od razu poczułam siły życiowe
merula - 3 Października 2010, 19:21
shenra, <kopaswdupas>
Rafał - 4 Października 2010, 07:25
Jakiś cholerny kolec od cholernych jeżyn wlazł mi pod skórę na zgięciu palca wskazującego (na wierzchu) i został. I napierdziela, a nie ma jak go wydłubać, bo cały sieci pod skórą, gdzieś na samym stawie, a nie ma śladu po miejscu wejścia (na początku - phi, kto by się jakimiś tam kolcami przejmował ). Może się, cholerka, wchłonie?
baranek - 4 Października 2010, 07:43
sam siebie wkoorwiam. wdałem się w jakąś beznadziejną dyskusję o legalizacji marihuany na forum qfanta i wyszedłem na dętego bufona i głupka. głupka bym jakoś zniósł, nie pierwszyzna dla mnie...
Kai - 4 Października 2010, 07:44
Prędzej otoczy ropą i w końcu wypłynie, co zdaje się już zaczyna się dziać. Zrób sobie opatrunek z maści ichtiolowej, ona doskonale ściąga takie infekcje. Ja, jako ja, siadłabym do tego z lupą i wysterylizowaną igłą i poszukałabym drania , ale Tobie tego nie radzę robić, bo to a) ryzykowne, b) bolesne, c) skutek niepewny.
baranek, odwieczny problem kopania się z koniem na forach.
Witchma - 4 Października 2010, 07:59
Kolejne nieprzewidziane wydatki
baranek - 4 Października 2010, 08:02
Witchma, weź nic nie mów. pojechaliśmy wczoraj kupić fartuszek dla Glusia. farbki zamierzam bowiem uruchomić. fartuszka oczywiście nie było, ale było mnóstwo innych rzeczy. nie wiem jak ja dociągnę do piętnastego z osiemdziesięcioma złotymi w portfelu. a jeszcze Copernicon po drodze. trzeba będzie jakieś przelewy cofnąć chyba.
e: a buty Magdalenki są naprawdę śliczne.
Anix - 4 Października 2010, 08:36
Dostałam pismo wzywające mnie do opuszczenia mieszkania...
Jestem w proszku, nie wiem co teraz. Mam wrażenie, że coś się we mnie zawaliło...
Godzilla - 4 Października 2010, 08:40
Anix, była jakaś umowa? Jest jakiś termin, w którym masz się wyprowadzić? Czy tak z dnia na dzień? Jest na sali prawnik? Była wcześniej mowa że chcą abyś się wyprowadziła, czy tak nagle i do widzenia?
Ozzborn - 4 Października 2010, 08:44
Anix, pamiętaj o instruktażu starszego pana z fajką!
Anix - 4 Października 2010, 08:45
Dostałam termin do 15.10 i tyle. Nic wcześniej nie przychodziło. Głównym najemcą jest moja nieżyjąca od roku babcia, ja płacę regularnie, nie ma na mnie skarg, jestem w porządku wobec opłat.
Ozzborn, kiedy ja zdążyłam zapomnieć, co mam zrobić ;( jestem beznadziejna, wiem...
Jedenastka - 4 Października 2010, 08:49
| Lynx napisał/a | | A, i jeszcze nie dostałam pisma z podaniem terminu komisji. Podanie złożyłam 8 września. |
Nie powinno tak być. Lynx, nie orientuję się w sprawie świadczeń rodzinnych ale pomyślałam, że być może chodzi o nasz kochany ZUS. Ja regularnie odwiedzam tę instytucję na komisjach lekarskich w związku z moim stanem zdrowia (a właściwie brakiem zdrowia). I też zdarzyło mi się raz długo czekać na termin (w międzyczasie aktualne świadczenie oczywiście się skończyło). Coś mnie tknęło, wykonałam kilka telefonów do ZUSu i udało mi sie ustalić, że moje papiery utknęły gdzieś między pokojami. Może zrób to samo? W końcu trafiłam na naprawdę miłą kobietę, która wyznaczyła mi szybki termin komisji jeszcze w czasie rozmowy telefonicznej. Powodzenia!
dalambert - 4 Października 2010, 08:49
Anix, mam powtórzyc, NIE opuszczaj = wręcz odmów powołująć się na trudną sytuację osobistą / jest na sali np.lekarz/ względy społeczne itd. wytrzymaj do 1 listopada / od listopada do kwietnia eksmisji przeprowadzać nie wolno/ a i eksmisja musi być poprzedzona WYROKIEM sądu - jak dostaniesz pozew to się zobaczy i zastanowi nad argumentami + ewentualna apelacja.
Żyjesz w państwie prawa to korzystaj, a nie się bój -
Godzilla - 4 Października 2010, 08:49
Nie umiem pomóc, więc mogę tylko przytulić. Może jednak ktoś coś konkretnie doradzi w tej sytuacji, ma już doświadczenie z takimi sprawami, a na dodatek paragrafy zna?
Edit: Dalambert działa! Słuchaj Dalamberta!
|
|
|