Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Lynx - 20 Września 2010, 11:18
Cudownie zorganizowany kurs. Nie dość, że nie ma jeszcze ostatecznej rozpiski planu zajęć (zaczynają się 24.09. w czwartek ) to z tego co mi pokazano na chwilę obecną to część zajęć ma te same terminy, czyli muszę się rozdwoić, albo z jakichś zrezygnować, a część planu jest tak ułożona, że nie będzie mnie w domu po 12 godzin. Chyba na część będę musiała chodzić z Jarkiem. Będzie wesoło...
ketyow - 20 Września 2010, 12:10
Muszę jechać pojutrze do głównej siedziby Euro, bo przecież jak nie zrobi człowiek burzy to nie zobaczy na oczy regulaminu przyznawania premii. A potem to jest "ucinamy 20% za słabe wyniki" i nikt nie może powiedzieć słowa przeciw temu, bo żaden z pracowników tego regulaminu na oczy nie widział nigdy. Na dodatek system przyznawania premii jest tak skonstruowany, że od dziś nie sprzedaję telewizorów, bo mi utną 150 zł. Muszę mieć wyrobione 12% akcesoriów w stosunku do dużego sprzętu. Czyli jak sprzedam tv za 4000 zł, to muszę do niego dorzucić kabli za 480 zł... Co jest oczywiście niewykonalne. Bo jak zaproponuję kino czy bluraya, to jest jeszcze gorzej, bo to też nie są akcesoria. Oczywiście nie ja jeden mam taki problem, więc nie wiem kto dziś będzie sprzedawał. W niektórych Euro towar wypisuje się na kierownika i statystyki się nie psują, ale u nas kierownik robi wszystko, żebyśmy my nie zarobili.
Anonymous - 20 Września 2010, 13:17
To w zasadzie powinno iść do Ciszy wyborczej, ale jak przeczytałem pierwszą stronę w "Gazecie Wyborczej", to trochę ciśnienie mi skoczyło. Rząd chce zaproponować Komisji Europejskiej likwidację dopłat unijnych dla małych i średnich przedsiębiorstw, a w zamian zaproponować im pożyczki, które trzeba będzie spłacać. Innymi słowy, jak Żerań w biznesplanie dla Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości zapisał, że stronę agencji literackiej i parę fajnych bajerów na stronie (portal społecznościowy np.) mogłaby sfinansować Unia, to może już tego nie sfinansować, bo większość dopłat na lata 2007-2013 już podobno rozdana, a nowego otwarcia kranika z pieniędzmi nie będzie. Pozostają dopłaty samorządowe, czy gminne, więc tragicznie nie jest, ale chciałem, by firma - gdyby powstała - działała pod patronatem UE. *beep*!
P.S Ja trochę rząd rozumiem, ale i tak...Żal.pl ;/
dalambert - 20 Września 2010, 13:20
| Żerań napisał/a | | Ja trochę rząd rozumiem, ale i tak...Żal. |
a te dopłaty o Rząd z podatków miał dawać, czy Unia ze swojego ? Bo jak Unia to wychodzi na to, że rząd za kasę dziękuje i zmienia się w lichwiarza pożyczkodawcę
Anonymous - 20 Września 2010, 13:21
| dalambert napisał/a | a te dopłaty o Rząd z podatków miał dawać, czy Unia ze swojego ? Bo jak Unia to wychodzi na to, że rząd za kasę dziękuje i zmienia się w lichwiarza pożyczkodawcę |
To miało być z funduszy unijnych.
ilcattivo13 - 20 Września 2010, 13:32
Zgadza się - to miała być unijna kasa. Z jednej strony, to źle, że kasują te bezzwrotne dotacje, bo jednak "ździebko" biznesów rodzinnych dzięki nim powstało. Z drugiej strony, ludzie kombinowali na tej kasie jak mogli - zakładali firmy na członków rodziny, znajomych, a potem po dwóch latach (max) zamykali działalność.
IMHO wystarczyło przedłużyć minimalny okres prowadzenia działalności do 5 czy 7 lat i nie byłoby tyle kombinowania.
Fidel-F2 - 20 Września 2010, 15:27
Żerań, rzecz w tym, że jak weźmiesz dotację to ją sobie przetrawisz i wy... . i to by było na tyle. Jesli weźmiesz pożyczkę to sie ogarniesz (bo jeśli się nie ogarniesz to znaczy, że pomysł był kiepawy i przyznana w takiej sytuacji dotacja byłaby wyrzucaniem pieniędzy w błoto) oddasz ją a pieniądze będą dla innego obrotnego dla którego w pierwszej wersji by nie starczyło. Kolejną zaletą drugiego rozwiązania jest to, że nie chwieje systemem pożyczkowym i nie wprowadza zawirowań w konkurencyjnosci firm czyli działa stabilizująco na gospodarkę promujac dobre pomysły zamiast jakichkolwiek.
dzejes - 20 Września 2010, 15:42
O rany, zgadzam się z Fidelem!
Ozzborn - 20 Września 2010, 15:43
Czy wam tez się tak ostatnimi czasy niemożebnie dławi Jutub?
robert70r. - 20 Września 2010, 16:06
Ozzborn, dokładnie - głupi teledysk ładuje się jak żóóóóółłłłwwww.
Dziś wkurzyła mnie baba na poczcie. Byłem zapłacić za pewien kwartalnik. Baba weszła wprawdzie przede mną, ale stanęła tak jakoś niezdecydowanie (grzebiąc w torbie). Po lewej mam PKO, a po prawej - Pocztę. Podchodzę do okienka PKO, a ona, że co ja sobie myślę, ONA była PIERWSZA. Ja na to: pani nie BYŁA pierwsza, bo pani stała sobie tak jakoś po środku, więc niech pani zaczeka. Gdy ja podchodziłem, dalej grzebała w torbie...Ona znowu swoje... A racji nie miała, ale miała wózek z brzdącem...
Dodam, że nie mam Nic przeciwko wózkom i brzdącom w tychże wózkach. a także ich mamom.
Nie lubię głupot, o!
Ozzborn - 20 Września 2010, 16:18
może to jakaś pokrętna polityka przeciwpiracka
Kai - 20 Września 2010, 17:28
Ozzborn, niestety. Mnie też.
Bob1970r, czuj się szczęśliwy. Weszłam dzisiaj do delikatesów po wino - bardzo trudno, nie wiem czemu, dostać białe wytrawne - a przede mną stał facet zalany w trupa. Nie szkodzi, jego sprawa, ale zbączył się tak potwornie, że po prostu uciekłam... Obleciałam kilka innych sklepów, kupilam w końcu półwytrawne, a do tego wróciłam, jak się wywietrzyło - po mleko i wodę mineralną.
robert70r. - 20 Września 2010, 17:39
Kai, Facet w trupka zakonserwowany to mały pikuś. A co powiesz na starszą panią z klipsami w uszach... niezbyt ładnie pachnącą? Bynajmniej nie bezdomna ta pani - ma dom i rodzinę. Ja rozumie - starszy człowiek pomocy czasem wymaga. Sam nigdy nić nie mówię bo... starszy też kiedyś będę. Ale żeby aż tak sobie olewać higienę? Nie pojmę tego...
Anonymous - 20 Września 2010, 17:50
| Fidel-F2 napisał/a | | Żerań, rzecz w tym, że jak weźmiesz dotację to ją sobie przetrawisz i wy... . i to by było na tyle. Jesli weźmiesz pożyczkę to sie ogarniesz (bo jeśli się nie ogarniesz to znaczy, że pomysł był kiepawy i przyznana w takiej sytuacji dotacja byłaby wyrzucaniem pieniędzy w błoto) oddasz ją a pieniądze będą dla innego obrotnego dla którego w pierwszej wersji by nie starczyło. Kolejną zaletą drugiego rozwiązania jest to, że nie chwieje systemem pożyczkowym i nie wprowadza zawirowań w konkurencyjnosci firm czyli działa stabilizująco na gospodarkę promujac dobre pomysły zamiast jakichkolwiek. |
Fidel, ja to wiem. Dlatego powiedziałem, że częściowo tę decyzję rozumiem. Co nie zmienia faktu, że mi ciśnienie skoczyło, bo ewentualny zwrot pożyczki państwu oznacza, że miałbym mniej kasy na inne projekty. A co do ogarnięcia się z pomysłem: w tej chwili sytuacja wygląda tak, jak zdążyłem się zorientować, że i tak muszę się ogarnąć, bo w dotacjach, którymi się zainteresowałem, są regulacje nakazujące przetrwanie co najmniej 1 roku. Jeśli się nie utrzymam, to mi zwyczajnie każą zwrócić dotację. W tej chwili nie powiem dokładnie, jak to wygląda, musiałbym pogrzebać w archiwach, ale to nie działa w ten sposób, że ciągnie się kasę bez ryzyka; tak dobrze to nie ma. No, ale najpierw firma musi w ogóle powstać.
Fidel-F2 - 20 Września 2010, 18:16
Żerań, przetrwać rok z dotacjami i na ulgach IMHO nie jest znowu tak strasznie trudno skoro plan przynajmniej w ogólnym zarysie był przyzwoity.
Kai - 20 Września 2010, 18:21
Bob1970r, na ten temat trudno mi się wypowiedzieć, bo nie potrafię wyjść na zewnątrz z nieumytą głową i bez prysznica. Ale może kiedyś człowiekowi po prostu przestaje się chcieć? Myć się, prać, ubierać się starannie. Może kiedyś po prostu przestaje to człowiekowi przeszkadzać, albo przeszkody fizyczne są tak poważne, że się nie da?
robert70r. - 20 Września 2010, 18:32
Kai, Na razie nie mieści mi się to w głowie. Pogadamy za, powiedzmy, 30 lat.
Kai - 20 Września 2010, 18:38
Bob1970r, ja mam nadzieję, że jeszcze jako duch nie będę mogła się obejść bez mydła, balsamu, dezodorantów, proszku do prania - ektoplazma czy nie, ma pachnieć!
robert70r. - 20 Września 2010, 18:41
Kai, tak trzymaj!
Kai - 20 Września 2010, 18:54
I nie odpuszczę
W temacie - nienawidzę, kiedy ktoś mi biadoli.
ilcattivo13 - 20 Września 2010, 21:07
Zmarł mój bardzo daleki kuzyn (na oko ze sześć stopni pokrewieństwa w bok). Alkoholik z prawie dwudziestoletnim letnim stażem. Jakiś czas temu wysiadła mu wątroba i lekarze nie dawali żadnych szans. Był tylko o rok starszy, a w trumnie wyglądał na 80 lat, ale mówią, że i tak odżył w szpitalu...
Co mnie wk***wiło? Ma brata, rok ode mnie młodszego, który chleje tak samo. Ma matkę, która chleje na równi z synami (teraz już tylko z jednym). Oboje nie chcą, żeby im pomóc. Oferowaliśmy przenosiny do innej miejscowości, pomoc w wynajęciu stancji i znalezieniu pracy. W zamian prosiliśmy tylko o to, żeby poszli na odwyk. Nie chcą.
Już raz im próbowaliśmy pomóc. Obaj u mnie mieszkali i robili na budowie. Ale jeden wytrzymał bez picia 3 miesiące, drugi niecałe dwa. Mieli przynajmniej tyle kultury, że nie narąbali sieu mnie, tylko po powrocie do swojego domu.
To jeszcze mnie w sumie nie wk***wiło najbardziej. To, że pijani jak bela i śmierdzący na kilometr harą koledzy zmarłego przyszli czuwać przy zwłokach, też mną tak mocno nie zatrzęsło.
Ale jak przyszła taka jedna kretynka i nafaszerowanej środkami uspokajającymi matce-alkoholiczce przyniosła butelkę Amolu do wypicia, to myślałem, że idiotkę zaraz oknem wypierdzielę
Godzilla - 20 Września 2010, 21:10
ilcattivo13, najwyraźniej się nie poradzi...
Kai - 20 Września 2010, 21:11
ilcattivo13, to prawdziwa tragedia. Współczuję, ale z TYM się niewiele da zrobić, można tylko kląć.
ilcattivo13 - 20 Września 2010, 21:12
na to wygląda
Godzilla - 21 Września 2010, 10:57
Piorę pokrowce z poduszek-wałków z Ikei. OK, należy im się. Tylko dlaczego muszę je zdejmować ostrożnie nad sedesem, bo w środku lata mnóstwo piór z tych poduszek? Całe szczęście, że nie widzą tego dzieciaki, bo by mi te pióra pozabierały i zachowały na pamiątkę - czytaj, musiałabym je ściągać z całego mieszkania.
nureczka - 21 Września 2010, 14:22
Zapomniałam dokumentów.
Zapomniałam pieniędzy.
Boli mnie głowa.
W firmie reorganizacja.
Życie jest do *beep*.
Martva - 21 Września 2010, 16:58
Wróciłam od lekarza. On mówi, że jest lepiej, patrząc w wyniki badań. No wszystko fajnie, ale ja czuję że jest gorzej, z miesiąca na miesiąc. Sniff.
mBiko - 21 Września 2010, 18:16
Samopoczucie do *beep*.
Kai - 21 Września 2010, 18:22
Perspektywa operacji oka.
Niestety, to już nie zabawa.
baranek - 22 Września 2010, 12:01
smuci raczej... miałem dzisiaj iść przetestować toruńską 'metę' ale koleżance dziecko się rozchorowało [debiut przedszkolny]. trzymam kciuki za małego. i czekam do przyszłego tygodnia. 'meta' nie zając.
a tak marginesując, to się boję co będzie w przyszłym roku, jak Gluś pójdzie do przedszkola. toż to jakieś siedliska epidemii przeróżnych są.
|
|
|