Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Martva - 13 Września 2010, 20:45
Pierwszy raz w życiu włosy mi nie złapały koloru po farbie ziołowej, a nałaziłam się za odpowiednim odcieniem :/
I kupiłam po 40m drutu miedzianego 0,3mm (dobrze) i mosiężnego 0,4mm (źle). Myślałam że oba są tej samej grubości. Głupie 0,1mm, a robi różnicę
ketyow - 13 Września 2010, 21:15
Martva, gdzie kupujesz drut? Tzn. czy mają w jakimś sklepie sieciowym typu Obi, czy może zamawiasz gdzieś z neta?
Godzilla - 13 Września 2010, 21:19
Rodzina
Martva - 13 Września 2010, 21:24
ketyow, w empiku, dział z biżuterią. Posrebrzane wolę na Allegro, ale posrebrzanych mam zapas, chciałam cienkie kolorowe :/
ketyow - 13 Września 2010, 21:26
Eee, to raczej nie, ja tam drutu szukam do raczej bardziej technicznych niż plastycznych zastosowań
Martva - 13 Września 2010, 21:30
nie wiem ile go potrzebujesz i jakiego, ale rozejrzyj się przy okazji.
0,4 mam z Leroy Merlin, ale ciut za grube jak na moje potrzeby (albo za cienkie, jak spojrzeć z drugiej strony). w empiku jest 0,4 0,6 0,8 i byc może 1mm. ale nie wiem czy sie opłaca.
Kai - 14 Września 2010, 07:25
| Adon napisał/a | | Ja po prostu tak mam, albo moje gardło/krtań/oskrzela (niepotrzebne skreślić) są tak wrażliwe i długo dochodzą do siebie. |
Albo nikt Cię swego czasu dobrze nie przebadał, nie doleczył i teraz każde przeziębienie po prostu nasila coś, co siedzi cały czas. Spróbuj napar z majeranku na noc, to przynajmniej łagodzi.
W temacie: przymulająca pogoda, wiecznie zmarznięte współpracownice (we trzy siedzimy w krótkich rękawach, bo pozostała ekipa ma po dwa swetry ) i dogrzewa się klimą. Po prostu nie chce mi się wierzyć, że odczucia termiczne ludzi mogą być aż tak różne. Dodam, że nasza trójka jest w różnym wieku, różnej postury i w ogóle nie ma ze sobą nic wspólnego.
Zgaga - 14 Września 2010, 12:17
Wznowili wiekopomne dzieło Kazimierza Moszyńskiego: Kultura ludowa Słowian. I to jest powód do radości, ale... Ale 3 t. z atlasem ok 300 zł.
Mda...
hrabek - 14 Września 2010, 12:30
| ketyow napisał/a | | obrabowanej ze mnie kasy też raczej nie odzyskam. |
Przeczytaj dokładnie regulamin premiowania. Jeśli jest w nim mowa za co się dostaje premię i nie ma mowy o tym, że nie dostaje się premii np. przez pierwsze 3 miesiące, to ci się należy. Jeśli w jednym z punktów jest napisane, że premia ma charakter uznaniowy, przy jednoczesnym wyliczaniu punktów, które należy spełnić, żeby je zdobyć, to jej uznaniowość jest bzdurą.
Przerabialiśmy to z żoną, gdy na odchodne firma powiedziała jej, że nie dostanie premii za 4 miesiące pracy, mimo że spełniła wszystkie wymagania wymienione w regulaminie. Dyrektor personalna wyśmiała moją żonę i w twarz jej powiedziała, że jej się nie należy, bo premia ma motywować pracownika do pracy, a jak odchodzi to mu się nie należy (punkt o motywowaniu był w regulaminie). Poszliśmy do prawnika i po jednym piśmie od kancelarii nagle się okazało, że kasa z premii wpłynęła. Podobno niezłą jazdę mieli na górze, jak pismo wpłynęło
Życzę Ci takiego samego rozwiązania sprawy.
Adon - 14 Września 2010, 22:42
| Kai napisał/a | | Albo nikt Cię swego czasu dobrze nie przebadał, nie doleczył i teraz każde przeziębienie po prostu nasila coś, co siedzi cały czas. Spróbuj napar z majeranku na noc, to przynajmniej łagodzi. |
No właśnie nie wiem. X ich było i w Polsce i w UK, lekarze w sumie z Polski, Szkocji, Anglii i Portugalii. Obsłuchiwali, opukiwali, zaglądali w gardło i żaden nie stwierdził niczego konkretnego. I mam tak od lat. Przeziębienia przechodzę łagodnie, ale kaszel potrafi się wlec za mną nawet ze 2 miesiące.
Wypróbuję napar, jak mi nie minie do powrotu z Londynu. Póki co inne powietrze podziałało pozytywnie, choć niby morskie powietrze w Aberdeen powinno być zdrowsze (w zeszłym roku w ogóle nie chorowałem, a w tym, poniekąd z własnej głupoty, się zaziębiłem).
Godzilla - 14 Września 2010, 22:47
Mi kazali dużo pić, i to wody mineralnej, żeby nawilżyć gardło, podczas gdy taka herbata raczej wysusza. Nie wiem jak inne napitki. Trafił się też kiedyś płyn do płukania gardła, który fajnie działał, a był robiony w aptece na receptę - na pewno była tam gliceryna i vit. A+D3. Do tego inhalacje z soli fizjologicznej. My po jakimś pobycie z dzieciakami w szpitalu nabyliśmy elektryczny interes do inhalacji, tzn. nebulizator, można tam po prostu nalać w odpowiednie miejsce soli fizjologicznej, maska na twarz i włączamy na kilka minut.
Adon - 14 Września 2010, 22:50
Godzilla, też wypróbuję. Dużo wody mineralnej to nawet bardzo dobry pomysł.
Dzięki Wam za rady.
merula - 15 Września 2010, 10:00
można jeszcze ssać rozgryzioną kapsułkę witamin A+E, też dobrze robi na nawilżenie gardła.
Kai - 15 Września 2010, 10:16
I ma właściwości gojące. Tak, że gdyby się tam coś działo jednak...
Jeszcze się trzęsę.
Firma kurierska znowu zawiodła i nie dostarczyła oferty tam, gdzie trzeba. Kurier sobie pomylił budynek A2 z A4, w efekcie, gdybym nie zadzwoniła, komisja nie wiedziałaby o jej istnieniu.
To już jest któraś z kolei firma kurierska, która się myli (włącznie z regionem Polski), nie umie znaleźć adresu, dostarcza z opóźnieniem... po prostu mnie zatkało i nie wiem, co powiedzieć, żeby nie było to "mięso".
Anonymous - 15 Września 2010, 10:21
| Godzilla napisał/a | | Trafił się też kiedyś płyn do płukania gardła, który fajnie działał, a był robiony w aptece na receptę - na pewno była tam gliceryna i vit. A+D3. |
To się nazywa "mieszanka nauczycielska"
ketyow - 15 Września 2010, 15:27
Dzięki hrabek, ale sęk w tym, że dostałem właśnie uznaniową choć słownie obiecano mi prowizyjną. Inny kumpel miesiąc wcześniej po takim "słownym" dostał, więc nie sądziłem, że nagle w bambuko będą robić. Będę dzwonił jeszcze do kadrowej (bo ciągle zajęte), podobno dobra kobieta a kierowników i dyrektorów rozstawia po kątach jak chce.
robert70r. - 15 Września 2010, 16:37
Kai, coś z czytaniem ze zrozumieniem u kurierów nie tak...
Kai - 15 Września 2010, 21:41
Bob1970r, ale OPR to my byśmy dostali i biuro pocztowe firmy, kuriera to by ew. zwrot kosztów przesyłki kosztowało
I nie, sądzę, że to nie jakieś dys- tylko normalny tumiwisizm. Firm jest dużo, klienci się znajdą i tak.
hrabek - 16 Września 2010, 10:11
| ketyow napisał/a | | Dzięki hrabek, ale sęk w tym, że dostałem właśnie uznaniową choć słownie obiecano mi prowizyjną. Inny kumpel miesiąc wcześniej po takim słownym dostał, więc nie sądziłem, że nagle w bambuko będą robić. |
Słuchaj, premia prowizyjna powinna być dokładnie wytłumaczona w regulaminie premiowania. No chyba, że to taka szara strefa. Ale jeśli jest o tym mowa w regulaminie, a podejrzewam, że jest, to przeczytaj czy przysługuje wszystkim, czy po jakimś stażu. Jak wszystkim, to bez łaski Ci się należy.
Premia uznaniowa - wiadomo, zależy od widzimisię i nie musi być jasno wytłumaczona w regulaminie premiowania. Wystarczy wzmianka, że kierownik ma prawo przydzielić wedle uznania. Premia prowizyjna musi być dokładnie wyjaśniona, żeby nie było nieporozumień. No chyba, że to firma krzak, ale wierz mi, że nie takie firmy krzak mają dokładnie opisane regulaminu premiowania, inaczej mogłoby je to drogo kosztować.
Oczywiście regulamin regulaminem, ale kierownicy wiedzą swoje. I premii Ci nie dadzą, bo nie. Ale wtedy wystarczy ich postraszyć prawnikami (a czasami nie wystarczy i trzeba zainwestować w pomoc prawną).
Dwa tygodnie temu dałem się przerobić na szaro. I to grubo. Pojechali ze mną (konkretnie z żoną, ale sam też sobie w brodę pluję) jak z małym dzieckiem. Sprawa zupełnie niezwiązana z Twoją. Jedyny wspólny punkt był taki, że nie wiedziałem, co mi wolno. Gdybym wiedział, to ja ich bym spuścił na drzewo. A tak mieliśmy niezłego stresa i teraz za to płacimy. Ale mam nadzieję, że koniec końców lepiej na tym wyjdziemy.
Pani pracownik kuratorium oświaty (bo sprawa dotyczyła szkoły) powiedziała mi, że trzeba znać swoje prawa, żeby móc z nich korzystać. Ja nie znałem i teraz za to płacę i będę płacić. Dlatego gorąco Cię namawiam do dokładnego zapoznania się z regulaminem premiowania. Tym bardziej, że sprawę podobną do Twojej też przerabiałem (takoż na grzbiecie żony, biedne moje Kochanie) i wiem doskonale, że pracodawca w takiej sytuacji nie ma szans bez względu na to, co powie Ci w twarz kierownik, czy dyrektor, którzy liczą, że podkulisz ogon i pójdziesz w swoją stronę.
Oczywiście możesz kadrową zapytać, one w końcu najlepiej znają przepisy prawa i jeśli jej rzucisz, że sprawy nie zostawisz, prawdopodobnie będzie w stanie przekonać szefostwo, że upór nie ma szans, bo skończy się kosztami sądowymi, nadszarpniętą reputacją, a kasę i tak trzeba będzie zapłacić. Powodzenia.
Lynx - 16 Września 2010, 22:04
Zadzwoniłam dzisiaj do poradni specjalistycznej, w której "niby leczą" Juniora. A, że mamy spory problem, któy pani rejestratorce naświetliłam, to zarejestrował nas do specjalisty najszybciej jak to możliwe- na listopad. Bo: "pani doktor przyjmuje tylko raz wmiesiącu".
Ja się pytam grzecznie i jeszcze na razie spokojnie: co jest grane? Bo pani doktor "nie widzi potrzeby wizyt częściej niż 1 raz, maksymalnie 2 razy do roku". ^%$#(*&^@#$ może najlepiej wcale?!!!
Zadzwoniłam do innej poradni, mniej specjalistycznej i uzyskałam termin wizytu u lekarza tej samej specjalności na 5 października. Czyli można?
shenra - 17 Września 2010, 07:00
Hydraulik
Kai - 17 Września 2010, 08:35
Wkurza mnie, że przez wrzaskliwe dyskusje wokół nie mogę poskładać dwóch myśli do kupy.
robert70r. - 17 Września 2010, 08:41
Lynx, moja ciocia narzeka na ból pleców, poszła do przychodni i może owszem, zarejestrować się na wizytę w...grudniu w Sanitasie - teraz na przyszłą środę, ale za kasę. Idylla, nie ma co...
Kai - 17 Września 2010, 08:46
Może lepiej nie mówmy o służbie zdrowia, bo wątek osiągnie tysiąc stron w jeden dzień. Ja mam lekarkę pod ręką, w przybudówce budynku firmy, ale po paru wyssanych z palca diagnozach, ewidentnych błędach i zwyczajnym braku wiedzy (fakt, że przez 14 lat nie zdążyła odnotować w mojej karcie, że jestem uczulona na sulfamidy) wolę nie chorować.
Martva - 17 Września 2010, 09:36
| Kai napisał/a | | Może lepiej nie mówmy o służbie zdrowia, |
Zwłaszcza że był ku temu osobny wątek, o ile się nie mylę.
Pogoda się znów spsuła. A jak się budzę rano, to mam wrażenie że jestem przeziębiona, dobrze że potem mija.
robert70r. - 17 Września 2010, 09:44
| Martva napisał/a | | Pogoda się znów spsuła. |
U nas 3 dzień z rzędu pada...
hrabek - 17 Września 2010, 11:06
Przeniosłem ostatnie posty do Rozmów Religijnych.
dalambert - 17 Września 2010, 11:18
hrabek, i berdzo słusznie
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 12:04
Pewne polskie wydawnictwo fantastyczne zmieniło sobie terminy wypłacania honorariów za przekłady. Powód - oczywiście nieśmiertelny kryzys oraz vat itede, itepe. A ja w rezultacie muszę dyrdać do banku po kredyt. Nawet emotki nie chce mi się wstawiać.
dalambert - 17 Września 2010, 12:18
Gustaw G.Garuga, bo to NAJPIERW kasa potem cały przekład do wydawnictwa, a tak to Ty sponsor jesteś nie tłumacz
|
|
|