Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
robert70r. - 10 Września 2010, 15:27
Agi, Tata zapomniał wodę odlać/osączyć?
Agi - 10 Września 2010, 15:57
Odsączył, tylko zdecydowanie za szybko, nie zdążyły się wymoczyć.
robert70r. - 10 Września 2010, 16:00
Agi, Minus dla taty - chciał dobrze, ale się spieszył... Choć..., plus, że się za to zabrał.
Ozzborn - 10 Września 2010, 16:09
To dosyć typowe, potrzeba przydania się, często na siłę. U nas w domu kanoniczna jest anegdota jak pod koniec lat 80 (mieszkaliśmy wtedy z prababcią) tatko dostał gdzieś paprykę i robił z niej sałatkę, babcia w tym czasie też się krzątała w kuchni. Tatko na chwilę się odwrócił, patrzy papryki nie ma.
"-Babciu a gdzie papryka?
-Ja nie wiem, ja ci nic nie ruszałam!
-babciu co robi moja papryka w śmietniku?
-jaka papryka? ja ci obierki zgarnęłam żebyś miał porządek"
Agi - 10 Września 2010, 16:18
| Bob1970r napisał/a | Choć..., plus, że się za to zabrał. |
Tata lubi gotować i na ogół robi to dobrze, nie wiem co mu się stało z tymi śledziami.
Teraz je takie słone i nawet marudzić nie może.
Już mi złość przeszła, ale w pierwszej chwili myślałam, że pęknę z nadmiaru emocji
merula - 10 Września 2010, 16:42
złośliwość losu. akurat w ten weekend przyjeżdża brat, którego muszę zgarnąć z dworca, bo przyjeżdża koło pierwszej, co znając realia trasy Gdańsk-Warszawa oznacza najprawdopodobniej, że będzie to koło wpół do drugiej, a już o 5.30 w pełnym rynsztunku (fryzura, makijaż, obcasy itp) zgarnia mnie kolega z przystanku 3 km od domu, bo jedziemy na jakieś szkolenie i egzamin branżowy. A ja kurrr... powinnam być świeża i przytomna do wieczora. po max 2,5 h snu.
ihan - 10 Września 2010, 18:17
Poszedł sobie ihan do kina na Resident Evil3. I równie szybko wrócił. Gdyż, ponieważ, bo: sa jakieś problemy w Stanach i kod do kopii, który przysłali jest zły. Kiedy będzie dobry, pani odpowiedzieć nie umiała. Wrrrrrrrr.
Chal-Chenet - 10 Września 2010, 18:21
| ihan napisał/a | | Resident Evil3 |
A nie 4?
ihan - 10 Września 2010, 18:27
Nie mam pojęcia, wizualnie z plakatu mi się 3 kojarzy. Ale może to dlatego, że miał być w 3D, a to pierwszy 3D, jaki oglądnę w moim mieście. W zasadzie obojętne mi która część, grunt, że Millę na plakacie widziałam.
robert70r. - 10 Września 2010, 18:29
ihan, a to nie ten Afterlife, co w trzy de jest?
EDYTKA:
to ten.
Godzilla - 10 Września 2010, 18:30
| ketyow napisał/a | | Na jutro na 8.15 mam wezwanie na komendę policji, w sprawie składania zeznań. Grejt. W robocie odebrali mi za to w geście zaufania dostęp do magazynu z drogim sprzętem i teraz muszę za kimś biegać, żeby mi wydał/sprawdził coś, więc sprzedaż zamiast średnio 10 min. trwa 20. Równie dobrze mogliby mi po prostu przestać płacić za pół dnia. Nie wspominając o tym, że kiedy nie sprzedaję, to moja pensja wynosi 4,5 zł/h. |
Ketyow, współczuję. Mam nadzieję że to się szybko wyjaśni. Pracodawcę jakoś tam rozumiem, im się pewnie różni ludzie trafiali, wolą dmuchać na zimne, ale uczciwego człowieka szlag trafia, jak zostanie tak potraktowany. No i forsa, forsa.
ketyow - 10 Września 2010, 19:51
*beep* *beep* *beep* wyrżnęli mnie w *beep* na prawie 600 zł. Nie zapłacili mi ani prowizji, ani premii za złodzieja. Od ludzi dowiedziałem się, że nikt nigdy nie dostał premii za złodzieja i kierownik po prostu wpierdalał kit, tak samo jak z tym, że dostanę w tym miechu prowizję od sprzedaży. A że miałem drugą na sklepie i dużo trzeba byłoby zapłacić, to mnie wycyckali i nawet się umową nie podeprę w sądzie, bo nie jest jasno określone jak wyglądają premie i od kiedy liczą się prowizje. Jakbym wiedział, że nie dostanę premii, to bym rano na komisariacie powiedział, że nic nie wiem o żadnym złodzieju i zmienił zeznania, żeby się potem po sądach nie szlajać. Ale jestem wkurwionyyyy!
Godzilla - 10 Września 2010, 20:25
Szit. Sami są złodzieje.
ketyow - 10 Września 2010, 20:36
No dokładnie, wielka motywacja do pracy. Żeby jeszcze płacić złodziejom za bycie uczciwym, kocham ten kraj!
Matrim - 10 Września 2010, 21:49
ketyow, nie lepiej odejść? Tak serio pytam. Wrzodów się jeszcze dorobisz, a po co ci to?
Godzilla - 10 Września 2010, 21:54
Pomalutku, pomalutku, niedawno dostał tę pracę, niech się spokojnie porozgląda. Będzie miał w CV choć miesiąc pracy w dużej firmie. Ale zdecydowanie miejsce paskudne.
ketyow - 10 Września 2010, 21:54
I tak odchodzę, razem z jeszcze prawdopodobnie pięcioma osobami, ale pieniądze na które ciężko zapierdzielałem chciałbbym odzyskać. A było mieć w *beep* uczciwość i kraść towar zanim ochroniarza przydzielili... Ironizuję, ale to chyba jedyny sposób, żeby zarobek był uczciwy, bo teraz to oni jawnie okradli mnie. Żeby mieć sprzedawców jeszcze głębiej w poważaniu niż klientów... Niech tylko dyrektor rejonowy się pojawi, to z nim chętnie zamienię słówko. W takiej sytuacji wypadałoby, żeby należną mi kasę wypłacili po prostu z kieszeni kierowników.
Tak się składa, że mam do niego i maila i telefon i jeśli sprawa nie zostanie wyjaśniona, nie omieszkam złożyć zażalenie. Będzie dym, ja tego tak nie zostawię. Rok temu mnie oszukali w innej firmie na 400 zł. Ja sobie w kaszę dmuchać nie dam, wtedy forsę odzyskałem i zrobię to teraz, w środkach nie będę przebierał. Jestem uczciwy, danych słów dotrzymuję i nawet klientów nie okłamuję a mimo to potrafię sprzedać tak, żeby sklep zarobił. Jeśli zatem kierownictwo robi sobie jaja, to ja mogę i mówić klientom przez te ostatnie dwa tygodnie, żeby poszli do Media i Saturna, żeby *beep* sprzedaż.
Matrim - 10 Września 2010, 22:02
Ja wiem, że niedawno, ale mimo wszystko, po co sobie nerwy psuć i zaczynać stawiać pytania egzystencjalno-uczciwościowe
ketyow - 10 Września 2010, 22:14
Potrzebuję każdego gorsza na studia, więc odchodzę tu jeszcze te swoje dni, tak jak mam ustalone, poza tym wypowiedzenie dwa tygodnie. Ale niech nie myślą, że mogą sobie tak centralnie ze mną lecieć w kulki, jakby dyrektor rejonowy wiedział o tym sklepie to co ja już wiem po półtora miesiąca, to by ten sklep rozniósł na kawałki, szczególnie że po sierpniowych wynikach chciał to zrobić a kierownikom urwał po 30% z pensji. Udało się im ubłagać spokój i ostatnią szansę, ale ciekawe co by zrobił, gdyby się dowiedział, że ja zostałem puszczony na sklep bez ŻADNEGO szkolenia, a to co się nauczyłem, zrobiłem zaglądając chłopakom przez ramię w monitor gdy wystawiali dokumenty. Myślę, że brak szkolenia nowych pracowników, byłby dla niego wystarczającym usprawiedliwieniem fatalnych wyników, biorąc pod uwagę że połowa z nas jest w pracy od niedawna.
Godzilla - 10 Września 2010, 22:23
No to będą mieli 3/4 od jeszcze niedawniej
feralny por. - 10 Września 2010, 22:24
| ketyow napisał/a | | (...) ciekawe co by zrobił, gdyby się dowiedział (...) | Proponuję sprawdzić empirycznie nie masz wiele do stracenia, skoro Cię puścili w trąbę to masz pełne prawo się odwdzięczyć.
ketyow - 10 Września 2010, 22:38
Ja nie chcę od razu wypowiadać im wojny (szczególnie, że oberwałoby się wszystkim pracownikom po ingerencji "góry" i jednemu z kierowników, którego naprawdę bardzo lubię i któremu mogę ufać), dam szansę rekompensaty i uregulowania długu wobec mnie. Jeśli jednak nie da się po dobroci, to będą mieli nieźle pozamiatane. Przypuszczam, że moje 600 zł, to pryszcz w porównaniu do sajgonu jaki powstałby po moim sprawozdaniu do Pana Dyrektora.
merula - 10 Września 2010, 22:45
pękł mi paznokieć, do mięsa. booooli....
ketyow - 10 Września 2010, 22:48
Mięso? Zgłodniałem
Matrim - 10 Września 2010, 22:49
| ketyow napisał/a | | po moim sprawozdaniu do Pana Dyrektora. |
Tylko pamiętaj - dowody zbieramy PRZED
merula - 10 Września 2010, 22:49
nienawidzę cię
nureczka - 11 Września 2010, 07:48
ketyow, tak czy siak postrasz Sądem Pracy. A jeszcze lepiej PiP-em. PiP jest niezawodny. Komisja zawsze coś znajdzie.
Fidel-F2 - 11 Września 2010, 08:47
ketyow, skoro i tak nie zamierzasz tam długo pracowac a dodatkowo masz taką potrzebę to spuść im maksymlny łomot, swiat będzie trochę lepszy.
nureczka - 11 Września 2010, 09:12
Jeszcze jedna drobna uwaga. PiP może nałożyc karę finansową na konkretną osobę, a nie na firmę. Tak było u nas: gdy kadrowa z własnej kieszeni zabuliła 5 tys. skończyły się problemy z urlopami.
Zgaga - 11 Września 2010, 09:18
Pierwszy czytelnik, który dzisiaj przyszedł, nawrzeszczał na mnie, bo mail przypominający o zwrocie książki do niego nie doszedł. Chyba się nie wyspał. Ale i tak nieźle. Przedwczoraj kolegę, pracującego w bibliotece Niemieckiego Instytutu Historycznego, wyzwano od "j*nych pastuchów niemieckich".
Taaaa....
|
|
|