To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Martva - 1 Wrzeœśnia 2010, 11:46

Spotkałam dziś samochód zaparkowany na całej szerokości chodnika (chodnik ma tej szerokości spokojnie dwa metry). Gdybym była matką z wózkiem, znalazłabym duuuży gwóźdź, bo to jest bucówa i tyle. Mógł chociaż stanąć jakoś na skos, a nie że włazisz w krzaki albo wychodzisz na ulicę żeby go ominąć.
Adon - 1 Wrzeœśnia 2010, 11:47

To się nazywa polska kultura. :evil: I pewnie jeszcze gdyby się tam pan policjant zjawił, to by Was opie... że się po jezdni pętacie, a nie zrobiłby nic z właścicielami aut.
qbard - 1 Wrzeœśnia 2010, 12:39

korki na ulicach, bo się zaczął nowy rok szkolny
aniol - 1 Wrzeœśnia 2010, 13:23

Martva napisał/a
Spotkałam dziś samochód zaparkowany na całej szerokości chodnika (chodnik ma tej szerokości spokojnie dwa metry). Gdybym była matką z wózkiem, znalazłabym duuuży gwóźdź, bo to jest bucówa i tyle. Mógł chociaż stanąć jakoś na skos, a nie że włazisz w krzaki albo wychodzisz na ulicę żeby go ominąć.


jest bucówa okrutna - wożąc juniorkę w wózku spotykałem się z tym problemem - autorytatywnie stwierdzam że urywanie kretynom lusterek nie działa - dwóch z nich od prawie dwóch lat ma je po prostu przyklejone szarą taśmą (przestali inwestować w droższe mocowania) - uodpornili się na mnie i dalej parkują na całym chodniku
może dzwonić po drogówkę? chłopaki zamiast moknąć na deszczu z suszarką szybciutko klepnęli by dniówkę-normę mandatową?

dalambert - 1 Wrzeœśnia 2010, 13:28

Pełna zgoda ! Gwoździem chamów i to po całej karoserii - lusterka nie wystarczą :!: :evil:
Kai - 1 Wrzeœśnia 2010, 15:25

Martva, buractwo i tyle. Ja bym sfotografowała i wysłała do Straży Miejskiej. A potem chodniki są takie, jakie są. :evil:

Dzisiejszy dialog w eleganckim (!) męskim sklepie firmowanym przez "Bytom"
Ja - Czy dostanę męski parasol? (są paski, saszetki, krawaty, armaty to czemu nie to?)
Ona - nie, proszę pani, może w Realu na hali
Ja - ale ja chciałam Samsonite, albo porównywalnej jakości
Ona - A co to jest? Ja nie wiem, nie muszę się na tym znać.

n/c

Ozzborn - 2 Wrzeœśnia 2010, 19:20

A czy w przepisach czasem nie ma, że parkowanie na chodniku dozwolone jest pod warunkiem zostawienia (tu nie pamiętam) metra czy dwóch dla pieszych?

Od razu dzwonić na policaj i męczyć dręczyć.

feralny por. - 2 Wrzeœśnia 2010, 19:42

Ozzborn, mniej więcej coś takiego jest napisane. Był nawet jakiś łódzki chyba artysta, który malował na samochodach pomarańczowe linie w odległości 1m od ściany. Popieram pomysł dzwonienia po SM, albo policję, niewiele to pomoże, ale przynajmniej będzie zabawniej.
Martva - 2 Wrzeœśnia 2010, 20:08

żałuję że nie miałam ze sobą aparatu...
dzejes - 2 Wrzeœśnia 2010, 21:16

Prawo o ruchu drogowym:

Art. 47.

1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 2,5 t, pod warunkiem, że:

1) na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju,

2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m,

3) pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu pojazdów na jezdni.


EDIT: A zostając w temacie to dziś pod urzędem skarbowym w Pruszkowie facet jakimś SUVem zajął 3 z 5 miejsc dla niepełnosprawnych. Zaparkował w poprzek.

Ozzborn - 2 Wrzeœśnia 2010, 22:20

wiedziałem,że coś między 1-2... dokładnie między :P
No to moi drodzy pędzle w dłoń! ja bym jeszcze kartki z przedrukiem tego paragrafu centralnie na szybę naklejał - wikolem albo innym syfem :P

Kai - 2 Wrzeœśnia 2010, 22:22

dzejes napisał/a
jest nie mniejsza niż 1,5 m,

Dzięki! Dam chyba coś do roboty katowickiej SM. Już dawno, dawno nie widziałam 1,5 m przejścia obok samochodu. Swego czasu złośliwie przestawialam lusterka, bo w 0,5 m się kiepsko mieściłam, ale jakoś to nikogo nie oduczyło :evil:

ketyow - 3 Wrzeœśnia 2010, 10:41

U nas na osiedlu na drodze pożarowej stawiają auta przy blokach. Jakby był pożar albo ktoś miał zawał, to być może przez jakiegoś idiotę (a raczej całą bandę) ktoś by stracił życie. Co rano jeździ śmieciarka i co i rusz trafi się buc co nie wsunął się auta pod sam żywopłot i śmieciarka trąbi na całe osiedle nieraz o 7 budząc tych co mają wolne (dużo razy wyklinałem, ale tych co parkują, bo to ich wina), żeby ktoś łaskawie wyszedł po auto. Oczywiście nikt tego nigdy nie zrobił i pewnego razu śmieciarze się wk*rwili i wcisnęli się na chama i jednemu gościowi wgnietli bok samochodu na całej długości - brawa dla tych panów, sam bym tak zrobił dawno temu na ich miejscu. Oczywiście kretyn dalej parkuje w tym samym miejscu. To w ogóle legalne zastawiać drogę pożarową?
feralny por. - 3 Wrzeœśnia 2010, 11:11

Numer na policję podać, czy znasz?
ketyow - 3 Wrzeœśnia 2010, 11:33

No właśnie zastanawia mnie to, bo niedawno przejeżdżał przez osiedle patrol i nikomu nie wlepili mandatu, choć mogli spokojnie wypisać z piętnaście. Jakbym miał czas to dorwałbym tych co się zajmują obklejaniem samochodów i urządziłbym sobie nocne łowy, rano widok byłby piękny.
feralny por. - 3 Wrzeœśnia 2010, 11:56

ketyow, pewnie przyjechali w ramach innej interwencji. Oni tak mają, że jak ich ktoś wezwie do głosnego sąziada, to może ich nic innego nie zainteresować. Dlatego jak widziasz źle zaparkowane samochody to dzwoń i czekaj na interwencję, po przyjęciu zgłoszenia muszą przyjechać.
Nie ukrywam, że czekam na relecję.

hrabek - 3 Wrzeœśnia 2010, 12:10

Mało tego, kiedyś była taka sytuacja w Szczecinie, że policja spisywała studentów pijących piwko czy zbyt głośno przeklinających (nie pamiętam dokładnie, mogło nawet chodzić o źle zaparkowany samochód, w każdym razie głupstwo w porównaniu do tego co zaraz napiszę). Nagle obok nich przebiegł facet, a za nim drugi krzyczący "łapać złodzieja!". Zobaczył policjantów i krzyczy do nich, żeby go gonili, bo go okradł, na co oni ze stoickim spokojem, że oni teraz wykonują czynności służbowe i dopiero jak skończą, to mogą podjąć pościg. Tłumaczenie, że do tego czasu nie będzie już kogo ścigać oczywiście do nich nie trafiły. Sprawa za to trafiła do prasy, prasa poprosiła o komentarz rzecznika komendy, a ten usłużnie wyjaśnił, że tak stoi w regulaminie: jak policja podejmie czynności wobec jednej osoby, to musi je zakończyć, nie może przerwać w połowie.

Taka anegdota w celu potwierdzenia tego, co napisał feralny.

Agi - 3 Wrzeœśnia 2010, 12:19

Do tej pory znaki drogowe na drogach wewnętrznych, gdzie nie było ustanowionej strefy zamieszkania, miały jedynie charakter porządkowy, a ich lekceważenie nie było wykroczeniem. Od jutra to się zmieni:
http://biznes.onet.pl/pod...9,1,prasa-detal

ketyow - 3 Wrzeœśnia 2010, 12:30

Agi, jakbym miał drukarkę to bym to wydrukował i poobklejał klatki schodowe, a potem za parę dni zadzwonił po policję :mrgreen: No ale jak myślę o drukowaniu czegokolwiek w Wawie, to mnie krew zalewa.
Anonymous - 3 Wrzeœśnia 2010, 18:00

Kiedy idę do lekarza i okazuje się, że są dwa numerki 12, a drugi posiada starsza kobieta, więc to oczywiście ja muszę ustąpić, i kiedy lekarz przez 1,5 godziny swojego czasu przyjął 4 pacjentów, bo się godzinę spóźnił do pracy.

I kiedy idę się zapisać do przychodni i pytam czy mogę, a pani ze zdziwioną miną pyta: a ile masz lat?

Godzilla - 3 Wrzeœśnia 2010, 20:11

Odpowiedz: "A wiesz że zapomniałam, zerknij mi do dowodu i przypomnij" :mrgreen:
Anonymous - 3 Wrzeœśnia 2010, 20:14

Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że 25, w pierwszej chwili chyba mi nie uwierzyła :mrgreen:
dobre jest jeszcze, jak jadę z synem (lat 3) na przykład autobusem i jakaś urocza staruszka zaczyna zagadywać: jedziesz do mamy? ooo, ale masz kochaną siostrę! :shock:
a raz to nawet bratem zostałam... :bravo :mrgreen:

Godzilla - 3 Wrzeœśnia 2010, 21:51

Kuzynkę kiedyś paniusia w spożywczaku regularnie pytała "co chcesz?". Najwyraźniej uznała, że kuzynka wygląda na małolatę i grzeczność wobec takiej nie obowiązuje. Wreszcie pewnego razu Magda, wystawszy swoje w kolejce, na pytanie "co chcesz" odpowiedziała: "Daj mi serek". Facet stojący za nią (a wielki był i brodaty) ryknął śmiechem, kolejka takoż. Sprzedawczyni zrobiła się jakaś taka mała, i następnym razem było "Co mam podać?"
cherryen - 3 Wrzeœśnia 2010, 21:59

Mam podobny problem..
Ozzborn - 4 Wrzeœśnia 2010, 05:47

Po raz trzeci (chyba) i mam nadzieję ostateczny przekonałem się, ze o ile jestem zwierzęciem koncertowym to do umiejętności "clubbing" mam srogie minusy. Spuśćmy zasłonę milczenia na ceny drinków i kompletny brak interakcji z "pciom przeciwnom"... żal, żal, szkoda kasy, żal, szkoda kasy... i żal :roll: :roll: :roll:
Anonymous - 4 Wrzeœśnia 2010, 06:39

Jeszcze mne irytuje, jak mój syn ma zapalenie ucha, zdrowieje, po czym chodzi 3 dni do przedszkola i znowu ma katar... ://// :evil:
nureczka - 4 Wrzeœśnia 2010, 07:24

Ozzborn napisał/a
i kompletny brak interakcji z pciom przeciwnom

Mirmiłujesz.

Fidel-F2 - 4 Wrzeœśnia 2010, 07:49

Ozzborn, masz złe podejście, a płeć przeciwna to małe piwo, tylko trochę chęci trzeba mieć
Kai - 4 Wrzeœśnia 2010, 09:12

Ozzborn, każdy ma swoje pole działania, widocznie Twoim są koncerty. Nie przejmuj się.

Jankovska, bo przedszkole to bakterie i wirusy podawane dzieciom łyżeczką. Powoli się uodporni, nie przejmuj się, to kwestia roku-dwóch. Chyba, że czujesz, że to za często, że to go osłabia, to pogadaj z lekarką o jakiejś kuracji uodparniającej.,

Fidel-F2 - 4 Wrzeœśnia 2010, 09:14

Kai napisał/a
Ozzborn, każdy ma swoje pole działania, widocznie Twoim są koncerty. Nie przejmuj się.
zejdę

Kai napisał/a
Jankovska, bo przedszkole to bakterie i wirusy podawane dzieciom łyżeczką. Powoli się uodporni, nie przejmuj się, to kwestia roku-dwóch. Chyba, że czujesz, że to za często, że to go osłabia, to pogadaj z lekarką o jakiejś kuracji uodparniającej.,
np. trzy zdrowaśki w chlebowym


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group