Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Fidel-F2 - 15 Października 2013, 09:35
dlaczego nagie piersi nie są dla dzieci?
mesiash - 15 Października 2013, 09:37
Fidel-F2, chyba dlatego, że pokazywanie setek tańczących za pieniądze półnagich pań nie jest odpowiednim widokiem dla ludzi bez odpowiednio rozwiniętej psychiki
Fidel-F2 - 15 Października 2013, 09:38
zmieniasz zeznania
Kruk Siwy - 15 Października 2013, 09:40
No. Mam takie wrażenie graniczące z pewnością że cyc to pierwsze co zobaczy małolat. Tańczące cyce... hm.
mesiash - 15 Października 2013, 10:19
Fidel-F2, uznałem że domyślisz się (zarówny Ty jak i inni), że nagie piersi to taka metafora. Oczywiście chodzi o wizytę w night clubie.
Fidel-F2 - 15 Października 2013, 10:40
mesiash, nie wiem czemu tobie nagie piersi=wizyta w night klubie i czemu to niby oczywiste, nie moja sprawa. Trochę damski piersi w życiu widziałem a w night klubie nigdy nie byłem.
Dunadan - 15 Października 2013, 10:54
| Fidel-F2 napisał/a | | dlaczego nagie piersi nie są dla dzieci? |
Z tego samego powodu dla którego na YT można pokazywać PRAWDZIWE sceny zabijania ludzi a nie można pokazać cycka...
mesiash - 15 Października 2013, 12:01
Dunadan, czytałem ostatnio politykę YT (hobbistycznie) i jest tak, że żadne treści nie są zakazane, jeżeli nie są samym tematem filmu, albo udowadniają jakąś konkretną tezę, chociaż oczywiście wszystko zależy od subiektywnej oceny pracownika googla
Fidel-F2, dobra, dajmy temu spokój. Źle napisałem (niejasno), ale też mi się nie chce w to brnąć.
Dunadan - 15 Października 2013, 12:04
| mesiash napisał/a | | żadne treści nie są zakazane, jeżeli nie są samym tematem filmu, albo udowadniają jakąś konkretną tezę, chociaż oczywiście wszystko zależy od subiektywnej oceny pracownika googla |
Jasne, zwłaszcza nie są zakazane filmiki z kamer UAV ostrzeliwujących ludzi w Iraku i innych podobnych scen tematem w ogóle nie jest zabicie paru "tangos"...
ketyow - 15 Października 2013, 14:15
Fidel nie wie czemu nagie piersi (nie)miałyby być dla dzieci, bo po prostu nigdy nie był dzieckiem.
gorat - 15 Października 2013, 14:30
O cyckach rozmawia się w innym wątku.
Dunadan - 15 Października 2013, 14:34
gorat, ale my o cyckach w FILMIE ;] ostatnio oglądanym w dodatku. Zaczynamy wchodzić w temat zbiorów rozproszonych... na to też jest inny temat
marekz - 17 Października 2013, 18:21
Obejrzałem właśnie na C+ przypadkowo film
Amour (2012)
Tytuł jest jaki jest, do kina bym na pewno na niego nie poszedł, z torrentów lub wypożyczalni bym go sobie też nie wziął. W takich chwilach widzę sens posiadania płatnej tv, bo w innym wypadku zapewne ten film by mnie po prostu ominął, w ogóle bym o nim nie usłyszał.
Film jest skrajnie mało dynamiczny. Z drugiej strony wcale nie jest w taki wysilony sposób ascetyczny, jak to czasami się zdarza. Zero elementów fantastyki. To historia umierania na chorobę neurologiczną. Trudno go polecać, bo dla osób, które nie zetknęły się same z czymś takim może być po prostu nudny. Produkcja jest wybitnie pozbawiona patosu. Co tu dużo mówić, dla mnie to po prostu mistrzostwo, choć kompletnie poza tematem przewodnim tego forum. Gdzie tam tym hollywoodzkim patetycznym produkcjom do niego. Ode mnie dostaje [10/10], choć tak jak piszę, należy oczekiwać, iż dla prawie wszystkich będzie to nuda przez duże En.
Obejrzałem też ostatnio trochę zaległości:
Pandorum (2009) - fajnie się oglądało można dać [8/10]
oraz
Elizjum (2013) - tu nieco gorzej, trochę za dużo bzdur, ale [6/10] się należy.
A dziś albo jutro zaliczam jeszcze Grawitację.
merula - 17 Października 2013, 20:19
Hotel Marigold bardzo sympatyczny film o tym, że do końca życia to my decydujemy jakie będzie i co z niego weźmiemy. kilkoro starszych ludzi w trudnym momencie życiowym podejmuje decyzję, aby pojechać do Indii i zamieszkać tam w hotelu mającym być namiastką domu opieki. zderzenie z tą rzeczywistością ma na nich i na "tubylców" różny wpływ. jest to bardzo fajna, ciepła historia. dla niektórych z happy-endem.
Delikatność opowieść o miłości. z Audrey Tatou. mam mieszane uczucia.
Whisky dla aniołów bardzo mi się. i ten szkocki
joe_cool - 17 Października 2013, 20:30
Grawitacja - podobało mi się. Fajnie przedstawiony kosmos, wreszcie jest cicho Fajny kameralny film, w paru momentach wprawdzie było cheesy, ale w końcu nikt nie jest doskonały. Taka refleksja nachodzi, że kosmos to jednak cholernie wrogie człowiekowi środowisko.
gorbash - 17 Października 2013, 22:08
Mnie też się podobał film. Wreszcie coś chociaż trochę naukowo spójne.
Sandman - 18 Października 2013, 00:11
After Earth, dobrze, że w domu, bo w kinie pewnie bym się wkurzył. Film głupi, że aż strach. Martwi mnie jedynie, że dla kogoś tak głupie filmy powstają, rozumiem widoczki ładne (chociaż też bez szału) i ktoś się zachwyci, ale te filmy zarabiają, albo się przynajmniej zwracają. Dlaczego? Dla mnie zagadka.
Chal-Chenet - 18 Października 2013, 07:25
Grawitacja
Na razie na krótko i prawie że na gorąco - bardzo dobry film. Clooney ma szczęście do solidnych sci-fi.
8/10
Jezebel - 18 Października 2013, 08:12
Też Grawitacja. I też się bardzo podobało, wśród tegorocznych nowości w otoczce s-f (bo daleka jestem od klasyfikowania tego filmu jako s-f w sferach innych, niż wizualna, bo gatunkowo to dość "czysty" dramat) to na razie mój numer jeden. Choć zakończenie bym zmieniła. I nie obraziłabym się za odrobinę głębi w fabule, jakieś drugie dno. Tak czy inaczej produkcja bardzo dobra, realizacja powala na kolana i nawet czy de (którego z reguły unikam jak ognia) ma tu sens. Co więcej, bez czy de ten film bardzo wiele traci, czyli naprawdę nie jest zrobione "na doczepkę".
ketyow - 18 Października 2013, 12:34
W 2D jest sens oglądać? Słyszałem, że film jest kręcony przede wszystkim pod pokazanie efektów 3D. Niestety, w promieniu kilkuset kilometrów nie mam żadnego kina na poziomie, a obawiam się, że w multikinie może się to okazać strasznym kupskiem.
W sumie Jezebel trochę powyżej odpowiedziała. W takim razie czy ktoś oglądał ten film w podobnie nędznym kinie jak multikino i nadal ocenia 3D pozytywnie? Oni tam mają mrugające okularki, tak? Dam radę je założyć na okluary korekcyjne?
Chal-Chenet - 18 Października 2013, 14:31
| ketyow napisał/a | | obawiam się, że w multikinie może się to okazać strasznym kupskiem. |
Jak dla mnie nie było źle. Byłem w Multi właśnie.
Dunadan - 18 Października 2013, 14:37
| ketyow napisał/a | | a obawiam się, że w multikinie może się to okazać strasznym kupskiem. |
Byłem na paru filmach w multikinie ostatnio i była żenada :-/ lepszą jakość obrazu na mam na monitorze CRT i 720p...
Jezebel - 18 Października 2013, 15:27
| ketyow napisał/a | | W takim razie czy ktoś oglądał ten film w podobnie nędznym kinie jak multikino i nadal ocenia 3D pozytywnie? Oni tam mają mrugające okularki, tak? Dam radę je założyć na okluary korekcyjne? |
Dasz radę, ale ich okulary są (albo bywają, bo nie wiem, czy w każdym kinie tej sieci mają identyczne) bardzo wąskie i mnie się po założeniu na okulary korekcyjne plastikowe ramki wkradały w pole widzenia to z dołu, to znów z góry. Poza tym mają tam technologię, która nie wymaga użycia specjalnych ekranów pod czy de, gorszą jakościowo niż MasterImage w CC. Jasne, czy de w CC też pozostawia wiele do życzenia, ich okulary też nie są najwygodniejsze na świecie, ale jest lepiej. Zresztą nawet w Imaxie okularnicy będą zawsze w mniej komfortowej sytuacji. Ja w każdym razie do Multikina więcej na taki seans nie pójdę. O ile mnie pamięć nie myli, w Heliosie też dało się to czy de przeżyć. Chyba też mają w swoich salach technologię MasterImage.
Dunadan, bo się seanse cyfrowe wybiera Ale racja, Multikino pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie przy tych cenach.
Dunadan - 18 Października 2013, 15:35
| Jezebel napisał/a | | Szczególnie przy tych cenach. |
Już od jakiegoś czasu postanowiłem nigdy nei zapłacić normalnej ceny za bilet, korzystam z grouponów itp. Po prostu płacę za coś czego nie dostaję...
Jezebel - 18 Października 2013, 15:35
Z podobnych powodów jeśli wybieram się do CC, to tylko w środy
Dunadan - 18 Października 2013, 16:12
Jezebel, dzieki za cynk z tym "MasterImage" - będę musiał przetestować na jakimś ciekawym wizualnie filmie. Chyba tylko Oblivion mnie urzekł pod tym względem jak na razie.
ilcattivo13 - 18 Października 2013, 20:39
"Siege" - nowozelandzki dramat na faktach (oczywiście, że autentycznych). Mieli tam w 2009 roku coś w stylu naszej "Magdalenki". I wcale nie poszło im lepiej, niż naszym policjantom. Dobre, mocne kino - ciekawie przedstawiono motywy działania ichniego szefa policji.
Troszkę o tym poczytałem i wygląda na to, że u nich nie było takiej nagonko-szopki medialno-politycznej, jak u nas. I to mimo tego, że wśród ofiar był cywil, a miasto (a przynajmniej spora jego część) było sparaliżowane przez prawie trzy dni. Ech, ta cywilizacja.
8,5/10
"Niewiarygodny Burt Wonderstone" - niezła komedia. Można obejrzeć choćby dla sceny robienia "sztuczki ze znikającą publicznością", która po prostu wymiata 6,5/10
"Heat". Ten nowy, z Sandrą Bullock i Melissą McCarthy. Choc tak do końca nie wiem, czy to na pewno była Sandra Bullock, czy Latoya Jackson. Do niedawna mogłem je jeszcze rozróżnić, ale teraz już zaczęły mi się mylić. Enyłej, to najgorszy film z Sandrą, jaki kiedykolwiek powstał. Ale warto go obejrzeć dla samej Melissy, która jest przeurocza i w tym filmie po prostu rządzi. 6/10
Melissę widziałem ostatnio także w "Kac Vegas III". W mocno drugoplanowej rólce, ale i tak zagrała lepiej, niż cała banda pierwszoligowych gwiazdorów razem wziętych. Jeśli chodzi o samo KV III, to mijajcie szerokim łukiem. No chyba, że znudziło się Wam życie i chcecie umrzeć z nudów. 1/10 za Melisę i ostatnią scenkę, lecącą już w trakcie napisów.
joe_cool - 18 Października 2013, 21:10
| ketyow napisał/a | | W 2D jest sens oglądać? |
Ja oglądałam w 2D, bo od czy de głowa mnie bardzo boli, no i mi się podobało. Chociaż zapewne w czy de efekty wyrzucają z kapci
m_m - 19 Października 2013, 00:10
Man of Steel, zapewne już go przedyskutowaliście, ja obejrzałem dopiero wczoraj. Bardzo dobrze zrobiony film, jednak coś mi nie grało. Chyba nie za bardzo podobało mi się poszatkowanie filmu przez reminiscencje. Rozumiem że banalnie wyglądałoby to wyłożone jak krowie na miedzy, ale można to było załatwić inaczej, sprawniej, sam nie wiem.
Nie znaczy to że, nie oglądałem filmu z przyjemnością.
Dzisiaj Kick Ass 2, i znów mam zagwozdkę, film mi się podobał ale ,,jedynka'' chyba lepsza, więcej akcji i humoru czarnego. Warto zaczekać na scenę która jest po napisach.
| ilcattivo13 napisał/a | | Heat. Ten nowy, z Sandrą Bullock i Melissą McCarthy. |
Durny film, co racja to racja. A Melissa to najjaśniejszy, obok żyrafy, punkt Kacvegasa nowego. Może nie aż takie nudy, ale chyba konwencja się przejadła.
Fidel-F2 - 19 Października 2013, 10:02
Święta czwórca / Svatá čtveřice Czeska komedia, bardzo współczesna. Dwie zaprzyjaźnione pary postanawiają urozmaicić życie seksualne. Film prosty, w początkowej części lekko przynudzający. Trafiają się momenty z przesympatycznym humorem. Nie powiem, że zdecydowanie warto ale zdecydowanie nie zaszkodzi.
|
|
|