Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Chal-Chenet - 1 Października 2013, 14:51
| Fidel-F2 napisał/a | | Święci z Bostonu Aż się dziwię, że nie widziałem tego wcześniej. Kilka scen pierwszoklaśnych, całośc przyjemna chociaż odrobinę wydumana i naiwna. |
Skoro Ci się podobało, postaraj się omijać kontynuację.
Fidel-F2 - 1 Października 2013, 15:32
| Dunadan napisał/a | | Zwłaszcza z genialnym Defoe. | Też, ale scena u Rocco z kotem i potem z partnerka (dwiema?) Rocco cudna.
| Chal-Chenet napisał/a | | Skoro Ci się podobało, postaraj się omijać kontynuację. | zapamiętam
Przyjaciel do końca świata / Seeking a Friend for the End of the World Za trzy tygodnie w Ziemię walnie asteroida, która zakończy wszelkie życie. Film z lekkim przymrużeniem oka obserwuje ludzkie zachowania na chwile przed końcem, czasem przechodzi to w lekką durnowatość. A poza tym to taki sobie melodramat. Keira Knightley jak zwykle śliczna chociaż gra postać lekko irytującą, no a Steve Carell, niestety nie jest moim ulubionym aktorem. Takie se.
Fidel-F2 - 1 Października 2013, 18:15
Lidice W czasie II wś. Niemcy wymordowali mieszkańców i zrównali wieś z ziemią. Szersze spojrzenie teatralne i nieciekawe zwłaszcza na tle innych, wcześniejszych filmów o podobnej tematyce. Dramat ludzki głównego bohatera pokazany bardzo dobrze. Dla zainteresowanych tematyką.
Fidel-F2 - 2 Października 2013, 07:12
Szczury pustyni / The Desert Rats Obrona Tobruku. Ja wiem, że film kręcony we wczesnych latach pięćdziesiątych, itd. Ale i tak uważam, że chała.
merula - 2 Października 2013, 10:00
Trzeźwe potwory pomysł, że przeżyć inwazję można wyłącznie w stanie nietrzeźwości mógł sie narodzić wyłącznie u Irlandczyków albo u wschodnich Słowian. wpadli na to Irlandczycy i sam film nie jest jakimś szczytem geniuszu, ale to bardzo sympatyczna historyjka, w przerysowany sposób pokazująca mentalność Irlandczyków. po dodaniu ładnych widoków, a strona wizualna filmu jest jego mocną stroną, powstał bardzo fajny film na niewymagający wieczór.
Fidel-F2 - 2 Października 2013, 11:44
zaintrygowałaś
Fidel-F2 - 2 Października 2013, 16:50
Obejrzałem, faktycznie sympatyczne.
Dunadan - 2 Października 2013, 16:52
Aż mnie zainteresowało
Fidel-F2 - 2 Października 2013, 16:56
Alien+Gremliny+Crittersy+irlandzki anturaż+niezłe gagi+przymrużone oko, czyli jak po pijanemu pokonać Obcego
Dunadan - 2 Października 2013, 17:11
Czyli nie pozostaje nic innego jak się zapoznać z pozycją ;]
merula - 2 Października 2013, 18:57
mówiłam, że sympatyczne.
morham - 2 Października 2013, 19:27
| Chal-Chenet napisał/a | | Fidel-F2 napisał/a | | Święci z Bostonu Aż się dziwię, że nie widziałem tego wcześniej. Kilka scen pierwszoklaśnych, całośc przyjemna chociaż odrobinę wydumana i naiwna. |
Skoro Ci się podobało, postaraj się omijać kontynuację. |
A tu się nie zgodzę. 2ka to może nie jedynka ale swój klimat zdecydowanie ma i jest całkiem fajna
Fidel-F2 - 2 Października 2013, 20:33
Mój przyjaciel Hachiko / Hachi: A Dog's Tale Opowieść o psim przywiązaniu. Wzruszający film. Na koniec się popłakałem.
thomas2411 - 2 Października 2013, 21:23
Jack Reecher - w sumie fajne kino, czasem lekko za wolne, zbyt długie wątki, ale Tom Cruise spisał się.
Chal-Chenet - 3 Października 2013, 07:09
| morham napisał/a | | Chal-Chenet napisał/a | | Fidel-F2 napisał/a | | Święci z Bostonu Aż się dziwię, że nie widziałem tego wcześniej. Kilka scen pierwszoklaśnych, całośc przyjemna chociaż odrobinę wydumana i naiwna. |
Skoro Ci się podobało, postaraj się omijać kontynuację. |
A tu się nie zgodzę. 2ka to może nie jedynka ale swój klimat zdecydowanie ma i jest całkiem fajna |
Zaskoczyłeś mnie. Nie sądziłem, że jakiemukolwiek widzowi znającemu jedynkę, może podobać się kontynuacja. Jak dla mnie jest jej nieudaną kalką.
morham - 3 Października 2013, 07:47
| Chal-Chenet napisał/a | | morham napisał/a | | Chal-Chenet napisał/a | | Fidel-F2 napisał/a | | Święci z Bostonu Aż się dziwię, że nie widziałem tego wcześniej. Kilka scen pierwszoklaśnych, całośc przyjemna chociaż odrobinę wydumana i naiwna. |
Skoro Ci się podobało, postaraj się omijać kontynuację. |
A tu się nie zgodzę. 2ka to może nie jedynka ale swój klimat zdecydowanie ma i jest całkiem fajna |
Zaskoczyłeś mnie. Nie sądziłem, że jakiemukolwiek widzowi znającemu jedynkę, może podobać się kontynuacja. Jak dla mnie jest jej nieudaną kalką. |
Cóż - może chodzi tu o ponowne zobaczenie takiej kombinacji aktorów i tego humoru specyficznego ponownie - nawet w kalce - jak słusznie zauważasz...
Fidel-F2 - 3 Października 2013, 08:06
Twardziele / Stand Up Guys Po długich latach więzienia wychodzi na wolność stary już człowiek, sprzed więziennej bramy odbiera go przyjaciel. Chłopaki idą w tan i wszystko wygląda pięknie poza tym, że znajdują się dość prostej ale mocno niekomfortowej sytuacji. Koncert talentu Pacino i Walkena na tle słodko-gorzkiej opowieści o przyjaźni (i nie tylko) w gangsterskim światku. Weronika Rosati ma tu swoje 42 sekundy jako dziwka, której nie chce Walken. To z pewnością będzie jeden z moich ulubionych filmów.
Jezebel - 3 Października 2013, 08:52
Skyfall. Ale bieda Fabuła posklejana taśmą na tyle niedokładnie, że się co rusz rozłazi, drętwe dialogi i fatalny "główny zły", który bardzo chciał być Jokerem, ale nie wyszło. Wiem, że filmy z Bondem właściwie leżą tuż obok komiksowego kina superbohaterskiego i wymagają zawieszenia niewiary... Ale bez przesady! No i Craig mi jako Bond wybitnie nie pasuje, szczególnie, jak zarósł i się zmenelił. Wygląda jak pan Zenek, z zawodu wieloletni stolarz.
Edit: jak mogłam zapomnieć o niemożebnie pretensjonalnej Severine! Przy scenie w kasynie mało tego nie wyłączyłam, żenujący popis totalnie drewnianego aktorstwa. Ja wiem, że ona miała wyglądać, a nie grać, ale w tym konkretnym momencie makijaż tak ją szpecił, że pozostało jedynie "podziwianie" gry.
morham - 3 Października 2013, 13:22
Jezebel, taaaak Skyfall ma swoje wady i z wszystkimi wymienionymi się prawie zgodzę oprócz tego, że Craig na Bonda nie pasuje. Jak dla mnie to na "współczesną", "urealnioną" wersję Bonda lepiej wybrać nie mogli.
Fidel-F2 - 3 Października 2013, 13:26
Nie było lepszego Bonda niż Craig. Reszta to mientkie wieśki.
Jezebel - 3 Października 2013, 13:38
Nie wspomniałam ani słowem o motywie konstruowania pułapek w domu! Był jak żywcem wzięty z Kevina samego w domu!
Edit: sprawdza się teoria, że facetom on w tej roli pasuje, a kobietom nie bardzo
Fidel-F2 - 3 Października 2013, 13:43
taaa, sprawdza się na próbie trzech osobników
każda teoria sprawdza się na takiej próbie
Jezebel - 3 Października 2013, 13:46
Ktoś ją wcześniej stworzył, być może na podstawie obserwacji na większej próbie. Ale racja, co za niepoważne, nienaukowe podejście do tak ważkiego zagadnienia, wstyd.
Anqetrix - 3 Października 2013, 13:51
To raczej spostrzeżenie, a nie żadna teoria. Mnie Craig na Bonda bardzo pasuje.
Dunadan - 3 Października 2013, 13:57
| morham napisał/a | Jak dla mnie to na współczesną, urealnioną wersję Bonda lepiej wybrać nie mogli. |
| Fidel-F2 napisał/a | | Nie było lepszego Bonda niż Craig. Reszta to mientkie wieśki. |
Błagam, nie zaczynajcie tego tematu macie do tego odpowiedni wątek
Luc du Lac - 3 Października 2013, 14:01
zmieniły się wymagania widzów to zmienili i Błąda
joe_cool - 3 Października 2013, 17:50
| Jezebel napisał/a | Edit: sprawdza się teoria, że facetom on w tej roli pasuje, a kobietom nie bardzo |
Mię też bardzo pasuje.
LadyBlack - 3 Października 2013, 18:29
Mnie Craig w Bondzie też pasuje .
I Sean Connery, jako smok też, i nieśmiertelny, i nawet jako dziadek
Taki to chłop, że zawsze pasuje
Zabieram się w końcu za "Atlas chmur", ale to długie
thomas2411 - 3 Października 2013, 19:20
Bond z Connery to całkiem inny typ Bonda niż z Brosnanem czy Craigiem. Pierwsze 2 części z Craigiem mi się podobały, bo to trochę inny typ filmu. I Craig się nadaje jak znalazł, wysportowany itp. W 3 części - Skyfall, chcieli trochę wrócić do korzeni, ale moim zdaniem się nie udało. I Craig do takiego stylu nie pasuje.
Atlas Chmur. Z obawą zaczynałem oglądać , ale film miło mnie zaskoczył.
gorat - 3 Października 2013, 19:25
| thomas2411 napisał/a | | Jack Reecher - w sumie fajne kino, czasem lekko za wolne, zbyt długie wątki, ale Tom Cruise spisał się. |
Reacher
Chyba odignorowałem temat (po dobrych kilku latach, jak podejrzewam) tylko po to, by powiedzieć, że też niedawno oglądałem - i nawet nie miałem wrażenia, że wolny, po prostu było dobrze. Rzekłbym wręcz: relaksująco, jako że główny bohater (względnie aktor) jest ostoją spokoju i profesjonalizmu. Nieźle jak na kogoś ledwo po trzydziestce...
|
|
|