To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

LadyBlack - 22 Wrzeœśnia 2013, 14:30

Jezebel napisał/a
Mnie się Iron Sky nie podobał. Niestrawna porcja arcysuchego humoru. Szczególnie biednie wypada w zestawieniu z Bękartami wojny.
Co najmniej dziwne zestawienie, moim zdaniem. Gdzie "Bękarty wojny", a gdzie "Iron Sky" :shock:
Bo niby i tu i tu są naziści? No i co? W "Allo, allo!" też są ;P:

Mnie się Iron Sky podobało. Co z tego, że przegięte? Bardzo dobrze. Rzadko się zdarza, że można obejrzeć coś tak idiotycznie zakręconego nieamerykańskiego. To dodatkowy walor. Było tak głupie, że aż zabawne i ostatecznie raczej gorzkie niż śmieszne.
To tak moim zdaniem.

Ziuta - 22 Wrzeœśnia 2013, 14:38

Iron Sky było nierówne i z lukami w scenariuszu. Podobno sporo problemów wzięło się z tego, że ostatecznie produkcję dofinansowali profesjonalni producenci, którzy nie najlepiej wpłynęli na ostateczną wersję fabuły. Dlatego Finowie chcą następny film zrealizować już całkowicie za pieniądze ze zbiórki publicznej.
Fidel-F2 - 22 Wrzeœśnia 2013, 14:47

muszę obejrzeć
Fidel-F2 - 22 Wrzeœśnia 2013, 16:21

obejrzałem

Ziuta napisał/a
Iron Sky było nierówne i z lukami w scenariuszu.
Jezebel napisał/a
Mnie się Iron Sky nie podobał. Niestrawna porcja arcysuchego humoru. Szczególnie biednie wypada w zestawieniu z Bękartami wojny.


żartujecie prawda?

LadyBlack napisał/a
Mnie się Iron Sky podobało. Co z tego, że przegięte? Bardzo dobrze. Rzadko się zdarza, że można obejrzeć coś tak idiotycznie zakręconego nieamerykańskiego. To dodatkowy walor. Było tak głupie, że aż zabawne i ostatecznie raczej gorzkie niż śmieszne.
To tak moim zdaniem.
+1, w paru miejscach rechotałem w głos, całość nabiera jednak mniej rechotliwego charakteru, dobry film
aniol - 22 Wrzeœśnia 2013, 16:40

Alien vs. Ninja
nie mam pojecia co mnie pokusilo, wszak juz po tytule mozna sie bylo spodziewac co to bedzie za arcydzielo
film kategorii Y,Z, Ż albo nawet Ź
swietny do ogladania bedac na bani, bo wtedy bawi niemilozebnie
ale ogolnie dramat
gumiasty obcy walczacy katana,metroseksualne ninja skaczacy po 100m w gore itd
ryje mozg straszliwie
jedynie scena usuwania obcych z gardel zainfekowanych ninjow byla zabawna (chociaz osiagnalem juz taki stan ze smieszylby mnie nawet Pan tadeusz)
dno, dno i jeszcze raz dno
nie ogladac bez sporej dawki etanolu w organizmie

Ziuta - 22 Wrzeœśnia 2013, 16:45

Cytat
żartujecie prawda?

Ale mnie się ten film podobał.
Dobra, luki w scenariuszu. Razem z Murzynem, Babką i Naziolem na Ziemię w spodku przyleciała jeszcze załoga kilku żołnierzy. Rozpierzchli się, kiedy po lądowaniu na polu marychy (swoja drogą akurat dobry dowcip) zostali ostrzelani. I potem ci Niemcy wypadają ze scenariusza. Byli i ich nie ma.
No i pani prezydent. To pewnie wina długiego cyklu produkcyjnego, ale robienie sobie w 2012 jaj z Sary Palin wieje sucharem. Cztery lata rządów Obamy i nie potrafili wymyślić bardziej aktualnych dowcipów.

Fidel-F2 - 22 Wrzeœśnia 2013, 17:11

Ziuta, w tym scenariuszu jest kwintylion luk. I bardzo dobrze, o to w nim chodzi. Z dowcipami w takich filmach bywa różnie. Ale scena na komisariacie i jak pani od mody wchodzi mostek statku kosmicznego zwaliły mnie z nóg. Kilka innych też było niezłych. "No model, znaczy ładny jestem" :mrgreen:
Taselchof - 22 Wrzeœśnia 2013, 18:44

Ambasador Korei Północnej niszczy tam system. :twisted:
merula - 22 Wrzeœśnia 2013, 18:48

Finlandia "niezbrojna" też jest przesłodka
Memento - 22 Wrzeœśnia 2013, 20:38

Riddick - sympatyczne klimatyczne. Nie żałuję wizyty w kinie.
Dunadan - 23 Wrzeœśnia 2013, 10:09

Fidel-F2 napisał/a
+1, w paru miejscach rechotałem w głos, całość nabiera jednak mniej rechotliwego charakteru, dobry film

Dla mnie był żenujący. Nie mam nic przeciw chamskiemu poczuciu humoru ale tam nic nie było śmieszne... żen'ua ostatnich lat...

Jezebel - 23 Wrzeœśnia 2013, 10:10

Dunadan napisał/a
ale tam nic nie było śmieszne...

[+1]
Film totalnie nie trafiał w moje poczucie humoru.

Fidel-F2 - 23 Wrzeœśnia 2013, 10:37

Dunadan, no nie mogę się zgodzić, moim zdaniem to film w którym została wybrana taka a nie inna forma i na jednej płaszczyźnie pełen jest średniego humoru ze spora garścią pierwszoklaśnych rodzynków a na innym gorzką podsumą ludzkości. Przez ostatnich kilka lat, żyłem w przekonaniu, że będzie to film jak najbardziej serio i z takim oczekiwaniem usiadłem do oglądania, szczęśliwie, w miarę szybko, przerzuciłem wajchę oczekiwań, obawiam się, że Ty zapomniałeś o tej czynności. Dla mnie to jedna z lepszych komedii SF.
Chal-Chenet - 23 Wrzeœśnia 2013, 10:38

Dunadan napisał/a
Fidel-F2 napisał/a
+1, w paru miejscach rechotałem w głos, całość nabiera jednak mniej rechotliwego charakteru, dobry film

Dla mnie był żenujący. Nie mam nic przeciw chamskiemu poczuciu humoru ale tam nic nie było śmieszne... żen'ua ostatnich lat...

Zgadzam się w całej rozciągłości. No może prawie w całej, z tego co pamiętam, jedna scena była śmieszna.

Witchma - 23 Wrzeœśnia 2013, 10:40

Iron Sky obejrzeliśmy rok temu w Nidzicy, bawiliśmy się przednie (tylko faktycznie "wajcha oczekiwań" musi się przestawić). A biały murzyn żondzi :D
Martva - 23 Wrzeœśnia 2013, 10:43

Ha, właśnie załapałam że widziałam ten film w ciągu ostatniego roku. Zajefajny był i chichotaliśmy masę razy.
morham - 23 Wrzeœśnia 2013, 10:48

Iron Sky było wybitne. Padłem na tym filmie ze śmiechu :)
joe_cool - 23 Wrzeœśnia 2013, 12:39

W Iron Sky było parę niezłych i śmiesznych scen, ale generalnie szału nie było. Aktorstwo raczej słabe, scenariusz kulejący i chyba nie do końca przemyślany. Film był na granicy między "słaby" a "tak słaby, że aż dobry" i w sumie nie wiem, po której stronie znalazł się u mnie.
Fidel-F2 - 23 Wrzeœśnia 2013, 12:53

joe_cool napisał/a
scenariusz kulejący i chyba nie do końca przemyślany.
:fp:
Dunadan - 23 Wrzeœśnia 2013, 13:04

Scenariusz jak scenariusz, cała reszta to dno... kojarzy mi się nieco ze Światem wg. Kiepskich tyle że tam, ta cała żenada jest formą przekazu, którą nie każdy rozumie i wiele osób odbiera bezpośrednio (to jest dopiero żenujące...). W przypadku Iron Sky nie potrafię tego inaczej odebrać...
ihan - 26 Wrzeœśnia 2013, 19:56

Następny jesteś Ty. Thriller, nie wiedzieć czemu reklamowany jako horror. Jeśli człowiek dzielnie przetrwa 3/4 filmu zwalczając chęć zapadnięcia w drzemkę, zostanie wynagrodzony nie najgorszym końcem, w którym autorom udało się przejść płynnie w pastisz, który nie drażni. A to rzadko się zdarza. I wisienka na torcie, dom z cegły, z murem pruskim w kolorze granatowym absolutnie przepiękny. W moim osobistym rankingu domów granatowy mur pruski wychodzi na prowadzenie.
ketyow - 26 Wrzeœśnia 2013, 20:36

Fidel-F2 +1
mesiash - 27 Wrzeœśnia 2013, 11:18

Obejrzałem After Earth. Polski tytuł nie przejdzie mi przez klawiaturę, bo jest nietrafiony i psuje odbiór. Nie żeby film był dobry, jest co najwyżej przeciętny, i nie ma za grosz przesłania, czy sensu. Ale chociaż widoki ładne.

Zdarzyło mi się również obejrzeć Despicable Me 2 czyli Minionki (cośtam robią). Bardzo fajny film, ale niestety już tylko dla dzieci. O ile w niektórych animacjach znajdą się jeszcze smaczki dla dorosłego widza, to tutaj już kompletnie temat leży. Czy warto obejrzeć cały film dla kilku śmieszniejszych fragmentów z minionkami? Raczej nie.

marekz - 27 Wrzeœśnia 2013, 22:22

1000 lat po Ziemi (2013)
Był kiedyś taki film z 2008 roku 10.000 B.C. Tu mamy do czynienia z kontynuacją myśli przewodniej tamtego filmu, tylko słabiej sobie z tym radzą. Oni już się nawet nie starają, żeby coś było umieszczone w jakimś szerszym kontekście czy miało jakieś choćby z grubsza logiczne uzasadnienie. Nikomu najwyraźniej nie zależy aby w te opowiadane pierdoły choć przez chwilę dało się wierzyć. Nie, no bo po co? Wystarczy pobełkotać coś o zniszczeniu Ziemi, dać trochę renderków, kilka potworów (w tym filmie to akurat jednego) i jedziemy. Akcję to na wszelki wypadek umieśćmy na Ziemi, będzie łatwiej i taniej. A jak już całkiem nie wyjdzie, tak że nawet ostatnie ciołki załapią, że coś tu nie tak, powie się, że to pastisz albo autopastisz, a co!

Film ma naturalnie plusy, no może jeden plus. Zamiast klasycznego wątku romansowego mamy tu wątek miłości ojcowsko-synowskiej. To w sumie raczej dość rzadko spotykany wariant, już częściej memłają to w wersji matka i córka. Z całą piątkową stanowczością stwierdzam, że ten film to niezły stolec i jako takiemu przyznaję mu szacowną notę [3/10].

Te ich pomysły... oczyszczony tlen w kółkach, to skakanie po lawie, te kuźwa nożo-scyzoryki w dobie podróży kosmicznych i inne kuromysła. Ta rurka... Doprawdy, paradne... Parodią się tu nie wymigają, do d u p y to wypadło i tyle.

Freja Draco - 28 Wrzeœśnia 2013, 13:53
Temat postu: World War Z
Film o zombiakach. W ogólności nie trawię filmów o zombiakach (wyjąwszy nieliczne wyjątki jak np. "28 Dni później"). Ale WWZ mi się podobał.

Co na plus? Dynamika. W większości filmów zombiaski snują się po planie w tempie nastoletnich miłośników zioła. Tutaj są jak żywioł. Zachowaniem z jednej strony przypominają trochę drapieżne dinozaury z "Parku Jurajskiego", z drugiej zachowują się trochę jak rój, współpracując ze sobą i poświęcając się celem realizacji zasadniczego celu - zarażenia. W większości filmów zombiaski wyglądają jak chodzące truposze - tak śmieszno-brzydko, w tym filmie udało się jednak wykreować taki ich image, który potrafił haratać nerwy (a w każdym razie moje nerwy). Wiele zombie-filmów kręci się na zasadzie: e... weźmiemy kawałek ulicy, wygonimy przechdniów, a wy e... będziecie się po niej snuć jak małoletni miłośnicy zioła i robić uuuuu uuuuu! Tu widać budżet i rozmach. To film akcji z prawdziwego zdarzenia, zdjęcia kręcone są w kilku różnych krajach i na pokładach floty atlantyckiej, i dobrze to filmowi robi, bo maluje obraz globalnej katastrofy, nie zaś "globalnej katastrofy" z perspektywy jakiegoś amerykańskiego zadupia na końcu świata.

Co na minus? Trochę szkodzi niestety wymyślony sposób rozwiązania problemu. Więcej bez spojlerów nie mogę, chociaż w sumie to nie jest to tak właściwie sposób na rozwiązanie problemu. Sami zobaczcie.

W swojej klasie 10/10, w klasie ogólnej 6.5/10.

Blue Adept - 28 Wrzeœśnia 2013, 14:12

Riddick. Kupa śmiechu z przewagą - niestety - kupy. Film, na którym spokojnie można pogadać nie tracąc praktycznie nic. Bezpośrednie nawiązanie do pierwszej części, ale przeprowadzone bez polotu i wdzieku. Nieistniejąca fabuła, a także sporo prostych zagrań pod publiczkę - np. pewne urocze i przyjacielskie zwierzątka - składają sie na pozycję, którą zdecydowanie warto sobie odpuścić. No i do tego jak zobaczyłem pojazdy latające, to pomyślalem, że odejdę w niebyt z rozbawienia. Jezu Chryst na Harleyu raczej by ich nie pochwalił. ;)
Magnis - 28 Wrzeœśnia 2013, 16:56

Flip i Flap w Legii Cudzoziemskiej.
Czarno biały film i komedia z rolami Stana Laurel i Oliviera Hardy. Kiedyś miałem przyjemność oglądać, a wczoraj zrobiłem sobie powtórkę. Niezła komedia jak ktoś lubi taki humor i fajnie mi się oglądało.

hijo - 28 Wrzeœśnia 2013, 18:35

Po milionach lat od dzieciństwa dokopałem się do filmu, który za mną chodził od dłuższego czasu. Własnie sobie przypomniałem Damnation Alley. Tak na prawdę to coś na kształt filmu drogi w scenerii post apo. Wielkiego aktorstwa tam nie ma, fabuła to kilka przygód "bohaterów" poszukujących innych ocalałych po wojnie atomowej. Jednak największym bohaterem filmu jest Landmaster - pojazd, którym podróżują aktorzy i tylko on mi zapadł na tyle w pamięci, żeby wrócić do filmu po latach. Fajne patrzydło.

Teraz muszę książkę Zelaznego przeczytać :D

A w planach mam obejrzenie Laserblast :mrgreen:

ketyow - 29 Wrzeœśnia 2013, 10:24

Do Iron Sky trzeba dobrze znać kino i memy internetowe, żeby zrozumieć setki nawiązań. W kinie siedziałem z kumplem, cała sala cicho, a my rżeliśmy jak głupi. Sceny z tej humorystycznej scenki z hitlerem co obiegały tamtego czasu internet, dobrze się wpasowało w film, choć lepszy był chyba hitler w poszukiwaniu electro, ale scena z Króla lwa - sceneria pustki księżycowej i słowa "kiedyś to wszystko będzie twoje" :mrgreen: :bravo

World War Z to straszliwa kupa, i jak na kino ogólnie, i jak na film o zombiakach. Inne filmy o zombie to przy nim twarde sf - tak jest bezczelnie głupi.

thinspoon - 29 Wrzeœśnia 2013, 12:28

ketyow napisał/a
Do Iron Sky trzeba dobrze znać kino i memy internetowe, żeby zrozumieć setki nawiązań. W kinie siedziałem z kumplem, cała sala cicho, a my rżeliśmy jak głupi. Sceny z tej humorystycznej scenki z hitlerem co obiegały tamtego czasu internet, dobrze się wpasowało w film, choć lepszy był chyba hitler w poszukiwaniu electro, ale scena z Króla lwa - sceneria pustki księżycowej i słowa kiedyś to wszystko będzie twoje :mrgreen: :bravo


A mnie właśnie to zniechęciło przy oglądaniu Iron Sky. Tak naprawdę był to zlepek suchych dowcipów zerżniętych z netu.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group