To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

morham - 16 Lipca 2013, 13:28

Blue Adept napisał/a
Też wspominam z łezką w oku choćby Voltrona czy Jeźdźca Srebnej Szabli. A Mako faktycznie warta była grzechu. ;) Jednak nie samymi widoczkami człowiek żyje, więc Guillermo del Toro powinien się bardziej postarać. Przecież z Hellboyem nawet mu wyszło.



Aaaaaaaa - wiesz jak długo nie mogłem sobie przypomnieć tego tytułu? "Saber Rider and the Star Sheriffs" - u mnie jeszcze w wypożyczalni VHS nie dość, że nie mieli całości to trafić na te co były to było takieeeeeee wyzwanie. Ostatnio coś chciałem (chyba nawet tutaj) napisać o tym serialu i za ***** nie mogłem sobie tytułu przypomnieć :D

Co do Hellboya zaś - całkiem udany i widać, że tu chociaż ktoś coś napisał :D

Blue Adept - 16 Lipca 2013, 16:03

Dunadan - Oczywiście, że tak. :D

morham - Ja pamiętam ten serial na zasadzie skojarzenia z April. ;)

A żeby nie było totalnego offtopa: obejrzałem sobie niedawno RED - w kinach są zajawki drugiej odsłony- i bardzo mnie to rozbawiło. Świetny był oczywiście Malkovich z tekstami w rodzaju: "Oni są wszędzie", "Biorę świnię" i "Ja jestem stary?", czy też - przed ruską ambasadą: "Nie wejdę tam. Jak ostatnio tam byłem, to wkładali mi różne kable i przewody w nie przeznaczone do tego otwory.". Choć i inni dawali radę (m.in. Bruce Willis, Morgan Freeman). Moim szczególnym faworytem był ruski agent (Brian Cox) - teksty w rodzaju: "Zawsze chciałem zabić amerykańskiego prezydenta. Ale przecież my chcemy zabić tylko wiceprezydenta. Wszystko jedno.". No i jego miłość życia - mająca tendencję do wyrażania jej za pomocą kul (Helen Mirren) z mottem - "Moim zajęciem jest zabijanie ludzi.". :mrgreen: W każdym razie następną część oglądam w na srebrnym ekranie. :)

Lowenna - 16 Lipca 2013, 16:17

Blue Adept, uprzedziłeś mnie :D To jest mój plan na dzisiaj ;)
Blue Adept - 16 Lipca 2013, 16:44

Lowenna - Dobry plan. :)
Starscreem - 17 Lipca 2013, 08:55

Byłam na Pacific Rim... :|
Bosze... Bosze!!!
Jak sobie myślę, że ktoś wziął pieniądze za napisanie tych dialogów... :evil: Powinien całą gażę przeznaczyć na cele charytatywne!
Jak już wspominał Blue Adept - patos, patos... Wszędzie patos...
Film skrajnie infantylny. Bohaterowie naiwni, przekoloryzowani. Aktorzy niestety też się nie popisali.

I generalnie wytrzymać te chwile pomiędzy jedną sceną walki a drugą było ciężko. Ale prawdopodobnie warto :P Bo efekty były całkiem przyzwoite.

A za scenę w której
Spoiler:
powinni dostać Złotą Malinę. Pół sali rżało ze śmiechu, a drugie pół w akcie desperacji nałożyło na głowę kartony po popkornie.

Ale najbardziej to ubolewam nad słabą muzyką. Lubię muzykę w filmach, chociaż nie jestem jakimś maniakiem. Muzyka była naprawdę kiepska, jak z jakiejś przeglądarkowej gierki sprzed dziesięciu lat. Najbardziej drażniła w końcówce, kiedy ewidentnie należało ją zmienić na bardziej dramatyczną.

Nie wiem, skąd biorą się tak wysokie oceny tego filmu. Jest "fajny" dla oka, ale z całą pewnością nie jest dobry.

Martva - 17 Lipca 2013, 09:03

Starscreem napisał/a
Nie wiem, skąd biorą się tak wysokie oceny tego filmu.

1.Duże jaszczury
2.Duże roboty

Nie widziałam (jeszcze), ale sądzę że niektórym to wystarczy :D

thinspoon - 17 Lipca 2013, 10:00

Martva napisał/a

1.Duże jaszczury
2.Duże roboty



Zostałem zachęcony, idę dziś.

Martva - 17 Lipca 2013, 10:31

Ja jutro, jesli nic się nie zmieni ;)
Rafał - 17 Lipca 2013, 10:32

Ooo, robojaszczury, trza będzie pójść :lol:
gorbash - 17 Lipca 2013, 10:47

Byłem w weekend - rozrywka pierwsza klasa. Mnie się muzyka podobała. Dodatkowo było kilka ujęć fajnych ujęć które ewidentnie ale nienachalnie nawiązywały do anime.
Starscreem - 17 Lipca 2013, 13:24

Martva napisał/a
1.Duże jaszczury
2.Duże roboty

Nie widziałam (jeszcze), ale sądzę że niektórym to wystarczy :D


No właśnie mi to zazwyczaj wystarczało w zupełności i będąc w pełni świadomą (świadomą że hej!), po co idę, maszerowałam dziarsko na salę kinową. Ale te dialogi mnie zmiażdżyły.

gorbash napisał/a

Dodatkowo było kilka ujęć fajnych ujęć które ewidentnie ale nienachalnie nawiązywały do anime.


Ujęcia faktycznie były i były ciekawe, szczególnie te proszące oczy panny Mako :)

mesiash - 17 Lipca 2013, 14:35

Jeff, who lives at home, taka opowiastka z humorem i morałem. Nie żebym polecał, ale jest to ładna historyjka, która od początku do końca zmierza w pewnym kierunku, o którym dowiadujemy się właściwie dopiero jak nadchodzi, więc jak ktoś potrzebuje filmu na wieczór z żoną/mężem/kochanką/itd. to się nawet nada.

Alien uprising, zrealizowany na chyba bardzo małym budżecie "klasyczny" w ostatnich latach motyw najazdu na naszą planetę. Niestety gra aktorska i dialogi dobijają niczym w filmach od wytwórni Asylum. No i nie do końca chyba zrozumiałem zakończenie, ale to już zwalam na to że mnie prawie uśpił.

Dunadan - 17 Lipca 2013, 14:44

gorbash, del Toro nie ukrywa się z tym że garściami czerpie z anime ;) ja nie mogę się już doczekać aż zobaczę. Ale chyba dopiero w przyszłym tygodniu :-/
Lowenna - 17 Lipca 2013, 18:04

Kroll. Nie chce mi się z wami gadać.
Farin - 17 Lipca 2013, 19:18

Iluzja - bardzo dobre kino rozrywkowe i w sumie tylko rozrywkowe, widać że aktorzy świetnie się bawili przy tym filmie. Niestety/stety film nie oferuje żadnego napięcia, zagrożenia itp. atrakcji. Ot rozrywka na pierwszym miejscu z małą nie nachalną fabułą :]
Gustaw G.Garuga - 17 Lipca 2013, 20:30

Iluzja - postaci kiepsko rozwinięte, gra aktorska drugiej kategorii, marne dialogi, wysilony humor, nieprzekonujące efekty, nieciekawa muzyka, żenujący twist na koniec. Spadać z czymś takim.
morham - 17 Lipca 2013, 20:42

Martva napisał/a
Starscreem napisał/a
Nie wiem, skąd biorą się tak wysokie oceny tego filmu.

1.Duże jaszczury
2.Duże roboty

Nie widziałam (jeszcze), ale sądzę że niektórym to wystarczy :D


Tak powinna wyglądać recenzja tego filmu ale z jednym dodatkowym punktem:

3. Rozpierd*cha na maxa :D

I jestem kupiony ;)

ketyow - 17 Lipca 2013, 20:47

Duże walki robotów z jaszczurami? ;P:

Też idę do kina. Miała być Iluzja, będzie jaszczurobototalna rozpierducha. Mam nadzieję.

Stormbringer - 17 Lipca 2013, 21:45

Starscreem napisał/a

Ale najbardziej to ubolewam nad słabą muzyką. Lubię muzykę w filmach, chociaż nie jestem jakimś maniakiem. Muzyka była naprawdę kiepska, jak z jakiejś przeglądarkowej gierki sprzed dziesięciu lat. Najbardziej drażniła w końcówce, kiedy ewidentnie należało ją zmienić na bardziej dramatyczną.


Filmu nie widziałem, nie odniosę się także do tego, jak muzyka wypada w połączeniu z obrazem, ale słuchałem jej "na sucho" i moim zdaniem Djawadi skomponował naprawdę fajny, wpadający w ucho soundtrack. :) Ot, na dowód jak skrajny może być odbiór. ;)

thinspoon - 18 Lipca 2013, 07:20

Pacific Rim

Byłem, widziałem, na końcówce zasnąłem. :mrgreen:
Wizualnie bardzo w porządku, muzyka też ok, dobrze się zasypiało. O fabule nie ma co wspominać, może jakaś ciekawsza jest w wersji 3D, nie wiem. Natomiast na specjalną uwagę zdecydowanie zasługują fatalne dialogi, drewniana gra aktorska, drętwy humor i patos, serwowany w takich ilościach, że na trzeźwo nie da się tego przełknąć.

Plus jest taki, że nie miałem wygórowanych oczekiwań, szedłem na film ostrzeżony, to i rozczarować nie miałem się czym.

Starscreem - 18 Lipca 2013, 08:32

Stormbringer, w ucho faktycznie wpada, bo jeszcze w domu podśpiewywałam sobie to dziarskie tum-tu-ru-rum ;) W sumie to ten typ muzyki przez większą część filmu nawet pasował, korelował wyraźnie z tym typowo amerykańskim poczuciem za*ebistości. Ale finałowe sceny prosiły się o zmianę nastroju.

Incepcja - to jest dla mnie sztandarowy przykład wspaniałej muzyki filmowej. Chociaż w filmie też momentami mi nie pasowała ;) Lepiej mi się słuchało ścieżki dźwiękowej z płyty.

Stormbringer - 18 Lipca 2013, 08:59

Starscreem napisał/a

Incepcja - to jest dla mnie sztandarowy przykład wspaniałej muzyki filmowej. Chociaż w filmie też momentami mi nie pasowała ;) Lepiej mi się słuchało ścieżki dźwiękowej z płyty.


Racja, bardzo dobry soundtrack. Chwilami mam wrażenie, że jest na nim parę "zapychaczy", ale "Time", "Mombasa" i "Dream Is Collapsing" wynagradzają to z nawiązką. Płyta mogłaby składać się tylko z tych trzech utworów i nadal dawałaby radę (a może nawet tym bardziej). :)

Nitj'sefni - 18 Lipca 2013, 14:27

Hellboy - Niby fabuła jest nie najgorsza, a wizualnie film prezentuje się przyjemnie, jednak na mnie nie zrobił większego wrażenia. Ot, obejrzeć raz i tyle. Nawet na podobno lepszą dwójkę nie chce mi się tracić czasu. Widać nie moje klimaty.

Geneza planety małp - Też kino rozrywkowe, ale już bardziej mi podeszło. Może nie do końca przekonał mnie wygląd małp, ale to szczegół. Takich drobnostek pewnie jeszcze parę bym znalazł (np. obecność kręcącej z Franco pani weterynarz, która nie odegrała zupełnie żadnej roli), ale na ogólną ocenę nie ma to większego wpływu. Ciekawym kontynuacji.

Kac Vegas - Długo nie mogłem się przekonać do obejrzenia tego filmu, ponieważ spodziewałem się jakichś głupich i niesmacznych gagów, ale niesłusznie. Owszem, kilka akcji typu sikanie do basenu czy latanie z gołym tyłkiem było, ale niezbyt dużo i zawsze jakoś tak pokazane, że nie raziły. Przez większość czasu humor był na wysokim poziomie, a i fabuła całkiem sympatyczna. Generalnie świetna komedia, do wielokrotnego oglądania.

Uniwersytet potworny - Przez pierwszych kilka minut myślałem, że będzie to takie sobie filmidło odcinające kupony od poprzednika, jednak po chwili to uczucie minęło i bawiłem się znakomicie. Niby zakończenie było wiadome, w końcu to prequel, ale doprowadzić do niego można było w różny sposób, a ponowie z Pixara poradzili sobie z tym znakomicie. Jednak nie tylko fabuła to duży plus, również humor był na wysokim poziomie. Na sali śmiały się zarówno dzieci, jak i dorośli, co niewątpliwie świadczy o sukcesie. Do tego miłe nawiązania do Potworów i spółki i mamy udany wypad do kina.

Dunadan - 18 Lipca 2013, 14:34

Nitj'sefni napisał/a
Nawet na podobno lepszą dwójkę nie chce mi się tracić czasu. Widać nie moje klimaty.

Widać nie...

;P:

Lowenna - 18 Lipca 2013, 17:10

Recenzja Pacific Rim by Teklak :mrgreen: Czuję się zachęcona :wink:
Farin - 18 Lipca 2013, 19:14

Lowenna napisał/a
Recenzja Pacific Rim by Teklak :mrgreen: Czuję się zachęcona :wink:
Zastanawiałem się czy pójść ale tekst:
"(...)mech wyciąga miecz. WIELKI, *beep* MIECZ"
Rozwalił mi system - idę !

Lowenna - 18 Lipca 2013, 20:06

Polecam się na przyszłość ;) Teklak rządzi :mrgreen:

Dla zainteresowanych tutaj streszczenia szczerbialu o Wiedźminie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Jej, to już naście lat... :roll:

Ice - 19 Lipca 2013, 06:57

Czego się spodziewać po filmach typu Pacific Rim czy z zeszłego roku Battleship? One są dokładnie takie, jakie powinny być i swoją rolę spełniają idealnie. Przerysowane postacie mają przypominać bajki z dzieciństwa,gdzie zawsze był główny bohater, jego dziewczyna, jeden mózgowiec i jeden mięśniak/twardziel/outsider. Mózgowiec wymyśla plan, główny bohater go realizuje i zdobywa dziewczynę, outsider poświęca się dla grupy. W scenie finałowej slow-motion obowiązkowe. Te filmy są po to, by po stresującym tygodniu obejrzeć rozpierduchę, poczuć z ekranu zapach benzyny, zjeść pizzę i napić się coca-coli.
Dunadan - 19 Lipca 2013, 10:12

Lowenna, hehe, dobra recenzja, tylko utrwala mnie w przekonaniu żeby znaleźć parę chwil i iść do kina ;)
morham - 19 Lipca 2013, 10:42

Lowenna napisał/a
Polecam się na przyszłość ;) Teklak rządzi :mrgreen:

Dla zainteresowanych tutaj streszczenia szczerbialu o Wiedźminie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Jej, to już naście lat... :roll:


Prawie poczułem się staro. Aż sobie kolejny raz poczytam :)



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group