Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...
Aga - 14 Marca 2007, 22:50
Dobranoc!
Lecę poczytać treny Kochanowskiego do poduszki!
elam - 14 Marca 2007, 22:53
jeszcze tylko 2 dni....
branoc.
Agi - 14 Marca 2007, 22:55
też umykam, do jutra
Ixolite - 15 Marca 2007, 00:07
Hmm, promotor nas zdołował. Idę spać.
Agi - 15 Marca 2007, 06:18
ja tradycyjnie - do kieratu
cześć
Czarny - 15 Marca 2007, 06:55
I'm always here
Godzilla - 15 Marca 2007, 07:12
Hej, ja już nie śpię. Od dawna
Goracie, to jadąc od północy mamy gimnazjum, skwerek do wypuszczania psów i (na szczęście odgrodzony płotem) plac zabaw przedszkola, a samo przedszkole mieści się oczko dalej, po drugiej stronie Wspólnej. Fakt że go nie widać, bo na parterze jest jakaś żarłodajnia i nie pamiętam co jeszcze
Ale się zdziwiłam jak cię zobaczyłam znienacka na Śródmieściu!
Rafał - 15 Marca 2007, 07:57
Hekla. Szejka, hejkla, no czy jakoś tak
hjeniu - 15 Marca 2007, 08:21
Helloł
Indy - 15 Marca 2007, 08:27
Czołgiem
Kruk Siwy - 15 Marca 2007, 09:34
Witam!
Fidel-F2 - 15 Marca 2007, 09:42
Witaj
hijo - 15 Marca 2007, 11:09
Jestem, ludzie jak wyście tyle postów od wczora wieczora nabili? Dzień zaczął się pięknie, znalazłem mojąulubioną muzykę do czytania Diuny i od rana już jestem na Arrakis. W międzyczasie zadzwonili z pewnej firmy, żebym poszedł do nich na rozmowę (proszę o trzymanie kciuków jutro od 10 do 11)
gorat - 15 Marca 2007, 12:09
Fakt, niespodzianka była
Pfff, dementuję pogłoski, że u nas się psy wypuszcza! Jeśli już, to obok, na tym placyku
Godzilla - 15 Marca 2007, 12:17
Ech, wszyscy rodzice prowadzący dzieci do przedszkola mają zgryz, jak przeprowadzić malucha chodnikiem przy Emilii i nie dać mu wdepnąć w... no wiesz co. A na tym ogrodzonym skwerku widuję tylko ludzi z psami, inni chyba nie mają dość odwagi by się tam zapuszczać. To są uroki Śródmieścia - sporo ludzi ma psy, których nie ma gdzie wyprowadzać. Kiedyś mieszkałam koło Placu Unii Lubelskiej. Najgorzej było w czasie roztopów, a z wiosennych zapachów czuło się tylko jeden
hrabek - 15 Marca 2007, 12:38
Niech sobie wyprowadzaja gdzie chca, byle po nich sprzatali. Juz kiedys doszedlem do wniosku, ze gdyby miasta zatrudnily po kilkudziesieciu straznikow miejskich, ktorych jedynym zadaniem byloby jezdzenie po osiedlach i wlepianie mandatow niesprzatajacym wlascicielom, to spokojnie zarobiliby na swoje wyplaty. A w miastach zapanowalby porzadek.
Godzilla - 15 Marca 2007, 12:43
Otóż to. Ludzie nie przejmują się, że ktoś wdepnie w produkcję pieska i się ubrudzi, za to sprzątnąć po nim - a fuj, toż to ohyda i obciach. A strażnicy wolą wlepiać mandaty babciom handlującym czosnkiem na ulicy.
dzejes - 15 Marca 2007, 12:44
I wrzucają te kupy do normalnych śmietników wywożonych raz na tydzień? Po kilku dniach przy temperaturze dwudziestu paru stopni...
Godzilla - 15 Marca 2007, 12:46
Na Zachodzie jakoś to sprzątanie działa, więc rozwiązania są. Tylko trzeba chcieć i, niestety, zainwestować. Podobno na to idą podatki od psów. Nie wiem gdzie się ta forsa podziewa, bo skutków ani-ani. Tylko gdzieniegdzie plakaty umoralniające na klatkach schodowych widać.
Martva - 15 Marca 2007, 12:50
Generalnie wydaje mi się, że wyrzucanie psich pozostałości do zwykłych kubłów jest niezgodne z prawem. A na Zachodzie to są zupełnie specjalne, osobne pojemniki; w angielskich parkach obok jest taki koszyczek, z którego pobierasz sobie specjalną jednorazową szufelkę.
Słowik - 15 Marca 2007, 12:50
W Krakowie doszli do następnego etapu. Pojawiły się kosze specjalnie dla pupilkowych odchodów, ale jedyne jakie widziałem rozmieszczone były wokół Błoni, czyli na jednym wielkim krakowskim psim wychodku, gdzie i tak nikt nie myśli o sprzątaniu.
dzejes - 15 Marca 2007, 12:51
Kosze na psie kupy - opróżniane codziennie.
Ja poproszę też o tereny bezsmyczonwe, bo zgodnie z obecnymi przepisami nigdzie w mieście nie mogę spuścić psa ze smyczy.
hjeniu - 15 Marca 2007, 12:52
Godzilla podatki od psów idą na ściąganie podatków od psów i to wszystko na co starczają (też zresztą nie zawsze) więc nic dziwnego, że gminy walczą o zniesienie tego podatku. BTW: Dlaczego nie ma podatku od kotów, świnek morskich, kanarków itp.?
Czarny - 15 Marca 2007, 12:52
W domu możesz dzejes
Godzilla - 15 Marca 2007, 12:53
O tak, specjalne tereny, dobrze ogrodzone, gdzie można spuszczać ze smyczy mastiffy, bullteriery, amstafy i inne zwierzątka. Ale za płotem wara!
hrabek - 15 Marca 2007, 12:54
...i jak masz ogrodek, to takze i tam.
EDIT: u mnie na osiedlu jest jeden (JEDEN) pojemnik na psie kupy. Nie sprawdzalem, czy cos jest w srodku.
dzejes - 15 Marca 2007, 12:56
Gratuluję dobrego samopoczucia.
Rafał - 15 Marca 2007, 12:58
Ech, marzenia, a sąd i tak wszystko wyprostuje. Mały pies nie jest pies i może robić co i gdzie i z kim chce. Dopiero duży pies jest pies i należy trzymać go na smyczy i w kagańcu. Co to jest mały i duży pies sąd zauważyć nie raczył. A uchwałami rady miejskiej w tych sprawach, to sobie miasto buty wyścielić raczy. Tak wynika z orzeczenia mojego sądu.
Czarny - 15 Marca 2007, 13:00
Najnormalniej w świecie kończy się czas zwierzątek domowych w miastach. Człowiek nie ma gdzie dzieci posłać na plac zabaw, bo wszystko idzie pod mieszkania czy sklepy, a tu jeszcze dla zwierzaków chciałoby się parku. Kiedy byłem mały w domu zawsze był jakiś pies, ale teraz jestem przeciwko trzymania psa w domu, bo się zwyczajnie zwierzak męczy: pobiegać nie ma gdzie, na zewnątrz powinien być w kagańcu, jak hałasuje w domu to problemy z sąsiadami. Jak się chce mieć psa, to trzeba pomyśleć o własnym poletku do wyprowadzania, taka smutna rzeczywistość.
Rafał - 15 Marca 2007, 13:03
Jak nie sprawie sobie na wiosnę psa to kiep jestem. Dobrze, żeście mi przypomnieli. I ze dwa koty na dokładkę. W sobotę chyba budę postawię.
|
|
|