Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Magnis - 3 Lipca 2013, 14:01
Mistrz ze wczesną rolą Jeta Li w reżyserii Hark Tsui. W roli czarnego charakteru wystąpił Jerry Trimble i zagrał nieźle. Za to w epizodzie wystąpił jako bandyta jeszcze jeden aktor znany z filmów karate Billy Blanks. Tym razem za dużo nie walczył, ale szybko strzelał.
Znajdziemy trochę humoru, pościgów oraz walk. Przyjemnie się ogląda. Ocena 6/10.
Zgaga - 3 Lipca 2013, 21:49
Bling Ring - przed chwilą.
Początek długawy i nudnawy. Potem amerykanizm w pełnej krasie.
Jednak nie żałuję.
morham - 4 Lipca 2013, 06:57
Hummingbird - ot włączyłem bo to film ze Stathamem więc spodziewałem się miłej dla oka łupaniny przy której będzie można bez wyrzutów sumienia zasnąć po długgggim, męczącym dniu.
A to strasznie mało Stathamowaty film. Bardziej pod jakiś dramat podpada i z ciekawością obejrzałem do końca (z ciekawością czy będzie typowy happy end czy może coś więcej) i zamiast o północy, poszedłem spać w okolicach drugiej w nocy...
Muszę przyznać, że mi się podobał.
P.S. Ale z Agaty Buzek jest szkieletorek - ale też fajnie zagrała (wstawki po polsku mega zabawne).
Witchma - 4 Lipca 2013, 07:08
Zgaga, to jak się kończy? Jest jakiś morał? Podsumowanie? Bo nam się film urwał w chwili, kiedy dzieciaki wchodziły do sądu.
marekz - 4 Lipca 2013, 08:08
Obejrzałem sobie wczoraj Big Love (2012). Zacznijmy od tego, że jest to melodramat, więc ze względu na pośledniość gatunku ocena ogólna jest jaka jest, ot [7/10]. Ale w podkategorii melodramatów ten film spokojnie dostaje ode mnie [9,5/10]. Historia jest opowiedziana jakoś tak bardzo zręcznie. Emocje u obojga bohaterów są dla mnie wiarygodne i grane świetnie - dawno nie widziałem tak dobrze zagranych emocji w polskim wykonaniu. Byłbym w stanie uwierzyć, że taka historia dzieje się w prawdziwym świecie. Naprawdę mi się podobało, wysiedziałem do drugiej w nocy i nie przełączyłem na nagrywanie.
Kilka dni temu obejrzałem też ponownie prekursora polskiej filmowej myśli fiutologicznej, czyli Szamankę Reżysera Żuławskiego. Myślałem, że może po piętnastu latach będę jakoś bardziej duchowo rozwinięty, obarczony bagażem doświadczeń, coś do mnie zacznie docierać, pojmę myśl przewodnią Reżysera Żuławskiego i tak dalej, ale nie. Do tej pory pamiętam jak piętnaście lat temu moja dusza wyła, że wywaliłem kasę na bilet do kina. Punktacja dla filmu mi się przez te piętnaście lat nie zmieniła, pozostało [0/10]. Gdybym był biednym studentem chyba znowu bym zawył: oddajcie mi moje sześćset watogodzin, które mój telewizor zużył na wyświetlenie tego filmu.
Zgaga - 4 Lipca 2013, 10:18
| Witchma napisał/a | | Zgaga, to jak się kończy? Jest jakiś morał? Podsumowanie? Bo nam się film urwał w chwili, kiedy dzieciaki wchodziły do sądu. |
Witchma to nie miał być film z morałem.
Spoiler dla Witchmy:
Jeżeli chciałabyś o filmie podyskutować, chętnie. Tylko może nie tu, bo może ktoś jeszcze zechce obejrzeć. Albo na prv, albo podepnę Cię pod "naszą" grupę filmową na FB.
Fidel-F2 - 4 Lipca 2013, 10:22
Dzień, w którym zobaczyłam twoje serce / Et soudain, tout le monde me manque Francuski komediodramat. Główna bohaterka to dość swobodna i niezależna osóbka, jej ojciec jest dość podobny. Cała rodzina jest raczej mało stereotypowa. Film o relacjach i uczuciach, o tym co ważne i żeby nie zaprzepaszczać. Dobra rzecz.
Fidel-F2 - 4 Lipca 2013, 15:19
Juno Licealistka zachodzi w ciążę z kolegą ze szkoły i z miejsca postanawia, że urodzi i odda w dobre ręce. Rzecz pokazuje problem na luzie, bez ciężkich tonów i walenia w spiżowe dzwony. Niby fajnie ale jakoś to wszystko za lekko przedstawione. Autorzy filmu chyba chcą powiedzieć, że świat jest jaki jest i należy się w nim odnaleźć w jak najlepszy sposób nawet w dość dramatycznych sytuacjach. Ale albo nie do końca zgrokowałem albo zbyt mało w tym było refleksji. Wylało się mleko to bierzemy szmatę i wycieramy, w czym problem? Nie wiem, nie wiem. W sumie interesująco acz nie do końca jestem przekonany czy przekaz mi na pewno odpowiada. I Ellen Page naprawdę fajowa.
feralny por. - 4 Lipca 2013, 16:12
Uniwersytet potworny - lekkie łatwe i przyjemne. Oczywiście jak ktoś nie trawi amierykańsko- uczelnianych komedii to może bawić się średnio, ale poza tym jest całkiem nieźle. Pojawia się większość postaci znanych z pierwszej części i trochę nowych. Przed filmem wcale sympatyczna krótkometrażówka.
Farin - 4 Lipca 2013, 18:55
superman to the rescue !
http://d24w6bsrhbeh9d.clo...qyYqr_460sa.gif
morham - 5 Lipca 2013, 06:26
Remake Evil Dead - wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił ale ukłon dla twórców za całe gore. Brutalnie, krwawo i bez cenzury. Pierwszorzędna rzeź.
marekz - 5 Lipca 2013, 14:36
World War Z
Słabo, choć może nie słabiutko. Przeciętniak. Nic nowego. [6/10]
Fidel-F2 - 5 Lipca 2013, 17:40
Droga do szczęścia / Revolutionary Road I znów o relacjach, emocjach i żeby nie zaprzepaszczać. I o małomiasteczkowej obłudzie, duszeniu się w zmarnowanym życiu, egoizmie. Ciężki ale bardzo dobry film. Nieco teatralny nadmiernie. Nigdy nie przepadałem za grą i urodą Kate Winslet, ale jest zdecydowanie gwiazdą tego filmu. Aktorsko świetnie a poza tym w niektórych scenach, mimo ze subtelny, bije z niej niemal zwierzęcy erotyzm.
Jade Elenne - 5 Lipca 2013, 21:25
Drogówka - dobre, mocne, przygnębiające, czyli cały Smarzowski. Tylko że podobnie jak recenzent z Filmwebu mam wrażenie, że w całym tym epatowaniu szambem zatraca się sens, morał, przekaz, jakkkolwiek tego byśmy nie nazwali. Wychodzi się z kina z przekonaniem, że jest źle*, ale czy tego nie wiedziało się już wcześniej?
* chyba że jest się młodzieżą szkolną z gatunku JP na 100%, ale takowych indywiduów na szczęście na moim seansie nie było. Dobrze chodzić na wieczorne projekcje.
Cristiada - świetna obsada, chwilami trochę zbyt patetyczne, miejscami efekciarskie, ale w ostatecznym rozrachunku wypada dobrze. Ciekawy film o mało znanych wydarzeniach (które i tak trochę upraszcza; ale może dzięki temu zainteresuje kogoś do sprawdzenia, co tam się dokładnie działo).
Fidel-F2 - 6 Lipca 2013, 15:38
Sztuki wyzwolone / Liberal Arts Związek 19-latki z 35-latkiem. Sympatycznie acz nieszczęśliwie.
Spoiler seksualny:Przyjemnie się oglądało, Zibby naprawdę mniamuśna.
Farin - 6 Lipca 2013, 22:13
Perfekt Sense - hmmm podobny schemat już widziałem. Pokazanie dwóch rozkochujących się w sobie ludzi w czasie nieznanej epidemii, która odbiera ludziom powonienie. dzieki niezłym zdjęciom i ciekawie prowadzonej narracji daje radę ale i tak mam dziwne wrażenie, że film skupia się na pokazaniu piersi(ładnych to trzeba przyznać) głównej bohaterki - jakieś lokowanie produktu czy cuś ;]
Fidel-F2 - 7 Lipca 2013, 00:13
Cuś niedokładnie oglądałeś albo mocno sfokusowany jesteś.
Zgaga - 7 Lipca 2013, 07:41
Cienka czerwona linia
Warszawskie kino pod chmurką takie filmy serwuje. Nawet mi się podobał, choć zawsze mam wątpliwości, czy w przypadku tego typu filmów słowo "podobał się" jest odpowiednie.
Farin - 7 Lipca 2013, 08:24
| Fidel-F2 napisał/a | | Cuś niedokładnie oglądałeś albo mocno sfokusowany jesteś. | Tzn. ?
morham - 7 Lipca 2013, 08:35
Farin Piersi Evy Green to dobry fokus
Fidel-F2 - 7 Lipca 2013, 12:53
tzn film jest odrobinę bardziej refleksyjny i przejmujący niż go przedstawiasz acz oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że biust Evy jest nieistotny
morham - 8 Lipca 2013, 06:31
G.I. Joe: Retaliation - jak wyłączyć myślenie to przednia rozwałka. I w przypadku tego filmu takie są zalecenia. Wyłączyć myślenie, cieszyć oczy kolejną efektowną rozwałką
mesiash - 8 Lipca 2013, 13:08
morham, chyba mi przez okno w telewizor patrzysz, bo też wczoraj oglądałem. Lubiłem jako dziecko G.I.Joe, przez te filmy trochę jednak mniej.
Dunadan - 8 Lipca 2013, 14:27
| Fidel-F2 napisał/a | | tzn film jest odrobinę bardziej refleksyjny i przejmujący niż go przedstawiasz acz oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że biust Evy jest nieistotny |
Idealne podsumowanie tego filmu ;]
Fidel-F2 - 8 Lipca 2013, 14:52
| Dunadan napisał/a | | Idealne podsumowanie tego filmu ;] | sie wie
Chłopiec na rowerze / Le Gamin au vélo O ciężkiej doli niechcianych dzieci. Przyzwoicie zrobiony ale końcówka jakoś się rozmywa. Raczej dla zainteresowanych obrazami zaangażowanymi.
jewgienij - 8 Lipca 2013, 16:45
Paranormalna aktywność (?)
Horror w rodzaju dokumentu, kręconego amatorsko z ręki. Kicha. A szkoda, bo wiele dialogów udanych, atmosfera domowa oddana pięknie.
Tylko ta groza - to już niestety przerosło projekt. A ten odczapowy i teatrzykowy finał popsułby nawet najlepiej prowadzony film.
Mimo to jakoś zapadł mi w pamięć.
Fantastyczny Pan Lis
To lubię. Kukiełki, rysunkowe postaci. Humor, ale nie szrekowski ani inny disnejowski, tylko taki, jak lubię. Kilka realizacyjnych pomysłów to perełki.
Genialny klan.
Tego samego reżysera co Lis.
To już wtopa. Kojarzy się z powieściami Irvinga ( Świat według Garpa), ale nudzi manieryzmem. Wysmakowana, ironiczna porcelanowa filiżanka . Bracia Cohen w najgorszej formie są lepsi.
Podwodne życie z Zissou.
Patrz wyżej.
mesiash - 9 Lipca 2013, 12:13
Olympus has fallen, no cóż. Przeciętna fabuła, którą dobija kiepski dobór aktorów, i jeszcze kilka bezsensownych zachowań i bzdur. Normalnie lubię takie trywialne rozpierduchy, ale tutaj nie ma nic ciekawego. 1/10 za ogólny pomysł, ale w szczegółach to padło.
Fidel-F2 - 9 Lipca 2013, 16:07
Biutiful Człowiek próbuje utrzymać się na powierzchni szamba w którym przyszło mu żyć. Jeden z najlepiej zrobionych filmów o człowieku, życiu, naturze świata. Bez patosu, głupich uśmieszków i durnych onelinerów. Aktorsko świetny co do najdrobniejszej roli a sam Javier Bardem wyśmienity. Arcydzieło. Dzieci raczej nie powinny tego oglądać.
morham - 9 Lipca 2013, 19:33
| mesiash napisał/a | | morham, chyba mi przez okno w telewizor patrzysz, bo też wczoraj oglądałem. Lubiłem jako dziecko G.I.Joe, przez te filmy trochę jednak mniej. |
Jakbym tak robił to by oznaczało, że mam wzrok Supermana Te około 360 km które nas dzieli to byłoby coś Taki "super" wzrok.
Zgaga - 10 Lipca 2013, 07:16
Zakochani w Rzymie Allena
Niezły, choć wcale mnie nie zachęcił do oglądania Allena.
|
|
|