Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Gustaw G.Garuga - 12 Czerwca 2013, 15:23
Star Trek: Into Darkness - niemądre, przyjemne, rozrywkowe, mało startrekowe (ale co ja tam wiem, oglądałem jeno ze dwadzieścia lat temu serię z Picardem na TVP i tyle).
Tutaj bardzo śmiesznie o głupotkach tego filmu:
http://io9.com/star-trek-...r-faq-508927844
Dunadan - 12 Czerwca 2013, 15:52
Gustaw G.Garuga, właśnie czytam, za*ebiste
Fidel-F2 - 12 Czerwca 2013, 17:06
Stalowy świt / Steel Dawn Patrick Swayze w roli głównej. Pustynne post-apo z westernowym niemożebnie debilnym scenariuszem plus wykonanie daje jeden z najbardziej żenujących filmów ever. Coś strasznego.
ilcattivo13 - 12 Czerwca 2013, 19:43
To teraz obejrzyj zeszłoroczny remake "Stalowego świtu", czyli "Czerwony świt". Ten z dzielnym Hemsworthem wyzwalającym USA spod okupacji północnych Koreańczyków Momentalnie zmienisz zdanie o pierwowzorze
jewgienij - 13 Czerwca 2013, 07:00
Horror szoł plus romantica
Sinister- sceny egzekucji kręcone "amatorsko" mocne i siedzące w psychice. To, co to otacza, głupie do bólu. Mamy bystrego pisarza, który bystry jest tylko w założeniu scenarzysty, bo śledząc jego poczynania nie sposób nie dojść do wniosku, że jest głupszy od pierwszego lepszego widza. Ostatnie sceny z dziećmi miały być chyba straszne, ale są śmieszne i żenujące jak nieudana akademia pierwszoklasistów.
30 DNI MROKU, jeśli nie jesteście fanatykami horrorów jak ja, omijajcie ten badziew, bo poziom IQ spadnie Wam o 20 punktów. Obejrzałem z przyjemnością.
Szepty, w języku anielskim - Awakening, stylowe brytyjskie straszenie duchami. Podoba mi się z dwóch powodów. Oglądałem bez polskich napisów, więc nie łapałem wszystkiego i projektowałem subtelne niedopowiedzenia.
No i nie wiedziałem, że w GB istnieje taka ładność jak Rebecca Hall.
Romantica to angielska komedia romantyczna, nie pamiętam tytułu. Wielowątkowa, pełna śmiesznych angielskich gagów, ale jak dla takiego starego cynika jak ja o cztery łyżeczki cukru za dużo w tej herbacie.
Witchma - 13 Czerwca 2013, 07:03
jewgienij, przeniosłam post z wątku Hobbita, bo chyba tutaj powinien trafić.
jewgienij - 13 Czerwca 2013, 07:10
Dzięki, jesteś nieoceniona, a ja jak zwykle zakręcony
Nocturn - 13 Czerwca 2013, 07:50
Star Trek: Into Darkness
Dawno się tak nie wymęczyłem w kinie. ponad 2 godziny z reklamami wyjęte życiorysu - zapomnieć jak najszybciej
Iscariote - 13 Czerwca 2013, 15:46
| ilcattivo13 napisał/a | To teraz obejrzyj zeszłoroczny remake Stalowego świtu, czyli Czerwony świt. Ten z dzielnym Hemsworthem wyzwalającym USA spod okupacji północnych Koreańczyków Momentalnie zmienisz zdanie o pierwowzorze | Ale Steel Dawn ze Swayze i Red Dawn też ze Swayze to dwa różne filmy
ilcattivo13 - 13 Czerwca 2013, 19:50
Iscariote, a wydawało mi się, że pisałem "..."Czerwony świt". Ten z dzielnym Hemsworthem..."
Fidel-F2 - 14 Czerwca 2013, 14:52
Il Grande duello Strasznie marny, nudny i raczej głupawy, popłuczyny po gigantach spaghetti westernów.
ilcattivo13 - 14 Czerwca 2013, 20:13
nie znasz się
ilcattivo13 - 16 Czerwca 2013, 00:07
"Jaś i Małgosia: Łowcy czarownic". Wziąłem VODa ot tak, żeby było co przy piwie oglądnąć. Nastawiałem się na jakiś szajs pokroju "Linkolna", albo inszego "Wanchelzinga", a tymczasem dostałem coś, co te filmy bije na głowę. Mało tego - jest tak dobre, że skutecznie odwróciło naszą uwagę od rozmowy. Może nie jest to jakiś super-hicior, ale to najlepszy bajkopodobny film ostatnich dziesięciu, a może i piętnastu lat. Mocne 8,5/10 się należy.
A potem poleciał "Joe Kidd", bo stwierdziliśmy, ze tego westernu ni cholery nie pamiętamy. Znaczy, mnie coś świtała akcja z dzbanem i snajperka, ale nic poza tym. I tak sobie oglądamy, oglądamy i nagle - "Ty, ale stad się wzięli ci goście"? Zanim ustaliliśmy skąd, pojawiło się następne pytanie - "Ale po co oni tych chłopów w kościele zamknęli"? Potem pytań było już tylko więcej. Ale film udało nam się skończyć oglądać i nawet go podsumowaliśmy - "ketchup robią już przecież od ponad stu lat" i "najfajniejsza laska, jaka kiedykolwiek pojawiła się w teledysku, to ta od Meatloafa". Znaczy, Piękna z "I Do Anything For Love (But I Won't Do That)"
marekz - 16 Czerwca 2013, 08:16
Czyli Dana Patrick
ilcattivo13 - 16 Czerwca 2013, 10:15
Ano
morham - 16 Czerwca 2013, 12:34
| ilcattivo13 napisał/a | | Jaś i Małgosia: Łowcy czarownic. Wziąłem VODa ot tak, żeby było co przy piwie oglądnąć. Nastawiałem się na jakiś szajs pokroju Linkolna, albo inszego Wanchelzinga, a tymczasem dostałem coś, co te filmy bije na głowę. Mało tego - jest tak dobre, że skutecznie odwróciło naszą uwagę od rozmowy. Może nie jest to jakiś super-hicior, ale to najlepszy bajkopodobny film ostatnich dziesięciu, a może i piętnastu lat. Mocne 8,5/10 się należy. |
To dlatego, że to taki lepszejszy Van Helsing. No i Gemma - jakże przyjemnie ogląda się ją ganiającą w skórze.
Ale film rzeczywiście całkiem - przyjemnie się go ogląda i nie męczy
Nitj'sefni - 17 Czerwca 2013, 15:20
Sporo się tego zebrało:
W ramach dokończenia zapoznawania się z uniwersum Marvela:
Kapitan Ameryka - Spotkałem się z wieloma krytycznymi ocenami tego filmu, zbliżającymi go do poziomu Thora, w moim odczuciu niezasłużenie. Nie jest to ta klasa co którykolwiek z filmów o Iron Manie, ale nie można go obrażać zestawieniem z Thorem, który jest żenujący, a Kapitan po prostu mocno przeciętny. Nic mnie w nim nie raziło, ale też nie zachwyciło. Średniak.
Niesamowity Hulk - Jestem na nie. Film opiera się naparzance dwóch monstrów i romantycznej do porzygu historii miłosnej, a to do mnie nie przemawia. Fabuły jest tu tyle co nic i nawet aktorzy nie mają się czym popisać.
Avengers - Tyle się o tym filmie dobrego nasłuchałem, że co to nie on i się troszkę rozczarowałem. Nie żeby był zły, wręcz przeciwnie, to kawałek dobrego, a nawet bardzo dobrego kina superbohaterskiego, ale po tych wszystkich zachwytach spodziewałem się czegoś lepszego.
---
Star Trek - Nie oglądałem wcześniej niczego z tego uniwersum, poza jakimiś urywkami seriali w telewizji, bo mnie jakoś nigdy nie wciągnęło. Ten film obejrzałem głównie ze względu na Abramsa, żeby zobaczyć jego wizję kosmicznej przygody w oczekiwaniu na nowe Star Warsy. Wiedziałem, że to człowiek na właściwym miejscu, a ten seans mnie w tym dodatkowo utwierdził. Naprawdę dobre kino.
Kick-Ass - Zaniemówiłem, gdy akcja weszła we właściwą fazę i zaczęła się ta cała krwawa jatka. Tego się nie spodziewałem, ale jak się oswoiłem z konwencją, to miałem sporo dobrej zabawy. Trzeba przyznać, że pomysł na takie ukazanie superbohaterstwa jest kapitalny. Czekam na dwójkę.
Ted - Komedie podobno mają bawić, ale ta mnie zupełnie nie rozbawiła. Owszem, wiedziałem, gdzie powinien pojawić się uśmiech, ale u mnie go zabrakło. Cóż, nie moja bajka.
Fidel-F2 - 17 Czerwca 2013, 15:36
| Nitj'sefni napisał/a | | Nie jest to ta klasa co którykolwiek z filmów o Iron Manie, | O jezusmariajuzefieświęty!, to Iron man ma jakąś klasę? Paczpan.
Nocturn - 17 Czerwca 2013, 15:43
Nitj'sefni,
Abrams bardzo popsuł StarTreka
Zero oryginalności, wtórność i to jeszcze uproszczona, za to pięknie okraszona efektami.
Into the darkness jest jeszcze gorsze. I jeszcze bardzej oszałamia.
mesiash - 17 Czerwca 2013, 15:48
ilcattivo13, morham, dziwne rzeczy wypisujecie. Dla mnie ten film ział głupotą od samego początku do końca, bardziej wyglądając jak odcinek serialu o Robin Hoodzie kręcony kilka lat temu przez BBC. Sam fakt, że film jest lepszy od gniotów, nie czyni z niego jeszcze dobrego filmu. Poza efektami specjalnymi nie miał nic. Ani fabuły, ani sensu, ani cycków ani dobrej gry aktorskiej.
Obejrzałem też Seven Psychopaths, zdecydowanie jeden zenajlepszych zeszłorocznych filmów zagranicznych, jakie mi było dane obejrzeć. Można się pośmiać, a do tego ekstra kreacja Christophera Walkena, wspieranego przez Woody'ego Harrelsona. Bardzo polecam!
Dodam obejrzaną dopiero co Drogówkę. Tylko u nas kręci się filmy, po których siadasz i pijesz wk****ony na otaczającą nas beznadziejność. W USA prześladowany policjant zabija setki złych i dostaje z powrotem odznakę, a tutaj... Moim zdaniem trzeba obejrzeć, i wyciągnąć jak najszybciej wnioski.
morham - 17 Czerwca 2013, 16:55
mesiash - oczywiście, że ział głupotą ten "Jaś i Małgosia" Jak ponad 80% tego typu kina. Co nie zmienia faktu, że mi się podobał i mnie nie męczył Akcja fajna, przyjemna, cycki były tylko nie pokazane w całości a zostawione w przyjemnym domyśle - ot pole do wyobraźni - a czyż nie o to chodzi w fantastyce?
"Drogówka" z kolei mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Jeden z może dwóch, trzech dobrych filmów polskiej produkcji od czasów "Psów". Dało się obejrzeć i człowiek nie miał odruchu wymiotnego. I ładnie punktuje naszą polską rzeczywistość.
Nocturn - a ja się nie zgodzę z opinią o Star Treku Abramsa. Lepszej - zaznaczam kinowej ekranizacji Star Trek nie miał. I bardzo ładnie go uwspółcześnili.
Przynajmniej nie wiało olbrzymią nudą. O ile seriale z świata Star Treka były świetne i słusznie weszły do kanonu fantastyki to filmy zawsze co najwyżej przeciętne.
Into Darkness jest nieco słabsze niż poprzednia część ale to nadal świetne, rozrywkowe kino SF. Za mało tam tylko jak dla mnie Sherlocka
Nitj'sefni - 17 Czerwca 2013, 17:45
| Fidel-F2 napisał/a | Nitj'sefni napisał/a:
Nie jest to ta klasa co którykolwiek z filmów o Iron Manie,
O jezusmariajuzefieświęty!, to Iron man ma jakąś klasę? Paczpan. |
W przedziale kina rozrywkowego bazującego na komiksach owszem, choć może klasa to słowo, o którego użycie można się spierać (może "poziom" brzmiałoby lepiej, bo klasa rzeczywiście stawia dany tytuł na jakimś piedestale). W każdym razie uważam, że ludzie robiący te wszystkie filmy o superbohaterach mogą patrzeć na Iron Mana i brać przykład, jak to mniej więcej powinno wyglądać.
| Nocturn napisał/a | Abrams bardzo popsuł StarTreka |
Spotkałem się z takimi opiniami, zwłaszcza wśród fanów tego uniwersum. Ja do nich nie należę, jak zaznaczyłem - nie widziałem wcześniej żadnego filmu czy serialu, więc patrzę na to jak na zwykłą space operę, która mi się podobała.
ilcattivo13 - 17 Czerwca 2013, 19:28
mesiash - "Jaś i Małgosia" są be, a "Siedmiu psychopatów", czyli popłuczyny po Tarantino i Ritchiem cacy? A poza tym, może i piersi było mało, ale za to co inszego pokazali
Fidel-F2 - 17 Czerwca 2013, 19:48
ilcattivo13, bimboły nazwałeś piersiami? Wszystko u Ciebie w porządku?
ilcattivo13 - 17 Czerwca 2013, 20:02
Chyba tak, jeszcze rozróżniam piersi i bimbałki
mesiash - 18 Czerwca 2013, 09:25
ilcattivo13, no niestety, nie trawię robionych z rozmachem filmów akcji (a seriale owszem), które nie mają nawet fabuły, a co dopiero zamysł
ketyow - 18 Czerwca 2013, 10:46
Ja sobie wczoraj odświeżyłem Pamięć absolutną - naprawdę dobry film, teraz brakuje jaj w tym kinie.
morham - 18 Czerwca 2013, 11:25
| ketyow napisał/a | | Ja sobie wczoraj odświeżyłem Pamięć absolutną - naprawdę dobry film, teraz brakuje jaj w tym kinie. |
Za to remake z Colinem F. to jedna wielka porażka. Nie pozostało absolutnie nic dobrego z oryginału.
Fidel-F2 - 18 Czerwca 2013, 12:09
Ten z Arnim to też była nędza
Lowenna - 18 Czerwca 2013, 17:33
Ale nędza, na której się wychowałam i aż tak nie przeszkadza
|
|
|