To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

ilcattivo13 - 30 Maj 2013, 16:54

"Zero Dark Thirty". Czyli nowy film od pani, która zrobiła "The Hurt Locker". Tym razem akcja jest wolniejsza, ale jest bardziej thrillerowato i dużo bardziej brutalnie. To, plus bardzo dobrzy aktorzy, fajne zdjęcia i zero odautorskiego komentarza powoduje, że film bije na głowę konkurencję. I tę oskarową (np. "Argo") i tę antyterrorystyczną ("W sieci kłamstw"). Dla mnie bomba. 9/10
ihan - 30 Maj 2013, 20:34

Stormbringer napisał/a
ihan napisał/a
Stormbringer, a widziałeś te koreańskie? I co?


Oldboy to IMHO lektura obowiązkowa. Mocny, wciągający thriller (Hollywood od paru lat odgraża się, że zrobi remake, ale na szczęście niezbyt szybko przechodzi do czynów). W zasadzie cała tzw. Trylogia Zemsty jest ciekawa, ale w pierwszym rzucie najlepiej wypróbować właśnie to, a później ewentualnie Pana Zemstę.


Dzięki. Jak tylko będę miała okazję to nadrobię.

Fidel-F2 - 30 Maj 2013, 22:37

Kiedy świnie mają skrzydła / When Pigs Have Wings Jafaar jest marnym arabskim rybakiem ze strefy Gazy. Łowi zwykle klapki, butelki i tym podobne utensylia. Aż pewnego razu wyławia świnię. Początkowo jest przerażony ale bieda zmusza go do próby wykorzystania świni jako źródła zarobku i tym sposobem Jafaar ładuje sie w ciąg coraz większych kłopotów. Są momenty nudnawe ale z czasem robi sie coraz bardziej interesująco i zabawnie. Film jest, niegłupio zrobionym, apelem o pokój między Arabami i Żydami. Warty zobaczenia.
jewgienij - 31 Maj 2013, 07:11

Brzmi interesująco, jak należy surrealistycznie, choć to "bycie apelem o pokój" trochę mnie czyni chłodnym. Co to za produkcja, bo po tytule angielskim nie wygląda na arabską ani żydowską?
Martva - 31 Maj 2013, 09:16

Movie 43 - Sebastian pokazał fragment w kuchni i stwierdziliśmy że chyba chcemy zaryzykować resztę. Mój odbiór filmu: ktoś po wypaleniu nielegalnych substancji miał pomysły na scenki, a potem wymyślono mocno pretekstową fabułę żeby je połączyć. Sama fabuła jest cienka jak ogon węża, część filmików żenująca, ale były momenty kiedy śmialiśmy się do utraty tchu. Zaskakująco dobra obsada (duet Jackman - Winslet rządzi!), kilka naprawdę niezłych motywów, jeśli jesteście odporni na momentami fekalny humor, to może być fajna sprawa.
jewgienij - 31 Maj 2013, 09:30

Ej, fabuła nie jest najważniejsza, w Twoich szortach też nie ma fabuły, a są super. Fabuła to sztuczny twór 19 wieczny, któremu wszyscy pokłony biją, ma być anegdota od punktu A do punktu B i siłą inercji cały czas tak wartościujemy, traktujemy jak bajki w dzieciństwie.
Ilość fabularnych pomysłów jest mocno ograniczona, w zasadzie powtarza się te same cuje- muje, jako rusztowania. Zawsze mówiłem - w kontekście literackim raczej, a nie kinowym - że jak ktoś chce fabuł, to w wypożyczalni DVD na ostatniej półce z kinem klasy B ma fabuły w stanie czystym, wydestylowanym.

Fidel-F2 - 31 Maj 2013, 09:59

Niemcy, Francja, Belgia. Apel w sensie ukazywania absurdów w kontaktach. Nie jesto film bez wad ale warty zobaczenia.
hardgirl123 - 31 Maj 2013, 13:11

o tak, Movie 43 jest dość specyficznym filmem - momentami jest śmieszno ale i też straszno, filmik o indywidualnym nauczaniu mnie rozwalił :)
Pan Indycza Szyja i mimika Kate Winslet jest powalająca.

Iscariote - 31 Maj 2013, 18:27

Cytat
Pan Indycza Szyja
Najlepszy segment, później nauczanie. Ale z Indykiem w życiu by mi się nie skojarzyło ;P:

I jeszcze ciekawostka, jest też wersja tego filmu z innym skeczem z Sethem MacFarlane i Dennisem Quaid, spajającym wszystkie filmiki zamiast motywu z dzieciakami. Ja miałem dzieciaki i niestety było to mocno kiepskie.

jewgienij - 1 Czerwca 2013, 20:40

Fidel-F2 napisał/a
Niemcy, Francja, Belgia. Apel w sensie ukazywania absurdów w kontaktach. Nie jesto film bez wad ale warty zobaczenia.

Oż kurde, sami kolonialiści. Muszę to zobaczyć

Memento - 2 Czerwca 2013, 00:41

Zastanawiałem się, czy nie pisać o tym filmie w recenzjach niepotrzebnych, ale, kurde, mnie Branded naprawdę bardzo się podobało. Rosjanin, niegdysiejszy sprzedawca w kiosku z wódką, po tym jak szef robi go w wała, postanawia wykorzystać swoje marketingowe umiejętności w bardziej dochodowy sposób. Z pomocą amerykańskiego szpiega przemysłowego zakłada agencję reklamową.
Tak przedstawia się 'rozłożony' na większość filmu (achronologiczna momentami narracja) zalążek dosyć wolno, ale ciekawie rozwijającej się fabuły.
W trakcie pisania tego zdania, w innej zakładce gra mi Motörhead, słuchany dzięki słuchawkom Sony, jutro prawie na pewno zajrzę na forum czy na fejsa via telefon (Sony) bądź tablet (Sony) i tak się zastanawiam... am I branded? ;]

ilcattivo13 - 2 Czerwca 2013, 00:55

Nie chwal się tym w obecności serwisantów sprzętu komputerowego, oki? ;P
Memento - 2 Czerwca 2013, 12:02

Dlaczegóż? ^^
Tam wcześniej miał być szpieg przemysłowy, poprawiłem. (-x

ilcattivo13 - 2 Czerwca 2013, 20:49

A lubisz, jak Ci ludzie składają wyrazy współczucia, albo robią "buahaha" prosto w oczy? :wink:
Kruk Siwy - 2 Czerwca 2013, 20:55

Django. Uśmiałem się jak norka.
Słowik - 3 Czerwca 2013, 07:04

Śpieszę donieść, że kolega od Primera zrobił nowy film - Upstream color.
Fidel-F2 - 4 Czerwca 2013, 12:39

Iron Man 3 Syn wyciągnął mnie na to do kina. I zasadniczo jest to rzecz dla dzieci, ja mam poczucie straconego czasu. Są dwa plusy. Jeden to sympatyczny momentami humor a drugi to postać Mandaryna, w zasadzie tylko on jest wart oglądania. I dumając po projekcji uświadomiłem sobie, że byłem na wersji 3D (a jest inna?) a nie zanotowałem ani jednej sceny 3D.
Dunadan - 4 Czerwca 2013, 13:51

Fidel-F2 napisał/a
I zasadniczo jest to rzecz dla dzieci

Czasem warto być świadomie dzieckiem.

Fidel-F2 - 4 Czerwca 2013, 13:54

co nie znaczy, że mam się zmuszać do teletubisiów
Dunadan - 4 Czerwca 2013, 14:04

Fidel-F2, nie nie, ale nie nazwałbym Ironmana teletubisiami tylko kawałem fajnej rozrywki.
Fidel-F2 - 4 Czerwca 2013, 14:08

a ja bym nazwał Ironmana czasem straconym, no może poza dziesięcioma minutami z Mandarynem
Memento - 5 Czerwca 2013, 20:20

Może po prostu nie łapiesz konwencji?

Star Trek Into Darkness. Miałem szczęście, bo w Cinema City puszczali wersje 2D i 3D. Czyde sobie odpuściłem. Film nie wywarł już takiego wrażenia jak pierwszy abramsowy Star Trek, ale oglądało się fajnie. 7,5/10.

Fidel-F2 - 5 Czerwca 2013, 20:32

A może tam jest tylko konwencja? Zazwyczaj wszystkie te batmany, ironmany czy inne spidermany to tylko konwencja i nic więcej. Dlatego ogromna większość tych produkcji to kiszka.
ilcattivo13 - 8 Czerwca 2013, 23:11

"A good day to die hard". Tia... Ja jednak myślę, że dzień, w którym człowiek umarł ciężką śmiercią oglądając piątą "Szklaną pułapkę", nie ma prawa być dobrym dniem... Film-kupa. Omijać go trzeba z daleka. Na mojej prywatnej liście najgorszych filmów ostatnich lat będzie sąsiadował z "Johnem Carterem" i "Onanem Transzszekszualisztą". Żenująco słaba fabuła, żenująco słabi aktorzy, żenująco dużo debilizmów. I tylko jedno "Yippee-ki-yay, motherf*cker" przez cały film... Gdyby nie Юлия Викторовна Снигирь, w życiu nie dałbym tych dwóch punktów na dziesięć, które właśnie daję.

Mam też wrażenie, że twórcy chcieli zrobić coś w stylu i na miarę ostatniego Indiany Jonesa (czyli takie pożegnanie z pierwszym bohaterem), ino wyszło im jeszcze gorzej, niż tamtym...

aha - John McLane jr. nie jest ani odrobinę podobny ani do tatusia, ani do mamusi. I to pewnie dlatego tatuś i mamusia się rozwiedli gdzieś pomiędzy częścią trzecią a czwartą... ;P:

***********

Od razu w/w filmie wrzuciłem na projektor kolejny. Pierwsza moja myśl - "Szklana pułapka 6". Bo nie dość, że w jednej z głównych ról John McLane jr, czyli Jai Courtney, to jeszcze znowu usiłuje kogoś zabić ;P: Na szczęście niedługo potem pojawia się śliczna Rosamund Pike i skaleczony przez chirurgów plastycznych (albo kosmitów, w końcu to scjentolog) Tom Cruise - w/w chirurdzy (lub kosmici) zafundowali mu leniwo oko, a nawet dwa - i zaraz się wyjaśnia, że to nie nowa SP, tylko "Jack Reacher". Film niezły, a momentami (akcja w domu *beep* i większość scen z Robertem Duvallem) nawet świetny. Gdyby nie TC, dałbym filmowi lepsza notę, ale skoro to on "gra" główna rolę, to daję 6/10.

Dunadan - 9 Czerwca 2013, 16:28

Wreck-it Ralph,
I miłe zaskoczenie. Nie spodziewałem się tak sympatycznego filmu. Oglądało się wyśmienicie - wzruszało i bawiło. I te odniesienia do klasycznych i współczesnych gier - miodzio :mrgreen: choć mogli by tego więcej dać (dużo więcej), odniesień było dużo na początku potem jakby przygasły... (a najbardziej spodobał mi się chyba wykrzyknik z Metal Gear Solid :D ) no i świetna animacja.

Memento - 9 Czerwca 2013, 22:30

Feast - bardzo sympatyczna pierdółka. :D 7/10.
Dunadan - 10 Czerwca 2013, 16:33

ilcattivo13 napisał/a
film bije na głowę konkurencję

Ale od Hurt Locker jest sporo gorszy, no ale to w sumie inne filmy... oglądało się ciekawie, wreszcie można dowiedzieć się jak to wszystko MNIEJ-więcej wyglądało... robi wrażenie. Ciekawe ile przed nami ukryto...

Fidel-F2 - 12 Czerwca 2013, 14:11

Niewierni / Les Infidèles Koktajl kilku etiud. Jeden temat - wierność/niewierność w związku - kilka różnych podejść. Niby nic wielkiego ale zrobione sympatycznie i niegłupio.

Kowboje i obcy / Cowboys & Aliens Rozrywkowa, efekciarska przygodówka pozbawiona cienia sensu i logiki. Do oglądania z kumplami przy piwku, trochę można się pośmiać, pogadać, rozdać karty, film za bardzo nie będzie przeszkadzał.

Dunadan - 12 Czerwca 2013, 14:31

Fidel-F2 napisał/a
Do oglądania z kumplami przy piwku, trochę można się pośmiać, pogadać, rozdać karty, film za bardzo nie będzie przeszkadzał.

A Iron Man ci przeszkadzał? przecież to dokładnie ten sam typ rozrywki... no dobra, Ironman na miał Oliwii Wild :roll:

Fidel-F2 - 12 Czerwca 2013, 14:39

Na Iron Manie byłem w kinie z synem, zero kolegów, zero piwka, zero kart. Poza tym owszem, to takie same filmy, efekciarskie i bez sensu. I raczej nudne


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group