Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Blue Adept - 13 Maj 2013, 05:46
marekz - Sama prawda. Ale jeśli potraktuje się to jak pastisz lub komedię, to nie jest tak źle. 50 twarzy Toma Cruise.
Dunadan - 13 Maj 2013, 08:12
marekz, ale pod jakim względem?...
ivaine - 13 Maj 2013, 09:03
Droga - droga przez mękę...
mesiash - 13 Maj 2013, 10:02
Skoro o Tomie Cruise mowa, wczoraj obejrzałem Jacka Reachera. Chyba ze dwie książki czytałem z nim, i przyznam że film mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Nie wzięli co prawda aktora o dobrych gabarytach, ale z wywiadu w Playboyu wynikało że to było konsultowane z autorem inie miał zarzutów. Ogólnie dobre kino akcji, dla którego warto zarwać noc.
marekz - 13 Maj 2013, 10:06
| Dunadan napisał/a | | marekz, ale pod jakim względem?... |
Mocne spoilery w tekście.
W zasadzie to pod prawie każdym. Mierne dynamiczne efekty specjalne (nawet zwykłe wybuchy czasem jakieś nie-takie). Śliczne statyczne obrazki to teraz już każdy potrafi zrobić. Przeciętna muzyka. Jeżeli te odniesienia do innych filmów miały być takimi 'mrugnięciami' do widza, to słabo to wyszło. To nie były mrugnięcia tylko walenie młotkiem przez łeb. Zresztą z odniesień to za najbardziej adekwatne uznałbym odniesienie do produkcji Skolopendra z 2004 roku (jaskinie). Film powinien spocząć w okolicach tego arcydzieła.
Najgorsza jednak była fabuła. Kompletny bezsens i infantylizm co krok. Jakieś dzieciątko lata sobie jakąś ważką żeby czasami ponaprawiać jakieś kulki i pogadać sobie z nimi. Sam jeden, niech nawet będzie, że w kilku kopiach. No i ma swój Uroczy Zakątek - miejsce na przemyślenia o życiu. Do tego ta cała Theta - jakiś kompletny głupek z jednej strony, a z drugiej doprowadziła do eksterminacji całej planety (mimo to może ją zniszczyć pojedynczy człowiek przy użyciu pojedynczej bomby i pojedynczej ważki).
Rola Freemana do niczego. Decyzje podejmowane na podstawie tego, że jakiś koleś podniósł z ziemi książkę. Rola żony (Kurylenko) - kompletna nędza, zero emocji. Nie że mało - zero. Zresztą Freeman emocje też gdzieś po drodze zostawił, przy czym jemu to jeszcze jakoś pasuje. Przy takiej roli nie wystarczy tylko ładnie wyglądać (nie żeby akurat z tym też było bardzo dobrze).
Jako komedię trudno to potraktować, bo śmiać się za bardzo też z czego nie było. Jeszcze ta muzyka... jak usłyszałem to Procol Harum od razu mi przyszło do głowy, że jak będzie jakaś deszczowa scena to puszczą November rain. Aha i na końcu jelonka brakowało! Poważne niedopatrzenie. Nie no, bo uprawa ogrodu i pierścionek na łańcuszku przez trzy lata na wyludnionej Ziemi były za jebiste.
No i te plastik-fantastik-rdzenie przenoszone jakby ważyły po półtora kilo. I te dialogi... Tragedia.
Moja punktacja dla filmu: [3/10]. Znaczy lepszy od Skolopendry. Ale John Carter albo to o Inżynierach (Prometeusz) to przy nim dobre filmy.
Z ciekawości: co to za obraz był tak eksponowany (kobieta na łące)? To jakiś rzeczywiście istniejący obraz czy wymyślona rzecz?
Sorry za spoilery, ale to z dobrego serca.
Homer - 13 Maj 2013, 11:24
W końcu obejrzałem Drogówkę. Ludzie, ten film jest genialny Najlepszy polski kryminał jaki widziałem. Wreszcie film, którego nie nakrecono dla typowej polskiej widowni, tylko naprawdę bogate kino, zwłaszcza drugi plan. Montaż tak syty, że sporo musiało mi umknąć podczas pierwszej projekcji. Trzeba będzie kiedyś zobaczyć ponownie. To jest kino, które spokojnie "holywood" mogłoby sobie wziąść do remake'a, ale wątpie czy przebiliby oryginał. Na pewno kupię DVD, czy na czym to wyjdzie.
Kolejna polecanka - Parker ze Stethamem. Nie sugerujcie się opiniami, wg mnie to najlepszy film tego aktora. Świetna fabuła i wykonanie. Takie transportery to koło tego nawet nie stały.
mesiash - 13 Maj 2013, 11:31
Homer, Hollywood nie lubi braść filmów od innych
Dunadan - 13 Maj 2013, 11:35
Nie twierdzę ze fabuła jest idealna ale mamy kompletnie inne spojrzenie na większość rzeczy w tym filmie.
marekz - 13 Maj 2013, 11:57
No. Trochę dziwne, bo pamiętam że w przypadku Cloverfield byliśmy prawie całkiem zgodni w opiniach.
Dunadan - 13 Maj 2013, 12:34
marekz, bywa
Fidel-F2 - 13 Maj 2013, 19:08
Dzikie żądze / Wild Things Fabuła komiksowo wyekstrahowana z rzeczywistości. Przekombinowanie sugeruje parodię gatunku. Sporo przyjemnego seksapilu, szczególnie w wykonaniu Denise Richards.
jewgienij - 14 Maj 2013, 06:39
Droga według Mcarthy'ego
UWAGA:SPOILERY
Niezbyt udana kontynuacja Władcy Pierścieni.
Na placu boju pozostali tylko Aragon i Frodo. Wędrują przez Mordor, niosąc ogień, atakowani od czasu do czasu przez niedobitki Orków.
Aragon umiera nad brzegiem Morza Siwego. Frodo pozostaje ostatnim powiernikiem ognia.
Jak każda kontynuacja- wtórne.
Fidel-F2 - 14 Maj 2013, 08:46
Wszystko za życie / Into the Wild O poszukiwaniu sensu życia, o ucieczce od systemu, hipokryzji, bezsensownej szamotaniny, kariery. O tym, że lepiej być niż mieć. Niby nic odkrywczego ale dobrze zrobione. W epizodzie Kristen Stewart, młoda, świeża przepiórka nieskażona jeszcze zmierzchem. Za ścieżkę dźwiękowa odpowiada Eddie Vedder, bardzo fajna rzecz. Warto zobaczyć.
ilcattivo13 - 15 Maj 2013, 19:49
"Act of Valor". Film zrobiony dla USMC, o Navy Sealsach i z prawdziwymi Navy Sealsami w rolach głównych. Bym nie zobaczył, to bym nie uwierzył, że w Korpusie mają tak dobrych aktorów. Znaczy, jak na amierikańskie warunki
Enyłej, to nie jest jakieś rozrywkowe filmidło, tylko coś, po obejrzeniu czego pierwszą myślą widza ma być "Jutro rano wstępuję do Marines". Ale przyznać trzeba, że nakręcony jest ślicznie i efektownie (choć czasami przesadzają z headshotami). Rozpierduchy jest sporo, a może i ździebko więcej niż sporo, do tego końska dawka patosu i pełen przekrój akcji wykonywanych przez Foki. Mamy przeróżne skoki (normalne, HALO, itd.), desantowanie ze śmigłowców łodzi z załogami, i desantowanie z okrętu podwodnego, i masę innych takich.
Jeśli ogląda się to jako paradokument, to jest bardzo fajnie. Ale jeśli ktoś chce podejść do tego, jak do zwykłego filmu, to już lepiej niech sobie daruje oglądanie i od razu wstępuje do Marines. Bez czekania do rana Daję 7,75/10.
Szkoda, ze mam D
joe_cool - 15 Maj 2013, 20:41
ilcattivo13, a gdzie to można obejrzeć?
marekz - 15 Maj 2013, 21:23
Od ponad roku na dowolnym komputerze? :-)
Blue Adept - 15 Maj 2013, 23:58
Wielki Gatsby - Świetna warstwa wizualna - istny kaleidoskop barw, przez większość filmu wręcz czuje się lato, dynamikę, nadzieję, po prostu życie. Muzyka prawie dorównuje obrazowi, choć momentami - jak dla mnie - jest nieco zbyt "uwspółcześniona". Scenografia troszkę za mało realistyczna, a zbyt "fantastyczna" - co jednak - jak wspomniałem - buduje nadzwyczajne obrazy. Coś za coś. Znakomicie dobrani aktorzy. Jak zwykle - przynajmniej ostatnio - wspaniale zagrał DiCaprio. Wręcz idealnie pasował do mojego wyobrażenia o Gatsbym, z tą jego nie do końca "dorosłą" twarzą. Bardziej niż Robert Redford. Tobey Maguire był przyzwoity, ale bez szaleństwa. Reszta była dobra albo bardzo dobra. Muszę nawet przyznać, że Daisy wkurzała mnie jak zawsze. Sporo niezłego humoru. Akcje zdaje się wciągać i naprawdę w pewnym momencie - niezależnie od tego, że przecież wiedziałem jak to się skończy - trzymałem kciuki za Jaya. Jednak końcówka nieco słabiej. Częściowo wynika to naturalnie z charakteru finału - trudno go przedstawić w tym samym stylu, co resztę filmu. Jednak oprócz oczywistego odczucia "zimy" w końcówce mam niejasne wrażenie "wyjścia z fazy". Po prostu czegoś brakuje. Podsumowując: bardzo dobry film, jednak nie wspaniały. Ponieważ sam nastawiłem się na wspaniały seans, to nieco rozczarowany początkowo odebrałem go tylko jako niezły. Ale po godzinie mi przeszło. Warto obejrzeć.
P.s. Przy okazji zobaczyłem dwa ciekawe zwiastuny:
- "Człowiek ze stali" - mam niejaką obawę, że będzie to film sztucznie pogłebiony psychologicznie. W końcu ojcem Kal- ela będzie Russell Crowe, a ojcem Clarka Kenta Kevin Costner. Po czymś takim nie można być normalnym.
- "Grawitacja" - Nic, tylko wkładaj kombinezon i w drogę... Samotnie przez kosmos bez napędu. A na poważniej - Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zostaje rozbita, a samotna astronautka dryfuje w przestrzeni. Zapowiada się ciekawie.
Dunadan - 16 Maj 2013, 10:49
| Blue Adept napisał/a | | Przy okazji zobaczyłem dwa ciekawe zwiastuny: |
Od tego jest osobny wątek
joe_cool - 16 Maj 2013, 11:27
| marekz napisał/a | Od ponad roku na dowolnym komputerze? |
Czyli na jutubie? Czy na jakimś iplexie czy innym takim czymś?
thinspoon - 16 Maj 2013, 11:36
| joe_cool napisał/a | | marekz napisał/a | Od ponad roku na dowolnym komputerze? |
Czyli na jutubie? Czy na jakimś iplexie czy innym takim czymś? |
Żeby daleko nie szukać, jest do zobaczenia na prawdobodobnie najlepszej stronie na świecie.
joe_cool - 16 Maj 2013, 13:24
Nie znam takich stron, bo prawie w ogóle nie oglądam filmów na komputerze Dzięki!
ilcattivo13 - 16 Maj 2013, 19:23
joe_cool - jeśli chcesz oglądać w normalnej jakości, to tylko dvd. Film wydano w Polsce w styczniu tego roku, jako "Akt odwagi" i jest w wypożyczalniach.
joe_cool - 16 Maj 2013, 22:31
ilcattivo13, o, więc jest opcja, że go można będzie gdzieś kupić. Dzięki!
hrabek - 17 Maj 2013, 08:39
| ilcattivo13 napisał/a | | joe_cool - jeśli chcesz oglądać w normalnej jakości, to tylko dvd. Film wydano w Polsce w styczniu tego roku, jako Akt odwagi i jest w wypożyczalniach. |
W normalnej jakości to tylko BluRay. DVD to taka lepsza kinówka.
Fidel-F2 - 17 Maj 2013, 13:06
Śniegi wojny / Into The White Wiosna 1940, walki na terenie Norwegii. W powietrznej walce zestrzeliwują się wzajemnie Niemcy i Angole. Obie załogi znajdują schronienie przed śnieżnym żywiołem w tej samej górskiej chacie. Początkowo jest grubo ale z czasem zaczynają traktować się jak ludzie. Rzecz ponoć oparta na prawdziwych wydarzeniach. Przyzwoicie zrobione.
jewgienij - 17 Maj 2013, 18:14
O, ciekawe.
Trochę kojarzy mi się pomysł z powieścią SF "Mój ukochany wróg" i pewnym bałkańskim filmem o wojnie w Jugosławii, gdzie dwóch gości z przeciwnych stron trafiło do jednego bunkra. Dawno to oglądałem, więc może coś mieszam.
Stormbringer - 17 Maj 2013, 19:16
Czyżby Ziemia niczyja? Jeśli tak, to był jeszcze trzeci żołnierz, który przez cały czas leżał na minie przeciwpiechotnej. Też dawno oglądałem, ale to bardzo dobry film. Natomiast Śniegi wojny bez szczególnego szału, ale rzeczywiście przyzwoite.
feralny por. - 17 Maj 2013, 19:25
Ziemia niczyja, no właśnie. Od paru dni próbowałem sobie przypomnieć. Niezła rzecz.
jewgienij - 17 Maj 2013, 20:04
Otóż to.
Rzeczywiście film był dobry.
ilcattivo13 - 18 Maj 2013, 18:10
| hrabek napisał/a | | W normalnej jakości to tylko BluRay. DVD to taka lepsza kinówka. | ale i tak to lepiej niż kiepski rip z "lepszej kinówki"
|
|
|