To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Kyle Katarn - 6 Maj 2013, 15:21

Dunadan, dzięki, chętnie obejrzę Nausicaa.
fealoce, oglądałem "Sąsiada Totoro" parę tygodni temu. Niezły, choć nie tak porywający jak inne filmy Miyazakiego. Przynajmniej jak na mój gust.

Dunadan - 6 Maj 2013, 15:44

Kyle Katarn, nie zapomnij jeszcze o Ghost in the Shell czy Akira. To taki kanon anime - tym razem sci-fi. Polecam ci też Neon Genesis Evangelion choć to serial i to nieźle porąbany...
Magnis - 6 Maj 2013, 18:21

Akira to świetne kino i jak oglądałem to świetnie się bawiłem, a oprócz tego był tak wciągający, że nie wiem kiedy mi zleciał czas. Również polecam.
Co do Ghost in the Shell to serial bardzo mi się podobał, ale też filmy też były dobre :) .

Jest jeszcze seria Anime z wydawnictwa Idg co kiedyś wydawali i tam też kilka fajnych anime było :wink: .

Fidel-F2 - 6 Maj 2013, 19:06

Akira jest tak wciągająca, że po dziesięciu minutach wyłączyłem z mocnym postanowieniem omijania szerokim łukiem.
Dunadan - 6 Maj 2013, 20:17

Fidel-F2, spadaj.

;P:

Adon - 6 Maj 2013, 20:24

Fidel-F2, +1
Nie dałem rady po jakichś 10 minutach, a generalnie lubię jakieś anime od czasu do czasu obejrzeć.

Nocturn - 7 Maj 2013, 07:11

Killers Creed - ja nawet do końca nie wiem co to było.
Troszkę komiks, troszkę jakaś anime, troszkę sci fi.

A ogólnie nie do końca polecam pomimo - no może oprócz świetnej scenografii

Fidel-F2 - 7 Maj 2013, 17:48

Kręgosłup diabła / El Espinazo del diablo Hiszpańska wojna domowa, sierociniec na uboczu, personel udaje neutralność, a dalej duchy, zjawy, tajemnice. Niestety film schrzaniony, gdyby pozostać przy bardzo dobrej warstwie społeczno-historycznej byłoby świetnie ale twórcy filmu postanowili dodać jeszcze jedno dno, duchy, zombie i takie tam. W efekcie przez dwie trzecie filmu męczy nuda niemożebna. No i jeszcze od samego początku mamy na ścianie taką jebutną strzelbę która w końcu nie wypala.
Fidel-F2 - 7 Maj 2013, 19:46

Fido Lata pięćdziesiąte, wielka chmura kosmicznego pyłu otacza Ziemię. Promieniowanie pyłu zamienia nieboszczyków w zombie. Sprytna ludzkość pod wodzą amerykańskich koncernów daje radę i opanowuje sytuację wynajdując sposób na kontrolę zombie. Zombi lądują w prywatnych domach jako tragarze, kucharki, ogrodnicy, itp, znaczy robią za murzyna. Film opowiada o przyjaźni chłopca i zombie. I mają przygody. Czarna komedia lekko pogięta. Daje radę ale bez rewelacji.
Dunadan - 7 Maj 2013, 21:58

Fidel-F2 napisał/a
W efekcie przez dwie trzecie filmu męczy nuda niemożebna.

Miałem kiedyś obejrzeć ten film ale jakoś nie wyszło..

Oblivion (Niepamięć),
Kawał świetnego sci-fi. Ciekawa fabuła, ciekawe sceny, ciekawa muzyka... jak dla mnie rewelacja. Jasne, fabułą ma dziury i nielogiczności ale moim zdaniem drobne i wystarczy użyć nieco wyobraźni a będzie super. Muzyka jest NAPRAWDĘ świetna - pracowało przy niej M83 - efekt to połączenie muzyki z Mass Effect, Tronu no i oczywiście M83 - tutaj świetnie słychać tę mieszankę: https://www.youtube.com/watch?v=rw3LOTkWdSs W ogóle twórcy mocno czerpali ze stylistyki Mass Effect... nie mogę się doczekać aż zrobią film :D
Twórcy wzorują się nie tylko na Mass Effect widać tam też odniesienia dla klasyki sci-fi i postapo (Mad Max czy Odyseja Kosmiczna)

A wszystko pierwotnie powstało jako komiks który nigdy nie wyszedł...

PS: zaczynam rozważać całkowite przestanie chodzenia do kina. Jakość obrazu jest żałosna. Filmy lepiej wyglądają na ekranach HD. Dowiedziałem się właśnie, że Oblivion nakręcili za pomocą Sony F65 w 4K ale w kinach jest w mniejszej rozdzielczości... paranoja :-/

ilcattivo13 - 8 Maj 2013, 18:29

Dunadan - dzięki trzykrotnemu wymienieniu ME zdechły wszystkie kury w mojej okolicy, a mnie się odechciało oglądać tego filma ;) Dzięki ;P:

Edit: "W sieci kłamstw". Thriller szpiegowsko-antyterrorystyczny Ridley'a Scotta. Może gdybym go oglądał przed "Strike back", a nie na świeżo po... :roll: Enyłej. Od strony aktorskiej mocno średnio. Crowe słaby, DiCaprio co najwyżej niezły, a najlepszym aktorem filmu okazał się Mark Strong. Poza tym - fabuła taka sobie (może dlatego, że to na podstawie książki, a znając filmowców, pewnie te lepsza połowę wycięli), a muzyka i efekty w holiłódzkim standardzie. W całym filmie podobało mi się raptem z pięć czy sześć scen.

Średniak ciut poniżej średniej, czyli 4,5/10.

feralny por. - 8 Maj 2013, 21:46

The social network - z ciekawości. Nie wiem czy ten film jest dobry, czy nie, dowiedziałem się za to jak bardzo nie obchodzi mnie to, o czym on jest.
Fidel-F2 - 9 Maj 2013, 05:38

Mr. Nobody Namieszane w tym filmie fizyki, koncepcji światów alternatywnych, czasu i jego paradoksów, wolnej woli, roli przypadku w życiu i coś penie jeszcze czego nie wyłowiłem. I w sumie zrobione nie najgorzej ale jednakowoż przy tak rwanej fabule 2,5 h filmu to trochę za dużo, momentami człowiek ma ochotę wyłączyć i zająć się czymś innym. Ale można zobaczyć, szczególnie ci którzy lubią filmy nieoczywiste fabularnie i koncepcyjnie.
Dunadan - 9 Maj 2013, 12:10

ilcattivo13 napisał/a
dzięki trzykrotnemu wymienieniu ME zdechły wszystkie kury w mojej okolicy, a mnie się odechciało oglądać tego filma ;) Dzięki ;P:

A co ci się nie podobało w ME poza mechaniką gry? :shock:

Lis Rudy - 9 Maj 2013, 16:13

Resident Evil Afterlife
coraz mniej w tym cyklu sensu, coraz mniej zaskoczenia, coraz więcej idiotyzmu.
Nawet Milla jest kompletnie bezjajeczna i nieprzekonująca. Ja wiem że chodzi o kasę, ale jak pragnę zdrowia, czemu nie przeczytała scenariusza przed wzięciem roli???
Jeśli nakręcą jeszcze jakieś kolejne części, to chyba będą je puszczać na jedynce zamiast dobranocek. A przecież pierwszy film z tego cyklu był wyjątkowo udany.

ilcattivo13 - 9 Maj 2013, 18:01

Dunadan - chciałeś chyba napisać: "oprócz infantylności fabuły i upierdliwej politpoprawności"? :wink:
Dunadan - 9 Maj 2013, 20:17

ilcattivo13 napisał/a
oprócz infantylności fabuły i upierdliwej politpoprawności

:shock: nie dogadamy się ;P:

Fidel-F2 - 9 Maj 2013, 21:14

Labirynt / Labyrinth Ni to serial, ni to film - dwa odcinki. XIII w., krucjata przeciw Katarom, Carcassone, powiernik pierścienia, strażnicy księgi, święte misje, czasy współczesne, święty graal, tajne organizacje, spiski w spiskach, tu i tam trup ściele się gęsto, miłość i zdrada na każdym rogu, wszystko bez specjalnego ładu, składu i logiki. Da się na to patrzeć ale lepiej omijać.
Fidel-F2 - 10 Maj 2013, 18:51

Siedem dusz / Seven Pounds Will Smith gra człowieka dręczonego wyrzutami, jakieś przeszłe wydarzenie zaciążyło na jego życiu. Przedsiębierze, na pierwszy rzut oka, dość dziwaczne działania. Film niesamowicie wzruszający, z jednej strony bardzo smutny, z drugiej czasem trudno zdjąć banana z twarzy. Will Smith bardzo dobry, Rosario Dawson rewelacyjna. Zdecydowanie polecam.
Blue Adept - 10 Maj 2013, 22:43

Iron Man 3 - Ku memu zaskoczeniu całkiem niezły i zabawny film. Chyba najlepsza z dotychczasowych odsłon. Akcja bardzo wartka i choć intryga jak zwykle nie powala na kolana, to jest tyle humoru i mrugania okiem do widza, że da się to przeżyć. Aktorzy nie zawodzą. No i warto poczekać, aż znikną napisy końcowe. ;-) P.s. Dla smaku - jedna z kwestii czarnego charakteru: "Od czasu gdy pojawił się ten idiota z młotkiem skończył się czas subtelności.". :mrgreen:
feralny por. - 11 Maj 2013, 08:49

Uprowadzona - da się oglądać, pomimo chwilowych słabizn i naiwności. Całkiem niezła rozpierducha.
Dunadan - 11 Maj 2013, 11:58

Blue Adept, dzięki za opinię, chyba się wybiorę do kina. Co do cytatu - zasadniczo, w całej serii filmów w uniwersum Marvela jest mnóstwo autoironii - i za to lubię te filmy. Brak w nich nadęcia.
Fidel-F2 - 11 Maj 2013, 18:04

Próbowałem Wyzwolenie / Osvobozhdenie, ale dałem radę tylko dwie pierwsze części. Faktycznie rozmach niesamowity ale to wszystko, pod każdym innym względem kupa, słabo zrobiona nachalna propagandówka.
Nocturn - 11 Maj 2013, 20:40

Intruz

Dawno już nie straciłem dwóch godzin oglając film. Szkoda czasu i nerwów.

Aha do tego podobno jest książka, na podstawie której nakręcono to coś. I zapewne książka jest lepsza, ale też jej nie przeczytam. O nie!

I to znajomi mnie na to namówilli. Są mi winni dwie godziny życia + vat i odsetki

Memento - 11 Maj 2013, 20:43

Blue Adept napisał/a
Iron Man 3
Dla smaku - jedna z kwestii czarnego charakteru: Od czasu gdy pojawił się ten idiota z młotkiem skończył się czas subtelności.. :mrgreen:

Totalnie mnie to zniszczyło. :D Film kapitalny, jeśli Favreau nie miał na zrobienie czegoś jaj albo pomysłu, Black nadrobił to za trzy filmy i jeszcze trochę. :D

joe_cool - 11 Maj 2013, 22:54

Nocturn napisał/a
Aha do tego podobno jest książka, na podstawie której nakręcono to coś. I zapewne książka jest lepsza, ale też jej nie przeczytam. O nie!

Książka jest autorstwa pani Meyer (czy jak jej tam) - tej od Zmierzchu, więc niekoniecznie musi być lepsza :twisted:

Nitj'sefni - 12 Maj 2013, 10:23

Iron Man 1, 2, 3 - Właściwie wszystkie części mi się podobały, bo łączyły w sobie szybką akcję, humor i całkiem przyzwoitą fabułę, a właśnie tego oczekuję po kinie superbohaterskim. No i jeszcze aktorzy zagrali swoje role bardzo dobrze, zwłaszcza Downey Jr. Do jedynki nie mam się o co przyczepić, bo wszystko było w niej jak najbardziej ok i nic mi nie zgrzytało, ale to trójka zasługuje w moim odczuciu na najwyższe noty, ponieważ spotęgowała wszystkie zalety zawarte w jedynce co najmniej razy dwa. Najgorzej dla mnie wypada część druga, gdyż wspomniany wcześniej humor tutaj był momentami na niskim poziomie (przykład Stark lejący do zbroi lub zajadający się pączkami na dachu knajpy). I jeszcze więcej niż w pozostałych elementów powiązanych z S.H.I.E.L.D. do mnie nie trafia. Wolałem delikatne nawiązania, a nie tak wyraźne wpływanie na fabułę. Chociaż gdyby nie to, nie pojawiłaby się Scarlett Johansson, a ona wieeele rekompensuje. No można na nią patrzeć i patrzeć, bo jest po prostu prześliczna.
Kyle Katarn - 12 Maj 2013, 11:06

"Underworld: Evolution" - przykład sequela, który jest lepszy od pierwszej części. Więcej akcji, więcej scen walk, bardziej trzyma w napięciu, lepiej wprowadza do historii i źródeł konfliktu (scena z roku 1202), dodatkowy plus to dodanie kwestii miejscowych ludzi (np. policjantów) w języku węgierskim, czego nie było w jedynce (choć w sumie to nie wiem, czy akcja pierwszej części też działa się na Węgrzech). W porównaniu z "Evolution", o pierwszej części można wręcz powiedzieć, że jak na swoją tematykę film jest 'za mało brutalny', a druga część lepiej oddaje sytuację wojenną między oboma klanami.

Nie wiem tylko, kto wpadł na pomysł, żeby polską lektorską wersję filmu czytał Stanisław Olejniczak, który kojarzy się głównie z "Modą na sukces".

Dunadan - 12 Maj 2013, 21:46

Maximum overdrive
Kawał niezłego niedorzecznego kina lat 80' :D czyli Emilio Esteves kontra zbuntowane ciężarówki przy akompaniamencie AC/CD :mrgreen:

marekz - 12 Maj 2013, 23:38

Oblivion (2013)
Jezusie Nazareński, a takie miałem oczekiwania, że to będzie dobrze zrobione... :/ Dla mnie to szajs. Klasyka gniotowatości. A dobór aktorów uważam za wysoce nietrafiony.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group