To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Fidel-F2 - 26 Kwietnia 2013, 08:28

Atlas chmur / Cloud Atlas Wcześniej czytałem książkę i być może dzięki temu wiedziałem o co chodzi, nie wiem czy przy tej mnogości postaci byłbym w stanie załapać o co kaman. Film nie wzruszył specjalnie, niemniej nie mogę powiedzieć, że zły, całkiem przyjemny. Interesująco obserwowało się aktorów przeskakujących z roli w rolę. Całość wizualnie bardzo ładna.
Kruk Siwy - 26 Kwietnia 2013, 08:43

Fidel-F2, nie jest tak żle. Ja przyswoiłem "Atlas" w dokładnie odwrotnej kolejności i nie miałem kłopotów z filmem.
Fidel-F2 - 26 Kwietnia 2013, 08:49

To nie zarzut, ot zaduma nad własnymi możliwościami.
Dunadan - 26 Kwietnia 2013, 12:32

Fidel-F2 napisał/a
Całość wizualnie bardzo ładna.

Ja mam dość odwrotne spostrzeżenia - pod względem wizualnym trochę się zawiodłem.

Fidel-F2 - 26 Kwietnia 2013, 12:43

a co Ci konkretnie krzywdę zrobiło?
Dunadan - 26 Kwietnia 2013, 13:05

Fidel-F2, nie pamiętam dokładnie. Ale wszystko wyglądało dość sztucznie. Efekty w Pamięci absolutnej (tej nowej) zrobiły na mnie większe wrażenie... nie koniecznie przez duet Kasi i Jessiki Biel.
Fidel-F2 - 26 Kwietnia 2013, 13:11

Mówiąc, że ładny nie miałem na myśli efektów a po prostu estetyczne odczucia.
Dunadan - 26 Kwietnia 2013, 15:36

Fidel-F2, ja mam dokładnie to samo na myśli. Miasto przyszłości i roboty w nowej Pamięci Absolutnej były fenomenalne. Zarówno pod względem estetycznym jak i technicznym. Dawno nie widziałem tak dobrego CGI.
ilcattivo13 - 26 Kwietnia 2013, 18:46

To obejrzyj nową "Zbroję Bogów" :D
ihan - 26 Kwietnia 2013, 21:06

Jak już pisałam wcześniej Atlas chmur (film) chyba trafił w mój nastrój (mimo uchybień i końcówki), bo sprawił mi ogromną, ogromną przyjemność, takie poczucie ukontentowania i szczęścia. Acz, chyba jednak od Kruka głupsza jestem, bo bez wcześniejszego przeczytania książki byłabym kompletnie pogubiona.
ilcattivo13 - 26 Kwietnia 2013, 22:13

"Argo". Porządny thriller szpiegowski na autentycznych faktach ;P: Ogląda się nieźle, trzyma w napięciu i w ogóle, ale żeby od razu Oskarami mu sypać? :roll:

7/10

Fidel-F2 - 27 Kwietnia 2013, 00:04

Uważasz, że jak wytłuścisz to przestanie być głupie?
jewgienij - 27 Kwietnia 2013, 07:33

Złe wychowanie, Almodovara

Nie wiem, chyba we mnie jest schowany polski katol, ciemnogród itp, bo nie dałem rady. O ile Wszystko o mojej matce uważam za film znakomity, to tutaj walczyłem z obrzydzeniem. Niby fajny pomysł formalny na trzy równoległe wątki, kino w kinie, ale co ja poradzę, że mimo najlepszych chęci nie mogę tego oglądać.

Fidel-F2 - 27 Kwietnia 2013, 08:06

Dlatego ja nigdy nie obejrzę Brokeback Mountain.
ilcattivo13 - 27 Kwietnia 2013, 08:50

Fidel-F2 napisał/a
Uważasz, że jak wytłuścisz to przestanie być głupie?
nie, ale będzie Cię bardziej "w łocy kolało" ;P:
ihan - 27 Kwietnia 2013, 10:47

Przeryczałam pół Tajemnicy Brokeback Mountain, aż mi było głupio rano iść do pracy ze spuchniętymi oczami i większością twarzy. Głupio mi też było, że masochistycznie ryczałam i oglądałam.
Fidel-F2 - 27 Kwietnia 2013, 11:03

Nie próbuj, nie zachęcisz.
jewgienij - 27 Kwietnia 2013, 14:47

Też nie oglądałem, ale w ogóle unikam melodramatów.

Że jest to film o gejach, jeszcze dla mnie gorzej, bo z samego poczucia sprawiedliwości społecznej nie obejrzę. Nie wszystko jest dla wszystkich. Kryminałów też nie oglądam/czytam.

Ale żeby nie było, że jestem konserwa, jak Pilipiuk czy Dalambert, Satyricon Felliniego - gdzie dwóch gejów jest na pierwszym planie - oglądałem z pewną przyjemnością.

feralny por. - 27 Kwietnia 2013, 15:49

Człowiek żelazko Mk II - nic szczególnego, ale jak się niewiele wymaga, to wytrzymać się da. Najlepiej nie na trzeźwo.

Oszukać przeznaczenie 4 - tak głupie, że aż śmieszne.

Dunadan - 29 Kwietnia 2013, 10:25

ilcattivo13 napisał/a
To obejrzyj nową Zbroję Bogów :D

Daj linka bo niemogę znaleźć filmu...
ilcattivo13 napisał/a
Porządny thriller szpiegowski na autentycznych faktach

Mnie okrutnie znudził... tam sie nic nie działo.

Matrim - 29 Kwietnia 2013, 11:47

Fidel-F2 napisał/a
Nie próbuj, nie zachęcisz.

Fidel-F2, zrób wszystkim na przekór i obejrzyj :)

jewgienij napisał/a
Że jest to film o gejach

Zbytnie uproszczenie. To jest między innymi film o gejach, ale w ostatecznym rozrachunku o wieeelu innych sprawach. A poza wszystkim innym jest świetnie zagrany, emocjonalnie poruszający (ponownie: nie dlatego, że się kowboj z kowbojem ściska w namiocie) i muzyka jest fajna.

Fidel-F2 - 29 Kwietnia 2013, 11:58

Matrim napisał/a
nie dlatego, że się kowboj z kowbojem ściska w namiocie
...nie przy jedzeniu... :?
Matrim - 29 Kwietnia 2013, 15:30

Fidel-F2, jeszcze raz: nie o tym jest ten film, choć stał się synonimem... tego właśnie.
Gustaw G.Garuga - 29 Kwietnia 2013, 16:13

Brokeback Mountain w ogóle nie jest o "gejach", bo wtedy to "gejów" nie było. I nie jest to też laurka pod adresem homoseksualistów, pokazani są w końcu jako szarzy zjadacze chleba, rozdzierani dylematami, podejmujący złe decyzje, zdradzający... po prostu ludzcy.

Scena w namiocie dość mną wstrząsnęła (a nie jestem w tych kwestiach łatwo wstrząsywalny), nie spodziewałem się, że pokażą stosunek, ale w końcu byłaby to scena całkowicie przewidywalna w filmie o dwojgu, nie dwóch, więc mi przeszło.

Fidel-F2 - 29 Kwietnia 2013, 17:19

litości, jem
ilcattivo13 - 29 Kwietnia 2013, 17:29

Dunadan napisał/a
Daj linka bo niemogę znaleźć filmu...

http://www.imdb.com/title/tt1424310/
Dunadan napisał/a
Mnie okrutnie znudził... tam sie nic nie działo.

Czyli tak jak w Szpiegu :)

Gustaw G.Garuga - 29 Kwietnia 2013, 17:39

Fidel-F2 napisał/a
litości, jem

Jedno drugiemu nie wadzi, czasem nawet pomaga ;P:

Fidel-F2 - 29 Kwietnia 2013, 18:45

Nie łapię Twojego toku rozumowania.
jewgienij - 29 Kwietnia 2013, 19:06

Jak napisałem, nie wszystko dla wszystkich. Nie neguję, że film być może ważny i artystycznie udany, ale na filmy irańskich reżyserów o Teheranie też nie chodzę, choćby nagradzane, bo nie jestem kinomaniakiem , muszę dokonywać wyborów w tym zalewie pozycji.
Nie lubię filmów społecznych, problemowych, zaangażowanych, dramatów - więc czuję się usprawiedliwiony :)

Zresztą Pasji według Gibsona też nie obejrzałem i nie mam zamiaru. Ani tortur, ani seksu w kinie nikt mi nie musi pokazywać naocznie. Mam inne wymagania wobec kina.

Matrim - 30 Kwietnia 2013, 10:25

jewgienij, ale jednocześnie kilka postów wyżej pisałeś o "Złym wychowaniu" (inna sprawa, że nie przetrwałeś, ale jednak miałeś zamiar :) ).

Wiesz, nie próbuję Cię przekonywać, ale dla mnie Brokeback..., to jedna z lepiej opowiedzianych historii w kinie. Bez moralizatorstwa, bez propagandy, bez jakichś dziwnych (choćby i irańskich) eksperymentów formalnych. I moim zdaniem warto jej dać szansę. A mówię to, choć film widziałem raz jeden, dawno temu - jeśli z jakiegoś powodu zapadł w pamięć, to chyba zły nie jest.

jewgienij napisał/a
nie wszystko dla wszystkich

A z tym się nie zgodzę: dzięki temu, że kilka razy się ugiąłem i przełamałem swoją domniemaną niechęć w pewnych kwestiach, miło się zaskoczyłem. I to nie tylko w przypadku filmów. Kiedyś, na przykład, nienawidziłem rosołu... ;)

jewgienij napisał/a
Zresztą Pasji według Gibsona też nie obejrzałem i nie mam zamiaru.

+1, choć upieram się, że te dwa filmy, to jednak różne rzeczy.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group