To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Fidel-F2 - 6 Kwietnia 2013, 17:38

O dwóch takich, co nic nie ukradli Satyra na drobnomiasteczkowy zatęchły grajdołek. Wdeseczkowo pogięty i pokręcony film. Rewelka.
marekz - 6 Kwietnia 2013, 19:59

The Darkest Hour (2011)
Najczarniejsza godzina
Post-apo w moskiewskiej scenerii, całkiem nieźle się ogląda. [7/10] Ma w sobie coś z Pogromców Duchów, coś z Cloverfield, ogólnie jak najbardziej do jednokrotnego obejrzenia (ze świadomością, że to typowa niskobudżetówka oraz że jak zazwyczaj sporo praw fizyki zostaje w filmie odwołanych).

Looper (2012)
Pętla Czasu
Film z gatunku raczej niemrawych. Pomimo, iż podróże w czasie to moja ulubiona tematyka jakoś mnie nie wciągnął, nawet kawałkami przewijałem. Bruce Willis sporo się wzrusza i ogólnie w formie nienajlepszej. Emily Blunt także w formie przeciętnej. Nie było to bardzo złe i chyba jeszcze w najbliższym czasie to obejrzę drugi raz próbując wyłapać jakieś smaczki, znając już całą fabułę i finał, bo zapewne takie tam są. Po pierwszym obejrzeniu tak około [5/10].

Fidel-F2 - 7 Kwietnia 2013, 12:42

Tak tak koniec lat 70, Zamachowski gra PRL-owskiego lowelasa. Można ale nie trzeba. Takie se.

W środku Europy Coś jak Pokłosie ale sprzed dwudziestu kilku lat. Przejmowanie majątków, lincze na Żydach, na tych co im pomagali, itp. Tylko wtedy nie było internetu, film mało kto pewnie widział i ludzie mieli inne rzeczy na głowie, to nikt durnych awantur-protestów nie robił. Rzemieślniczo nie najlepiej ale bez tragedii.

Magnis - 7 Kwietnia 2013, 13:07

Jak ukraść księżyc - bardzo fajna animacja i zabawna. Miło spędziłem czas podczas oglądania i te zabawne minionsy rządzą :mrgreen: .
Fidel-F2 - 7 Kwietnia 2013, 14:11

USS Seaviper O okrętach podwodnych na Pacyfiku ale co dokładnie to nie mam pojęcia bo po krótkiej chwili dałem spokój. Omijać.
feralny por. - 7 Kwietnia 2013, 19:31

Bluff Coogana - pierwszy policyjny film Eastwooda. Ramotka, niepozbawiona uroku, ale ramotka. Najbardziej zadziwia bezludny Nowy Jork.
Dunadan - 7 Kwietnia 2013, 19:48

Miami Vice (2006)
Jeden z ciekawszych filmów jakie oglądałem. Lekko nudnawy coprawda ale za to stanowi kwintesencję hiperrealizmu jaki Mann przedstawia w swoich filmach - zachowania postaci są do bólu prawdziwe, pomijam już zachowania podczas akcji w filmie których policjanci w USA uczą się z filmów Manna. Mam na myśli też zwykłe czynności. W jednej ze scen Farrell pociąga siarczyście nosem a potem sobie przełyka :mrgreen: Nawet wizualnie jest niesamowicie. Mann używa kamer telewizyjnych, naturalnego oświetlenia przez co czasy migawki są długie a obraz lekko rozmyty - jak w teatrze telewizji. Albo w filmach dokumentalnych. Dźwięki broni i jej zachowanie jest prawdziwe - jak kolo strzela z Barreta to przestrzeliwuje samochód na wylot, efekt działania pocisków na ludzkie ciało też jest realistyczny. A aktorzy wcześniej obserwowali prawdziwe akcje tajniaków oraz szkolili się z nimi... wszystko to sprawia ciekawe wrażenie. Przez ten brak efekciarstwa film sprawia wrażenie nudnego ale w gruncie rzeczy jest ciekawy. Tak sobie go próbuję porównać do Infiltracji Scorsese i ni huhu... skrajnie różne podejście do tego samego tematu.

fealoce - 7 Kwietnia 2013, 20:03

Pożeracze czasu - film tak zły, że aż nie wiem od czego zacząć. Ale nie powiem, ubawiłam się :mrgreen:

A w Bluffie Coogana faktycznie największą atrakcją był Eastwood.

Fidel-F2 - 8 Kwietnia 2013, 14:45

Gangster / Lawless Gangsterka w czasach prohibicji gdzieś na wiejskim zadupiu Stanów. Film zupełnie przyzwoity, z paroma momentami całkiem niezłymi ale jako całość raczej druga liga w temacie. Ale ogląda się przyjemnie.
Fidel-F2 - 8 Kwietnia 2013, 17:34

Tylko dla kochanków / For Lovers Only Wyekstrahowana miłość. Zapis przebiegu intensywnego romansu, jest subtelnie ale i pretensjonalnie, film zdaje się pozować na awangardę i głębię acz chwilami jest przyziemny i płaski. Film czarno-biały, bliskie ujęcia, odwodzi to nas od koncentrowania się na czymkolwiek innym niż owa miłość. Całość bardzo rzeczywista i jednocześnie symboliczna. Piękne kadry. Banał.
Fidel-F2 - 9 Kwietnia 2013, 14:38

Apollo 18 Apollo 17 było ostatnią wyprawą na Księżyc a Rosjanie nigdy nie wysłali misji załogowej, ale czy na pewno? Film udaje kompilację autentycznych materiałów z utajnionej wyprawy Apollo 18, okazuje się, że oprócz Rosjan jest tam ktoś jeszcze. W sumie fajnie zrobione, klimatyczne, trochę Lemowskie kino bliskiej eksploracji kosmosu z odrobiną SF. W sam raz dla Kruka.
Dunadan - 9 Kwietnia 2013, 14:56

Fidel-F2, ten film ma słabe recenzje, nawet dość mocno słabe. Warto?
Fidel-F2 - 9 Kwietnia 2013, 15:05

Można by rzec, że to taki Blair Witch Project na Księżycu, reportażowo-amatorski styl kręcenia bez fajerwerków, ozdobników i efektów specjalnych (poza minimalnym, koniecznym minimum). Dla mnie to była przyjemność ze względu na tematykę. Na pytanie czy warto odpowiem, że owszem, warto.
hrabek - 9 Kwietnia 2013, 15:06

Środkowa część jest trochę przydługa, ale też uważam, że warto.
Dunadan - 13 Kwietnia 2013, 21:45

Faktycznie niezły ten Apollo 18, właśnie obejrzałem. Ciekawa fabuła. Wydaje mi się że niska ocena wynika z formy... no i film ma jedną duża nieścisłość:
Spoiler:

Memento napisał/a
Be groovy and idźcie do kin! :D

Dzięki za info, bałem się że wyjdzie totalna kupa. Mam tylko jedno pytanie - po co to nazywać tak samo jak komediowy film sprzed 30 lat?...

Magnis - 14 Kwietnia 2013, 13:00

Pułapka dusz
Motyw znany jak z innych filmów o nawiedzonych domach. Piątka osób zamieszkuje w opuszczonym domu gdzie zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Aktorsko zagrany nawet nieźle i sam dom robi trochę ponure wrażenie. Jednakże jest to średni film grozy, który może nie trzyma w napięciu bo nic zaskakującego w nim nie znajdziemy, ale nawet nieźle się ogląda. Ocena 5/10.

jewgienij - 15 Kwietnia 2013, 12:11

Tajne przez poufne

Typowe dla braci reżyserów spojrzenie, jednak lepiej wygrane w Fargo kiedyś.

Oszuści nie po hollywoodzku przebiegli i klasowi, tylko - jak to zwykle bywa w życiu - grupa kretynów bez wyobraźni, uruchamiający proces, który ich przerasta, miażdży, albo ocala i nagradza.

Django.
Dziwne, że na westernie, gatunku wręcz stworzonym dla obśmiewania, i Tarantino, i Cohenowie się wyłożyli. Nieznośny czarny aktor z jedną dumno-groźną miną przez cały film, Chris Waltz przeniósł arsenał gestów i intonacji, wykwintność, plus akcent wprost z Bękartów wojny, Leonardo na ich tle błyszczy, ale to wszystko niestety trąci starczą manierą, co wybaczamy bezczelnemu młodzieńcowi, to już nie tatusiowatemu klasykowi, Quentin się powtarza, starając się podlewać swoje odgrzewane gagi sosem patetycznym czy sentymentalnym. Scena z harfą grającą dla Elizy i rozterkami duszy Łowcy Głów, że niby on sam, morderca i cynik, jest obrońcą kultury, nieznośnie płytka, efekciarska, nie wynikająca z założenia płytkiej psychologii postaci , Tarantino stracił instyt.
Sądzę, że już nic dobrego nie nakręci, niestety.

Oczywiście oglądanie słabszego Tarantino i słabszych Cohenów to dalej wielki ubaw.

jewgienij - 15 Kwietnia 2013, 14:40

Aha, zapomniałem o lepszym filmie Choenów "Poważny człowiek"

Bracia mają to do siebie, że trzymają się na wodzy. Ich filmy są przykładowo zrealizowane. Kiedy bezpośrednio po ich filmach coś oglądam, mam wrażenie, że jest to źle zrobione, płytkie i puszczone. Oni nie puszczają, kiedy sytuacja sama prosi się o rozwiązanie sentymentalne czy w inny sposób łatwe, zawsze są czujni. To wielka zaleta w kraju Hollywood.

Co do filmu, jest bardzo dobry, chociaż nie wiem po kiego wuja ten wstęp z Żydami galicyjskimi - tylko spłyca.

Romek P. - 15 Kwietnia 2013, 15:34

Apollo 18 zdecydowanie warto. Rewelacyjny klimat, dobrze zagrane, świetne zdjęcia, jasne, że nie bez dziur logicznych, ale który film ich nie ma? (Obejrzałem ostatnio "Sunshine", to dopiero jest dziura w dziurze!.)
Porządne kino, choć nie arcydzieło.

Dunadan - 15 Kwietnia 2013, 15:45

Romek P. napisał/a
Sunshine, to dopiero jest dziura w dziurze!

Jak dla mnie nie ma więcej dziur jak Apollo, a wizualnie jest piękny (artystycznie). To IMHO jeden z lepszych współczesnych filmów sci-fi. Oba filmy tak czy inaczej mocno niedocenione...

Romek P. - 15 Kwietnia 2013, 16:08

Wizualnie jest śliczny, fakt. Ale dziur jest tam znacznie, znacznie więcej, bo tam w ogóle nie ma sf, jest wizja plastyczna reżysera. Dla mnie to największe rozczarowanie ostatnich lat.
Dunadan - 15 Kwietnia 2013, 16:11

Romek P. napisał/a
bo tam w ogóle nie ma sf

:shock: przy tym filmie pracowali (merytorycznie) naukowcy z CERN.

Fidel-F2 - 15 Kwietnia 2013, 16:15

@Dunadan, Apollo18

Spoiler:


Django W dużej mierze zgadzam się z jewgienijem, po achach i ochach spodziewałem się jakiejś świeżości, jakiejś nowej jakości a tu nic specjalnego. kilka niezłych scen, akceptowalny rodzaj inteligentnego żartu i ironii, ale to wszystko fragmentami. Ogólnie zaś dość płasko i z jajami jak żołędzie. Może nie zgodzę się, że Tarantino już niczego naprawdę dobrego nie nakręci, w którymś momencie być może dotrze do niego, że niespecjalnie kreuje nowe a jedynie przestawia klocki LEGO. Głupi nie jest, jest na to szansa.

Romek P. - 15 Kwietnia 2013, 16:28

Dunadan napisał/a
Romek P. napisał/a
bo tam w ogóle nie ma sf

:shock: przy tym filmie pracowali (merytorycznie) naukowcy z CERN.


Prawdziwi specjaliści :)
Najpierw wymyślili, że naparsteczek (w skali Słońca) materiałów rozszczepialnych pobudzi do życia naszą gasnącą gwiazdkę... a propos, dlaczego gasnącą?, przecież jakby Słońce umierało, to najpierw by weszło w fazę czerwonego olbrzyma :)
Potem dali czadu, każąc gasić pożar płynnym tlenem.
Czy konsultanci słyszeli o grawitacji na statku? :)
O orbicie Merkurego to by można gadać długo, bo na filmie to wygląda, że Merkury jest z milion kilometrów od korony słonecznej, nie dalej :)
Jezu, tam jest bredni od cholery. A to tylko parę fizycznych wymieniłem. A fabularnie to się kupy nie trzyma jeszcze bardziej. Zastanów się, choćby cel, czyli sens tej wyprawy. Misja ratunkowa. I tylko fizyk, Capa, wie, jak odpalić bombę??? A gdyby zmarło mu się w czasie lotu, to co?
I tak dalej, et caetera :)

Nie ma porównania z "Apollo 18". No po prostu nie ma, chociaż wizualnie "Sunshine" jest najlepszym filmem sf od lat.

jewgienij - 15 Kwietnia 2013, 19:40

Fidel-F2 napisał/a
@ Może nie zgodzę się, że Tarantino już niczego naprawdę dobrego nie nakręci, w którymś momencie być może dotrze do niego, że niespecjalnie kreuje nowe a jedynie przestawia klocki LEGO. Głupi nie jest, jest na to szansa.


Musiałby się wyrzec samego siebie, co jest możliwe, rzecz jasna, ale mało prawdopodobne. Po co zmieniać styl, który jest kochany? Prześmiewcze podejście Tarantino do sztuki filmowej taranowało świat filmu, póki było świeże i spontaniczne, teraz sam Tarantino jest gościem, którego młodzi mogą parodiować.

Czekam na Tarantino w połączeniu z Szekspirem, myślę, że wtedy grozi nam arcydzieło

Chal-Chenet - 16 Kwietnia 2013, 07:59

Pet Sematary 2

Koło jedynki to nawet nie stało. A szkoda.
3/10

Lis Rudy - 16 Kwietnia 2013, 08:20

jewgienij napisał/a
Czekam na Tarantino w połączeniu z Szekspirem, myślę, że wtedy grozi nam arcydzieło

A wyobrażasz sobie Tarantinowską wersję SF?
Taki dajmy na to...Alien

ilcattivo13 - 17 Kwietnia 2013, 20:26

"Producenci" Mela Brooksa. Pełen odlot :D Gene Wilder w jednej z najlepszych swoich ról. Zero Mostel jeszcze lepszy. I te teksty... Onelinerów więcej niż w Seksmisji i Kingsajzie razem wziętych ;P: 9/10
marekz - 17 Kwietnia 2013, 22:36

Apollo 18, faktycznie bardzo dobra rzecz.
Magnis - 18 Kwietnia 2013, 15:35

ilcattivo13 napisał/a
Producenci Mela Brooksa. Pełen odlot :D


Zgadzam się. Bardzo lubię filmy Mela Brooksa bo są zakręcone i parodiuje wszystko co może. Zobacz Draculę - wampiry bez zębów gdzie Leslie Nielsen jak przysłowiowy Dracula robi wrażenie jako fajtłapowaty wampir :mrgreen: . Nie mogłem jak spadł z sufity na podłogę :mrgreen: :lol: .
Wiele jego filmów wspominam dobrze jak Kosmiczne jaja, Młody Frankenstein, Nieme kino, Płonące siodła czy Lęk wysokości.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group