To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...

Fidel-F2 - 2 Marca 2007, 10:28

czołgiem

pytaliście o tratwy to opowiem

Ja w zasadzie byłem na doczepkę. Głównymi organizatorami byli kumple z ochrony środowiska na UMCS. Pierwsza tratwa, najmniejsza - ok. 2000 butelek to był Bug, ostatnia -ok5000 , 40m^2 - San. Konstrukcyjnie wyglądało to tak: butelki na ścisk wpasowane były w drewnianą ramę, dla wygody z wierzchu przykryte drewnianym pokładeem a od spody siatką. Największą tratwą jednocześnie płynęło ponad dwadzieścia osób. Chłopaki sprytnie zaprzęgli do sprawy uczelnię robiąc po drodze badania wody i mułu do prac magistersterskich, dzięki temu było z uczelni trochę kasy. Oficjalnie też był to ekologiczny manifest przeciwko zanieczyszczaniu środowiska tworzywami sztucznymi - po spływie wszystkie butelki odbierały firmy recyklujące, a drewno miejscowi rolnicy. Dodatkowo mieliśmy kilku sponsorów ale raczej rzeczowych niż za kasę. Browary z Leżajska dału nam 300puszek piwa i wielkie parasole dla własnej reklamy, Kodak aparat foto i 10 filmów , Centertel komórkę i 400min rozmowy za darmo, i ktoś tam jescze ale już nie pamiętam. W każdym większym mieście mieliśmy jak nie ekipę lokalnej telewizji to reporterów prasowych na pokładzie. Imprezy trwały ok 2tyg, załoga składała się z kilkuosobowego rdzenia i ludzi wpadających na kilka dni, zwłaszcza w weekendy było sporo. Zwykle nocą zatrzymywaliśmy się na biwak, część spała na tratwie część w namiotach, bywało czasem, że płynęliśmy też nocą - dozór trzymały wtedy 2-3 osobowe wachty. Te nocne podróże były najbardzie niesamowite. Co ciekawe, na Narwi mieliśmy dwa tygodnie pięknej pogody - tylko raz była dwugodzinna burza, na Sanie zaś, prawie bez przerwy padał mniejszy lub większy deszczyk. Obie imprezy wspominam równie doskonale - wszystko zależy od ludzi.
Co do strony prawnej to nie pomogę bo się tym nie zajmowałem, myślę, że koleśie z OŚ wraz z uczelnią to załatwiali. Raz na Narwi spotkaliśmy policyjną motorówkę ale kompletnie nie interesowali się nami od strony służbowej - może dlatego, że szukali topielca :)
Historii do opowiadania to by się zebrało na kilkugodzinną posiadówkę nad czymś miłym w kuflu, szczerze polecam, przy odrobinie wysiłku i niewielkich nakładach finansowych można mieć naprawdę świetne wakacje bez konieczności odwiedzania egzotycznych krain.

nalli - 2 Marca 2007, 11:20

Bardzo, ale bardzo, bardzo jestem ciekawa całej historii!
Fidel-F2 - 2 Marca 2007, 11:27

może kiedyś jak sie przy jakim kuflu spotkamy
nalli - 2 Marca 2007, 11:30

A może być opisał to w jakiejś formie - opko, short, coś w tym rodzaju... :)
Fidel-F2 - 2 Marca 2007, 11:32

nie jestem pisarzem, ale faktycznie Pan samochodzik z tego mógłby być
nalli - 2 Marca 2007, 11:34

Jako przyszły odbiorca pragnę nadmienić, iż preferuję wersję zdecydowanie horrorową :twisted:
mawete - 2 Marca 2007, 11:42

cześć :D
Albion - 2 Marca 2007, 12:35

Zdrastfujcie! :mrgreen:
Adashi - 2 Marca 2007, 12:41

Ahoj!

Fidel, to prawie jak Przygody Huckleberry Finna - super wyprawa :D

Indy - 2 Marca 2007, 13:00

Czołgiem :)
Aga - 2 Marca 2007, 13:34

Cześć!
Weekend! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Fidel-F2 - 2 Marca 2007, 14:51

Adashi, było za******iście
Adashi - 2 Marca 2007, 15:02

Fidel, no ja myślę :mrgreen:
Pako - 2 Marca 2007, 16:36

Bry.
Może kiedyś, czemu nie :) Forumowo? :D

elam - 2 Marca 2007, 17:10

weekend !!!!
wrocilam do domku i wlasnie sie rozpadalo... wiec nie pozostaje mi nic innego, jak...
zjesc obiadek i poforumowac troche :)

witajcie

Tomcich - 2 Marca 2007, 18:28

Witam. Weekend. Wreszcie. Wspaniale!!!

PS. Dzisiejsze powitanie sponsoruje literka W. :mrgreen:

Ixolite - 2 Marca 2007, 18:48

Półtora tygodnia już tylko :|
Anonymous - 2 Marca 2007, 18:50

Do czego, Ixi?
Ixolite - 2 Marca 2007, 19:08

Do praktycznie ostatniego seminarium dyplomowego...
Pako - 2 Marca 2007, 19:19

Dasz radę, Ixi, wierzę w ciebie, twardy jesteś, to i dasz radę :) Jeszcze będziemy pić twoje zdrowie! Howgh! Tak ma być!
Szenute - 2 Marca 2007, 19:23

Witam :D
weekend?? tylko sobota, potem robota i znów poniedziałek :D

Fidel-F2 - 2 Marca 2007, 19:33

no to będę uciekał

siusiu i spać

Ixolite - 2 Marca 2007, 19:39

Holera, zastanawiam się czy na SKOFe iść, każda minuta mi teraz cenna :(
elam - 2 Marca 2007, 19:39

Fidel, a paciorek? :D
Anonymous - 2 Marca 2007, 19:43

Ixi, czy Ty się aby dobrze czujesz? Nie przesadzasz odrobinę? W sobotę wieczorem i tak nie będziesz pisał pracy, tylko wzdychał smutno, że na SKOFĘ nie poszedłeś i się nie pozadawałeś z tymi, z którymi nie powinieneś się zadawać. :mrgreen: Nie wygłupiaj się, no! Proszę... :(
Pako - 2 Marca 2007, 19:56

Ixi - po prawdzie to Miria mądrze przemawia. Zrobić sobie przerwę na parę godzin jest dobrze, zresetować się, odpocząć, odstresować. Potem wrócisz, wyśpisz się i rano zasiądziesz wypoczęty ze zdwojoną siłą do pracy.
Poza tym przed skofą też będziesz pracował za dwóch, chcąc nadrobić z góry stracony czas na Skofie :)

Anonymous - 2 Marca 2007, 20:02

Pako napisał/a
po prawdzie to Miria mądrze przemawia


Inaczej Miria nie przemawia. :mrgreen:

Ixolite - 2 Marca 2007, 20:21

Wiem, wiem... ale mam w perspektywie 800 PLN i 1,5 miesiąca w plecy, więc nie wiem. Pójdę i mnie będzie męczyło :(

EDIT: kilka dni pracy
http://ixolite.info/grafi...tarcza-rzut.jpg
a to mały element układanki :/

Pako - 2 Marca 2007, 20:23

To idź na trzy godzinki, w sam raz, żeby się odstresować, a potem najwyżej wrócisz i popracujesz.
A teraz to po prostu nie myśl o tym, tylko rób tak, żeby zdążyć... rozpisz, co do zrobienia zostało i rozplanuj na pozostały czas i będzie grało.

elam - 2 Marca 2007, 21:35

dobranocka, milych znow
jutro sie spotkamy znow :)



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group