Planeta małp - Co nas cieszy
nimfa bagienna - 27 Września 2011, 10:51
| Agi napisał/a | Po dwóch miesiącach włóczęgi wrócił Filip, mój kot. Znaczy, jesień.
Już go opłakałam, a tu taka radość. |
Grzeczny kotek, miź, miź, miź.
shenra - 27 Września 2011, 10:55
Poszłam się wczoraj bawić mimo szitowego samopoczucia i dzisiaj o dziwo nie obudziłam się czując jak reszta z pięciu, nawet zaciągnąć powietrzem się mogę przez nosa. I generalnie nawet chce mi się żyć
Adon - 27 Września 2011, 11:15
Chal, gratulacje!
Agi, taki powrót, to jest coś!
Agi - 27 Września 2011, 11:22
| Adon napisał/a | Agi, taki powrót, to jest coś! |
Cieszę się przeokrutnie. Myślałam, że skończył życie pod kołami jakiegoś samochodu, a on po prostu poczuł zew przygody.
Teraz gdy noce chłodne zatęsknił za ciepłym kątem. Chudy jest jak przecinek, napełniłam od razu miskę, to nie wiedział czy najpierw jeść, czy miziać się do mnie, próbował robić wszystko na raz. Mam nadzieję, że jak wrócę z pracy nadal będzie.
Chal, gratuluję nowego zajęcia.
dalambert - 27 Września 2011, 11:22
Chal-Chenet, no to, tfu, tfu co by nie zapeszyć ...
Agi, WSPANIALE , a bardzo bidulek złajdaczony
Agi - 27 Września 2011, 11:31
| dalambert napisał/a | Agi, WSPANIALE , a bardzo bidulek złajdaczony |
Nie zwierzał się z przygód ale nie ma widocznych blizn, ani ran.
Godzilla - 27 Września 2011, 11:32
Agi, świetnie że kocisko całe i zdrowe wróciło. To całkiem jak nasza Simka rok temu. Myśmy wyjechali na wakacje, a ona teściom dała drapaka, i znalazła się zaraz po naszym powrocie. Cała i zdrowa, tylko z trzema kleszczami.
dalambert - 27 Września 2011, 11:33
Agi, znaczy pozostały po jego przejściu jeno straty moralne u okolicznych kocic i oberwane lisie ogony po krzakach
czterdziescidwa - 27 Września 2011, 11:54
| Agi napisał/a | | dalambert napisał/a | Agi, WSPANIALE , a bardzo bidulek złajdaczony |
Nie zwierzał się z przygód ale nie ma widocznych blizn, ani ran. |
Kiedyś zginął pies moich dziadków. Po dwóch tygodniach wszyscy myśleli, że z nim koniec (to było w małym miasteczku, gdzie zwierzęta się raczej nie gubią). Po 3 tygodniach się znalazł. Pies wyczołgał się spod spod sterty desek leżących na podwórku. Wychudzony, ale żywy.
Wyglądał tak samo, miał łaty w tych samych miejscach, nawet kulał w ten sam sposób co ten "zgubiony", po wypadku samochodowym. Ale ja nigdy nie nie wyzbyłem się podejrzeń, że to uzurpator...
edit: piec -> pes
Fidel-F2 - 27 Września 2011, 12:03
a jak wrócił to dalej dało się w nim palić?
Chal-Chenet - 27 Września 2011, 12:03
Jeszcze raz dzięki.
Agi, to budujące. Niedługo się przeprowadzam za Poznań i zabieram przyzwyczajonego do domowego życia kota. Mam nadzieję, że jeśli gdzieś na jakiś czas zniknie, to weźmie przykład z Twojego i powróci.
dalambert - 27 Września 2011, 12:11
Fidel-F2, Te piece to bardzo kapryśne są
Szczególnie jak się lubią wałęsać po okolicy.
Agi - 27 Września 2011, 12:16
| Chal-Chenet napisał/a | Mam nadzieję, że jeśli gdzieś na jakiś czas zniknie, to weźmie przykład z Twojego i powróci. |
Filip jest zaprzeczeniem kota domowego, on przychodzi i znika według własnego uznania.
Fidel-F2 - 27 Września 2011, 12:16
szczególnie gdy zamieniają się w pesy
Agi - 27 Września 2011, 12:19
| Fidel-F2 napisał/a | | szczególnie gdy zamieniają się w pesy |
Gdy zamienią się w pensy będzie na piwo.
Kruk Siwy - 27 Września 2011, 12:35
piec>pes>pens>?
Matrim - 27 Września 2011, 12:38
... pejs.
Agi - 27 Września 2011, 12:38
Kruku Siwy, w świecie fantastyki wszystko możliwe.
Kruk Siwy - 27 Września 2011, 12:40
No właśnie ciekaw jestem dokąd zajedziemy - narazie od pieca do ozdoby starozakonnej fryzury. Kto da więcej?
Rafał - 27 Września 2011, 12:41
Normalnie ruska bajka, samobieżne piece na pensy ciągające psy za pejsy. I piwo.
Hm, zdecydowanie za rzadko tu ostatnio zaglądam
Kruk Siwy - 27 Września 2011, 12:45
| czterdziescidwa napisał/a | Kiedyś zginął
pejs moich dziadków. |
wstawka boldowana moja. Wyobraziłem sobie i idę się odśmiać.
Fidel-F2 - 27 Września 2011, 12:53
| czterdziescidwa napisał/a | | Kiedyś zginął pens moich dziadków. | moim zdaniem też robi wrażenie, nie wiem czy nie głębsze
Rafał - 27 Września 2011, 12:57
A tak ontopicznie, na geoportalu nówki mapy zaimportowali: http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/
czterdziescidwa - 27 Września 2011, 13:16
czepiacie się...
dalambert - 27 Września 2011, 13:24
czterdziescidwa, jakie czapiacie się..? Popatrz, jedna mała literówka, a ile radochy
Chal-Chenet - 27 Września 2011, 13:41
| Agi napisał/a |
Filip jest zaprzeczeniem kota domowego, on przychodzi i znika według własnego uznania. |
To już gorsza prognoza dla Odiego.
Kruk Siwy - 27 Września 2011, 14:09
| dalambert napisał/a | | czapiacie się. | my się kapeluszujemy drogi dalambercie. I znowu nic nie zrozumiałeś, hihihi!
merula - 27 Września 2011, 18:43
deszcz pada. chwilowo mnie to cieszy
Kai - 27 Września 2011, 19:42
Agi, dlatego moja drzwi ogląda tylko z jednej strony. Przykre doświadczenie kolegi, który chciał ruskowi dać posmak wolności. Rusek kolorystycznie stopił się z asfaltem i sąsiad go nie zauważył
Pucek - 28 Września 2011, 18:45
Rafał, podoba mnie się - odwiedziłam parę znajomych miejsc (na głębokiej prowincji) i rozdzielczość lepsza niż w mapsie
|
|
|