To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Dunadan - 5 Marca 2013, 15:58

Fidel-F2 napisał/a
Dunadan napisał/a
Choć Begotten też nie zdzierżyłem
nie słyszałem ale teraz już jestem zainteresowany :P

Przygotuj się na... TRUDNE kino. Tam nie ma dialogów. Raczej sporo psychdelii i abstrakcji. Zresztą - obejrzyj po prostu. Jest na YouTube za darmo (i legalnie).

Kyle Katarn - 5 Marca 2013, 22:45

"Bękarty wojny" - fajnie się ogląda, ale to już nie to samo, co w czasach "Pulp Fiction", "Psów wojny" czy "Kill Bill".
Fidel-F2 napisał/a
Podobało mi się: Pitt parodiujący Brando (dobra rola choć nieprzesadnie) i nawiązania w obrazowaniu do Sergio Leone szkoda tylko, że w tym drugim przypadku to tylko wzmianka, sygnalizacja, nie zaś mocniejszy akcent. Początkowa scena kończąca się wymordowaniem Żydów pod podłogą oraz ta w piwnicznej knajpie, świetne. Doskonała rola Christophera Waltza, majstersztyk po prostu.
Nie podobało mi się: błędy logiczne i sprzeczności scenariusza. Zupełne nie wykorzystanie potencjału samych Bękartów, można było z tego sporo wycisnąć a wyszło blado. Drażniące też było schematyczne wykorzystanie dekoracji, brak tła i szerszego przedstawienia rzeczywistości. Jakby Tarantino musiał na wszystkim ciąć koszty, niemal jak w polskiej kinematografii. To nie jest film, to teatr telewizji podretuszowany tak by udawał film. To samo dotyczy większości ról, są schematyczne, komiksowe niemal, bez głębi. To że stosunek do prawdy historycznej w każdym niemal aspekcie jest olany totalnie można odpuścić bo nie o film historyczny przecież chodziło ale powodu do radości też nie ma. Kiepskie zaś całkiem jest spojrzenie na faszyzm, amerykańsko-hollywoodzkie, płytkie jak potoczek. Czuć, że to film Tarantino ale Tarantino wypalony? znudzony?; leci swoim standardem nie zdobywając się na jakiś specjalny wysiłek.
Podsumowując, można film obejrzeć, nie zmęczy się człowiek, trochę ubawi. Ale to tyle, na nic więcej nie można liczyć.

Mam takie samo wrażenie. Ciekawy pomysł, koncepcja, zapowiada się fajnie, ale potem dialogi zaczynają się ciągnąć. Motyw z Shoshaną też sprawia na końcu zawód - spodziewałem się czegoś bardziej epickiego, nawet jeśli z przymrużeniem oka.
Scena w knajpie miała chyba być parodią "Where eagles dare" z Burtonem i Eastwoodem - motyw bardzo podobny. Choć nie jestem pewien, czy taki był zamysł Quentina.


"Avatar" - jak się to ogląda w 2D, to traci ponad połowę swojej wartości. Zupełnie inne wrażenie niż w 3D.

Efekty specjalne 10/10
Zdjęcia 10/10
Scenografia 10/10
Plastyka Pandory 10/10
Charakteryzacja 8/10
Muzyka 7/10 (Hornera jednak stać na trochę więcej)
Gra aktorska 7/10
Fabuła 3/10
Oryginalność 1/10 (ile można powtarzać motywy z "Pocahontas", "Tańczącego z wilkami" itp.?)


Aha, jeszcze "Charlie i fabryka czekolady" - jak na Burtona przystało, dziwny film, trudno ocenić. Ale oryginał, "Willy Wonka" lepszy.

Fidel-F2 - 5 Marca 2013, 23:25

Czym by nie była scena w knajpie imho jest rewelacyjna.
Matrim - 6 Marca 2013, 09:59

Kyle Katarn napisał/a
Choć nie jestem pewien, czy taki był zamysł Quentina.

Tarantino jest reżyserem, który wszystko robi z zamysłem, premedytacją i wie dokładnie jaki efekt chce osiągnąć. Wystarczy posłuchać wywiadów z nim. To jest maniak kinowy, w pozytywnym sensie.

Fidel-F2 napisał/a
Czym by nie była scena w knajpie imho jest rewelacyjna.

+1

Darth_Franek - 6 Marca 2013, 10:03

Kyle Katarn napisał/a
Scena w knajpie miała chyba być parodią Where eagles dare z Burtonem i Eastwoodem - motyw bardzo podobny. Choć nie jestem pewien, czy taki był zamysł Quentina.


No kurde i mi przemykały takie skojarzenia. Tyle, że dawno oglądałem "Tylko dla orłów" i już nie bardzo pamiętałem detale. Tedy musiał Tarantino nieco ponabijać się z czystości niemczyzny, którą władali alianccy spadochroniarze, w oryginale z Clintem.

I tak powoli odczytujemy całe Bękarty ;) .

Fidel-F2 - 6 Marca 2013, 12:16

Upadek / Der Untergang Ostatnie tygodnie wojny, ostatnie dni Hitlera i jego otoczenia. Dość rzetelnie i wiarygodnie, do minusów trafia widoczny w tle niski budżet i odrobina klimatu rodem z filmów familijnych. Jest to film z którego 'sceny sztabowe' zrobiły karierę jako baza różnorodnych parodii.
Fidel-F2 - 6 Marca 2013, 14:52

Dziura w sercu / Ett Hål i mitt hjärta O kręceniu pornosa chałupniczą metodą. Po kilku minutach zacząłem przewijać i skończyłem film w kwadrans. Zupełna strata czasu.
Lis Rudy - 6 Marca 2013, 21:07

Mam nagranych Bękartów wojny i czytając wasze posty nie wiem czy warto temu poświęcić czas. Opinie dość zastanawiające :|
feralny por. - 6 Marca 2013, 21:14

No dobrze i co teraz?
Fidel-F2 - 6 Marca 2013, 21:21

Skasuj nie oglądając.
Lis Rudy - 6 Marca 2013, 21:51

Fidel-F2, jedno czego nie lubię, to marnowanie czasu na oglądanie-a to filmów na YouTube a to durnych filmów. Lubię Tarantino, aczkolwiek nie wiem czy naprawdę ten film jest wart wycięcia się z rzeczywistości na ~2 godziny.
Na kompie zalegał z rok czasu i finalnie go wówczas nie obejrzałem.

feralny por. - 6 Marca 2013, 21:55

Kasuj.
Dunadan - 6 Marca 2013, 23:36

:shock: ja wiem ze nie każdemu się musi podobać ten film...ale tak obiektywnie... nie da się przejść obok niego obojętnie. Na pewno nie jest to durny film.
merula - 7 Marca 2013, 10:52

dla Waltza warto.
Fidel-F2 - 7 Marca 2013, 12:02

merula! :evil:
mesiash - 7 Marca 2013, 14:12

Też poleciłbym obejrzeć, bo to nie jest całkowicie stracony czas, a przynajmniej będziesz wiedział o czym ludzie mówią.
ihan - 8 Marca 2013, 09:39

Mama, horror. Nie jest źle, ale genialnie też nie jest. Postać naukowca - psychologa/psychiatry? bez sensu kompletnie. Oglądając tak się zamyśliłam, co bym zrobiła gdyby mój partner miał obsesję na punkcie opieki nad dziećmi brata/sąsiada/polityka/sprzedawcy koców antyreumatycznych z prawdziwej wełny. Zamyślenie nie trwało długo, bo po sekundzie już wiedziałam co bym zrobiła. Ergo, historia aż tak mnie nie przeraziła, bo nie dotyczy mnie kompletnie. Aha, i młodsza dziewczynka grająca Lilly, zdecydowanie odpychająca, ma szansę na większa karierę.
shenra - 10 Marca 2013, 00:50

Kontrabanda - podobało mi się.
Iscariote - 10 Marca 2013, 07:20

Ralph Demolka - mocno przeciętna bajka. Gry komputerowe tylko pobrzmiewają w tle, główny bohater nie pociąga za sobą widza i nie wiem, czemu twórcy uznali, że umiejscowienie większości animacji w świecie "z cukierków" to dobry pomysł.
Blue Adept - 10 Marca 2013, 08:42

"Dzień Kobiet". Polska "Erin Brockovich" to gruba przesada, ale oglądało się znośnie. Film sprawia wrażenie bardziej realistycznego i "życiowego" niż Erin. Jednak jest sporo przerysowania, a zdarzenia są przedstawiane w taki sposób, że cały dalszy ciąg można sobie bez problemu dośpiewać, nawet jeśli się nie zna sprawy będącej podstawą filmu. Zero zaskoczenia, czasami wręcz ma się ochotę powiedzieć - ale ona jest głupia... Całkowicie łopatologicznie przedstawiono historię "stoczenia" się głównej bohaterki od "dobrego ludzia" do szefowej nastawionej tylko na chronienie własnego tyłka i "produktywność". Nieźle są pokazane relacje matka - córka, choć też nieco wpadają w dydaktyzm i sztampowość. Kilka scen było - moim zdaniem - zupełnie niepotrzebnych, jak choćby gorący seks na paletach z puszkami w magazynie. Przyznam, że w ich trakcie chciało mi się śmiać (chyba coś ze mną jest nie tak). Raziło mnie nazbyt mocne promowanie szlachetności dziennikarzy z "TVM". ;-) Dodatkowo kierownictwo firmy - zwłaszcza zagraniczny właściciel - zostali przedstawieni prawie jak połączenie Al Capone, Agenta Smitha i Leoncia z "Niewolnicy Isaury". Tak źli, że aż prawie komiczni. Czyli podsumowując - można obejrzeć, ale nie jest to warte biletu do kina (zwłaszcza w weekend). Pozdrawiam.
Fidel-F2 - 10 Marca 2013, 09:55

Iscariote, mój syn twierdzi, że się mocno mylisz.
jewgienij - 10 Marca 2013, 11:00

Madziarscy Kontrolerzy, islandzki Reykviavik

Sprytne filmy, skażone na koniec ręką producenta, czyli amerykańskim endem.

Fajnością jest w takich filmach to, że nie znasz aktorów, nie ma Nicolasa Cage'a ani Johna Deepa. Gdyby to ode mnie zależało, to w tak płytkiej rozrywce, jaką jest film, aktor mógłby zagrać jedną tylko rolę i nie terroryzował by nas w każdej produkcji.

Inna rzecz. Oglądając kino europejskie, widzę, jak się twórcy zmagają - udatniej lub mniej - z pewną zmianą obyczajowości.
U nas Katyń i inne smęty. Nikt nie trzyma ręki na pulsie. Westerplatte jest ważniejsze od życia dzisiejszych par.

Kiedy powstanie film o Powstaniu, gdzie bohaterkami będą dwie lesbijki sanitariuszki, albo coś w ten deseń?

Fidel-F2 - 10 Marca 2013, 16:29

Mały Wielki Człowiek / Little Big Man W ramach nadrabiania zaległości. Kilka cierpkich prawd o Ameryce ale wolne od taniego moralizatorstwa. W swoim czasie film na pewno miał moc. Warto obejrzeć.
Kruk Siwy - 10 Marca 2013, 16:43

Powieść czytał?
Iscariote - 10 Marca 2013, 17:12

Fidel-F2, ostatnio animacje disney/pixar przyzwyczaiły, że większe dziecko jak ja znajdzie tam coś dla siebie. W Ralphie no niestety :wink:
Lis Rudy - 10 Marca 2013, 17:15

Underworld: Bunt Lykanów film obrazujący jak głupio można wyprodukować rasowego knota za spore pieniądze. Niby prequel wszystkich następnych Underworld-ów, ale słabiutki do bulu.
I tylko za jedno Producent dostaje ode mnie :bravo
Udało mu się znaleźć aktorkę (Rhona Mitra) do złudzenia przypominającą Kate Beckinsale. I najgorsze jest to, że się cholera nabrałem.

takie 5/10
dla tych co chcieliby wiedzieć dlaczego

ilcattivo13 - 10 Marca 2013, 17:31

Lis Rudy napisał/a
Udało mu się znaleźć aktorkę (Rhona Mitra) do złudzenia przypominającą Kate Beckinsale.
chyba czas wyleczyć katarakty i jaskrę, Lisie :mrgreen:
Fidel-F2 - 10 Marca 2013, 17:37

Kruk Siwy napisał/a
Powieść czytał?
nie czytał, rozumiem, że warto

Iscariote, nie widziałem, synowi się bardzo podobał

Kruk Siwy - 10 Marca 2013, 17:39

Warto. Świetne tłumaczenie Lecha Jęczmyka.
nureczka - 10 Marca 2013, 17:39

Fidel-F2 napisał/a
nie czytał, rozumiem, że warto

Jęczmyk tłumaczył.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group