To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

ketyow - 25 Lutego 2013, 13:22

Magnis napisał/a
Pandorum - bardzo dobry horror SF. Zaletą jest przede wszystkim szybka akcja bo ciągle się coś dzieje. Do tego lokacje na statku gdzie częściej panuje mrok niż jest jasno co pozwala nieraz zbudować mroczny klimat. Co chcieć więcej jest ciekawa historia, mroczno oraz zagrany został znakomicie. Oglądało mi się fajnie i mi się podobał.


Film jest świetny i stanowi dobry dowód na to, że horrory sf nie muszą się skończyć na Obcym.

Dunadan - 25 Lutego 2013, 13:57

ketyow napisał/a
horrory sf nie muszą się skończyć na Obcym.

I The Thing.

ketyow - 25 Lutego 2013, 14:14

No, racja.
marekz - 25 Lutego 2013, 19:39

Mam to Pandorum u siebie, to dziś się w takim razie z nim zmierzę.
jewgienij - 25 Lutego 2013, 20:14

"Los Ninos" ( dzieci)
Argentyński ni to dokument, ni to horror, opowiada o płodach zjadających matki od środka. Można obejrzeć.

Luc du Lac - 25 Lutego 2013, 20:24

Samsara - dokument twórcy Baraki (Baraki nie widziałem, ale ponoć genialna :) )
Obraz i dźwięk - uczta dla oczu :)

Magnis napisał/a
Pandorum
Film jest świetny i stanowi dobry dowód na to, że horrory sf nie muszą się skończyć na Obcym.


dobry film - kojarzył mi się z NonStop Aldissa

Freja - 25 Lutego 2013, 21:04

Django - nie spodziewałam się, że tak bardzo mi się spodoba. Bardzo dobry film. Świetne teksty, gra aktorska. Jak już wspomniała Witchma, scena z workami najlepsza:)
Witchma - 25 Lutego 2013, 21:15

Freja napisał/a
scena z workami najlepsza


Na samą myśl zaczynam się chichrać :D

Fidel-F2 - 26 Lutego 2013, 00:09

Handlarz cudów - Alkoholik i drobny oszust, słaby, nieszczęśliwy człowiek - Borys Szyc w niezłej kreacji zdobywa się (odrobinę przypadkowo i pod presją i początkowo raczej niechętnie) na altruizm. A potem jest już dobrze. Film o sile i słabości człowieka i o tym jaki wredny jest tak naprawdę świat. Może nie obowiązkowo ale nie zaszkodzi.
Fidel-F2 - 26 Lutego 2013, 11:47

Chińczyk na wynos / Un Cuento chino Argentyńczyk Roberto, właściciel sklepu żelaznego jest introwertykiem lubiącym swoje monotonne życie. Jest dobrym, wrażliwym człowiekiem, dla którego takie wartości jak uczciwość, rzetelność i szacunek stoją wysoko w hierarchii. Jednocześnie bywa bardzo impulsywny i krewki gdy ktoś narusza tę jego samotność lub wartości. Szczególnie nie lubi głupków i małych podleców. Nagle, z przypadku, w jego życie wdziera się Jun, Chińczyk który nie rozumie inaczej jak po chińsku a Roberto mówi jedynie po hiszpańsku. W konsekwencji otrzymujemy historię o przełamywaniu barier w bardzo ciepłym, sympatycznym tonie. Plus bezpretensjonalny, wysokiej próby humor. Warto zobaczyć

No i krowy, film uczy, że należy unikać latających krów.

shenra - 26 Lutego 2013, 13:35

Tożsamość Bourne'a, Krucjata i Ultimatum długo się zbierałam do tych filmów, bo nie lubię Matta, ale jako kino rozrywkowe zdają egzamin. Nie mogłam strawić jak za każdym razem upierali się, żeby zabić Bourna, bo bankowo to on był odpowiedzialny za to czy tamto. Jakby po pierwszym filmie, gdzie powiedzieli, że koleś jest the best miał się tak podkładać, a oni to łykać. Ale ogólnie spoks.
ilcattivo13 - 26 Lutego 2013, 20:08

shenra - przeczytaj książki, to będziesz wiedziała, dlaczego chcieli go zaciukać :wink: Że w ekranizacjach jakoś im to wytłumaczenie uciekło, to fakt ;P:
jewgienij - 27 Lutego 2013, 08:57

"Nahe des Geliebten" ( Bliskość ukochanego)

niemiecka komedia muzyczna o miłości starego księdza do młodego kulturysty. Naiwne, ale taka chyba konwencja, plus dużo fajnych piosenek.

Fidel-F2 - 27 Lutego 2013, 09:54

Kukułka / Kukushka Fin, Ruski i Laponka w jednym stali domku pośród mchów, porostów i reniferów. I każde naturalnie mówiło innym językiem a wszystko wczesną wiosna 1940. Bywa śmiesznie, ale konieczności nie ma.

Podaj dalej / Pay It Forward Familijny wyciskacz łez, matka alkoholiczka, fatalne dzieciństwo, serce na dłoni, trudna miłość, Hunt taka sobie, Spacey też taki sobie. Cukierkowatość i przerysowanie. Darować sobie.

Dunadan - 27 Lutego 2013, 11:57

Fidel-F2 napisał/a
Kukułka / Kukushka Fin, Ruski i Laponka w jednym stali domku pośród mchów, porostów i reniferów.

Coś dla mnie, dzięki!

Fidel-F2 - 27 Lutego 2013, 12:27

na zdrowie
Rafał - 27 Lutego 2013, 12:47

Dunadan, no nie wiem, w każdym razie czuj się ostrzeżony: tam się też gżdżą! :wink:
Dunadan - 27 Lutego 2013, 13:37

Rafał, tam sa finki i renifery. Tęskno mi do do tego kraju...
Freja - 27 Lutego 2013, 18:38

Witchma napisał/a
Freja napisał/a
scena z workami najlepsza


Na samą myśl zaczynam się chichrać :D

Mam podobnie;)

"Życie Pi" - w dużej części piękny wizualnie, niesamowicie barwny; parę fajnych myśli przekazanych; ogólnie dobrze się oglądało.

Fidel-F2 - 28 Lutego 2013, 09:05

Fantastyczny Pan Lis / Fantastic Mr. Fox Animacja pomieszana z kukiełkami? nie wiem dokładnie. Wojna między lisem a wieśniakami, z jakimś pomysłem i humorem, wykonanie przyjemne, fabularnie znośne.
mesiash - 28 Lutego 2013, 10:19

Goon, miejscami śmieszny filmik o motywacji, który nie ma zadania powalać. Dobry zapełniacz czasu. Taki trochę Canadian Dream.
shenra - 28 Lutego 2013, 14:28

Dziedzictwo Bourne'a średnio i nie umiem się do tego ustosunkować. Chyba serio poczytam.
Fidel-F2 - 28 Lutego 2013, 16:09

Tylko razem / Tillsammans Lata 70, komuna hipissowska w Szwecji. Wzniosłe ideały, laf, pis i ruszamy bryłę świata, wolne związki, raz dziewczyna raz chłopaczek a Lego, jedzenie mięsa, coca-cola i TV to największe zło tego świata. I pół dnia kłócą się kto pozmywa, jakbym słyszał Laskę z Chłopaki nie płaczą. Film o tym, że trzeba być człowiekiem a nie trzymać się kurczowo durnych idei. I o paru rzeczach jeszcze. Ale całość robi wrażenie gumiakowate.
ihan - 28 Lutego 2013, 22:02

Hansel i Gretel vel Jaś i Małgosia, Łowcy czarownic. Bawiłam się nieźle, acz pół mego mózgu zastanawiało się czy aktorka grająca Małgosię jest piękna, czy wprost przeciwnie. Bohaterowie nie są nieśmiertelni, choć ich starcia z czarownicami każą się zastanowić, jakim cudem wciąż jeszcze żyją. Oczywiście, moja sympatia była po stronie czarownic, zwłaszcza, że jedna miała genialną fryzurę - jeżyka. I biała czarownica była koszmarnie ciepłokluchowata, a fe... Ale zabawa niezła.
Dunadan - 1 Marca 2013, 11:09

ihan, ostatnio odwiedziałem sobie stronkę Spectral Motion, firmy która robi FX do filmów, głównie charakteryzację, mechatronikę itp. Pracowali przy Hansel i Gretel (co za idiota nie pretłumaczył tego tytułu?!...) - wynik ich pracy zrobił na mnie wrażenie. Musze obejrzeć film ;]
ihan - 1 Marca 2013, 11:30

Z 3D mam problem, że scen szybkich i dynamicznych mój mózg nie ogarnia, więc pewnie dużej części pracy ludzi od FX nie doceniam. Przyznam, że najwięcej frajdy sprawiły mi reklamówki broni przy napisach końcowych.
Dunadan - 1 Marca 2013, 12:05

ihan napisał/a
Z 3D mam problem, że scen szybkich i dynamicznych mój mózg nie ogarnia

Nie tylko twój. Strasznie ubolwem and tym, że zamiast poprawić jakość obrazu w kinach to go jeszcze pogarszają i dodają durne wodotryski :-/

Martva - 1 Marca 2013, 12:12

ihan napisał/a
pół mego mózgu zastanawiało się czy aktorka grająca Małgosię jest piękna


Tak!

Matrim - 2 Marca 2013, 23:54

Dziango (The D is silent, hillbilly.)

Czadowy. Po prostu.

Trudno właściwie porównywać do wcześniejszych - to jest wciąż równy tarantinowski poziom. Chociaż nie... Można porównać. Bękarty były bardziej na poważnie, z gęstą atmosferą i ciężką w sumie historią. Django (The D is...) jest o wiele lżejsze, a komediowych akcentów jest chyba więcej niż we wszystkich wcześniejszych filmach QT razem. Co nie jest złe, no bo ta scena z workami... ;P:

Waltz jest genialny. Trzeba było naprawdę niesamowitego szczęścia (albo umiejętności, kto wie), żeby go wydobyć z austriackiej telewizji i podarować światu. Nie jest tu tak doskonały (moim zdaniem) jak był jako pułkownik Landa, ale i tak potrafi zdominować każdą jedną scenę. Ale duet diCaprio - Jackson dzielnie dotrzymuje mu kroku. Pewnie w dużej mierze jest to zasługa skrojonego świetnie scenariusza, choć czy tylko mnie się wydawało, że jest o tą jedną dodatkową sekwencję za długi? Może muszę obejrzeć jeszcze raz :)

A wracając do worków... Jako scena - świetna. Ale moim ulubionym fragmentem był ten jeden tyci-tyci schultzowy oneliner:
Spoiler:

Dunadan - 3 Marca 2013, 12:13

Resident Evil: Afterlife/Retribution
Nie myślałem, że to możliwe, że Anderson dogonił Uwe Bola. :shock: co za żenada... nie wiem kto pozwolił na nakręcenie takiego g*wna. :evil: nie wiem jak Jovovich się na to zgodziła. Albo Rodriguez. Nie ma tam prawie żadnej ciągłości, gra aktorska na poziomie Klanu. Wątki z gry kompletnie wyrwane z kontekstu i wstawione zupełnie chaotycznie bez żadnego składu. Szkoda więcej słów.

Matko... Milla i Paul są małżeństwem, to nieco wyjaśnia ale... kurde. Jovovich jest niezłą aktorką, Anderson - niezłym reżyserem. Jak im nie jest wstyd zrobić takiego g*wna?!... :shock:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group