To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Dunadan - 5 Lutego 2013, 15:43

nemezis871 napisał/a
podobnie o obejrzanym dzisiaj Mr Nobody. Można to uznać za przeintelektualizowane bzdury

Tu się zgadzam w przypadku Mr. Nobody. I Cosmopolis. Ale Źródł to piękna baśń o miłości i śmierci i tyle... nawina? pewnie tak, ale co nie jest naiwne?...

ketyow - 5 Lutego 2013, 16:55

Life of Pi. Film zasługuje jednocześnie na 6/10 oraz 10/10. Większość filmu się wkurzałem na infantylność zachowań głównego bohatera, a potem okazuje się

Spoiler:


widz nie ma żadnych szans na zrozumienie nim nie dobrnie do końca, a i wtedy mnogość interpretacji jest przeogromna. Z jednej strony jest to niesamowita robota, żeby wszystko było tak dwuwarstwowe, z drugiej - mimo wszystko dopóki się nie wiemy, że tak jest, to po prostu film jest głupi i irytujący. I jak mam po obejrzeniu ocenić coś, co wnerwiało mnie przez cały czas, a potem mi mówią, że ja nic z historii nie zrozumiałem, bo to jednak było tak, a tak?

Adon - 6 Lutego 2013, 10:29

Skyfall - podobało mnie się, ale jakoś tak mniej niż poprzednie dwa. Duży plus za znane mi miejsca - Szkocję jaką pamiętam i Londyn jaki widzę na co dzień. ;)

The Cabin in the Woods - spodziewałem się debilizmu, a tu całkiem fajne filmidło z przymrużeniem oka. :D

hrabek - 6 Lutego 2013, 10:36

Adon, mi też SKyfall podobał się odrobinę mniej niż poprzednie dwa, za to nawiązań miał chyba najwięcej oraz aktorsko i zdjęciowo był najlepszy.

Cabin in the Woods to jeden z moich ulubionych filmów. Rewelacja.

A ja wczoraj Silent Hill Revelation. Dobrze zrobiony horror. Świetnie zrobiony świat, lokacje bardzo sugestywne, potworki bardzo oryginalne i straszne. Kilka znanych postaci przewinęło się po ekranie, co także jest plusem, aktorski przyzwoicie, scenariusz solidny. Jeden z lepszych horrorów w ostatnim czasie.

thinspoon - 6 Lutego 2013, 11:23

hrabek napisał/a


Cabin in the Woods to jeden z moich ulubionych filmów. Rewelacja.



Też byłem zachwycony. Tylko dwa elementy zepsuły mi odbiór całości:


Spoiler:

Adon - 6 Lutego 2013, 11:51

Mi tylko ostatnia scena nie pasowała:
Spoiler:

Fidel-F2 - 6 Lutego 2013, 12:04

Ładunek 200 / Gruz 200 Polowa lat osiemdziesiątych, sowiety na skraju przepaści. W każdym aspekcie, estetycznego nie wyłączając. Obraz, który jak mało co udowadnia, że Europa kończy się na Bugu a ludzie z tamtej strony to, en masse, mentalnie zupełnie inny gatunek. W sumie rzecz odrobinę pokraczna.

Jeden dzień / One Day Coś co zapowiada się na komedię romantyczną poniżej przeciętnej zamienia się w przyzwoity melodramat. Ogólnie rzecz biorąc jednak do pominięcia. Jedyny naprawdę jasny punkt to Anne Hathaway.

Histeria - Romantyczna historia wibratora / Hysteria Sympatyczny ale powierzchowny, pustawy i prymitywnie dydaktyczny. Zobaczyć, zapomnieć.

Szpieg / Tinker, Tailor, Soldier, Spy Fajna rzecz. Ma swój klimat. No i Oldman to jednak klasa.

nemezis871 - 6 Lutego 2013, 12:36

Cytat
Jeden dzień / One Day Coś co zapowiada się na komedię romantyczną poniżej przeciętnej zamienia się w przyzwoity melodramat. Ogólnie rzecz biorąc jednak do pominięcia. Jedyny naprawdę jasny punkt to Anne Hathaway.


Też ostatnio oglądalam, oklepane jak rymy częstochowskie :mrgreen: Kiedy tylko usłyszałam: ,,see you later" od razu wiedziałam co się będzie działo. Ogarnęliby się z takimi scenami, bo niedługo nikt nie będzie zaskoczony.

Fidel-F2 - 6 Lutego 2013, 12:39

nemezis871 napisał/a
Kiedy tylko usłyszałam: ,,see you later od razu wiedziałam co się będzie działo.
ewidentne było, to fakt
Rafał - 6 Lutego 2013, 12:43

Jeden dzień - no fakt, wczoraj obejrzałem, leciało na VODzie :wink: Dało się oglądać, żona z córką się poryczały, znaczy się można stosować na przeczyszczenie zatok. Zakończenie dawało nadzieję na podkręcenie fabuły, myślałem coś o alternatywnych wyborach, ale po nagłych napisach końcowych przypomniałem sobie, że to nie SF :wink: :lol:
Słowik - 6 Lutego 2013, 14:30

ilcattivo13 napisał/a
Siedmiu psychopatów. Takie filmowe niewiadomoco. Daję 3/10 za aktorów i mokrą Abbie Cornish.

Ja lubię takie zabawy rzeczywistościami, podobnie, ale bardziej na serio było w Slipstream.
I taki smaczek zauważyłem
Spoiler:

Dunadan - 6 Lutego 2013, 16:37

hrabek napisał/a
A ja wczoraj Silent Hill Revelation. Dobrze zrobiony horror.

"Jedynkę" uznaję za dobry film - jak się ma do Revelation? bo miałem jakies obawy co do drugiej odsłony. Muzyke dalej robi Yamaoka?
Adon napisał/a
spodziewałem się debilizmu, a tu całkiem fajne filmidło z przymrużeniem oka.

Bo Joss Whedon wziął się za ten film ;)

hrabek - 6 Lutego 2013, 16:52

Już trochę nie pamiętam jedynki. Tak na moją pamięć to jednak Revelation jest zupełnie innym filmem. Wciąż z tymi samymi motywami, tymi samymi horrorami, ale jednak innym. I dobrym. Mi się podobał, ale ja nie grałem w żadną z gier, nie jestem żadnym fanem serii, po prostu lubię horrory. I ten mi się podobał.
Magnis - 6 Lutego 2013, 16:54

Straszny hiszpański film - spodziewałem się przynajmniej parodii na miarę Strasznego filmu i niestety się zawiodłem. Jakieś to dziwne było i nawet może ze dwa razy się lekko uśmiałem. I tylko tyle. Jedna z ostatnich ról Leslie Nielsena tym razem tylko w małym epizodzie i to też słaby był moment. Ogólnie da się oglądać, ale nie śmieszy jak powinien. Ja nie powrócę bo szkoda czasu na Straszny hiszpański film i wolę sobie coś innego ciekawszego obejrzeć.
ilcattivo13 - 6 Lutego 2013, 17:38

Słowik - mnie to za bardzo przypominało prawie całkowicie pozbawioną humoru wersję "Porachunków" albo "Przekrętu" Guy'a Ritchiego. To nie je to, co nieświecie lubią najbardziej :wink: A tego podobieństwa nie wychwyciłem. Albo za dużo już takich rozwiązań widziałem, albo ciągle miałem przed oczami Abbie ;P:
Matrim - 6 Lutego 2013, 22:00

Silver Linings Playbook, czyli po polskiemu "Poradnik pozytywnego myślenia".

Czasami jest tak, że ktoś weźmie schematyczny schemat, zrobi z niego film i wychodzi coś bardzo, ale to bardzo złego. Tutaj jest inaczej :)

Schemat jest. Chłopak rozstaje się z dziewczyną, chłopak chce dziewczynę odzyskać, realizuje plan, poznaje drugą dziewczynę, która mu w jakiś sposób pomaga i tak dalej... To teraz dodajcie do tego fakt, że każdy z głównych bohaterów plus multum postaci drugiego planu ma jakiś problem z psychiką, jakieś odchyły i natręctwa i to będzie TEN FILM :) Oczarował mnie absolutnie, mimo właśnie schematyczności i przewidywalności, chyba dzięki aktorom, bo dali popis. Bradley Cooper zupełnie zerwał z wizerunkiem playboya z Kaców w Vegas, Jennifer Lawrence też, choć gra z większym dystansem (do czasu). A już sceny wspólne obojga, to sama przyjemność. I jest jeszcze de Niro...

To film z gatunku "ogrzewających serce", trochę smutnych, ale właściwie wesołych. A do tego jeszcze o popapranych ludziach :) Little Miss Sunshine nasuwa się samo.

Polecam, bo warto, bardzo.

Chal-Chenet - 6 Lutego 2013, 22:54

Anatomia Upadku

Ciężko podejść bez emocji do takiego tematu. W każdym bądź razie daje dużo do myślenia.

ilcattivo13 - 7 Lutego 2013, 00:25

"Truposz". Jeszcze jeden z długiej listy genialnych filmów, które na siebie nie zarobiły. Klasa sama w sobie. 10/10

I w życiu bym nie rozpoznał BB Thorntona i Iggy'ego Popa ;P:

Fidel-F2 - 7 Lutego 2013, 07:37

Służące / The Help Rozliczanie się Ameryki z przeszłością. Nie pierwszy to tego rodzaju film i pewnie nie ostatni. Ale z ciekawej perspektywy. Całkowicie holywódzki. Jest trochę śmiesznie, trochę łzawo, wszystko narysowane wyraźnie jak w komiksie dla sześciolatka, czarno-biało (nomen omen) jak na szachownicy, źli dostają w skórę a dobrzy odnoszą zwycięstwo, nie tylko moralne. Ale ogląda się całkiem nieźle.

ilcattivo13 napisał/a
Truposz. Jeszcze jeden z długiej listy genialnych filmów, które na siebie nie zarobiły. Klasa sama w sobie. 10/10
oglądałem w kinie w zeszłym wieku, ale ni cholery nie pamiętam o czym, został mi jeno Depp na koniu
hrabek - 7 Lutego 2013, 07:46

Fidel-F2 napisał/a
]oglądałem w kinie w zeszłym wieku, ale ni cholery nie pamiętam o czym, został mi jeno Depp na koniu

Hehe, dobre, dobre. Czyli nic ci nie zostało, bo Depp na koniu to w innym filmie był.

Fidel-F2 - 7 Lutego 2013, 07:50

ale i tak planuję powtórzyć


Witchma - 7 Lutego 2013, 07:55

No dobra, przekonaliście mnie - trzeba przypomnieć sobie "Truposza" :D
Fidel-F2 - 7 Lutego 2013, 22:13

Medium / Hereafter Czepiłem się bo reżyserował Eastwood. Dwie godziny nudy plus dwie czy trzy niezłe sceny. Strata czasu.
ihan - 7 Lutego 2013, 23:33

Fajny siwy i srokacz na tym zdjęciu z Deppem.
Słowik - 8 Lutego 2013, 08:18

ihan, ale z tego siwego, to najlepiej widać Indianina :mrgreen:
ihan - 8 Lutego 2013, 09:21

Siwy ma szarą grzywę, jak Śmierdziel jeszcze kilka lat temu, ergo, jest fajny. I jest fajnie rozluźniony i z okrągłą szyją, nie złamaną chamsko w 3 kręgu ;P:
Lis Rudy - 8 Lutego 2013, 11:37

ihan, Ty koniara jesteś, więc się nie śmiej. Kiedyś jak byłem mały i w tv leciały westerny, to myślałem że te łaciate konie to tylko indiańskie są :lol:
Bo biali jeździli na wszystkich tylko nie na takich.

ihan - 8 Lutego 2013, 13:08

No i miałeś trochę racji :wink: Dlatego się nie śmieje. Kolorowe konie raczej na kontynencie rzadkie są (większość ras nie dopuszcza w ogóle koni kolorowych, a nawet niektórych maści), najciekawsze ubarwienia to trochę z Rosji (achałteki), a odmiany najfajniejsze to AQH i inne "indiańskie". W końcu appaloosa tylko na maść były selekcjonowane.
Magnis - 9 Lutego 2013, 16:13

Megamocny - bardzo fajna animacja o przygodach superzłoczyńcy, który jednak w gruncie rzeczy nie jest taki zły. Jest zabawnie, historia jest ciekawa i do tego bardzo fajnie się ogląda. Megamocny, a przede wszystkim jego kompan rybka rządzi :mrgreen: .
Witchma - 9 Lutego 2013, 18:39

Django - scena z workami rulez :lol:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group