To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

jewgienij - 27 Stycznia 2013, 20:39

Fidel-F2 napisał/a
Mapa dźwięków Tokio / Map of the Sounds of Tokyo Obyczajówka, o miłości, w japońskim sosie, odrobinę nietypowi, całkiem nieźle. Z tymi dźwiękami to przesada ale wizualnie interesujący. Zmysłowy ale nie seksualnie, znaczy nie tylko seksualnie. W sumie całkiem całkiem, ale bez szału.


Widzieliśmy to w wypożyczalni, przez chwilę myślałem nad tym nawet. Mówisz, że można odpuścić?

Fidel-F2 - 27 Stycznia 2013, 20:47

można odpuścić, można zobaczyć

jest widz któremu się spodoba, jest który się wynudzi

narracja podobna do Między słowami

ale jeśli miałbym polecać lub nie to jednak bym polecał, to nie jest głupi film

ale bez szału

ilcattivo13 - 27 Stycznia 2013, 21:29

"Madagaskar 3" - momentami bardziej odjechany niż poprzednie części. Momentami bardziej grzeczno-nudny niż poprzednie części. Na pewno jest gorszy fabularnie. I chyba już mi się ta ekipa - poza pingwinami, ofkors - przejadła. No i jeszcze nie jest słuszny ideologicznie (tak, jestem z tych, co zwalczają wykorzystywanie w cyrkach zwierząt) 4/10 Aha - i nie podoba mi się to, że film całkowicie bazuje na CGI.
;P:

"Straż sąsiedzka" - nuda. Nuda. Nuda. I nuda. I żarty na poziomie Kac Vegas 2. A to, że jednym ze scenarzystów był Seth Rogen, jeszcze bardziej nastraja mnie sceptycznie wobec "This is the end". Ogólnie - "Ewolucja" z Duchovnym była milion razy lepsza. Ale za wykorzystanie "You ain't seen nothing yet" BTO daję 15/10. Albo i 20/10. O!

Edit:
"Drive". Porządny sensacyjniak, ale przez cały film miałem wrażenie, że albo Sallis (autor książki), albo Amini (autor scenariusza), albo Winding Refn (reżyser) się za młodu Higginsem zaczytywali. A już "A prayer for the dying", to znają na wyrywki. W wersji filmowej też. Ale te 7,5/10 się należy bez łaski.

Homer - 27 Stycznia 2013, 23:55

Raid -- brutalne, aż krzywiłem twarz :) . Ale muzyka i samo filmidło niczego sobie. Akcyjniak w starym stylu Seagala (w pozytywnym tego słowa znaczeniu).

Looper -- trochę niedocenione. Fabularnie "daje radę", a to rzadkość jeśli o tak ekspoatowaną tematykę chodzi. Przykuwa uwagę. Dla niewtajemniczonych - sf z delikatną nutką podróży w czasie. Dobra akcja.

Bogowie ulicy -- świetne, angażujące, psychologiczne, dobrze zagrane i zmontowane nieszablonowo. Czego chcieć więcej?

Savages -- Pozytywne zaskoczenie! Długi, świetny akcyjniak Olivera Stone'a. Aktorzy świetni lub poprawni. Del Toro kradnie film, drugoplanowy Travolta wymiata. Film niesłusznie pojechany przez tzw. "krytyków". Może nie arcydzieło, ale świetna akcja.

Gangster -- Prohibicja w wydaniu filmowym z kreacją Toma Hardy'ego i obecnością "Szyi". Także godny polecenia.

Niewierni - komedia made in France o niewiernych mężach. I tutaj antypolecanka, trailery wyczyściły film z komediowych scen, a reszta to zbiór etiud strasznie słabo śmiesznych. Nie polecam!

shenra - 28 Stycznia 2013, 01:00

Harry Potter 6 i 2x7 :D Luzik, ale koleżance Rowling Alana nie daruję :twisted:
I nie kumam jednego motywu, ale to pewnie dlatemu, że nie czytałam tychże dwóch części :D Może kiedyś rozwieję tę tajemnicę.

Martva - 28 Stycznia 2013, 11:09

Dredd - zasnęłam po 30 minutach, ale podobno nie straciłam za wiele.
Łowcy smoków - z pozoru urocza bajka, ale pod płaszczykiem przemyca promocję związków homo, adopcję dzieci i rozwalanie rodzin, skandal. Podobały mi się te wszystkie latające rzeczy po których się skacze. I Hektor (czy jak mu tam było).
Histeria - bardzo zabawna komedia romantyczna, szalenie się nam podobała.

shenra - 29 Stycznia 2013, 00:47

Looper - podobało mi się.
Cabin in the woods - koleś z tarczami w głowie miał zacne soczewki. Generalnie miła rozwalanka z idiotycznym wytłumaczeniem.

Chal-Chenet - 29 Stycznia 2013, 06:22

Martva napisał/a
podobno nie straciłam za wiele

Komuż to aż tak nie podchodzi twarde kino akcji?

Martva - 29 Stycznia 2013, 11:07

Mojemu osobistemu krasnoludami (fanowi tej poprzedniej wersji czy co to tam było).
Chal-Chenet - 29 Stycznia 2013, 12:17

Tutaj akurat to ja nie mam porównania, bo starej wersji nie widziałem.
thinspoon - 29 Stycznia 2013, 13:06

Chal-Chenet napisał/a
Tutaj akurat to ja nie mam porównania, bo starej wersji nie widziałem.


Niewiele straciłeś :wink:

Chal-Chenet - 29 Stycznia 2013, 13:11

Tego się obawiam, dlatego wciąż jest to film nieobejrzany. ;)
Martva - 29 Stycznia 2013, 13:14

Ja też nie widziałam, ale podobno była lepsza i miała klimat oraz jakąś fabułę. Cóż, istnieje szansa że też bym przespała ;P:
Chal-Chenet - 29 Stycznia 2013, 13:21

Fakt, nowy "Dredd" fabułę może i ma szczątkową, ale nie o nią chodzi. Tylko o rozwałkę. A ta jest na wysokim poziomie.
shenra - 29 Stycznia 2013, 13:21

Martva, pierwsza była super. I do tego zabawna.
Chal-Chenet - 29 Stycznia 2013, 13:21

Dzięki Sylvestrowi, jak mniemam?
shenra - 29 Stycznia 2013, 13:22

Chal-Chenet, to było do mnie? ;P:
thinspoon - 29 Stycznia 2013, 13:24

Martva napisał/a
Ja też nie widziałam, ale podobno była lepsza i miała klimat oraz jakąś fabułę. Cóż, istnieje szansa że też bym przespała ;P:


Urban o niebo lepiej oddał ducha Dredda niż płaczliwy Sylwester. Fabuła? A nie wystarczą same wybuchy?

Martva - 29 Stycznia 2013, 13:38

No widać niektórym potrzeba czegoś więcej ;)
ilcattivo13 - 29 Stycznia 2013, 17:29

"Sherlock Holmes: Gra cieni". Porządny film akcji, sporo twistów i nawiązań do innych filmów. I tylko szkoda, że momentami był ździebko za bardzo przegadany. Ale 7/10 się należy. Pal licho - za "Dwa muły dla siostry Sary" dam i 8/10 ;P:

Edit:
"Tower Heist: Zemsta Cieciów". Taki sobie średniak. Jedyna jasna strona filmu to Téa Leoni. I Gabourey Sidibe. Ale tylko za wygląd. Chrum. 5/10

Chal-Chenet - 29 Stycznia 2013, 23:52

shenra napisał/a

Chal-Chenet, to było do mnie? ;P:

Yep. ;)

shenra - 30 Stycznia 2013, 14:24

Chal-Chenet, no oczywiście, że dzięki Sylwkowi :D Muszelki, akcja z drutami, no proszę Cię i jego mina, kiedy się "dziwi" :D Wesley też zresztą był całkiem całkiem :mrgreen:
Matrim - 30 Stycznia 2013, 14:26

shenra, a Ty przypadkiem nie o Człowieku-Demolce? :)
shenra - 30 Stycznia 2013, 14:31

Matrim, o pardon racja :D

Co nie zmienia faktu, że miny Sylwcia w każdym niemal jego filmie, w którym oczywiście ździebko używa mimiki są warte wsiech pieniędzy :mrgreen:

ilcattivo13 - 30 Stycznia 2013, 20:54

"Mroczne cienie". Mocno średni film Tima Burtona. Czarnego humoru w nim tyle, co pokazali w trailerach, reszta to nudy i Eva Green. Takiej sobie fabuły nie uratowała nawet gwiazdorska obsada. Daję 5/10

"Szefowie wrogowie". Kiepścizna. W 1/3 filmu zacząłem przewijać. Nie mam zielonego pojęcia, jak ludzie mogli dać temu filmowi na IMDB 6.9/10. Jest nudno, a aktorzy są co najwyżej przeciętni. Za granie w takich szmirach Kevin Spacey powinien się wstydzić patrzeć ludziom w oczy. 2/10

Chal-Chenet - 30 Stycznia 2013, 21:58

shenra napisał/a

Co nie zmienia faktu, że miny Sylwcia w każdym niemal jego filmie, w którym oczywiście ździebko używa mimiki są warte wsiech pieniędzy :mrgreen:

No to w sumie zareklamowałaś i pewnie obejrzę. Tylko nie jestem pewien, czy mnie, jako zwolennikowi poważnego traktowania przenoszenia na duży ekran komiksu, takie podejście podejdzie. Cóż, się okaże.

shenra - 31 Stycznia 2013, 01:43

Chal-Chenet, to nie jest tak, że komedia z tego wychodzi, ale sceny gdzie faktycznie mimika działa są warte obejrzenia. ;P:
Chal-Chenet - 31 Stycznia 2013, 02:22

Domyślam się. W końcu to Sly. :D
gorbash - 31 Stycznia 2013, 07:32

A tutaj jest rewelacyjna recenzja starego Dredda http://www.youtube.com/watch?v=D50iO7lC2_0. Dla mnie bomba.
Freja - 31 Stycznia 2013, 17:52

"Hobbit" - przyjemnie spędzony czas. Początek, szczególnie wizyta Krasnoludów w domu Bilba - świetna. Pieśń Krasnoludów niesamowicie poruszająca. Scena z Golumem rewelacyjna. Bardzo podobał mi się Freeman w roli Bilba.

"Cudowne dziecko" (August Rush) - bardzo mi się podobał; film o miłości do muzyki, pasji, nadziei. To był taki film malowany dźwiękiem, bo muzyka odgrywała tutaj bardzo istotną rolę. Freddie Highmore w roli Evana był po prostu rewelacyjny. Kiedy grał na jakimś instrumencie to widać było tę pasję na jego twarzy; ta radość bijąca od niego była naprawdę zaraźliwa.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group