Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
joe_cool - 5 Stycznia 2013, 22:03
Obejrzałam wreszcie Pokłosie. Mocny film, bardzo oddziałujący na emocje. I nie wiem, gdzie tam można się dopatrzyć antypolskości.
shenra - 5 Stycznia 2013, 22:26
Gdzie jest Nemo - niezmiennie najs.
Merida - te włosy... nadal mnie kręcą.
Kung Fu Panda - duże jest piękne.
Kung Fu Panda 2 - fluffy, fluffy
Księżniczka i żaba - Ray i krokodyl rzondzom
Premium Rush - popierniczanie na rowerze jest fajne.
Ted - miejscami nawet zabawne, ale bez szału, choć bez misia ten film byłby całkiem denny.
Deadfall - zupełnie bez żadnych emocji i wrażeń. W sumie już nie pamiętam, o czym to było
(nie ma jak wieczór filmowy z Młodą)
Matrim - 5 Stycznia 2013, 23:04
shenra, osiem filmów, to wychodzi nie tylko wieczór, ale i zaranek
The Bourne Legacy
Tak się naczytałem kiedyś, że kiepski, że nie idzie linią wcześniejszą. A to porządna trzymająca w napięciu akcja i cała masa fajerwerków (ale w tym dobrym znaczeniu).
Gilroy zgapił bezwstydnie styl filmowania Greengrassa i wskoczył na poziom wyżej. Kamera siedzi zawsze w środku akcji, jest kilka ujęć w których podąża za spadającym bohaterem, naśladując słynne ujęcie z Ultimatum..., gdy "operator" wpadł za Bournem przez okno. Dodatkowo całe mnóstwo rzeczy dzieje się w drugim planie, co mi najbardziej przypadło do gustu. Takie złapanie się na haczyk i kierowania uwagi tam, gdzie reżyser chce daje niesamowitą frajdę. I tworzy obraz "trzyde", bez "trzyde". Magia kina działa.
Warto, dobry film to jest.
Magnis - 5 Stycznia 2013, 23:23
| Darth_Franek napisał/a | Te filmiki miały swój specyficzny klimacik - kręcone w oszczędnych plenerach, bez tłumów statystów i fajerwerków FXowych . Nie mówię, że zaliczenie tego filmu poraziło moje zmysły, ale wspominam go z sentymentem. A i samego Emila z tamtych lat po prostu lubię . |
Wiem o co chodzi bo sam lubię filmy z tamtego okresu jak na przykład Mgłę - nie mylić z Kingiem oraz remakiem - Carpentera czy też Zemstę po latach czyli rewelacyjny film grozy straszący klimatem i potrafiący wywołać dreszcze na plecach . Z innych filmów cykl Martwe zło, Ze śmiercią jej do twarzy czy różne parodie. Ten film wpisuje się właśnie w takie kino i trzeba przyznać, że zrealizowany jest nieźle. Lubię Nocne zło, które w wersji filmowej jest ciekawsze niż opowiadanie Kinga. Po prostu mam sentyment do dawniejszych horrorów oraz filmów, które mają swój klimat .
| Ziemniak napisał/a | Magnis, King napisał również scenariusz i wyreżyserował to dzieło Ale wspominam ten film z sentymentem, niektóre kawałki były całkiem niezłe (a satelita meteorologiczny powala) |
Wiem o tym bo go wkurzyło, ze nikt nie potrafi nakręcić czegoś porządnego i sam chciał pokazać jak powinno to wyglądać. Niestety wyszło jak wyszło. Chyba za dużo pieniędzy na to nie dostał, ale i tak można się dobrze bawić na tym filmie.
Chal-Chenet - 6 Stycznia 2013, 00:30
| Homer napisał/a | | Chal-Chenet napisał/a | | to chyba najlepsze komiksowe adaptacje, jakie widziałem. |
Watchmen, potem Sin City (...) a potem długo długo nic.
|
Oba widziałem, ale nie mam porównania, bo nie czytałem komiksu. Możliwe jednak, że miałbym zdanie podobne jak Ty, bo już jako filmy są znakomite.
Zgaga - 6 Stycznia 2013, 10:56
Zdecydowanie wolę Sin City (chociaż komiksów nie oglądałam). Jest bardziej wysublimowany. Chociaż z tego typu filmów zdecydowanie nr 1 - Renaissance.
Edit.
Bardzo filmowy koniec tygodnia.
4 części Piratów z Karaibów. Trzy sobie przypomniałam. Przy kolejnym oglądaniu nie są tak zabawne. A czwarta część, to już jakieś romansidło wyszło.
Ale i tak lubię Deppa.
2 części Ghost Ridera. Przy swoim zakatarzeniu nic lepszego by nie przeszło. A tak, teledyskowo i z fajerwerkami.
I wisienka na torcie: Mr Brooks. Bardzo dobry thriller. Kto nie oglądał - polecam.
shenra - 6 Stycznia 2013, 20:06
| Matrim napisał/a | | shenra, osiem filmów, to wychodzi nie tylko wieczór, ale i zaranek | Te trzy ostatnie to sobie mykłam jak już Młodej nie było, ale zaprawdę pierwszych pięć i dziewięć godziny z głowy
shenra - 6 Stycznia 2013, 21:37
Lawless podobało mi się, nawet bardzo.
gorbash - 6 Stycznia 2013, 21:39
Extracted - fajne sf za raczej małe pieniądze. Lubię takie.
Rafał - 6 Stycznia 2013, 21:49
Mój rower - całkiem sympatyczne, ale po kiego grzyba ta lista płac przed filmem?
Ziemniak - 6 Stycznia 2013, 21:50
Bo po filmie nikt jej nie czyta
Zgaga - 7 Stycznia 2013, 10:35
Wczoraj wieczorkiem: Outlander i Pakt milczenia. Głupie to... I chyba dlatego, że chorobowa jestem, przeszło.
marekz - 7 Stycznia 2013, 21:50
In Time (2011)
Oglądałem to nie mając żadnych oczekiwań (nie czytałem nawet recenzji, a jeśli tak to już zapomniałem), miałem to od jakiegoś pół roku na dysku i czekało na swoją kolej.
Świat, w którym rolę waluty przejmuje czas. Za wszystko płacisz czasem, napiwki też dajesz w formie czasu. Kończy czy się czas na koncie: pożyczasz, kradniesz albo umierasz.
Ten film to rodzaj baśni. Wiarygodność większości zachowań bohaterów oraz wiarygodność socjologii opisanego świata jest doprawdy niewysoka. Jeżeli ktoś nie jest w stanie pogodzić się z umownościami, prawdopodobnie film może mu się wydać kompletnie beznadziejny. Aktorsko zbyt mocno może nie jest, ale beznadziejnie też nie.
Efektów specjalnych w zasadzie nie ma. Oglądało mi się świetnie. W filmie niczego nie ma za dużo, jak to często bywa, ani wątków o charakterze romantycznym (tutaj jest ich na tyle, żeby były zauważalnym dodatkiem, ale nie na tyle żeby zaczynało od nich mdlić), ani wątków o charakterze pseudonarodowowyzwoleńczym.
Akcja w zasadzie jest banalna, a na początku filmu jest do tego stopnia przewidywalna, że zęby mogą rozboleć. Film mocno trzyma w napięciu (przynajmniej mnie), jest w nim dużo odniesień do współczesnej rzeczywistości ekonomicznej, oraz chyba także do innych filmów. Mnie się skojarzył między innymi z Vabankiem (choć wiadomo, że nie było to zamierzeniem twórców). Ode mnie [9/10]. No i film trafia u mnie do grona tych, których legalne kopie warto mieć na BR (a nie jest to zaprawdę liczny zbiór).
Sprawdziłem teraz, że scenarzysta/reżyser/producent jest ten sam co w przypadku Truman Show. No i wygląda na to, że jakoś pasuje mi twórczość tego reżysera, bo Trumanowi dziesiątkę dałem, a tu teraz dziewiątka. A i Gattacę ten pan robił. A Amandy Seyfried, która gra Sylvię (notabene bije chyba rekord świata w szybkości ubierania się), w ogóle nie rozpoznałem przed napisami, na miłość bogini!
fealoce - 8 Stycznia 2013, 01:48
My Boy Jack- naprawdę niezły film chociaż miałam pewien problem z Danielem Radcliffem grającym syna Kiplinga.
Czarny - 8 Stycznia 2013, 07:22
| marekz napisał/a |
Akcja w zasadzie jest banalna, a na początku filmu jest do tego stopnia przewidywalna, że zęby mogą rozboleć. Film mocno trzyma w napięciu |
Hm, jak akcja banalna i przewidywalna może trzymać mocno w napięciu
Zgaga - 8 Stycznia 2013, 08:35
Starcie tytanów - nie wiem skąd ten tytuł, niczym nieuzasadniony.
Red - klasyczne kino "zabili go i uciekł.
Zamachowiec (powtórka) - jw.
I usiłowałam obejrzeć Mrocznego rycerza. Nie dałam rady.
Gustaw G.Garuga - 8 Stycznia 2013, 09:26
Zagubiony w podróży - niezła chińska komedia, do obejrzenia na chińskim jutubie, czyli tudou: http://www.tudou.com/programs/view/BvDrZzktbm0/ . To film sprzed dwóch lat, aktualnie w kinach jest dwójka, czyli Zagubiony w Tajlandii ten samej ekipy. Napisy angielskie, nienajlepszej jakości, ale można się przekonać, co bawi chińską publikę (obaj "Zagubieni" to tutejsze blockbustery) i jak wygląda w Chinach podróżowanie w czasie świątecznego sezonu
Homer - 9 Stycznia 2013, 13:35
A można z tego korzystać poza granicami Chin? Bo pojawiła mi się smutna buźka i rząd krzaczków... a nawet dwa.
Fidel-F2 - 9 Stycznia 2013, 14:48
Czarny, biały i blues / Redemption Road I tylko blues jest w tym filmie cokolwiek wart.
Gustaw G.Garuga - 9 Stycznia 2013, 14:50
Homer, ooooooooooooo... Nic mi o tym nie wiadomo. Ja w Polsce korzystałem z tudou bez problemu... No nic, podaję tytuł oryginalny i angielski, oczywiście wyłącznie platonicznie: 人在囧途 "Lost on Journey".
BTW, wklej mi te krzaczki na pw, zobaczymy, co one takiego strasznego znaczą.
Homer - 9 Stycznia 2013, 22:02
Posłałem mailem.
Gustaw G.Garuga - 10 Stycznia 2013, 01:50
Jak się okazało, film dostępny jest na tej stronie tylko dla użytkowników w Chinach kontynentalnych...
hrabek - 10 Stycznia 2013, 11:02
Ciekawe, bo mi się zaczął normalnie otwierać. Czyżby mi przeniosło miasto w pobliże Chin kontynentalnych?
Homer - 10 Stycznia 2013, 12:40
Hyhyhy... niezbadane są drogi Twojego providera.
Gustaw G.Garuga - 10 Stycznia 2013, 14:45
Small world A w ogóle to korzystaj, póki to trwa
ihan - 10 Stycznia 2013, 23:04
Czy ktoś był na Pile mechanicznej 3D?, bo czuję ogromną ochotę żeby się wybrać.
Dunadan - 10 Stycznia 2013, 23:16
Moonrise Kingdom ( Kochankowie Księżyca),
Jeden z ciekawszych i dziwniejszych filmów jakie ostatnio oglądałem... genialna obsada (Bruce Willis, Edward Norton, Bill Murray, Harvey Kaitel, Tilda Swinton) i dziwny, karykaturalny sposób kręcenia. Stanowczo wart obejrzenia - ładna historia o miłości, choć takiej dość nietypowej.
| Iscariote napisał/a | A film jest moim zdaniem bardzo ładnie zrobiony, Karl jako maszynka do zabijania krocząca prosto przed siebie ścieżką prawa wygląda całkiem okej, z tą jedną miną obrzydzenia na twarzy a dziewusia bardzo ładna.
Oprawa wizualno muzyczna na plus, a nieścisłości w tego typu filmie czepiać się moim zdaniem nie wypada |
Otóż to. Jak dla mnie opinie na temat tego filmu któe tutaj znalazłem sprawdziły się w 100% - nie mogę się doczekać kolejnych części, mam nadzieję że będą
Matrim - 10 Stycznia 2013, 23:41
Hobbit
Gustaw G.Garuga - 11 Stycznia 2013, 12:17
Ghajini. Hinduskie niewiadomoco z 2008 r. Trochę thriller psychologiczny, trochę komedia romantyczna, wszystko okraszone miłośnymi piosenkami i brutalnymi nawalankami. I jeszcze trwa sobie w najlepsze trzy godziny
marekz - 11 Stycznia 2013, 20:15
Red Lights (2012)
Film o ekipie zajmującej się demaskowaniem paranormalniaków-oszustów. Obsada doborowa: de Niro, Weaver, Murphy. Sam film naprawdę wypada słabiutko. Ode mnie dostaje [4/10].
|
|
|