To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Ludzie z tamtej strony świata - Łukasz Orbitowski

agnieszka_ask - 13 Sierpnia 2009, 16:47

Ixolite, aha.
illianna - 13 Sierpnia 2009, 16:52

Navajero napisał/a
nikt o Tobie plotkował nie będzie.
tego nie wiesz i jesteś lekko bezczelny, poza tym czemu czepiłeś się akurat mnie, nie wiem, nie mam ochoty z Tobą dyskutować, bo wygląda mi to na następnego kłótliwca szukającego obiektu
Navajero napisał/a
Dość kontrowersyjna teza. Tzn. rozumiem, że to Twoje zdanie i Ty się z nim zgadzasz, ale przecież inni nie muszą.
cieszę się, że to rozumiesz i nie oczekuję Twojej akceptacji w żadnym razie, i nie jest to żadna kontrowersyjna teza tylko fakt powszechnie znany z historii sztuki
NURS - 13 Sierpnia 2009, 16:53

PiS ludzie, PiS, znaczy Peace. nie zaczynajcie jeździć po sobie.
illianna - 13 Sierpnia 2009, 16:56

dokładnie, też bym sobie tego życzyła :)
Navajero - 13 Sierpnia 2009, 17:21

illianna napisał/a
Navajero napisał/a
nikt o Tobie plotkował nie będzie.
tego nie wiesz i jesteś lekko bezczelny, poza tym czemu czepiłeś się akurat mnie, nie wiem, nie mam ochoty z Tobą dyskutować, bo wygląda mi to na następnego kłótliwca szukającego obiektu

To dość ciekawe, że stwierdzenie oczywistego w końcu faktu wywołało u Ciebie takie zdenerwowanie. To przecież nie jest nawet plotka tylko oczywista oczywistość ( na dziś dzień rzecz jasna, jeśli masz pragnienie stać się sławna, to życzę Ci tego szczerze). Ale łatwiej zalecać innym by byli twardzi, niż samemu zademonstrować zimną krew :)
[quote="illianna"]
Navajero napisał/a
Dość kontrowersyjna teza. Tzn. rozumiem, że to Twoje zdanie i Ty się z nim zgadzasz, ale przecież inni nie muszą.
cieszę się, że to rozumiesz i nie oczekuję Twojej akceptacji w żadnym razie, i nie jest to żadna kontrowersyjna teza tylko fakt powszechnie znany z historii sztuki
Kontrowersyjną tezą nazwałem Twoje stwierdzenie, że owym "mistrzom" posądzanym o posiadanie "murzynów" było wszystko jedno. Bo nie było. W dość istotnym stopniu wpływało to czasem na ich interesy. Nawet teraz, z perspektywy czasu, pewne dzieła owych mistrzów, uchodzące za "murzyńskie" są mniej cenione. ( Np. Dumasa - ojca). Nb. Dumas nie znosił za życia wypominania mu faktu, że wynajmuje "murzynów", bo sam był wnukiem markiza Davy de la Pailleterie i czarnoskórej niewolnicy z San Domingo - Cessette Dumas, więc dowcip był bardzo złośliwy - na dwóch poziomach.

NURS - ie nie mam w zwyczaju wdawać się w pyskusje, a wymianę poglądów z illianną niniejszym kończę, przynajmniej odnośnie tego tematu :)

Ixolite - 13 Sierpnia 2009, 17:22

Chciałem przez to powiedzieć, że fascynuje mnie dyskusja, która wyrosła wokół takiej pierdoły, nikogo nie obrażając.

Orbit napisał tekst z jajem, zamiast nadętej analizy pełnej niezrozumiałych słów, a Pilipiuk zaniósł się świętym gniewem i głęboko oburzył czymś, co w najgorszym przypadku powinien był zbyć wzruszeniem ramionami. Po sposobie podejścia do sprawy i kolejnej zwyczajnie histerycznej reakcji stracił w moich oczach resztki szacunku, które miałem do niego jako autora.

A teraz obserwuję jak obrywa się Orbitowi od kogoś, kto nawet tekstu na oczy nie widział i o ile reakcję Pilipiuka uważam za żałosną, o tyle tak aktywne branie udziału w sporze przez agnieszkę_ask uważam za śmieszne.


Tak jak patrzę na to co napisałem - nie chcę być źle odebrany, do osób dyskutantów jako takich nic nie mam, po prostu urzekł mnie cudny absurd darcia szat w tych okolicznościah.

Navajero - 13 Sierpnia 2009, 17:29

Ja zastrzegam, że niczego jeszcze nie podarłem, nawet paznokci nie obgryzam ;P: Ale na tekst chciałbym zerknąć, z ciekawości :)
illianna - 13 Sierpnia 2009, 17:35

Navajero napisał/a
To dość ciekawe, że stwierdzenie oczywistego w końcu faktu wywołało u Ciebie takie zdenerwowanie.
ja się nie denerwuję, znowu jakaś insynuacja, a poza tym nie znasz mnie, nie wiesz kim jestem i czy o mnie mówią czy nie, a może już jestem sławna, skąd wiesz? :twisted:

Cytat
Kontrowersyjną tezą nazwałem Twoje stwierdzenie, że owym mistrzom posądzanym o posiadanie murzynów było wszystko jedno.
niektórzy sami to sobie organizowali oszczędzając własne siły twórcze :twisted:

Ixolite, dokładnie, zgadzam się w 100% i dlatego bardzo się zdziwiłam, ze mój krótki post nagle wywołał TAKĄ reakcję, jakbym koledze w twarz prawie dała i zaczął mnie personalnie atakować, może na drugi mistrz rośnie, kto wie :mrgreen:

jewgienij - 13 Sierpnia 2009, 18:20

Tak naprawdę to przecież nie o tę konkretną plotkę tu chodzi, tylko o to, że Autor bywa często nie w sosie i pragnie się spektakularnie obrazić. A powód jest mało istotny. Felieton Kresa, uwaga moderatora, forumowicze na wątku autorskim, cokolwiek, co nie pokrywa się z "oficjalną martyrologiczną wersją", która co i rusz przypominana nam jest na forum.

Tyle że Łukasz Orbitowski nie jest menadżerem ani agentem Andrzeja Pilipiuka i nie będzie pisał tylko o zbawianiu przez niego polskiej fantastyki, latach pracy i wyrzeczeń, społecznym zaangażowaniu itp. Relacjonuje, co się o Pilipiuku mówi, a nie to, co on sam mówi o sobie. Skoro taka plotka z "murzynami" istnieje, to co ma właściwie "odszczekać" Orbitowski? Że nie istnieje? Że jest nieprawdziwa? A skąd ma to niby wiedzieć? Jako publicysta przedstawia ją, bo jej istnienie jest faktem, który też należy do fenomenu Pilipiuka, a o nim właśnie pisze. Nie wyraża własnego zdania na temat jej prawdziwości czy nieprawdziwości. Zresztą tylko naiwni mogą w coś takiego uwierzyć, tu nie Ameryka, gdzie autor dostaje dziesięć milionów zaliczki, zatrudnia "murzynów", konsultuje się z NASA i z noblistami. W naszym kraju to się po prostu nie kalkuluje. Na dodatek sam Andrzej Pilipiuk napisałby szybciej i łatwiej niż czterech "murzynów" razem wziętych, więc do d...y z takim interesem :wink:

Tekst trafił akurat na zły nastrój Andrzeja Pilipiuka, w dodatku zamieszczony został w "ubeckiej szmacie". Zawracanie gitary, i tyle. Nic tu nie ma do odszczekiwania, a niewinna plotka nabrała takiego rozgłosu, że nawet jeśli ktoś jej nie słyszał, albo nie czyta Wyborczej, to już wie. Czy o to chodziło Andrzejowi Pilipiukowi? Czy aby sam sobie nie" narobił na wycieraczkę"?

Orbitoski - 13 Sierpnia 2009, 18:46

jak ktoś chce przeczytać wersję MOJĄ (nie zredagowaną przez DF), proszę pisać na orbitowski (małpa) gmail.com, prześlę. Mozna też wrzucać maile na priva.
I jeszcze raz: to są felietony. Nie recenzje, ale luźne kawałki o tematach, które uważam za wazne. Prościej ich pisać już nie umiem, no, ale mógłbym jeszcze pójść do radia i wywrzaskiwać peany na cześć kolejnych książek.
Zawsze, kiedy piszę o kims mam jedno kryterium: czy ja, gdybym analogiczny tekst przeczytał o sobie, to mógłbym mieć pretensje do jego autora? W wypadku AP przeprowadziłem podobne rozumowanie, choc wątek z plotkami wogóle mnie nie zaabsorbował.

Adashi - 13 Sierpnia 2009, 19:27

Skoro wszyscy tak ochoczo wyrażają zdanie, to i ja rzucę trzy grosze, na piwo wam nie starczy, ale zawsze :mrgreen:

:arrow: Primo, imho w gazecie która uchodzi za poważną pisuje się o faktach, nie o plotkach. Co innego tabloid jakowyś, czasopismo dla gospodyń domowych, fanzin na temat dobrze dopasowanych biustonoszy - wtedy tak, plotki są na miejscu.

:arrow: Secundo, imho ważnym wyznacznikiem jest tutaj czy dany delikwent poczuł się poszkodowany/urażony. Ano, poczuł się, bo o tym zakomunikował i wystarczy - to jest jasne kryterium jak dla mnie. Forma reakcji urażonego to już jest sprawa drugoplanowa. A tak w ogóle to myślę sobie, że może czasami warto zejść z wysokiej orbity i po ludzku, tak po prostu powiedzieć "wybacz mi" czy coś w ten deseń. Wtedy przynajmniej będę mógł Wam napisać "urzekła mnie Wasza historia" ;)

:arrow: Tertio (miały być 3 grosze, nie), kto w najbliższym czasie będzie pisał jakiś artykuł przeglądowy o Orbitowskim? Przyznać się :twisted: Bo wiecie, fama mówi, że... ;P: :wink:

Martva - 13 Sierpnia 2009, 20:06

Ja już mam strasznie dość wypowiadania się o artykule, którego się nie czytało.
Mam nadzieję że nikt mnie nie zamknie.
Łapcie.

Agi - 13 Sierpnia 2009, 20:13

No i było o co się awanturować?
Navajero - 13 Sierpnia 2009, 20:19

Martva napisał/a
Ja już mam strasznie dość wypowiadania się o artykule, którego się nie czytało.
Mam nadzieję że nikt mnie nie zamknie.

Jakby co, wyślę Ci paczkę :mrgreen: Dzięki za skan :)

Orbitoski - 13 Sierpnia 2009, 20:40

Adashi napisał/a
Skoro wszyscy tak ochoczo wyrażają zdanie, to i ja rzucę trzy grosze, na piwo wam nie starczy, ale zawsze :mrgreen:

:arrow: Primo, imho w gazecie która uchodzi za poważną pisuje się o faktach, nie o plotkach. Co innego tabloid jakowyś, czasopismo dla gospodyń domowych, fanzin na temat dobrze dopasowanych biustonoszy - wtedy tak, plotki są na miejscu.


święta racja. i ja napisałem o fakcie, że plotki krążą.

Adashi napisał/a
:arrow: Secundo, imho ważnym wyznacznikiem jest tutaj czy dany delikwent poczuł się poszkodowany/urażony. Ano, poczuł się, bo o tym zakomunikował i wystarczy - to jest jasne kryterium jak dla mnie. Forma reakcji urażonego to już jest sprawa drugoplanowa. A tak w ogóle to myślę sobie, że może czasami warto zejść z wysokiej orbity i po ludzku, tak po prostu powiedzieć wybacz mi czy coś w ten deseń. Wtedy przynajmniej będę mógł Wam napisać urzekła mnie Wasza historia ;)


i zostaniemy ojcami chrzestnymi naszych dzieci.
pisałem juz o tym, ale powtórzę.
1. nie napisałem nczego co w powszechnej świadomości uchodzi za obraźliwe. Nie jestem w stanie przewidzieć co kto kogo dotknie na tym poziomie. AP wszędzie deklaruje się jako rzemieślnik, co za problem dla rzemiechy sprzedać prawa do produktu?
2. Gdyby AP zachował się inaczej, może nasza historia by kogoś urzekła, ale zaraz przeczytałem rządanie przeprosin w bardzo ostrym tonie, zupełnie nie przystające do tego co się w tym DF wydarzyło, więc nie bardzo miałem też szansę powiedzieć coś po ludzku. Pomijam już, że gdybym kierował się tą samą pryncypialnością, która wyróżnia AP, mógłbym sie obrazić za te szmatławce, polecenia i bajanie o honorze, potem rządać przeprosin w SFFH a nawet w telewizji, tyle że mi takie wyskoki, na wysoką orbite właśnie, ani w głowie.

Adashi napisał/a
:arrow: Tertio (miały być 3 grosze, nie), kto w najbliższym czasie będzie pisał jakiś artykuł przeglądowy o Orbitowskim? Przyznać się :twisted: Bo wiecie, fama mówi, że... ;P: :wink:


Kiedyś pomylono mnie w knajpie z Witkowskim, słyszałem też, że daję herę w żyły, co nieskończenie smutne, nikt o tym nie raczył napisać publicznie, że Orbitowski to Witkowski, heroinista do tego. Wciąż czekam.

dareko - 13 Sierpnia 2009, 20:42

Adashi, a Ty artkul czytales, zanim to splodziles?
Adashi napisał/a
w gazecie która uchodzi za poważną pisuje się o faktach, nie o plotkach.

Bo? W kontekscie tego artykulu, konkretnie, dlaczego nie mozna bylo wpsomniec o plotce? W jaki sposob uraga to powadze gazety?
Adashi napisał/a
Secundo, imho ważnym wyznacznikiem jest tutaj czy dany delikwent poczuł się poszkodowany/urażony.

A jak delikwent jest nadwrazliwcem?
Adashi napisał/a
Forma reakcji urażonego to już jest sprawa drugoplanowa.

To juz mu wolno nakazywac odszczekanie?

Jak zwykle jak potluczony Adashi, jak zwykle.

Virgo C. - 13 Sierpnia 2009, 20:43

Dzięki Martva :)
Po przeczytaniu odnoszę wrażenie, że zastąpienie przecinka literką "o" przed samym info o plotkach by nieco złagodziło całe zdanie. Ale pewnie sam zainteresowany i tak by się pieklił

@Adashi
To może najlepiej w ogóle nie pisać ? Bo cholera wie czy np. Robert MW się nie obrazi o porównanie do Karla E. Wagnera albo że napisał książkę dla ojców, którzy kupują dzieciom modele, po czym sami je sklejają (przykład z najnowszego felietonu). A tak będzie cacy, wszyscy dalej będą udawać, że są z jednej wielkiej, kochającej się rodziny. Wtedy to dopiero się będzie nadawało to urzekła mnie Twoja historia. A może bardziej do Momentu prawdy ?

Adashi - 13 Sierpnia 2009, 20:59

dareko, Virgo C., oczywiście nie znacie się na żartach, jeden Orbitowski odpowiedział do rzeczy.

dareko napisał/a
Jak zwykle jak potluczony Adashi, jak zwykle.

Wiesz co? Jak Ty tak, to ja chromolę netykietę oraz dobre wychowanie i za przeproszeniem powiem: odwal się, Panie Szanowny. Z poważaniem ;P:

Martva - 13 Sierpnia 2009, 21:03

Agi napisał/a
No i było o co się awanturować?


Mam szczerą nadzieję że niektórym się teraz głupio zrobi.

Navajero napisał/a
Jakby co, wyślę Ci paczkę


Super, tylko pamiętaj żem niemięsożerna ;P:

Orbitoski napisał/a
rządanie


Bój się Bogini, Łukaszu!

dareko napisał/a
Adashi, a Ty artkul czytales, zanim to splodziles?


Myślę że tak dobrze ponad połowa osób udzielających się w dyskusji nie czytała artykułu przed płodzeniem ;)

baranek - 13 Sierpnia 2009, 21:05

gdyby nie to co przeczytałem na forum, to ten fragment o plotce chyba by mi umknął w ogóle. tym bardziej, że Pilipiuk jest raczej chwalony w tym artykule.
Martva, dzięki za skan.

dareko - 13 Sierpnia 2009, 21:23

Adashi napisał/a
oczywiście nie znacie się na żartach

Moze zartownis nie za bardzo?
Adashi napisał/a
odwal się, Panie Szanowny.

Tos mi powiedzial, az mi w piety poszlo.
Ide lizac rany.

RD - 13 Sierpnia 2009, 21:33

I wystarczy, Panowie
Robert MW - 13 Sierpnia 2009, 21:41

Niejaki Orbitoski napisał:
Cytat
W dzisiejszym DF jest o Wegnerze, więc drżę.

I słusznie. :twisted:
Jak można było NIE napisać, że chodzą plotki, iż na fali popularności muszę zatrudniać "murzynów" do pisania? :mrgreen:
Dzięki za przewałkowanie książki w felietonie a znalezienie się w pobliżu K.E.Wagnera to przyjemność (bez podtekstów) :wink:
Właściwie teraz, gdy Martva wrzuciła skan, każdy może sam wyrobić sobie zdanie o tekście Łukasza i jedno, co mnie ciekawi to, czy jeśli okaże się, że po reakcji Andrzeja P. na ten tekst, felietoniści zaczną wystrzegać się pisania o twórczości ojca Wędrowycza, to dojdzie on do wniosku, ze jest tępiony i ignorowany przez układ ubecko-kumuszy?
(cudne to zdanie - prawda?)
Świętej krowie ciężko się żyje w kraju smakoszy wołowiny :wink:
RMW

Agi - 13 Sierpnia 2009, 21:50

Robert MW napisał/a
Świętej krowie ciężko się żyje w kraju smakoszy wołowiny :wink:
:bravo :bravo :bravo
Adashi - 13 Sierpnia 2009, 22:04

dareko napisał/a
Moze zartownis nie za bardzo?

Wszyscy tacy nabuzowani, mało brakuje by do rękoczynów doszło, więc chciałem nieco atmosferę rozładować, widać nie wyszło - wybacz mi :wink: :lol:

dareko napisał/a
Tos mi powiedzial, az mi w piety poszlo.

Ależ, nie było moim zamiarem dopiec Ci do żywego (więc byłem delikatny), po prostu często uogólniasz (z negatywnym nacechowaniem) moje wypowiedzi. No ale dobrze spróbujmy:
dareko napisał/a
Adashi, a Ty artkul czytales, zanim to splodziles?

Otóż nie, dopiero po martvym linku (brzmi dwuznacznie, co? :wink: ), ale co to zmienia. Użyłem magicznego wytrychu "imho" jeżeli chodzi o poważne tytuły prasowe oraz "fakty i mity", znaczy chciałem powiedzieć "fakty i ploty", więc to tylko moje zdanie.

dareko napisał/a
W kontekscie tego artykulu, konkretnie, dlaczego nie mozna bylo wpsomniec o plotce?

Można było nawet napisać, że Pilipiuk na pisarstwie dorobił się willi z basenem (krytym :!: ), maybacha, jachtu motorowego i złotych bokserek - wszystko można napisać, papier jest cierpliwy.

dareko napisał/a
W jaki sposob uraga to powadze gazety?

Who cares, czy urąga czy nie, osobiście mam do tej gazety odczucia ambiwalentne i czy coś jej urąga czy wręcz przeciwnie jest mi chyba w sumie całkowicie obojętne. Pisanie dla poważnych tytułów prasowych o faktach, a nie o plotkach jest imho standardem i tyle.
I dobrze zareagował Orbitowski odpowiadając:
Orbitoski napisał/a
święta racja. i ja napisałem o fakcie, że plotki krążą.

Oczywiście na siłę można się czepić i tego (tylko po co), bo fakty w poważnej gazecie są potwierdzone przynajmniej w dwóch niezależnych źródłach :wink: A tu nie pada, np. że "dareko i Adashi powiadają, że AP zatrudnia murzynów" albo "dareko i Adashi powiadają, że ŁO bije murzynów" :mrgreen: Nawet nie ma "dobrze poinformowane źródła w lewicowym MSW podają, że AP to skrajny prawicowiec" albo "Agencja Reutera powołując się na źródła zbliżone do Fandomu..." jest tylko plotka przedstawiona jako fakt, czy też przedstawiony fakt (bez podania źródła co prawda), że plotka buja się w środowisku.

dareko napisał/a
A jak delikwent jest nadwrazliwcem?

A jak babcia ma wąsy to jest dziadkiem?

dareko napisał/a
To juz mu wolno nakazywac odszczekanie?

A powiedziałem, że wolno? :roll: :idea:

Agi - 13 Sierpnia 2009, 22:11

Adashi, czasami człowiek musi, inaczej się udusi?
RD prosił:
RD napisał/a
I wystarczy, Panowie

ale Ty musisz swoje napisać?
Nie odpowiadaj, to było pytanie retoryczne.

Adashi - 13 Sierpnia 2009, 22:18

Przepraszam, otóż wystaw sobie, że nie widziałem postu RD kiedy pisałem własny, poza tym interpretuję to raczej, że starczy "uprzejmości" pomiędzy mną a dareko. No bo chyba nie chodzi o całkowite wyciszenie wątku, jakoś wszyscy się wypowiadali i to w tonie o wiele poważniejszym i ostrzejszym ode mnie i jakoś nie reagowałaś :|

Też nie musisz odpowiadać, nie pogniewam się. Wiem, wspaniałomyślnie z mojej strony.

RD - 13 Sierpnia 2009, 22:25

Wypowiedzi merytoryczne tak, nie mam nic przeciwko. Ale poprzednim postem drażnisz dareko jakbyś trącał kijem tygrysa :D , stąd reakcja Agi.
Adashi - 13 Sierpnia 2009, 22:29

RD napisał/a
Ale poprzednim postem drażnisz dareko jakbyś trącał kijem tygrysa :D

Te hieny, te lamparty
To są dla mnie czyste żarty!

A pantery i tygrysy
Na sztyk wezmę u swej spisy!


I racz zauważyć, że to dareko pierwej wyskoczył z kijem.

Ale to już offtop, za który przepraszam.

dareko - 13 Sierpnia 2009, 22:41

tylko slowko
Adashi napisał/a
Otóż nie, dopiero po martvym linku (brzmi dwuznacznie, co? ), ale co to zmienia.

I w sumie nie mamy o czym dalej rozmawiac.

RD napisał/a
drażnisz dareko jakbyś trącał kijem tygrysa

No nie przesadzajmy. :)

I juz skonczylem.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group