Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Kruk Siwy - 24 Września 2012, 13:39
mesiash, jeśli nie przeszkadza ci, że film jest niedorzeczny to wiele jeszcze ciekawych seansów przed tobą.
No chyba, że oglądałeś po pół litrze na co by wskazywał drugi wpis. Ja w tym stanie obejrzałem 13 Spartan czyli parodię parodii i nie dostałem zwarcia w musku.
ilcattivo13 - 24 Września 2012, 21:47
Czwarta "Szklana pułapka" ("Live Free od Die Hard"). Tradycyjnie dla tej serii twórcy wciskają masę kitu, ale i tak zajefajnie się to ogląda 8/10 No i dobrze było sobie przypomnieć wszystkie cztery części, bo za parę miesięcy wchodzi do kin piąta
Matrim - 25 Września 2012, 07:13
| ilcattivo13 napisał/a | | Czwarta Szklana pułapka |
O, też wczoraj obejrzałem (przynajmniej większą część). Ale tak jak za pierwszym razem, tak i teraz uważam, że z wcześniejszą trylogią ma maaało wspólnego. To nie jest ten sam John McClane, a bez tego samego McClane'a, to nie może być Die Hard. McClane Nie może być łysy, przypakowany, małomówny i wypięty na cały świat. On ma być w centrum wydarzeń "za karę i przypadkiem", ma ciągle marudzić i zdzierać buty z pokonanych przeciwników Gdyby było więcej takich momentów, jak ten w ciężarówce pod koniec, to byłoby tylko lepiej.
dalambert - 25 Września 2012, 07:50
Żelazny rycerz - gdzieś w trzewiach komputrowych możliwości wyłapane. wcale zacne kino historyczne z bd. scenografią i kostiumami, acz co do pomysłu fabuły to rola zakonu templariuszy w XII wieku w Anglii wydaje mi sie mocno przesadzona, ale obecne smedzienie fabularne o średniowieczu bez templariuszy nie ma racji bytu, za to "ręczna robota" w bijatykach znakomita.
Mocne 7/10.
Fidel-F2 - 25 Września 2012, 08:06
imho marne to, wiem, że oglądałem ale czy dotrwałem do końca to nie jestem pewien, ale coś mi mówi, że chyba nie
dalambert - 25 Września 2012, 08:11
Fidel-F2, de biustibus scenograficznie bd. / dla mnie ważne/ jak przynudzają to szczegóły oglądam, fabułka jak cię moge, choć mocno uproszczona/ zagrożenie, budowanie drużyny, takowa w newralgicznem punkcie "przeciwko całemu światu"/ obowiązkowy romans/ ale nieźle oglądalne.
No i faktycznie, mniej znany okres-moment historyczny wart pokazania, no i plus podstawowy NIE BYŁO Robin Hooda
ilcattivo13 - 25 Września 2012, 12:43
Matrim - John się po prostu zrobił na starość twardszy, jeszcze bardziej cyniczny i wreszcie się nauczył trzymać język za zębami. A z tym marudzeniem, to nie do końca tak, bo parę razy mu się solidnie wyrwało (np. w tunelu). I nie zgadzam się też z tym, że wcześniej nie był wypięty na cały świat. Bo był. O!
Fidel-F2 - 25 Września 2012, 14:59
Hell kolejne post-apo. Pomijając pewne nielogiczności, mające na celu uzyskanie zakładanych warunków w których historia ma być opowiedziana, rzecz nie uwłacza logice i zdrowemu rozsądkowi. Estetycznie stosownie. Fabuła w zasadzie niespecjalna ale tworząca wystarczająco przestrzeni dla pokazania pewnych aspektów ludzkiej natury. Momentami monotonny, momentami trzyma w napięciu, jakiś niepokój towarzyszy nam przez cały czas. Niezła robota.
marekz - 25 Września 2012, 21:54
Pamięć Absolutna (2012)
Straszna słabizna. Po prostu straszna. [4/10] Dałbym mniej, ale Beckinsale daje radę i wyciąga ten film nieco ponad powierzchnię. Tej drugiej (J. Biel) idzie to znacznie gorzej.
Z tego co pamiętam tutaj modne jest raczej krytykowanie starej wersji z Arnim (mnie się tak czy inaczej stara wersja podobała), ale w porównaniu z nią, ta nowa wydaje się być znacznie słabsza. W zasadzie wydaje się wręcz być stuprocentowym gniotem.
W następnej kolejności powinni jeszcze Paycheck spróbować "poprawić". O, tutaj to już w ogóle efekt może być spektakularny. Któraś ze Złotych Malin była w końcu dla aktora z tego filmu, więc pole do poprawiania wydaje się być spore.
Kyle Katarn - 26 Września 2012, 13:12
"Przerażacze" - nic wybitnego (jak na twórczość Jacksona), ale jako rozrywka na wieczór w sam raz. Klimat fajny, ale bez polotu takiego jak u "Martwicy mózgu". Choć muzyka bardzo fajna - Danny Elfman wykonał dobrą robotę.
| marekz napisał/a | | Pamięć Absolutna (2012) |
Jakiś remake legendarnego thrillera s-f?
Matrim - 26 Września 2012, 13:28
| ilcattivo13 napisał/a | | John się po prostu zrobił na starość twardszy |
John po prostu odcina kupony, zamiast głów
nureczka - 26 Września 2012, 13:38
| Kyle Katarn napisał/a | | Jakiś remake legendarnego thrillera s-f? |
Niestety tak.
Homer - 26 Września 2012, 13:45
Przerażacze - wybitne i genialne. A na tamte czasy - efekciarskie. Świetne mroczne kino młodzieżowe.
mesiash - 26 Września 2012, 14:12
Obejrzałem Men in black 3, tym razem wszystko wiem. Jako oddzielny film powiedziałbym że to przeciętny film science-fiction klasy B. Jako część trylogii oceniam jako totalne dno. Po trzeciej minucie film się całkowicie psuje. Nie ma żadnej możliwości wczucia się w akcję, a dodatkowym elementem grzebiącym to dzieło jest brak konsekwencji w fabule (!). Na koniec dodam, że lepiej mi się oglądało niż drugą część, chociażnie wiem czemu.
Kruk Siwy, już kiedyś chyba pisałem że w filmach fantasy i science-fiction brak logiki w myśleniu bohaterów mi tak bardzo nie wadzi, chociażby dlatego że większość horrorów musiałbym uznać za głupie.
Kruk Siwy - 26 Września 2012, 15:24
I słusznie. Bo większość JEST głupia.
Fidel-F2 - 26 Września 2012, 15:31
Poważny człowiek / A Serious Man Facet, Żyd w niemal kompletnie żydowskim środowisku chce przez życie przejść całkiem fair ale bez specjalnego wysiłku. Ale niestety świat zasadniczo jest przeciw niemu i co chwila spotykają go jakieś przykrości z czasem niebezpiecznie się nawarstwiając. Wszyscy w tym filmie zachowują się jakby było im brak jednej klepki, jakby nie ogarniali jakiegoś aspektu rzeczywistości. Powierzchownie film nosi cechy komedii niechby i czarnej. Ale naprawdę próbuje pytać o to i owo, wystrzegając się jednakowoż odpowiedzi. Nie zaszkodzi zobaczyć, przyzwoita rzecz w specyficznym stylu.
Magnis - 26 Września 2012, 17:22
Jack West Doghouse
Komediowy horror o dziewczynach zamienionych w zombi i polujących na mężczyzn (zombi za znakiem oraz babcie żądzą ). W tej grupie zalicza się przybycie grupki znajomych (mężczyzn), którzy chcą poprawić nastrój kumplowi i się rozerwać. Jest krwawo i czasami śmiesznie, ale do rozbawienia aż do łez trochę brakuje. Ja akurat dobrze się bawiłem podczas oglądania i z pewnym podejściem fajnie się ogląda. Ocena 7-/10.
Fidel-F2 - 26 Września 2012, 19:50
Grindhouse: Death Proof Jak cie mogę, parę scen całkiem w porządku, ale calość smęcąco-nudnawa. Rozczarowanie
Grindhouse: Planet Terror A tu zniosłem jakieś dwa kwadranse. Ja wiem, ze parodia, zabawa konwencją, itd. Tylko, że to bryndza i nuda. Nawet pośmiać się nie ma za bardzo kiedy bo żarty raczej żenujące niż błyskotliwe. Nędza.
marekz - 26 Września 2012, 20:34
Przyjaciel do końca świata (2012)
Ja tego akurat ogólnie rzecz biorąc nie kupuję, choć potrafię sobie wyobrazić, że komuś taki film może się podobać. Pierwsze co przychodzi mi na myśl w temacie tego filmu, to takie jakieś jego "stonowanie". Wszystko w nim jest dość niemrawe. Koniec też jest w pewien sposób niemrawy, choć to chyba akurat lepiej, bo gdyby na koniec pokuszono się o jakiś tysiącdolarowy efekt specjalny byłoby żenująco. A tak to zawsze znajdzie się ktoś, komu to odpowiada.
A drugie co mi przychodzi na myśl to: ten film jest banalny. No i to w zasadzie romans jest. Taki bez seksu. Zaliczanie go do gatunku sf to raczej pomyłka. Ode mnie [5/10]. Pojedynek z nieco podobną w nastroju Melancholią przegrywa dość zdecydowanie.
Perfect Sense (2011)
O, a to było naprawdę niezłe. Też w jakiś sposób niemrawe, ale przy tym dobre. [8/10] Dla mnie lepsze od Blindness, pomimo nieco zbyt placzliwego werbalnego zakończenia. Muzyka daje radę. A polskiemu tłumaczowi tytułu (Ostatnia miłość na Ziemi) należy się dziesięć batów.
Matrim - 27 Września 2012, 13:07
Jeszcze o Avengersach - Taka trochę recenzja, trochę zwiastun, podsumowujący cały film
W ogóle inne z tej serii też są niezłe
Fidel-F2 - 27 Września 2012, 18:38
Babylon A.D. o jaka durnota totalna, takie scenariusze można wymyślać po trzy dziennie
Fidel-F2 - 27 Września 2012, 22:49
Czarna księga / Zwartboek Holandia, Niemcy, wojna, Żydzi, ruch oporu, zdrada. W sumie nie najgorzej chociaż trochę uproszczeń i wpadek by się znalazło. Film ponad dwugodzinny, zupełnie się nie dłużył.
Zgaga - 28 Września 2012, 10:30
Jeszcze nie oglądane. Zaczęłam czekać na Pokłosie Pasikowskeigo.
Gustaw G.Garuga - 28 Września 2012, 12:10
Prometeusz, podejście trzecie. Nie zamiarowałem, ale tak wyszło. Był to jednak seans najciekawszy, bo miałem okazję zobaczyć chińską cenzurę w akcji. I tak:
Wszystkie sceny penetracji oralnej przez potwory - wycięte!
Scena z punkogeologiem/zombie - przycięta! Została głównie zabawa miotaczami ognia.
Scena ze stołem operacyjnym - zmasakrowana! Ledwo psikacz aplikuje znieczulenie, ciach, i już chwytak trzyma płód, ciach, i już babka ucieka spod wijącego się stworka.
Poza tym, już abstrahując od cenzury, widzę w filmie perfidną intrygę kreacjonistów/daenikenistów, żeby pokazać broniącego teorii ewolucji biologa jako półgłówka zachowującego się jak źle wytresowana małpka
Witchma - 29 Września 2012, 17:35
Ted - może za wiele oczekiwałam, ale generalnie zaliczam do kategorii rozczarowań.
Matrim - 29 Września 2012, 21:21
Hatfields & McCoys
W skrócie - co by było, gdyby Kargul i Pawlak zamiast na języki (i okazjonalnie tłuczone garnki) poszli na noże, rewolwery i strzelby. I gdyby było ich po jakieś pół setki z każdej strony.
Bardzo poruszająca historia najgłośniejszej amerykańskiej waśni rodzinnej. Mało w niej dzikozachodniego bohaterstwa i romantyzmu, zamiast tego jest zawiść, zła ambicja i zwykłe s****ysyństwo. Dla amerykańskiego widza, jako tako zaznajomionego z historią, nie musi być ona zaskakująca. Pozostałych, co chwila może napadać pytanie "jak można" i "ile jeszcze?".
A do tego świetny Costner i genialny Berenger, który trafił chyba rolę życia.
Warto zdecydowanie.
Magnis - 30 Września 2012, 13:36
Zombieland czyli komedia z zombie. Woody rządzi w filmie, a do tego Bill Murray wypadł nad wyraz zabawnie. Można się przyczepić o liczbę zombie bo jest ich niewielu, ale oglądając bawiłem się bardzo dobrze. Ocena 8/10.
Terminator : Ocalenie. Seria Machinima - krótkie odcinki o Blair Williams i jej walce przeciwko robotom. Dobrze zrealizowane, ale gdy robi się coraz ciekawiej to się szybko kończy. Ocena 6/10.
terebka - 30 Września 2012, 14:42
Pandorum, ujdzie choć nie rewelacja.
Legion, szajs kompletny i skończony, godny uwiecznienia w Sevres.
Zbaw mnie ode złego, kolejny badziew Cravena, w którym zmieniają się tylko imiona durnych, dokonujących nielogicznych wyborów nastolatków, miejsce akcji oraz jełop z nożem.
Smakosz 1, wtórność przemnożona przez tysiąc i dla pewności trzykrotnie spotęgowana.
30 dni mroku 2007, niby wtórność, lecz o niebo lepiej podana. Świetne plenery, lepsze aktorstwo. Minus: durnowate, ni w pięć ni w dziesięć, sentencje szefa paskud. Lepiej już by było, aby się zwyczajnie ślinił, porykiwał i nic nie mówił.
Agi - 30 Września 2012, 15:20
O połnocy w Paryżu, dawno mnie film Woody Alena tak nie zachwycił.
gorbash - 30 Września 2012, 16:46
Dredd 3D.
Dla mnie bomba. Jest mrok, jest rzeźnia. Rewelacyjna rola Dredda i Ma-My (Cersei z gry o tron).
Jestem zachwycony, pozytywne filmowe zaskoczenie roku.
|
|
|