Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Anix - 9 Września 2012, 18:26
Piraci z Karaibów: Skrzynia Umarlaka - piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni, hej ho, i butelka rumu...
Jeżdziec bez głowy - mdlejący Deep to jest to
Mroczna dzielnica - i bynajmniej nie mówię tu o Targówku
A ogólnie to mam raczej fazę na amerykańskie seriale kryminalne (kanał AXN ma ich w ramówce od ulery - NCIS, CSI, Zabójcze Umysły)
ilcattivo13 - 9 Września 2012, 20:52
"Zawodowiec" ("Il mercenario"). Reżyseria Sergio Corbucci, muzyka Ennio Morricone (i Bruno Nicolai), a w rolach głównych Franco Nero, Tony Musante, Giovanna Ralli i Jack Palance. Znaczy, klasyka spaghetti westernu. Ale nie w tym, tradycyjnym dla Corbuciego, ponurym wydaniu jak w "Django" czy "Wielkim Ciszy", tylko na rewolucyjnie-awanturniczo. Jak w "Garści dynamitu". I 8/10 się należy
Fidel-F2 - 9 Września 2012, 21:03
dzejes, różne roboty bywają
Dunadan - 9 Września 2012, 21:19
| ilcattivo13 napisał/a | | Starship Troopers. Inwazja |
Dzięki za polecankę. Fajny film. Fabuła mocno przeciętna ale otoczka naprawdę swietna. Nie wiem co ludzie mają do filmu Verhovena... jak dla mnie to naprawdę świetny obraz pełen celowych przerysowań. Szkoda, że następne części nie były robione na modłę Invasion (jeśli chodzi o miodność) tyle że z poważniejszą fabułą. Albo i nie.
Co do grafiki - zawiodłem się ciut. Nie wiem co w niejładnego. Grafika na poziomie filmików ze współczesnych gier komputerowych. W Tintinie o niebo lepsza. Nieco denerwowała mnie maniera wszędobylskiej "brudnej kamery" i aberracji chromatycznych... gdyby się pojawiało "czasem" to ok, ale ciut za dużo tego.
A golizna spoko, skojarzyła mi się nieco z pierwszym Robocopem (mały tribiut dla Verhovena?). Zresztą, rozmarzyłem się przez tę goliznę
Co do przyblizenia wierności ksiązce - no tylko te pancerze, to plus, na pewno ale... szkoda że nie powstała bardziej wierna adaptacja. Jeszcze jedna rzecz: podobno pierwsze linijki tekstu w filmie pochodzą prosto z książki... nie pamiętam, dawno czytałem.
A jeszcze co do ST:I - twócy zrzynali z Aliens masakrycznie
Magnis, hehe, niezły przypadek, właśnie jestem w trakcie odświeżania sobie młodzieńczych lat i całej "trylogii" Evil Dead
Memento - 9 Września 2012, 21:19
| Fidel-F2 napisał/a | | Lśnienie / The Shining Ponoć to majstersztyk i szczytowe osiągnięcie. Pewnie tak, dla kogoś kto lubi gatunek. Subiektywnie rzecz ujmując wynudziłem się jak mops, ze dwa razy przysnąłem, musiałem cofać potem film, i sporego wysiłku wymagało ode mnie dotrwanie do końca. |
Dziś w Piekle musiał być chłodniejszy dzień, bo moje zdanie nt. Lśnienia pokrywa się z Fidelowym w jakichś 95%.
| feralny por. napisał/a |
Niezniszczalni 2 - radosna rozpierducha bez ładu i składu, a prawa fizyki zostają czasowo zawieszone. Fabuła pretekstowa, ale tego filmu nie ogląda się dla fabuły, tylko dla emerytów, którzy śmieszą, tumanią i przestraszają w całkiem niezłym stylu. Wejścia Chucka świetne, onelinery z Arnim też. W sumie fajne. |
O, to to! I'm back! 8,5/10.
ilcattivo13 - 9 Września 2012, 23:59
Dunadan - gdybym "Kawaleria kosmosu" nie była jedną z moich ulubionych książek, to może i film by mi się spodobał, ale na szczęście tak nie jest. Ekranizacja miała tylko jedną jasną stronę i to tylko do momentu, w którym robal jej nie "kilim"
A co do grafiki - trudno porównywać animację robioną w średnio-dobrym (choć zasłużonym) japońskim studiu, z animacją, w którą zaangażowali się Spielberg z Peterem Jacksonem i którą robiło Amblin Entertainment i The Kenny-Marshall Company - jedni z najlepszych na świecie w sprawach animacji komputerowej. Zresztą, co tu porównywać film za kilka milionów dolców z czymś za prawie 200 milionów
I tak, słowa na początku to cytat z książki
Dunadan - 10 Września 2012, 09:18
ilcattivo13, trochę nie mogę zrozumieć takiego zacietrzewienia "jak nie będzie tak samo jak w książce to będzie źle, bez względu na to jak będzie." Wizja Verhoevena jest bardzo spójna i ma sens, jest ciekawie zrealizowana. A, że inaczej jak w książce...
ilcattivo13 - 10 Września 2012, 10:29
Dunadan, a gdyby Verhoven razem ze swoją bardzo spójną wizją nagle nakręcili film o wspinaniu się na skały głowa w dół? Teraz rozumiesz?
mesiash - 10 Września 2012, 11:25
Mroczne Cienie eh, takie sobie. Oczywiście w kategorii filmów Burtona z Johnnym Deppem, bo w ogólnej kategorii nawet niezłe, chociaż mam wrażenie że przede wszystkim chodziło o dokopanie Zmierzchowi i podobnym produkcjom.
Czarny - 10 Września 2012, 12:22
A ja ostatnio zombiakowo, najpierw animowane Resident Evil - można obejrzeć, zęby nie bolą. A potem pierwszy odcinek serialu "Żywe trupy" (oczywiście na podstawie komiksu) - ciekawy początek, będę kontynuował.
Magnis - 10 Września 2012, 13:24
| Dunadan napisał/a | Magnis, hehe, niezły przypadek, właśnie jestem w trakcie odświeżania sobie młodzieńczych lat i całej trylogii Evil Dead |
Pierwszej części nie oglądałem ani krótkometrażówki, ale Martwe zło 2 :Księga demonów i Armia ciemności uważam jak najbardziej za świetny film grozy zrealizowany z humorem. Ja nie mogłem na niektórych tekstach Asha (Świetny Bruce ), a zabawa z rączką normalnie może powalić ze śmiechu . Początkowo podchodziłem z dystansem do Martwego zła, ale gdy tylko obejrzałem stał się moim ulubionym filmem. Tak samo było z Armią ciemności gdzie ostatnio obejrzałem jeszcze raz i się świetnie bawiłem. Tylko, że ten film ma dwa zakończenia. Inne jest w wersji, którą oglądałem w telewizji, a inne na wydanej u nas płycie z filmem.
Jeśli lubisz komediowy horror to polecam Redukcje gdzie Christopher Smith w konwencji slashera udanie połączył horror z komedią. Również na tym filmie bawiłem się fantastycznie .
Niestety Porąbani miał potencjał, ponieważ dwóch facetów naraża się grupce młodzieży bo myślą, że są oni mordercami. Moim zdaniem całkiem nie wykorzystany. Raziło mnie podejście do najkrwawniejszych scen gdzie reżyser powinien je stonować, ale niestety tak się nie stało. Co za tym idzie oglądanie ciągnącego truposzka od pasa w dół normalnie nie sprawiało radości. Na plus oczywiście gra aktorów, którzy podeszli na luzie i przy tym jak oglądałem było widać dobrze się bawili. Historia nie jest odkrywcza, ale się dobrze oglądało i jakoś nie przeszkadzała. Może kiedyś wrócę, ale nie prędko .
Dunadan - 10 Września 2012, 13:43
| ilcattivo13 napisał/a | | gdyby Verhoven razem ze swoją bardzo spójną wizją nagle nakręcili film o wspinaniu się na skały głowa w dół? Teraz rozumiesz? |
Nie. Obejrzałem film, przeczytałem książkę (w oryginale nawet) i dalej nie widzę problemu...
To jest po prostu inna opowieść inspirowana realiami książki...
ilcattivo13 - 10 Września 2012, 14:13
Ano inna. Jak filmowy i książkowy Wiedźmin
Dunadan - 10 Września 2012, 14:33
| ilcattivo13 napisał/a | | Jak filmowy i książkowy Wiedźmin |
Sie nie dogadamy tutaj
ilcattivo13 - 10 Września 2012, 15:08
a co, niby ci od filmu nie mieli spójnej wizji?
Sandman - 10 Września 2012, 15:18
Różnica jest jeszcze taka, że w Wiedźmin był słaby przez grę aktorską, rekwizyty, efekty, fabuła była mniej lub bardziej oparta na książce i jako tako się broniła. W Kawalerii kosmosu z książki zostało jakieś 15%. Może i wizja była spójna i może jest to niezły film, ale napewno nie jest to dobra ekranizacja książki.
Edit: lit.
ilcattivo13 - 10 Września 2012, 17:28
| Sandman napisał/a | | ...fabuła była mniej lub bardziej oparta na książce i jako tako się broniła. | z tym się nie zgodzę.
| Cytat | | ...ale napewno nie jest to dobra ektanizacja książki | a z tym tak (choć nie wiem, co to "ektanizacja" )
Sandman - 10 Września 2012, 18:08
W porównaniu z Kawalerią, Wiedźmin jest wierny książce jak mało który film
ilcattivo13 - 10 Września 2012, 18:42
i z tym się zgodzę
Edit:
"Vamos a matar, compañeros". Od dziś mój ulubiony film Sergio Corbucciego. Niesamowity Franco Nero, nieco tylko gorszy Tomas Milan (niestety, minimalnie, ale nie przeskoczył poprzeczki, jaką postawił w "Corri, uomo, corri") i śliczny, perkaty nosek Iris Berben. Prawdziwa rewolucyjno-meksykańska radosna rozpierducha z twistami, których by się sam Leone nie powstydził. I dam sobie ogolić włosy pod pachami, jeśli Tarantino nie zerżnął jednej ze scen na potrzeby swojej części "Czterech pokojów".
Moja ocena to 9/10 i o mały włos, a film nie wpakowałby się do mojej pierwszej dziesiątki ulubionych filmów. Za to na pewno zasiada na tej samej grzędzie, co "Giù la testa"
Fidel-F2 - 10 Września 2012, 21:26
Made in Poland Jakaś myśl jest, ale nie najgłębsza. Można sobie darować. Jedynie sceny z nauczycielem-alkoholikiem pierwsza klasa.
Między światami / Rabbit Hole Małżeństwo próbuje się pozbierać po stracie dziecka. Świetnie opracowany temat, doskonała rola Nicole Kidman.
Tamara i mężczyźni / Tamara Drewe Ojtam, można popatrzeć, w miarę sympatyczne, czasem przyzwoity dowcip. Dla odprężenia.
Dunadan - 11 Września 2012, 08:49
| Sandman napisał/a | | napewno nie jest to dobra ekranizacja książki. | | Sandman napisał/a | | W porównaniu z Kawalerią, Wiedźmin jest wierny książce jak mało który film |
Czy ja dobrze rozumiem - film jest zły bo nie jest wierny książce?... inaczej - ekranizacja jest złą bo nie jest wierna?... jeśli tak uważasz, to nie mamy o czym gadać
dalambert - 11 Września 2012, 09:12
Czyżby w/g was z ekranizacjami było jak z tłumaczeniami :
"jak piękne to niewierna, jak wierne to niepiękne"
cóż chyba jednak bywają i piękne i wierne, oczywiście nie mówię o paniach
ilcattivo13 - 11 Września 2012, 09:16
Dunadan - dokładnie tak - ekranizacja, to przeniesienie książki na srebrny ekran. Jeśli film nie jest wierny oryginałowi, to nie może być dobrą ekranizacją. Dlatego teraz coraz mniej się ekranizuje, a coraz więcej się się tworzy "pomysłów scenariuszy w oparciu o"... Co jest jeszcze gorsze, bo zawsze znajdzie się ktoś, komu się wydaje, że jest bardziej genialny od genialnego Autora powieści i że powinien go poprawiać. I właśnie od takiego człowieka dostaliśmy "starszip trupersów"
Agi - 11 Września 2012, 10:13
| dalambert napisał/a | cóż chyba jednak bywają i piękne i wierne, oczywiście nie mówię o paniach | dalambercie, a cóż Ty za kalumnie na ród niewieści rzucasz?
Homer - 11 Września 2012, 10:38
Hahaha
A co powiedziecie o ekranizacji Watchmen i Gry o tron (1 sezon). Bo dla mnie to dowody na istnienie ekranizacji o sumie podanych cech.
re down+1: A tak ogólnie do dyskusji się włączyłem, ale jak wnioskować z kontekstu można do osób podzielających opinię dalamberta i jego samego skierowane.
Ziemniak - 11 Września 2012, 10:46
Ekranizacja jest zawsze sumą kompromisów, większych lub mniejszych. Ekranizacją idealną jest Dziecko Rosemary. A zdarzają się też ekranizacje lepsze od książek, np. Skazani na Shawshank. Starship troopers nie powinno być w ogóle nazywane ekranizacją, co najwyżej "filmem opartym na motywach powieści".
ilcattivo13 - 11 Września 2012, 10:52
Homer, ale to do kogo? Bo ja się z poglądem dalamberta w sprawie wierności ekranizacji nie zgadzam
Fidel-F2 - 12 Września 2012, 08:54
13 Dzielnica / Banlieue 13 Bezrozumna sensacja. Widać palec Bessona, kiepskiego Bessona. Zdecydowanie nie oglądać.
Uwikłanie Przyzwoita współczesna polska sensacja z tajnymi służbami PRL-u w tle. Przyjemnie się oglądało,
Wasza wysokość / Your Highness Prymitywne.
Rafał - 12 Września 2012, 08:58
Fidel-F2, pozazdrościć, mam kilka filmów do obejrzenia od dłuższego czasu, i mam, i mam i nie mam tylko pojęcia kiedy znajdę na nie czas. A ty tak od samego rana ludzi wkwk i to od dłuższego czasu
Jak to się robi?
Fidel-F2 - 13 Września 2012, 08:17
Tulipany Fajny film o życiu, przyjaźniach, emocjach i o tym że starsi ludzi to nie tylko przedmioty którym trzeba zmieniać pampersa i czekać aż umrą ale często sa bardzie wyraźni, bardziej ogniści niż niejeden młodzieniec.
Easy rider Trochę z obowiązku obejrzany. Nie zachwycił. Rozumiem przesłanie ale to był film na tamte czasy, teraz stracił może nie w sednie ale dużo ze swej otoczki. I średnio wykonany, nie najlepiej zagrany.
Strefa X / Monsters Tytuł odstrasza i zabierałem się jak pies do jeża. Okazało się, że to jeden z lepszych filmów jakie ostatnio oglądałem. Rewelacyjnie stworzony świat, fajnie rozpisane główne postacie, bardzo dobrze zagrane. Spomiędzy kadrów wyziera sporo niegłupich spostrzeżeń i komentarzy, widz uzmysławia sobie parę rzeczy o których niby wiedział ale nie całkiem był świadom. Ok, nie każdy widz. Polecam.
|
|
|