Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Fidel-F2 - 6 Września 2012, 18:38
Mokra robota / Setup Takie tam zabili go i uciekł z moralizatorskimi aspiracjami. Słabe. Willis niczego nie ratuje.
Dunadan - 6 Września 2012, 18:40
Czarny, obejrzyj Avengersów a ta z Twilightu to nawet ciałem nie umi grać
Pawels - 6 Września 2012, 20:06
Mrocze Cienie.
Fajny klimat jak na Tima Burtona przystało.
Warto obejrzeć, Depp jak zawsze niesamowity.
ilcattivo13 - 6 Września 2012, 20:16
"Iron Sky". Po raz drugi, tym razem BR, a nie "kinówa". Byłem mniej zmęczony i jakoś bardziej mi się. I wreszcie wyłapałem parodię sceny z "Upadku" Miałem ocenić, "jak obejrzę jeszcze raz", ale chyba będzie potrzebny jeszcze jeden raz
Chal-Chenet - 7 Września 2012, 07:07
Men in Black 3 - Jednorazowa popierdółka. Jak się ogląda bez wielkich oczekiwań wchodzi dosyć dobrze, ale już dzień po seansie mało zostaje w głowie.
5/10
Piranha 3DD - To czego można się było spodziewać, więcej cycków, masakry i mrugania okiem. Świetna rola Hasselhoffa. Jako odmóżdżająca rozrywka jest ok.
6/10
Kret - Pierwszy od dawna obejrzany przeze mnie polski film. Szyc gra człowieka, którego ojciec zostaje oskarżony o współpracę z SB. Jako, że bohater nie wierzy tym oskarżeniom, zaczyna prywatne śledztwo, by oczyścić imię ojca. Dobry film i wydaje mi się, że całkiem wiarygodny.
7/10
The Woman - Ekranizacja prozy Ketchuma. Już to jedno zdanie mówi, że będzie zarówno bezkompromisowo, jak i do pomyślenia. I tak jest w istocie. Film przez większą część jest dramatem, by na końcu zboczyć w stronę krwawego gore. Jest szok i jest refleksja. Bardzo dobre, mocne kino.
8/10
Edit.
| Fidel-F2 napisał/a |
Listy do M. Niegłupia rzecz i z humorem i na serio. Podobało się. |
Czy to faktycznie jest jakoby polska wersja "Love Actually"?
Fidel-F2 - 7 Września 2012, 08:32
Coś w sobie mają podobnego. Święta, wiele wątków, podobny klimat, podobny styl zakończeń. Ogólnie Love is all around tylko nie bardzo to widać na pierwszy rzut oka. Poza tym to jednak nie ta sama klasa.
Chal-Chenet - 7 Września 2012, 08:38
Dzięki. Ale jak trochę chociaż podobny, to chętnie obejrzę.
Chal-Chenet - 7 Września 2012, 20:38
Eden Lake
Mocny dosyć film. Choć momentami chyba zbyt intensywny.
A generalnie na solidne 6/10 zasługuje, bo dobry w sumie był.
aniol - 7 Września 2012, 22:14
korzystajac z tego ze sie w telewizorni pojawil probowalem obejrzec Zmierzch
naprawde probowalem
cale 15 minut
jestem juz chyba strasznie stary i zramolaly bo nie ogarniam co sie nastolatkom w tym gniocie podoba
Dunadan - 8 Września 2012, 05:58
| aniol napisał/a | | nie ogarniam co sie nastolatkom w tym gniocie podoba |
To samo to w każdym innym gniocie dla nastolatków - jest ich cała masa
Fidel-F2 - 8 Września 2012, 08:13
Bejbis / The Babysitters Takie niby społecznie zaangażowane kino ale w estetyce familijnych popołudniowców. Opiekunki do dzieci dywersyfikują ofertę biorąc na cel tatusiów. Mało przekonująco pokazane. Raczej sobie darować, chyba że kogoś kręcą zepsute nastolatki.
Taksówkarz / Taxi Driver W końcu obejrzałem. Film nie jest zły ale chyba sie zestarzał, nie bardzo wiem o co takie halo.
O północy w Paryżu / Midnight in Paris Jakiś czas temu Allen przeszedł lifting stylistyczny i to jest Allen którego lubię znacznie bardziej. Może mniej od widza wymaga wysiłku, jest mniej kanciasty i chropowaty, nie tak dosadny, ale cóż, taki mam gust. Tak czy siak, film oglądałem z wielką przyjemnością. Idealnie do niego pasuje określenie uroczy.
Witchma - 8 Września 2012, 08:20
Transporter 3 - jeżeli film może boleć, to ten bolał i to praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty.
Ziemniak - 8 Września 2012, 09:06
Witchma, to jest film do oglądania, nie do myślenia
Witchma - 8 Września 2012, 09:32
Ziemniak, do tego to była jedynka i chyba dwójka (której, prawdę mówiąc, nie pamiętam). Tymczasem to po prostu przepaliło moje bezpieczniki, a zawsze mi się wydawało, że jestem dość odporna na filmowe idiotyzmy. Chyba muszę obejrzeć coś na odtrucie, bo mi się po nocach będzie śniło.
ilcattivo13 - 8 Września 2012, 09:51
Witchma, polecam "Niezniszczalnych 2"
Witchma - 8 Września 2012, 09:52
ilcattivo13, wybieram się, mam nadzieję, że się jeszcze załapię po powrocie do domu.
Czarny - 8 Września 2012, 15:51
W poniedziałek na Polsacie Niezniszczalni 1 jakby kto pytał
Sandman - 8 Września 2012, 17:18
Battleship - mam nowy najgorszy film, jaki widziałem. Scena ze zwrotem na kotwicy "zlansowała" mi mózg.
feralny por. - 8 Września 2012, 17:48
Harry Potter i książę półkrwi - dzieciaki podrosły i zaczynają mieć dorosłe problemy. Muszę przyznać, że podoba mi się zmiana klimatu w miarę, jak opowieść dorasta razem z bohaterami. Ładnie to wyszło. Trochę tylko mi zgrzytała fabuła. Cała akcja z książką księcia półkrwi, WTF? No i dlaczego nie uwarzyli sobie beczki eliksiru sukcesu i nie załatwili sprawy?
Niezniszczalni 2 - radosna rozpierducha bez ładu i składu, a prawa fizyki zostają czasowo zawieszone. Fabuła pretekstowa, ale tego filmu nie ogląda się dla fabuły, tylko dla emerytów, którzy śmieszą, tumanią i przestraszają w całkiem niezłym stylu. Wejścia Chucka świetne, onelinery z Arnim też. W sumie fajne.
Fidel-F2 - 8 Września 2012, 20:11
Lśnienie / The Shining Ponoć to majstersztyk i szczytowe osiągnięcie. Pewnie tak, dla kogoś kto lubi gatunek. Subiektywnie rzecz ujmując wynudziłem się jak mops, ze dwa razy przysnąłem, musiałem cofać potem film, i sporego wysiłku wymagało ode mnie dotrwanie do końca.
dzejes - 8 Września 2012, 20:14
| feralny por. napisał/a | | Harry Potter i książę półkrwi [...] Trochę tylko mi zgrzytała fabuła. |
Im dalsze części, tym filmy są uboższe w stosunku do książek. No i pytania "a czemu się nie teleportowali?" "a czemu nie użyli eliksiru?" oczywiście pojawiają się cały czas. Podobnie jak nieśmiertelne "a czemu orły nie wrzuciły pierścienia do wulkanu?".
Ziemniak - 8 Września 2012, 20:27
Fidel-F2, które Lśnienie?
Fidel-F2 - 8 Września 2012, 20:30
Kubricka, a jest inne?
Ziemniak - 8 Września 2012, 21:01
Jest. Właściwie to miniserial z 1997 roku. Firmowany i promowany przez Kinga.
Homer - 8 Września 2012, 21:50
Ted - uśmiałem się setnie, zwłaszcza z dialogów. Dawno się w ten sposób w kinie nie bawiłem. I wydaję mi się, że zdecydowana większość bywalców tego forum odbierze film w podobny sposób. Zatem polecam.
ilcattivo13 - 8 Września 2012, 22:33
"Starship Troopers. Inwazja" - animacja wypuszczona najprawdopodobniej po to, żeby choć trochę odratować wersje aktorskie od finansowej klapy, albo żeby utorować drogę jakiemuś nowemu filmowi. Albo i to, i to. Ale jaki by cel jej stworzeniu nie przyświecał, wyszło naprawdę porządne military fiction.
Animacja ma wszystko to, czego military fiction potrzebuje. Są bohaterowie i żołnierze, którzy się poświęcają, żeby owi bohaterowie dotrwali do końca filmu, jest zdrajca, są nieprzeliczone masy wrogów z prawdziwym bad ass'em na czele, jest trochę golizny i "magazynowych gadek" ( ) oraz prosta i niewymagająca zbytniego zaangażowania mózgu fabuła. I troszeczkę patosu. Ale tylko tak ociupinkę. Poza tym, dla spragnionych "hououów" jest klimat rodem z "Obcego: Decydujące starcie", a dla miłośników Honorki ździebko walk w kosmosie (żałuję, że tak mało, bo fajnie je zrobili).
Powiem szczerze - żeby w takim stylu zrobiono wcześniejsze, aktorskie "starszip trupersy", to byłyby to hity, a nie shity. Dodatkowy plus należy dać za zbliżenie się do powieściowego oryginału - nareszcie żołnierze noszą "zautomatyzowane kombinezony" (cytuję za wydaniem z Amberu), a niektórzy, to nawet takie mini mechy - coś jak egzoszkielet górniczy, w którym Ripley walczyła z królową, tylko że z wyrzutnią rakiet, trzylufowym działkiem i mieczem motorowym rodem z Warhammera 40K (hell yeah! ).
Jeśli chodzi o fabułę, to przeżyłem małe zaskoczenie, bo wpisuje się ona ładnie w to, co wczoraj sobie odświeżyłem przy okazji dyskusji o Ripley. Nie jest to plagiat "Obcego. Azylu" Perry'ego, ale mogę się założyć, że przynajmniej jeden z trzech odpowiedzialnych z historię Japońców też czytał tę książkę A właśnie, reżyserem i jednym z tych trzech od historii, jest Shinji Aramaki. Znaczy, gościu od "Appleseed" (miedzy innymi). A skoro jestem przy "Appleseed" - było ono w swoim czasie świetne technicznie, z piękną i szczegółową grafiką i taki jest też "ST.I". Na pewno nie odstaje poziomem od "Final Fantasy", a momentami nawet przerasta (na pewno ładniej i bardziej naturalnie są zanimowane ruchy postaci).
A moja ocena to 8/10. I to chyba pierwszy film od dłuższego czasu, który przerósł moje oczekiwania. Co prawda, po aktorskich "starszip trupersach" nie miały one prawa wychylać się zbytnio poza dno, ale tym bardziej, różnica w jakości jest widoczna Dwa brakujące do 10 punkciki zabrałem za baboły. Ale i tak, to kawał porządnego military fiction. I dla tych, którzy chcą się odmóżdżyć i odprężyć przy dobrej rozpierdusze, polecam tę animację. A reszta, niech robi co chce. O!
Aha - ostatnia wiadomość - wielbicieli Caspera Van Diena śpieszę uspokoić, że znajduje się na "liście płac" animacji. Na szczęście, tylko jako "executive producer"
Fidel-F2 - 9 Września 2012, 06:48
Charlie St. Cloud nastolatkowy, z ambicjami, słaby.
Zamiana ciał / The Change-Up Familijny standard, słaby.
Żona Gillesa / La Femme de Gilles Francuskie kino, bardzo oszczędne w środkach wyrazu, specyficzne w poetyce. Zdradzona kobieta walczy o miłość męża. Interesujące.
Magnis - 9 Września 2012, 15:52
Armia ciemności czyli powraca Ash z Martwego zła i musi znowu złoić skórę demonom. Jest nieraz kiczowato i zabawnie, ale po części i strasznie. Jeden z moich ulubionych filmów z gatunku horrorów komediowych, który ogląda się fajnie .
dzejes - 9 Września 2012, 15:54
Fidel do roboty byś się wziął, a nie dzień w dzień po trzy filmy oglądasz.
Dunadan - 9 Września 2012, 17:54
Cabin in the woods - ok, TEGO się nie spodziewałem faktycznie, warto oglądać film NIC na jego temat nie czytając. Zaskakuje, choć ciut za szybko wszystko pokazują, można się wszystkiego domyślić już po kilku minutach.
|
|
|