To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Fidel-F2 - 5 Wrzeœśnia 2012, 08:57

zejdzie, zejdzie, jeszcze rok, dwa, film, trzy
Matrim - 5 Wrzeœśnia 2012, 09:01

O ile z kochanicy wampira nie będzie przeskakiwać na bajkową księżniczkę :) Oj, ale w sumie trzeba zarobić na jedzenie.
joe_cool - 5 Wrzeœśnia 2012, 13:04

Stewart gra w W drodze, który podobno dobrym filmem jest...
Gustaw G.Garuga - 5 Wrzeœśnia 2012, 17:48

Dzięki szczodrobliwości Aeroflotu miałem okazję obejrzeć po raz drugi - za darmo a legalnie - Prometeusza. Nie da się. Włączyłem z zamiarem dania drugiej szansy, na zasadzie, że może przy drugim obejrzeniu wyjdą dodatkowe sensy itd. Nie da się. Film był tylko jeszcze bardziej żenujący w swoich nieporadnościach, uproszczeniach i skrótach. Nie da się. Wyłączyłem w połowie rozmowy z Szarlizą w jej kwaterze, bo zęby bolały. Boże, ale nieudany film :(
Ozzborn - 5 Wrzeœśnia 2012, 18:30

joe_cool napisał/a
Stewart gra w W drodze, który podobno dobrym filmem jest...

No miejmy nadzieję, bo książka jest świetna. A że oczywiście przy okazji promują nowe "filmowe" wydanie książki, to wolałbym żeby nie skopali... :roll:

Fidel-F2 - 6 Wrzeœśnia 2012, 06:48

Listy do M. Niegłupia rzecz i z humorem i na serio. Podobało się.

Leningrad z Mirą Sorvino. Takie tam pitu pitu słabowite.

Paul Bez zachwytów, miejscami jest śmiesznie, ale niewiele tego. Poza tym żadne arcydzieło. Można sobie odpuścić.

Dunadan - 6 Wrzeœśnia 2012, 08:53

Avengers - poraz drugi 8) już nie zrobiło takiego wrażenia jak za pierwszym razem, ale nie było źle, wprost przeciwnie. Poziom... hm... "fajności" (awesomeness) tego filmu przekracza wszelkie wartości krytyczne :D można go chyba porównać tylko do drugiego Terminatora. Joss Whedon udowodnił że jest rewelacyjnym reżyserem - ale nie tylko - taki film mógł nakręcić chyba tylko fan danej franczyzy. Wszystko trzyma się kupy, każda z postaci ma jakieś znaczenie w filmie, nikt nie jest mniej lub bardziej ważny tak naparwdę, Avengresi rewelacyjnie ze sobą współgrają. Jest cała masa scen które robią wrażenie, nie tylko wizualnie (scena krakena goniącego IronMana, czy Hulka goniącego Romanovą po Foretcy). Nawet gra aktorska jest niezła.
W filmie sporo się dzieje wiec jak komuś się spodoba to warto obejrzeć drugi raz - zwraca się wtedy uwagę na ciekawe detale, a tych jest cała masa (również w tekstach, głównie Starka).
Wygląda na to ze nastąpi powrót starego dobrego rozrywkowego kina ;) tyle że w większym wydaniu. W kolejce czekają kolejne filmy o Avengersach, Marvel/Disney chcą wykupić licencje do pozostałych herosów z uniwersum Marvela... wszystko ma trzymać się kupy a kleić będzie dalej Joss :twisted:
Film warto obejrzeć wraz z napisami końcowymi. Do ich końca :mrgreen:

Jeszcze do Matrima i jego thorofobii ;P: - nawet Loki nawiązywał do tego że ich wątek to wątek typowo sci-fi, pytając się ile Ciemnej Energii musiał zużyć Odyn aby przysłać Thora, po zniszczeniu Bifrostu...

Rudobrody - trochę mi zajęło zanim zabrałem się do tego 3-godzinnego filmu - potrzebowałem odpowiedniego nastroju. I w końcu znalazłem ;] ciężko opisać ten film. Tak w skrócie to japońska wersja House'a w średniowieczu :mrgreen: a serio - piękna historia o życiu i umieraniu. Człowiek zaczyna się zastanawiać nad wartościami które nim kierują po obejrzeniu tego filmu. Historia mówi o pewnym młodym lekarzu który przez kaprys ojca jest zmuszony do pracowania w ubogim szpitalu dla plebsu zamiast leczenia bogatych szogunów. Chłopak się oczywiście buntuje jak może ale życie szybko weryfikuje jego wizję bycia lekarzem. Jest parę scen które naprawdę robią wrażenie - np. scena operacji bez uśpienia, śmierć starca, chyba dość słynna scena walki i opatrywania pobitych. Wizualnie też bajka. Oglądałem w HaDe - mimo ze to film z 65 roku to warto obejrzeć w dobrej jakości (piękna scena z polami ryżowymi ze szkatułkowej opowieści Sahachiego, albo scena z szalonymi oczami Otoyo). Gra aktorska specyficzna jak to w japońskich filmach ale Toshiro Mifune genialnie zagrał tytułową postać, zresztą to chyba nic dziwnego ;)

Iscariote - 6 Wrzeœśnia 2012, 08:54

Hard Candy / Pułapka - popisowa rola Ellen Page jako małej, sprytnej psychopatki. Ogląda się z niemałym zainteresowaniem. Gdyby teraz to kręcili pewnie byłoby brutalniej, a tak film opiera się głównie na świetnych dialogach. IMO zagrała lepiej niż w Juno, więc warto zerknąć.
mesiash - 6 Wrzeœśnia 2012, 09:26

Dunadan, porównanie Avengers do Terminatora 2 to bluźnierstwo! EOT!

Wczoraj, po raz któryś obejrzałem lecącego w publicznej telewizji pierwszego Rambo . Poza tym że to jest niesamowite kino akcji, do którego nawet wspomniani powyżej mściciele się nie umywają, to zwróciłem uwagę na szczegół, którego wcześniej nie dostrzegłem. Kiedy Johnny się rozkleja przed pułkownikiem, mówi kwestię
l did everything to win, but someone didn't let us win. And at home at the airport those maggots were protesting. They spat at me, called me a baby murderer and shit like that!
Why protest against me, when they weren't there, didn't experience it?
. Dosyć odważne hasła, które w naszym tłumaczeniu zostają prawie pominięte. Ja wiem, że nie da się w 100% tłumaczyć filmu, bo by się zagłuszyło aktorów, ale trafiło mnie to mocno.

Dunadan - 6 Wrzeœśnia 2012, 09:29

mesiash napisał/a
Dunadan, porównanie Avengers do Terminatora 2 to bluźnierstwo! EOT!

Hehe, niech ci będzie, ale dla mnie to podobne kino, zrealizowane z podobnym stylem i z podobną jakością.

Adon - 6 Wrzeœśnia 2012, 09:45

"Snow White and the Huntsman" - wizualnie całkiem fajne, choć fabuła niezbyt sensowna. Potwierdza ten film też jak mierną aktorką jest laska ze
Zmierzchu. Czy ona potrafi robić tylko jedną minę? :evil: Przypomniało mi się od razu to:


ilcattivo13 - 6 Wrzeœśnia 2012, 10:03

Fidel - gdybyś jeździł na konwenty, to ździebko inaczej odebrałbyś "Paula" :wink:

Adon - sugerujesz, że K. Stewart to żeński odpowiednik Willa "Drewnianej gęby" Smitha? ;P:

Dunadan - 6 Wrzeœśnia 2012, 10:34

ilcattivo13 napisał/a
Adon - sugerujesz, że K. Stewart to żeński odpowiednik Willa Drewnianej gęby Smitha?

Znacznie gorzej... a myślałem że drewniana gęba to van Damme... ale on to przynajmniej umie robić szpagat i się bić.

Fidel-F2 - 6 Wrzeœśnia 2012, 10:47

Diesel bije ich wszystkich o trzy długości w tej konkurencji
Dunadan - 6 Wrzeœśnia 2012, 10:50

Fidel-F2, ale znów. Diesel to twardziel. Gra twardzieli. W takim wypadku nie razi to aż tak bardzo po oczach. A K. Stewart nawet ładna nie jest...
Fidel-F2 - 6 Wrzeœśnia 2012, 10:52

Dunadan napisał/a
Gra twardzieli
za dużo powiedziane
Dunadan napisał/a
A K. Stewart nawet ładna nie jest
true
dzejes - 6 Wrzeœśnia 2012, 10:53

Czytam te straszne hejty w kierunku biednej dziewczyny i myślę, że motyw poświęcania młodej dziewczyny, by przebłagać bóstwa z podziemi ciągle gdzieś w nas żyje. Kilka lat temu dyżurną ofiarą była Britney, teraz ona.
Fidel-F2 - 6 Wrzeœśnia 2012, 10:55

chyba nadinterpretujesz
dzejes - 6 Wrzeœśnia 2012, 11:07

Ale chociaż ciekawie.
Czarny - 6 Wrzeœśnia 2012, 11:15

A ja nie wiem kto tak wspaniałą mimikę prezentuje obecnie w kinie, że Ci inni są tacy drewniani przy nich.
Może ja jestem jakiś dziwny, ale rozróżniam filmy gdzie chodzi tylko o akcję i ładne obrazki i nie śledzę wtedy każdego skurczu twarzy bohaterów. No i są też filmy, że tak powiem o człowieku, gdzie ich sednem jest "śledzenie pod mikroskopem" każdego skrzywienia i oddechu bohatera - czyli jak reaguje na to co mu się przydarza.
Dla mnie w filmach akcji, czy rozrywkowych aktor jest takim samym elementem scenografii jak zamki, stroje, stwory, szybkie samochody, wybuchy itp. nie oczekuję tam "gry twarzą".
Podejrzewam, że reżyserzy mają podobny (może nie aż tak radykalny) pogląd na tę sprawę co mój.

Dunadan - 6 Wrzeœśnia 2012, 14:15

Czarny napisał/a
nie oczekuję tam gry twarzą.

To czegow takim razie oczekujesz :shock: skrzywionej miny bohaterki przez cały film?...
Fidel-F2 napisał/a
za dużo powiedziane

Przecież Riddick to jeden z większych bad-ass'ów kina... Przynajmniej w ostatnim 10-leciu.

ilcattivo13 - 6 Wrzeœśnia 2012, 14:19

Dunadan - a "Dizel" w ogóle wystąpił w czymś godnym zauważenia w ciągu ostatnich ~5 lat? Bo może mi coś umknęło... :wink:
Dunadan - 6 Wrzeœśnia 2012, 14:21

ilcattivo13, Riddick.
ilcattivo13 - 6 Wrzeœśnia 2012, 14:59

"Pitch Black" z 2000, "Kroniki..." z 2004 roku. Ja się pytam, o coś z ostatnich ~5 lat :wink:
Ziemniak - 6 Wrzeœśnia 2012, 15:14

Babylon A.D.
Za to przyszły rok zapowiada się nieźle.

Dunadan - 6 Wrzeœśnia 2012, 15:39

ilcattivo13, to już tyle czasu minęło :shock: Ziemniak wspomniał o Babylonie, niezły film... a niedługo będzie trzecia odsłona przygód Riddicka, ze Starbuck w jednej z ról :twisted:
ilcattivo13 - 6 Wrzeœśnia 2012, 15:42

"Babylonu..." nie liczę, bo w kinach puszczali film z wyciętą końcówką ;P:
Ziemniak - 6 Wrzeœśnia 2012, 15:44

Zobaczymy co wyjdzie z Hannibala, zapowiada się ambitnie.
Czarny - 6 Wrzeœśnia 2012, 17:13

Dunadan napisał/a
Czarny napisał/a
nie oczekuję tam gry twarzą.

To czegow takim razie oczekujesz :shock: skrzywionej miny bohaterki przez cały film?...


Widzisz Dun, filmy o superbohaterach mają wielki plus - tam często noszą maski. Miny aktorów nie mają znaczenia. Zauważam całą osobę nie zmarszczkę w kąciku ust.

Iscariote - 6 Wrzeœśnia 2012, 18:34

Ej no, ale te wszystkie części Szybkich i Wściekłych z Vinem jako rozrywkowe akcyjniaki sprawdzają się całkiem nieźle.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group