Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Matrim - 2 Września 2012, 21:03
Ano, kolejne dziwne stworzenie. W takim wypadku wolałbym, żeby bad bossem był ciężkostrawny kebab
dzejes - 2 Września 2012, 21:33
| Matrim napisał/a | | każde z nich osiągnęło swoje umiejętności dzięki nauce, technice i/lub treningowi. Ich postacie w tym względzie są wiarygodne, bo mogą wystąpić tu i teraz. |
Matrim - 2 Września 2012, 21:39
dzejes, poklepać? Czy od razu Heimlichem?
dzejes - 2 Września 2012, 21:48
Jeszcze raz.
| Matrim napisał/a | | każde z nich osiągnęło swoje umiejętności dzięki nauce, technice i/lub treningowi. Ich postacie w tym względzie są wiarygodne, bo mogą wystąpić tu i teraz. |
Według ciebie Hulk, Iron Man, Hawkeye i inni "mogą wystąpić tu i teraz"?
Matrim - 2 Września 2012, 22:09
Według mnie jest to bardziej prawdopodobne, niż nagłe pojawienie się w gniewie i piorunach niemal zapomnianego boga z nordyckich wierzeń. Bo odnosi się do uznawanego za podstawę dzisiejszego świata "szkiełka i oka". A ponadto:
| Ja napisał/a | | mając solidne podstawy pseudo-naukowe (czyli Iron-Man, Hulk i Kapitan), potrafiące w jakiś tam logiczny sposób wyjaśnić niezwykłe moce bohaterów |
i
| Ja napisał/a | | czwórka z pięciu (a z Hawkeye'em piątka z szóstki) bohaterów NIE MA mocy nadprzyrodzonych (...) Ich postacie w tym względzie są wiarygodne, bo mogą wystąpić tu i teraz. |
Tak, za "tu i teraz" mam dzisiejszy obraz świata zdominowany przez komputery, wszechobecną automatyzację, robotyzację i miniaturyzację. Świat w którym szuka się nowych rozwiązań genetycznych i biotechnologicznych. To jest dla mnie "tu i teraz", w które może się wpasowywać wiarygodnie część bohaterów fabularnego filmu.
dzejes - 2 Września 2012, 22:46
| Matrim napisał/a | | Według mnie jest to bardziej prawdopodobne, niż nagłe pojawienie się w gniewie i piorunach niemal zapomnianego boga z nordyckich wierzeń |
A ja głęboko wierzę w prawo zachowania masy i prędzej uwierzę w objawiającego się w huku i piorunach nordyckiego boga, niż w Hulka
Matrim - 2 Września 2012, 23:49
Drobna niedogodność. Można napędzać Hulka helem.
Dunadan - 3 Września 2012, 07:49
| Matrim napisał/a | | Walhalla, Thor, Odyn i Loki. Heimdall Strażnik... Wszystko to odwołania do bardzo jasnych kluczy - bogów w nordyckich niebiesiech. Rasa kosmitów, których jest pięciu na krzyż? |
Jakich pięciu?przecież tam cała armia i miasto... a to ze w dalszej części nie pokazywali... cóż, nie będę się spierał że Thor był kiepski. A co do odwołań do mitologii... dżizaz, przecież o to chodzi, kosmicie kiedyś odwiedzali ziemian i stąd powstała u nas mitologia, Danikena nie czytałeś? w Gwiezdnych Wrotach SG1 był identyczny wątek. Tyle, że tam Thor był zwykłym "szarakiem".
Matrim - 3 Września 2012, 08:32
| Dunadan napisał/a | Danikena nie czytałeś? |
Dawno Ale twórcy filmu nie zalecali przed seansem uzupełniania wiedzy, żeby lepiej zrozumieć co mają na myśli
Dunadan, ja Cię rozumiem. Po prostu dla mnie obranie takiej drogi jest chybione. Dla mnie. Ale ja jestem w mniejszości, jak widać po ocenach w Sieci
Dunadan - 3 Września 2012, 08:35
| Matrim napisał/a | | Dla mnie. |
No kumam
Fidel-F2 - 3 Września 2012, 08:54
Dunadan, podejrzewałeś, że Matrim mówił w imieniu kogoś innego?
Dunadan - 3 Września 2012, 08:55
| Fidel-F2 napisał/a | | Dunadan, podejrzewałeś, że Matrim mówił w imieniu kogoś innego? |
Tak, że przemawiał przez niego Samael
jewgienij - 3 Września 2012, 09:04
| dzejes napisał/a |
A ja głęboko wierzę w prawo zachowania masy i prędzej uwierzę w objawiającego się w huku i piorunach nordyckiego boga, niż w Hulka |
Nie ma takiego prawa poza laboratorium. Ale masz rację, huk piorunów stworzył już niejedną postać.
dzejes - 3 Września 2012, 09:20
jewgienij idź do jakiegoś klubu bokserskiego, bo ewidentnie szukasz kogoś bez czapki ostatnio.
jewgienij - 3 Września 2012, 09:32
Masz rację.
Sorry
Fidel-F2 - 3 Września 2012, 14:56
Przypadkowy mąż / Accidental Husband Standardowa komedia romantyczna z kilkoma miłymi miejscami. Uma Thurman nie nadaje się do takich filmów
Południe-Północ Umierający mnich plus kurewka z aids. Bezpretensjonalny film o człowieku. Dobra robota.
Ślub po polsku / Polish Wedding Są momenty, sceny fajowe ale reszta strasznie niedorobiona. Polonizmy słabiutkie no i drażni klimat polish jokes.
Fidel-F2 - 3 Września 2012, 21:14
Resident Evil: Afterlife Faktycznie tu już słabiutko. Nic się kupy nie trzyma i za ładnie nawet nie jest. I estetycznie Milla jakaś nie ten tego, wiecznie umalowana lalka.
Fidel-F2 - 4 Września 2012, 08:33
Zabić Irlandczyka / Kill the Irishman niezła gangsterka z jakimś drobnym indywidualnym sznytem. Ale bez przesady, można zobaczyć acz konieczności nie ma.
Cena odwagi / A Mighty Heart Reporter Wall Street Journal znika na bliskim wschodzie, okazuje sie, że porwali go islamscy terroryści. Rusza machina mająca na celu uwolnienie go. Dobrze zrealizowany, ogląda się z zainteresowaniem. Niezła rola Jolie.
Wymyk Powie mi ktoś jaki owo słowo ma związek z fabułą? Film sprawia wrażenie etiudy, jakiegoś szkolnego ćwiczenia. Mocno miejscami przerysowany, traci na naturalności. A opowiada o tym, że człowiek jest tylko człowiekiem i mało może o sobie powiedzieć. Nie zaszkodzi, chociaż przesłanie lekko mnie irytuje.
Iscariote - 4 Września 2012, 18:22
Królewna Śnieżka i Łowca - ten film jest jakąś wyższą formą trollingu. Bardzo dobrze zrealizowany wizualnie. Każda scena z Charlize Theron w roli złej królowej to po prostu miód. Kobieta jest stworzona do tej roli. Drużyna krasnoludów w doborowej obsadzie również świetna, chociaż mogłaby być trochę bardziej wyeksponowana. I wszystko wygląda świetnie dopóki para głównych bohaterów nie pojawia się na ekranie. Jakim cudem na Śnieżkę wybrano drętwą Kristen Stewart, a na jej partnera Thora idiotę Chrisa Hemswortha.
Stewart prowadząca armię do boju, czy podczas przemowy motywacyjnej wygląda śmiesznie i psuje film. A szkoda.
ilcattivo13 - 4 Września 2012, 19:21
| Iscariote napisał/a | | Jakim cudem na Śnieżkę wybrano drętwą Kristen Stewart | widocznie zmierzchało już, kiedy producenci zaczęli się rozglądać za aktorką do głównej roli kobiecej
Chal-Chenet - 4 Września 2012, 19:31
| Fidel-F2 napisał/a | | Zabić Irlandczyka / Kill the Irishman niezła gangsterka z jakimś drobnym indywidualnym sznytem. Ale bez przesady, można zobaczyć acz konieczności nie ma. |
Chyba nie pisałem po seansie. U mnie bardzo podobne wrażenia.
Fidel-F2 - 4 Września 2012, 20:24
Las Vegas Parano / Fear and Loathing in Las Vegas Ło jezusicku. Pierwszy raz odbiłem się od tego filmu. Ale spróbowałem jeszcze raz, filmweb przekonywał że na 92% mi się spodoba i trafił. Niezły schiz i parę fajnych spostrzeżeń, świetnie wszystko podane. Zdolność zamiany hotelowego pokoju w bagno - jestem od wrażeniem. Aktorstwo palce lizać.
'Mieliśmy tu prawdziwego wariata'
Pawels - 4 Września 2012, 22:18
Dziś byłem w kinie na Pamięci Absolutnej.
Nowa wersja odbiega trochę od pierwowzoru, ale ogląda się całkiem nieźle jak na remake
Freja - 5 Września 2012, 08:10
"Niezniszczalni 2" - nieźle się ubawiłam:); mnóstwo strzelaniny, krwi, rozpierduchy, trup ściele się gęsto, jest też parę niezłych scen walki. Do tego humor, autoironia aktorów, odniesienia do ich starych filmów; świetne napisy na wozie bojowym ("knock knock" było najlepsze:D ). Krótko mówiąc, lekka i przyjemna rozrywka:) Tylko szkoda, że Jet Li tak szybko znikł z filmu, bo lubię oglądać jego walki.
Fidel-F2 - 5 Września 2012, 08:32
Kontrolerzy / Kontroll Dobra rzecz, nie epokowa ale warto zobaczyć. O człowieku i jego stosunku do świata, bywa że trochę innym niż ten z telewizji, reklam i ambony.
Mała matura 1947 Lubię takie młodziakowe filmy. Okrutna rzeczywistość wokół ale wciąż jest szkoła, koledzy, dziewczyny, młodzieńcze ideały. Fajny.
Taxi A Dziędziel jak to Dziędziel, ma swój sznyt i dla niego film warto zobaczyć. Poza tym nie jest źle ale bez rewelacji, jakiś tam sensowny komentarz do dzisiejszej rzeczywistości, niegłupi ale artystycznie mało zgrabny. Można zobaczyć ale konieczności nie ma.
Iscariote - 5 Września 2012, 08:41
Zielona Mila - ten film oddziałuje na mnie jak filmy von Triera. Mózg jak gąbka po seansie.
Kruk Siwy - 5 Września 2012, 08:43
Znaczy, lepiej nie oglądać? Bo ja tam cenię sobie swoje zwoje szare.
Iscariote - 5 Września 2012, 08:47
Oglądać oglądać. Tylko trzeba być przygotowanym na niezłą bombę emocjonalną.
Dunadan - 5 Września 2012, 08:50
Iscariote, ja też tego nie pojmuję... nie pojmuję jak tę pierdołę (Stewart) można zatrudniać do jakichkolwiek filmów to jakiś żart chyba.
Hemsworth jest drętwy ale przynajmniej mógłby się dobrze sprawdzać w rolach tępych mięśniaków...
Matrim - 5 Września 2012, 08:56
| Dunadan napisał/a | | nie pojmuję jak tę pierdołę (Stewart) można zatrudniać do jakichkolwiek filmów |
Obejrzyjcie sobie Welcome to the Rileys, to może zmienicie trochę zdanie. W rolach współczesnych się sprawdza, gorzej dla niej, że ta zmierzchowa łatka już nie zejdzie
|
|
|