Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Kyle Katarn - 6 Sierpnia 2012, 13:25
"Cafe pod Minogą" - film o układzie sinosuidalnym, tzn. chwilami fajny, chwilami nudny.
"Długi pocałunek na dobranoc" - trochę naciągany, ale ciekawy.
Taselchof - 6 Sierpnia 2012, 13:39
Party przy swiecach- calkiem znośna i krótka komedyjka z młodym Marianem Dziędzielem i boskim jak zawsze Himilsbachem.
Battleship Bitwa o ziemię - omijać szerokim łukiem, że też Liam Neeson gra teraz w takich produkcjach.
ilcattivo13 - 6 Sierpnia 2012, 17:35
Taselchof - Liam gra też w obu częściach "Uprowadzonej"
Taselchof - 6 Sierpnia 2012, 17:45
no gra gra ale też przybrał postać gromowładnego w tych świetnych produkcjach z Perseuszem .
ilcattivo13 - 6 Sierpnia 2012, 19:16
| Taselchof napisał/a | ...świetnych produkcjach z Perseuszem . | na szczęście widziałem tylko jedynkę
Taselchof - 6 Sierpnia 2012, 19:36
Ja dwójki np. nie widziałem w trzy de może dlatego nie zrozumiałem zawiłości fabuły , albo to właśnie ono miało odwrócić wzrok od jej ,,zawiłości" , stara wersja z mechaniczną sówką fajna nawet była.
ilcattivo13 - 6 Sierpnia 2012, 21:41
Ja widziałem starą i remake (i jeszcze film o powstawaniu remake'u) w odstępie kilku dni i remake był zdecydowanie gorszy. I dlatego za kontynuację już się nawet nie brałem. Nieświecie są gruboskórne, ale bez przesady
Chal-Chenet - 10 Sierpnia 2012, 00:00
O "Prometeuszu", tym razem szerzej, w formie recenzji.
Nitj'sefni - 10 Sierpnia 2012, 12:07
The Amazing Spider-Man - Hmm, no nawet nawet. Zupełnie inna postać Parkera niż w trylogii Raimiego. Zamiast jęczącej ciapy dostajemy bystrego i umiejącego się odgryźć gościa. Nieco nieśmiałego, ale to nawet dodaje mu uroku, dzięki czemu podrywa fajną dziewczynę (Emma Stone to duży plus. Zdecydowanie wolę ją niż Dunst). Porównując obie wersje, to ta jest bardziej rozrywkowa i znacznie mniej w niej patosu. Fabularnie oprócz stałych elementów o początkach Człowieka Pająka i w miarę przewidywalnego rozwoju akcji, dochodzi kwestia rodziców Petera. Jeszcze nie do końca rozwiązanych, ale fajnie rozpoczętych, co daje nadzieję, że kolejne części będą intrygujące (podobno nowa trylogia ma się skupić właśnie na tej tajemnicy). Podobało mi się również to, że cała akcja miała miejsce w czasie, gdy Peter był licealistą, a nie tak jak u Raimiego zaczął już pracę i studia. Na to przyjdzie czas w kontynuacjach. Największa wada IMHO to Lizard. Raz, że postać mogła być nieco lepiej wyeksploatowana, bardziej złożona, a dwa to jej wygląd. Dla mnie Jaszczur powinien mieć gadzi pysk i koniec kropka. Niemniej, oglądało się przyjemnie i na kolejne części się przejdę.
EDIT: A dzisiaj kolejny superbohater - Batman. Uwielbiam wersję Nolana i mam nadzieję, że na finale się nie zawiodę.
shenra - 10 Sierpnia 2012, 13:22
Lily nawet nie sądziłam, że z takim zainteresowaniem obejrzę dramat. Nie jestem miłośnikiem kina moralnego niepokoju, ale przyznaję, że byłam pod wrażeniem.
figurant - 10 Sierpnia 2012, 13:50
| Taselchof napisał/a |
Battleship Bitwa o ziemię - omijać szerokim łukiem, że też Liam Neeson gra teraz w takich produkcjach. |
Przesadzasz. Czyż nie jest krzepiące, że do obrony ziemi wystarczy: fizjoterapeutka, inwalida, chudy naukowiec i wysłużony pancernik obsługiwany przez garstkę weteranów.
Taselchof - 10 Sierpnia 2012, 13:59
i słońce zawsze jest po stronie amerykanów
Fidel-F2 - 11 Sierpnia 2012, 09:40
Druga Ziemia / Another Earth Depresyjny ale niezły, trochę psychologii, filozofii. Fantastyka pretekstowa. Warto zobaczyć.
Przebacz Kilku młodocianych bandytów i złodziei. Jeden z nich gwałci dziewczynę w której potem się zadurza, gryzie go krzywda jaką wyrządził, wdaje sie w romans, komplikacje. Taka 'życiówka' z blokowiska. Nic specjalnego ale można zobaczyć.
Babel Zaduma nad współczesnym światem, który z jednej strony strasznie się kurczy a jednocześnie człowiek ma problem z komunikacją z najbliższymi. Dobry film.
Nitj'sefni - 11 Sierpnia 2012, 10:10
The Dark Knight Rises - Rewelacyjne zakończenie całej trylogii. Film trzymał w napięciu do samego końca i ani trochę się nie dłużył. Fabularnie ciężko mi się do czegoś przyczepić, bo historia była interesująca, nastąpił niespodziewany zwrot akcji i do ostatniej sceny nie miałem pewności jak to się skończy, choć od pewnego momentu miałem już jakieś przeczucia. Cała masa patosu i ckliwości mi nie przeszkadzała, choć gdyby ich trochę odjąć, to mogłoby być lepiej, ale pewności nie ma. Aktorsko ponownie wysoki poziom, choć zabrakło perełki na miarę Ledgera. Całości dopełnia świetna muzyka. Może oglądając kolejny raz odnajdę jakieś wady, ale wczoraj ponownie zostałem zauroczony wizją Nolana i wszystkie ewentualne minusy zepchnąłem na dalszy plan.
Witchma - 11 Sierpnia 2012, 18:21
Madagaskar 3 - naprawdę dobrze się bawiliśmy, a tygrys mnie rozbroił totalnie.
Taselchof - 11 Sierpnia 2012, 18:35
Witchma, Szkoda że nie pokazali jak pił... barszcz, Pingwiny górą jak zawsze.
ihan - 11 Sierpnia 2012, 18:41
Prometeusz. Podobno wizualnie film był fajny. Podobno była rewelacyjna scena burzy i coś tam jeszcze. Niestety, jedyne co mi się tłukło po głowie przez cały seans, to "dlaczego to jest takie głupie?" i mój mózg na nielogicznościach koncentrował się tak mocno, że niewiele poza głupota pamiętam. O, android fajny i Theron ładniutka. Kara za spoufalanie się z krzyżówką penisa z tasiemcem (a raczej dla ścisłości z jakimś obleńcem, ale tasiemiec jest dla mnie kwintesencją obrzydliwości) jak najbardziej uzasadniona. Nie dopatrzyłam na liście płac, ale mam nadzieję, że nikt tego "dzieła" nie konsultował naukowo. Iść warto, by na własne oczy się przekonać jaka to kicha, ja tam na słowo nie uwierzyłam i mogłam żyć w nieświadomości.
Witchma - 11 Sierpnia 2012, 19:10
| Taselchof napisał/a | | Szkoda że nie pokazali jak pił... barszcz |
No przecież siorbał z miseczki
Aż sobie chyba odświeżę dwójkę, bo zapisała mi się w pamięci jako film, na którym dzieci wybitnie się nudziły (pamiętam za to scenę gigant, kiedy pingwiny przejeżdżają babcię ).
ilcattivo13 - 11 Sierpnia 2012, 23:14
"1920 Bitwa warszawska". Zdecydowanie najgorszy film Hoffmana. Jedyna wielka gwiazda w tym filmie, to Adam Ferency. Reszta zagrała poniżej swoich możliwości - pomijając Urbańską, która możliwości nie miała, nie ma i mieć nie będzie.
Masa ujęć żywcem zerżnięta z "Szeregowca Rayana" i "Kompanii braci" (tak pod względem treści, jak i sposobu kręcenia), w niektórych z nich dołożono tylko tandetny melodramatyzm. Widać tez wyraźne uwielbienie reżysera/operatora do ujęć kręconych z kamer, na których lądują ludzie/obiekty nieżywe. Byłoby to fajne, gdyby nie ich ilość (przy sześciu przestałem liczyć) i gdyby nie głos pękającego szkła/plastiku, którego nikomu się nie chciało wygłuszyć. No i ta czerwona przysłona. Jakbym znowu "9 kompanię" oglądał. To zdecydowanie nie jest ten Idziak, którego pamiętam z "Black Hawk Down" :/
Film oceniam tak: przed Ferencym - 3/10, z Ferencym - 9/10, po Ferencym - 2/10. Średnia - 2,5/10. Tym co jeszcze nie oglądali, radzę omijać film z daleka - obejrzenie go grozi nieodwracalną utratą szacunku dla dorobku filmowego Hoffmana i Idziaka.
dalambert - 12 Sierpnia 2012, 08:02
ilcattivo13, jest trche ładnych obrazków , jak już pisałem Wojciech Kossak w bardzo kiepskich ramach fabularnych
ilcattivo13 - 12 Sierpnia 2012, 12:42
Tyle, że ten Kossak "siakiś" taki ździebko przez czerwone okulary oglądany
dalambert - 12 Sierpnia 2012, 13:55
ilcattivo13, A to już przypadłość nieustająca pana Hoffmana jest, zawsze był doby w sentymentach wschodnich i pochodach wojsk - patrz Potop / wejście Szwedów/ OiM/ armia kozacka/ a i tu walnął monumentalny marsz Krasnoj Armii.
nureczka - 12 Sierpnia 2012, 14:14
| dalambert napisał/a | | A to już prztoadłość nieustajaa pana |
Dalciu, litości
Magnis - 12 Sierpnia 2012, 16:30
Ewa chcę spać Tadeusza Chmielewskiego - przyjemna i lekka komedia obyczajowa, którą oglądało mi się całkiem dobrze.
ilcattivo13 - 12 Sierpnia 2012, 18:18
dalambert, tylko przy ekranizacjach trylogii nie używali tyle czerwonej przesłony na obiektywie. A poza tym, w czasie tego monumentalnego marszu Krasnoj Armii o krasnoarmiejcach można się dowiedzieć następujących rzeczy:
- wszyscy (bez wyjątków) krasnoarmiejcy mieli plugawe oblicza,
- wszyscy (bez wyjątków) krasnoarmiejcy non stop albo jedli, albo palili skręty w czasie jazdy konno,
- a jak krasnoarmiejcy trafiali na jakąś zagrodę, to kręcili się po niej bez sensu...
Matrim - 12 Sierpnia 2012, 19:27
| ilcattivo13 napisał/a | | nie używali tyle czerwonej przesłony na obiektywie |
Przysłona jest "w" aparacie/kamerze i reguluje dopływ światła. Po drugie, to o czym mówisz, to tylko czerwony filtr (ew. filter ), nakładany na obiektyw. Ale co do reszty to się zgadzam
dalambert - 12 Sierpnia 2012, 20:03
| nureczka napisał/a | | dalambert napisał/a | | A to już przypadłość nieustająca pana |
Dalciu, litości |
ed.lit.
feralny por. - 12 Sierpnia 2012, 20:44
Zdecydowanie był to filter.
A tak w ogóle nowy Batman jest całkiem, całkiem. Bardzo dobre zakończenie trylogii zamykające najważniejsze wątki (z furtką na ewentualną kontynuację). Zakończenie bardzo dobre i trzymające w napięciu. Jedyny minus to scena ataku policjantów na ratusz - no czegoś tak głupiego to już dawno nie widziałem. Na szczęście to był jedyny moment, który wywołał zgrzytanie zębami.
fealoce - 12 Sierpnia 2012, 21:04
Tak, nowy Batman jest naprawdę dobry. I fajnie się go ogląda w niemal pustej sali
Chal-Chenet - 12 Sierpnia 2012, 21:12
| feralny por. napisał/a | | Jedyny minus to scena ataku policjantów na ratusz - no czegoś tak głupiego to już dawno nie widziałem. |
I motyw zamknięcia ich na miesiące pod ziemią.
Za minus bym jeszcze uznał za dużo patosu przy jednoczesnym absolutnym braku motywów luźnych.
|
|
|