To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Homer - 23 Lipca 2012, 14:23

Tiaaa... toś pojechał aniol po bandzie. AvP arcydziełem? :lol:

Na tle pozostałych filmów o Obcych, Prometeusz pozytywnie się wyróżnia. Zdecydowanie bliżej mu do klimatu części pierwszej niźli A3 czy A4, chociaż pamiętać należy, że jest to film inny. Wszystkim malkontentom fabularnym, którym podobała się seria Alien, w tym wypadku się dziwię. Widać niepotrzebnie naoglądaliście się trailerów, z których odnieśliście wrażenie, że pójdziecie na zupełnie inny film. Ja nie widziałem żadnego i nie żałuję. Ale tak czy siak porównać film do AvP można mając tylko zły dzień. :) Moim oczywiście zdaniem.

figurant dlatego chodzę na 3D tylko do IMAXa, tam jakoś wszystko widać jasno i oczy nie bolą (chociaż miałem problem z ogarnięciem Avengersów 3D - zdecydowanie przyjemniej odbierałem ten seans). O dziwo Prometeusz leci też w dwóch wymiarach, więc można sobie wybrać.

Taselchof - 23 Lipca 2012, 14:45

Mnie dziwi że wszyscy zachwycają się tym trzy de ;) w Avngersach dla mnie było o niebo lepsze.
mesiash - 23 Lipca 2012, 15:21

A ja przewrotnie powiem że lubię oglądać filmy w 3D, nawet w domu :) zwłaszcza dobrze wygląda to oszukane 3d oglądając statyczne sporty

Oglądnąłem wczoraj Iron Sky - no cóż, poza pomysłem i ewentualną przestrogą przed przesłaniem "we come in peace" to w tym filmie nic nie ma

e. mam nadzieję że nikt nie zobaczył jak ładnie się pomyliłem w tytule filmu ;)

figurant - 23 Lipca 2012, 16:23

Homer napisał/a
O dziwo Prometeusz leci też w dwóch wymiarach, więc można sobie wybrać.

U mnie jest tylko 3D. Gdybym miał wybór to wybrałbym, chyba, wersje 2D. Zwłaszcza, że wszystkie filmy 3D które widziałem spokojnie poradziłyby sobie bez trzeciego wymiaru.

Chal-Chenet - 23 Lipca 2012, 20:43

Prometeusz

Niestety rozczarowanie. Ale bardzo ładne 3D, a się nie spodziewałem.
A sam film z 5/10

Fidel-F2 - 24 Lipca 2012, 09:58

300 Powtórka wciąż smakowita chociaż po czasie obdarta już z wrażenia jakie czyniła dekoratroska nowatorskość.
Baby są jakieś inne Raczej słabo. Rzeczywiście interesujące prześmiewczo momenty przeplatane zwyczajnymi głupotami i durnotami chwilami wzbudzającymi politowanie dla twórców filmu.
Veronica Guerin Przyzwoita robota. Niemal reportażowy styl. Film przedstawia ostatnie lata życia dziennikarki opisującej zbrodniczy świat mafii irlandzkiej. Zaangażowanie to skończyło się zamachem dokonanym przez zirytowanych jej bezkompromisowością przestępców.

Dunadan - 26 Lipca 2012, 18:48

Prometeusz, tak w skrócie - rozumiem czemu wiele osób zawiodło się na tym filmie - oczekiwali kina wszechczasów, na jakieś kiedyś było stać Ridley'a Scotta, a otrzymali niezły film sci-fi. Szkoda, że potencjał, który tkwił w tym filmie nie został wykorzystany. Cała masa postaci i wydarzeń nic sobą nie wnoszących i fabularne babole psuły nieco ciekawą historię... a za pokazanie Inżynierów to normalnie powinno być wiezienie :evil: Giger się męczył, wymyślałm, malował, tworzył, rzeźbił, wysilał swój perwersyjny umysł żeby stworzyć niesamowite postaci a ridley scott musiał to spartolić :-/ eh. Ale film ogólnie dobry, nie nudził, ciekawił nawet, parę fajnych scen, miło było wrócić na statek Space Jokey'ów (swoją drogą ciekawe czemu nie użyto tej nazwy...)
Chal-Chenet napisał/a
Ale bardzo ładne 3D, a się nie spodziewałem.

Ja nie wie wiem gdzie ty to ładne 3D widziałeś. był JEDNA scena gdzie w ogóle było widać ze to 3D (hologram). A reszta zupełnie bez sensu. NIe mogę się doczekać kiedy wyjdzie na BR.
Taselchof napisał/a
duży plus za muzykę i lodowatą Charlize Theron w obcisłym skafandrze.

To tam była muzyka?... A Charlize Theron to była tam chyba tylko zeby na nią popatrzeć. NIC nie wnosiłą do fabuły...
Cytat
kurcze na tle tego filmu nawet AvsP to arcydzielo

Bez przesadyzmu... ;P:
figurant napisał/a
Ale statki kosmiczne, skafandry, obcy i planety są ok.

To jednej z mocniejszych stron filmu. Pod kątem 'SCI' był świetny! rozbawiła mnie jedynie główna bohaterka
Spoiler:
:lol:

joe_cool - 26 Lipca 2012, 23:38

Ostatnia miłość na ziemi (Perfect Sense) - tłumaczenie tytułu w duchu najlepszej polskiej szkoły tłumaczenia tytułów ;) Taki fajny film, a tytuł tak odstraszający... Gdyby nie Ewan McGregor, to bym na to w ogóle nie poszła. Fabuła jest generalnie sajens-fikszyn, ludzie masowo zapadają na dziwną chorobę, która najpierw powoduje depresję, a potem utratę zmysłu węchu. W pewnym momencie nikt już nic nie czuje nosem. Ale można się w sumie przyzwyczaić. Niestety, pojawiają się kolejne choroby, a kolejne zmysły znikają... Pomysł super, wykonanie też całkiem niezłe, bo tłem tego wszystkiego jest historia miłosna, poniekąd. I sporo scen łóżkowych, gdzie widać duże cycki Evy Green. Dla każdego coś miłego ;)

Valhalla. Mroczny wojownik - albo ja za głupia na ten film jestem (aczkolwiek całe kino było nieco zdezorientowane - pierwszy seans na festiwalu bez braw), albo nie wiem. Ale generalnie cały czas czekałam, aż wreszcie się wyjaśni, o co tak naprawdę w tym filmie kaman. Nie doczekałam się. Jedno wielkie WTF?! Gdyby nie mój ulubiony Mads Mikkelsen, to bym żałowała pieniędzy wydanych na bilet.

dzejes - 27 Lipca 2012, 00:26

Prometeusz - dawno o żadnym filmie nie rozmawiałem tyle z żoną, co o tym. Ostatecznie stwierdziłem, że jest on jak malarstwo nowoczesne - nie chodzi o zgadywanie, co oznacza żółta plama po lewej, a co zielona kreska przez środek, tylko o chwilowe wrażenia, których ono dostarcza.

Podobnie film - dostarcza chwilowych wrażeń (piękny wizualnie! Świetnie pokazana ewolucja xenomorfa), ale kupy to on się w żaden sposób nie trzyma. Każda interpretacja, którą wymyślaliśmy wymagała poczynienia licznych, pozafilmowych założeń i/lub olania niektórych scen z filmu. A moje to:

Spoiler:


joe_cool napisał/a
Valhalla. Mroczny wojownik


Zieeeeew.

Chal-Chenet - 27 Lipca 2012, 08:01

Dunadan napisał/a
Ja nie wie wiem gdzie ty to ładne 3D widziałeś. był JEDNA scena gdzie w ogóle było widać ze to 3D (hologram).

W prologu widziałem. No, ale możliwe, że to wada wzroku.

aniol - 27 Lipca 2012, 08:40

dzejes - po to zeby sie dowiedziec czemu Inzynierowie postanowili wykonczyc ludzi trzeba pogrzebac w sieci - w jednym z wywiadow Scott wyjasnia "co poeta mial na mysli"
to ja serdecznie chromole taki film, gdzie rezyser musi go tlumaczyc widzowi poza ekranem

chociaz bedac uczciwy musze przyznac ze w filmie pojawia sie jedna, jedyna, malenka wskazowka - ale ja ją zauważyłem dopiero po przeczytaniu tego wywiadu - jesli ktos to odkryl samodzielnie tylko na podstawie filmu to ja chyle czoła przed przenikliwoscia, inteligencja, intuicja itd.

w kwestii genetyki - krotki kurs
http://25.media.tumblr.co...ugg3o1_1280.jpg

a tu jakby byly problemy kto w kogo zmutowal

http://geekmundo.net/wp-c...Infographic.jpg

Homer - 27 Lipca 2012, 09:14

Ja z kolei czytałem, że początek wcale, a wcale nie musi dziać się na Ziemii, więc w ikonografice jest błędne założenie. W "Filmowym" z tego kwartału jest kilka odpowiedzi na różne pytania.
Nina Wum - 27 Lipca 2012, 09:25

Obejrzałam wczoraj.
Zgadzam się z przedmówcami. Scenariusz filmu sklecono za pomocą szwów jeszcze rzadszych, aniżeli te zdobiące brzuszek Noomi Rapace.
Szkopuł w tym, że dopóki show trwa, jego beztroski brak logiki zupełnie nie uwiera - z taką mocą atakują rozbuchane wizualia.
Nie jestem rozczarowana. Spodziewałam się, iż będzie dużo gorzej.


(Swoją drogą, ten automat chirurgiczny rzondzi. Postuluję taki w każdym domu i zagrodzie.
(uprzejmy, beznamiętny damski głos: "Twoja pigułka antykoncepcyjna niestety nie zadziałała. Zachowaj spokój. Sugerowane rozwiązania -")

dzejes - 27 Lipca 2012, 10:27

No to powinni dodawać libretta do biletów - i problem rozwiązany! Widz rozkoszuje się wizualiami - faktycznie przepięknymi przecież - a meandry fabuły wyjaśnione na równie pięknie wydrukowanym dodatku.

I odczepcie się od automatu medycznego for krajst sejk. Statek międzygwiezdny wam nie wadzi, a się czepiacie takiej dupereli. A taki statek to rzecz rzędy trudniejsza do skonstruowania, niż aparat medyczny, czy nawet android.

Nina Wum - 27 Lipca 2012, 10:35

dzejesie, my (pluralis maiestaticus) się nie czepiamy.
My uważamy, że to znakomity pomysł. :mrgreen:

dzejes - 27 Lipca 2012, 10:46

Oj, bo ciągle się natykam na jakieś wONty odnośnie tego automatu. W filmie, gdzie biegają androidy, a ludzie latają do gwiazd :roll:
Nina Wum - 27 Lipca 2012, 10:51

To nie powód, coby bez dania racji walcować sarkliwością.
dzejes - 27 Lipca 2012, 10:55

Walcować :roll: Terror politpoprawności w natarciu.
Nina Wum - 27 Lipca 2012, 11:01

dzejes. Czy coś by Cię rozbolało, gdybyś przybrał ton uprzejmy?
Ja tak robię i żyję.

Dunadan - 27 Lipca 2012, 11:15

dzejes, automat to rewelacyjny pomysł, było parę takichw tym filmie. Inna sprawa to zachowanie głównej bohaterki po operacji :twisted: ja po 5 dniach wycięcia wyrostka ledwo wyszedłęm ze szpitala...

I chyba dość ostro tutaj niektózy spojlują :evil:

Mógłbym jeszcze prosić o to wyjaśnienie z Inzynierami?

Spoiler:


Chal-Chenet napisał/a
W prologu widziałem. No, ale możliwe, że to wada wzroku.

Mi to psuło podziwianie pięknych scenerii :-/

Strasznie mi się podobało lądowanie Prometeusza, jak przelatywał dzisiątki kilmetrów nad powierzchnią - sceny jak ze zdjęć sond z Marsa. Piękne!

aniol - 27 Lipca 2012, 11:46

Dunadan napisał/a

Mógłbym jeszcze prosić o to wyjaśnienie z Inzynierami?



kurcze nie moge odnalesc linka do wywiadu ale wg tworcy to:

Spoiler:


konia z rzedem kto sie tego domyslil po obejrzeniu filmu

Dunadan - 27 Lipca 2012, 12:01

aniol, hahahahaha ekhm. Hm, no cóż, dobrze że tego w filmie nie było, bo to już o kicz zaczynałoby zahaczać ;]
Magnis - 27 Lipca 2012, 12:46

Syn marnotrawny - film sensacyjno - komediowy z gwiazdami kina kung-fu. Duża ilość potyczek, kilka akcentów humorystycznych (nieraz tak głupich, że śmiesznych) i nawet z ciekawą historią. Ocena 7/10.
dzejes - 27 Lipca 2012, 12:46

Nina Wum napisał/a
dzejes. Czy coś by Cię rozbolało, gdybyś przybrał ton uprzejmy?


Nina Wum - przeczytaj poprzednie posty dotyczące tego filmu, bo się chyba zafiksowałaś, że ciebie osobiście się czepiam. A ja użyłem liczby mnogiej oraz nie zacytowałem ciebie, uznając, że choć reaguję po twojej wypowiedzi, to w ten sposób wystarczająco zaznaczę, że nie do ciebie się zwracam. Ty zaś uciekłaś się do kombinowania, że to do ciebie, że ciebie osobiście urażam swym niegrzecznym zachowaniem. Jeśli masz jeszcze jakieś uwagi odnośnie mej niegrzeczności, to proszę na priv, bo to wątek nie służący rozmowom na takie tematy.

Dunadan napisał/a

Strasznie mi się podobało lądowanie Prometeusza, jak przelatywał dzisiątki kilmetrów nad powierzchnią - sceny jak ze zdjęć sond z Marsa. Piękne!


No i to jest dopiero nierealistyczne. Ryzykowanie osadzania całego statku na powierzchni? Wysyła się sondy. To przecież jest od trzydziestu lat anachronizm.

Dunadan - 27 Lipca 2012, 12:54

dzejes, niby to czepialstwo z twojej strony ale... w pierwszym Obcym jakoś o tym pomyśleli... a tutaj faktycznie, lądować musiał cały statek. Ale scenka piękna.

Nina Wum, dzejes - ludzie, chill

dzejes - 27 Lipca 2012, 12:57

Dunadan napisał/a
dzejes, niby to czepialstwo z twojej strony ale... w pierwszym Obcym jakoś o tym pomyśleli... a tutaj faktycznie, lądować musiał cały statek. Ale scenka piękna.


Serio - trzydzieści lat temu ludzie sarkali, że "Niezwyciężony" Lema jest bez sensu, bo kto to widział - statkiem lądować na planecie. A scena piękna, co wzmacnia moją teorię o Prometeuszu jako malarstwie współczesnym.

Dunadan - 27 Lipca 2012, 12:59

dzejes, coś w tym jest.
Memento - 28 Lipca 2012, 18:02

Chronicle - dla mnie rewelacja. Paradokument z klimatem i pomysłem. No i mocno identyfikowałem się z głównym bohaterem. Bardzo mocno. 9/10.
Cry_Wolf - na pierwszy rzut oka popłuczyny po Krzykach, na drugi też w sumie, ale scenarzyści poskładali to z nieco innych klisz. Nie z takim wdziękiem, jak robili to Kevin Williamson i Ehren Kruger, ale 7/10 wydaje mi się sprawiedliwą oceną. W każdym razie ja się podczas seansu nie nudziłem.
The Hangover Part II - jak w pierwszej części generalnie okołoklozetowy humor, ale i tak się uchachałem. (((: 7,5/10.
The Italian Job - przyjemny heist movie, choć nieco w tyle za Ocean's Eleven i filmami Ritchiego. 7/10.
Red State - pierwszy kontakt z Kevinem Smithem reżyserem, kontakt dobrze rokujący na przyszłość. 8/10.

joe_cool napisał/a
Valhalla. Mroczny wojownik


Nawiązując do dzejesowego teoretyzowania o malarstwie, ten film to dla mnie ruchomy obraz, coś pomiędzy rysunkami mamutów na ścianach jaskiń, a hieroglifami. Niech ktoś będzie łaskaw doprecyzować, co i na czym malowaliśmy pomiędzy tymi okresami. ^^

joe_cool - 28 Lipca 2012, 18:13

Memento, owszem, film jest bardzo wizualny, ale co z tego, jak nie wiadomo, o co chodzi i wieje nudą?
Memento - 28 Lipca 2012, 18:37

Cóż, tedy klops. (: Mnie się nawet podobało, mimo tej afabularności. Gdzieś trafiłem na interpretację, że Jednooki symbolizował Odyna, a
Spoiler:
początek dominacji chrześcijaństwa w Europie. Czy coś w ten deseń.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group