To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

mBiko - 6 Lutego 2010, 00:26

merula, a jak myślisz? Praca moja kochana.
ketyow - 6 Lutego 2010, 01:02

Dodzwonić się do nich nie idzie, na maila nie odpisują (niby jest na to dzień roboczy, ale pracują do 17.00, więc kurna, czasu mieli w cholerę). Przyszły tydzień mam wolny i mają mi to zrobić w przyszłym tygodniu, laptop jest moim narzędziem pracy, jest mi potrzebny i po to dopłaciłem za markę i porządny serwis, żeby takich problemów nie mieć. Potrafię być ogromnie nieuprzejmym człowiekiem, jak ktoś jest wobec mnie zobowiązany i leci sobie w kulki i takim będę, jak nie będzie po mojemu.
Lynx - 6 Lutego 2010, 23:20

Ból głowy.
Memento - 7 Lutego 2010, 10:51

Mam dosyć śniegu i nieodśnieżonych chodników. Może sobie być -10 i więcej, mnie taka temperatura nie przeszkadza. Tylko niech już nie sypie śniegiem, bo po takim nieodgarniętym i nieudeptanym arcyhhhhhhhhhhhhhhóiowo chodzi się w glanach.
lucek - 7 Lutego 2010, 11:02

Perspektywa dzisiejszego zajoba.
Ziuta - 7 Lutego 2010, 11:25

Chandra, normalnie jesienna deprecha w lutym, przesilenie wiosenne w zimie. Nic tylko walić głową w stół. :(
ketyow - 7 Lutego 2010, 13:07

Ziuta, a sesja jeszcze trwa? ;P:
ketyow - 7 Lutego 2010, 17:39

Dostałem do naprawy laptopa. W zasadzie chodzi o format i repartycjonowanie, podobno jest to niemożliwe. Standardowo sprawdzam najpierw płytką od XP SP2. No i otwieram szafkę, szukam swojego windowsa - ni huhu, nie ma. Przewaliłem ze 200 płyt i *beep* (choć mam wszystko posegregowane i ktoś by krwią płacił za wciśnięcie windy między gry czy cuś). W końcu znalazłem ją u sąsiada (jego teraz nie ma, ale gdyby był zarzekałby się, że u niego nie ma, dam głowę) - ze stosem innych moich płyt, oczywiście bez pudełek, porysowane jakby ktoś na nich skreczował - nosz k$#%, to już przesada, jak od 6 lat kogoś uczysz, że jak coś pożycza, to jak tylko skończy korzystać odnosi na miejsce i pod żadnym pozorem nie kładzie gdzieś bez pudełka. Koniec, zrobię zamek do szafki i mam w *beep* - będzie potrzebował jakiegoś programu niech sobie ściągnie.
Ziuta - 7 Lutego 2010, 20:39

ketyow napisał/a
Ziuta, a sesja jeszcze trwa?

Sesja to pikuś. Zwykły wysiłek umysłowy. to tak, jakby wpaść w depresje od rąbania drew.

Easy - 7 Lutego 2010, 23:01

Ziuta napisał/a
ketyow napisał/a
Ziuta, a sesja jeszcze trwa?

Sesja to pikuś. Zwykły wysiłek umysłowy. to tak, jakby wpaść w depresje od rąbania drew.


Spoko. Widocznie jestem głupi i właśnie dowiedziałem się, że mam egzamin w plecy.

Kury szczać prowadzić, a nie do studiowania się zabierać...

Fidel-F2 - 7 Lutego 2010, 23:05

Easy, luzik, niektóre egzaminy zaliczałem za szóstym czy siódmym podejściem, sesję letnią kończyłem w styczniu i bywało że robiłem sobie trzymiesięczne wakacje -marzec, kwiecień, maj. Jak pewnie wiesz mam się za całkiem inteligentnego.
Easy - 7 Lutego 2010, 23:07

Ja wiem. I wiem też, że za te X lat będę się z tego wszystkie śmiać.
Ziuta - 7 Lutego 2010, 23:15

Mnie się sesje zazębiają. Poza tym doszedłem wreszcie do wniosku, że nie warto przesadzać. Nie robić sobie zaległości i tyle. Jeden koleś de mnie z kierunku jeździł po piąteczkach, kosił stypendia i pracuje teraz w serwisie. Po co się było męczyć?
Fidel-F2 - 7 Lutego 2010, 23:16

Ziuta napisał/a
Po co się było męczyć?
nigdy tego nie rozumiałem, poza tym, tyle ciekawszych rzeczy było do roboty
ketyow - 8 Lutego 2010, 00:22

Było się męczyć dla stypendium - zawsze to kasa na piwo ;P:
nureczka - 8 Lutego 2010, 08:15

Ziuta napisał/a
Jeden koleś de mnie z kierunku jeździł po piąteczkach, kosił stypendia

Może po prostu lubił się uczyć? Historia notuje takie przypadki.
Jeden taki właśnie pisze te słowa :mrgreen:

Gwyn - 8 Lutego 2010, 10:37

Dziwna jesteś. Ja czekam, aż wynajdą coś, co podczas snu będzie wbijać wiedzę do głowy :mrgreen:

Na razie muszę uzupełniać braki sam :(

shenra - 8 Lutego 2010, 12:18

Pusta lodówka. :evil:
nureczka - 8 Lutego 2010, 12:22

Gwyn napisał/a
Dziwna jesteś.

Kobiety dziwne.
A niektórzy farciarze studiują to, co ich naprawdę interesuje.

shenra - 8 Lutego 2010, 12:30

Cytat
A niektórzy farciarze studiują to, co ich naprawdę interesuje.
Potwierdzam :!:
hardgirl123 - 8 Lutego 2010, 12:54

nureczka napisał/a
Gwyn napisał/a
Dziwna jesteś.

Kobiety dziwne.
A niektórzy farciarze studiują to, co ich naprawdę interesuje.

ja także to potweirdzam i wbrew temu co sądzą niektórzy też studiowałam to, co mnie interesuje :>

Agi - 8 Lutego 2010, 13:56

Zostałam doceniona :evil: Szef chce mi powierzyć odpowiedzialność za kontrolę zarządczą w firmie.
hardgirl123 - 8 Lutego 2010, 13:59

Agi, a co w tym złego :>??
Agi - 8 Lutego 2010, 14:02

hardgirl123 napisał/a
Agi, a co w tym złego :>??


Dla szefa prawdopodobnie nic, na mnie spadnie cała odpowiedzalość za stosowanie procedur kontrolnych zgodnie z nową ustawą o finansach publicznych.

mawete - 8 Lutego 2010, 14:20

Panowie z Warszawy, którzy mają zerowe pojęcie ale są najmądrzejsi...
Lynx - 8 Lutego 2010, 15:02

Jutro wracamy do kliniki :evil: Aaaaaaaaaaaa :!: :evil:
ilcattivo13 - 8 Lutego 2010, 15:40

szefowa wraca :evil:
Gwyn - 8 Lutego 2010, 17:10

Powrót z Austrii :evil:
Easy - 8 Lutego 2010, 17:12

Gwyn napisał/a
Powrót z Austrii :evil:


I to cię wkurza? Czyż oddychanie polskim powietrzem i możliwość stąpania po ojczystej ziemi nie jest darem i szczęściem największym?

Gwyn - 8 Lutego 2010, 17:25

Easy napisał/a
Gwyn napisał/a
Powrót z Austrii :evil:


I to cię wkurza? Czyż oddychanie polskim powietrzem i możliwość stąpania po ojczystej ziemi nie jest darem i szczęściem największym?


Jeszcze większym jest możliwość zjeżdżania po austriackich stokach na moim snowboardzie. :mrgreen:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group