To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

shenra - 16 Kwietnia 2012, 22:09

Chal-Chenet napisał/a
się nie czepiasz?


Spoiler:

Dunadan - 16 Kwietnia 2012, 22:15

the Girl with the Dragon Tatoo - dziwny film, niby fabularnie jakoś nie miażdży a jednak jakoś przyciąga. Rewelacyjna postać Lisbeth Salander. Kilka mocnych scen. Wizualnie mocno przeciętny, muzycznie - kilka fragmentów mocno kojarzyło mi się z ambientową muzyką z Silent Hill, więc ok.
Memento napisał/a
Czołówka miazga.

Czołówka masakrycznie Bondowa... nie wiem czemu aż tak pojechali, może to tak miało być specjalnie?...

Chal-Chenet - 16 Kwietnia 2012, 22:27

shenra, to było takie pytanie z ciekawości co do tej końcówki, bo myślałem, że może
Spoiler:

shenra - 16 Kwietnia 2012, 22:32

Chal

Spoiler:

marekz - 16 Kwietnia 2012, 22:42

shenra napisał/a
marekz, serio tak uważasz, że ślub i takie tam byłyby lepsze?
Jak dla mnie mogłoby się skończyć przed tą sceną.

[...]

Tak samo, zamknęli się(drzwiami) od pyłu, a tlen im się nie skończył. Nie widziałam żadnych generatorów tlenu i takich tam, więc powietrze musiało wchodzić jakąś wentylacją. Jeśli tak, to co filtry przeciwpylne tam były, że nic się nie dostało do środka. Jest trochę niedociągnięć.


Nie serio. To szydera była. Gdyby się skończył "przed tą sceną" (czyli jak rozumiem w momencie jak stoi przy drabinie) byłby raczej gorszy. Nie zostałaby postawiona "kropka nad i". To jest takie proste i często stosowane rozwiązanie: cholera wie jak to skończyć, różnym widzom mogłyby się spodobać różne zakończenia, to może nie kończmy tego w ogóle w żaden konkretny sposób. Uduchowieni Humaniści powiedzą, że zakończenie jest wieloznaczne albo że pozostawia Swobodne Pole do Interpretacji. Najmocniej Uduchowieni stwierdzą, że w zasadzie zakończenie jest oczywiste, ponieważ przejrzeli dusze autorów filmu. Takie podejście ma naturalnie zalety (np. w pierwszym Cube sprawdziło się świetnie), ale wad ma więcej.

A w kwestii formalnej pyłu: zamknięcie drzwi nie powoduje, że pomieszczenie staje się hermetyczne. Oklejenie drzwi taśmą w takiej sytuacji jak najbardziej ma sens. Pył radioaktywny nie jest bowiem nadmiernie groźny przez samo swoje istnienie. Zagrożenie polega na jego wdychaniu. Osadza się w płucach i promieniuje tam potem latami. Tak więc takie oklejenie, nie ma na celu zahermetyzowania pomieszczenia (nie ma zresztą na to szans w ten sposób, powietrze przez takie oklejone drzwi jak najbardziej nadal przechodzi), tylko ma spowodować aby pył miał większą szansę osadzić się na tej taśmie. To taki prymitywny filtr, przynajmniej na większe drobiny. Po wybuchu w dość krótkim czasie (rzędu dziesiątek godzin) stężenie pyłu zawieszonego się obniża do poziomu akceptowalnego. W filmie było zresztą pokazane, że nie uchroniło ich to przed chorobą popromienną. I zostało to pokazane przy użyciu najbardziej znanego objawu powszechnie kojarzonego z promieniowaniem - wypadania włosów.

shenra - 16 Kwietnia 2012, 22:44

marekz napisał/a
Nie serio. To szydera była.
No nie wpadłabym na to... :roll:
Chal-Chenet - 17 Kwietnia 2012, 12:53

shenra napisał/a
Chal

Spoiler:

Spoiler:

shenra - 17 Kwietnia 2012, 13:32

Chal-Chenet, każdemu pasuje coś innego :mrgreen:
Chal-Chenet - 17 Kwietnia 2012, 21:38

Święte słowa.
corpse bride - 18 Kwietnia 2012, 12:35

Jak cześć z was wie, ostatnimi dniami oglądanie filmów jest moją podstawową aktywnością, bo w krk odbywa się festiwal pff camera. Właściwie wszystkie filmy, które widziałam są OK, plus tego festiwalu jest taki, że można chodzić niemal w ciemno. Ale kilka filmów było super hiper fajnych i te polecę:

Margaret - film z Suki w roli nastolatki. Nie oglądajcie trailera, bo pokazuje z jednej strony za dużo fabuły, z drugiej strony daje mylne wrażenie o gatunku filmu. To jeden z tych filmów, gdzie niby nie dużo się dzieje, ale jest aż gęsty od emocji.

Without - rewelacyjny film o dziewczynie na wyspie opiekującej się niedołężnym starcem. A jednak wcale nie o tym.

The trip - brytyjski humor, ryczałam ze śmiechu przez cały film. Poza tym występuje w nim znakomite jedzenie, bo rzecz jest o przejażdżce przez angielską prowincję w celu recenzowania knajp.

i wczorajszy hit Killer Joe - znowu tak się śmiałam, że wyszłam z kina cała zrelaksowana i rozluźniona, wiadomo, że śmiech to najlepsza gimnastyka. To znaczy ten film jest śmieszny, ale śmieszy w nim zabijanie i mordobicie. Więc jeśli ktoś lubi takie rzeczy, to koniecznie!

ilcattivo13 - 18 Kwietnia 2012, 13:33

corpse bride napisał/a
i wczorajszy hit Killer Joe - znowu tak się śmiałam, że wyszłam z kina cała zrelaksowana i rozluźniona, wiadomo, że śmiech to najlepsza gimnastyka. To znaczy ten film jest śmieszny, ale śmieszy w nim zabijanie i mordobicie. Więc jeśli ktoś lubi takie rzeczy, to koniecznie!

ale to takie prawdziwe kino radosnej rozpierduchy, czy po prostu jakaś kolejna komedia o nieudolnych płatnych zabójcach?

merula - 18 Kwietnia 2012, 15:15

corpse bride napisał/a
pff camera

:mrgreen:

Anonymous - 18 Kwietnia 2012, 16:21

Edit

Battleship 2012

Schematyczne, pół filmu to tylko gadanie, później jak zwykle "nasi", czytaj Gringo, dają popalić alienom. Schematyczne do bólu, choć efekty i scenografia OK [6/10]

marekz - 18 Kwietnia 2012, 21:06

John Carter (2012)

Słabizna, bez ładu i składu oraz z niezbyt sensowną "myślą przewodnią". [3/10]

Jedno co jest w miarę fajne w tym filmie to nazwa z tradycjami: Barsoom. O kryptoreklamie Wizzair nie wspominając.

Contagion (2011)

Poprawnie zrobiony film z nurtu "epidemiologicznego". Niczym nie odróżnia się od typowego przedstawiciela tego gatunku. Obejrzeć się jak najbardziej da, większego stężenia głupot niż w innych tego typu produkcjach nie stwierdza się. Jednakże warty większej uwagi raczej nie jest. [5/10]

Iscariote - 18 Kwietnia 2012, 23:26

The Hunger Games - tak jakby skupili się na wszystkim tym co było w książce bez sensu do bólu i nudne i zrobili o tym film. W szoku jestem, że to zdobywa oceny powyżej 7. Dla mnie 5.
merula - 19 Kwietnia 2012, 07:28

Skyline. jak dla mnie szału nie ma, ale da się obejrzeć. spojrzenie na inwazję z punktu widzenia zwykłych ludzi, co to niewiele wiedzą i niewiele mogą nawet interesujące, choć czepiłabym się niektórych elementów, jakbym chciała być złośliwa, a przecież nie jestem :wink: wizualnie całkiem, całkiem. ale końcówka tak od czapy, że prosi się o dużą porcję pustego śmiechu.
Fidel-F2 - 19 Kwietnia 2012, 08:30

merula napisał/a
ale końcówka tak od czapy, że prosi się o dużą porcję pustego śmiechu.
prawdaż, zmarnowali film tym zakończeniem
Adon - 19 Kwietnia 2012, 11:19

Carnage - co tu dużo mówić, świetne.

the Girl with the Dragon Tatoo - Lisbeth wolałem ze szwedzkiej wersji, tutaj wyszła totalnie nijaka. Sam film zaskoczył mnie jednak 2 rzeczami. Nie zrobiono wersji totalnie amerykańskiej - nie przełożono wydarzeń/realiów na amerykańskie (stąd pewnie słabe wyniki filmu za oceanem). Wersja amerykańska miejscami trzyma się książki wierniej niż szwedzka (tak przynajmniej twierdzi żona, ja nie czytałem). Generalnie na plus.

Dunadan - 19 Kwietnia 2012, 15:02

Adon napisał/a
Nie zrobiono wersji totalnie amerykańskiej - nie przełożono wydarzeń/realiów na amerykańskie (stąd pewnie słabe wyniki filmu za oceanem).

Też mnie to pozytywnie zaskoczyło.

Chal-Chenet - 19 Kwietnia 2012, 21:04

Until The Light Takes Us
Dokument o norweskiej scenie black metalowej. Takie sobie, wiele do tematu nie wnosi, a i wypowiedzi muzyków mało interesujące.
5/10

corpse bride - 20 Kwietnia 2012, 09:29

off camera - ofkors :D

ilcattivo, kino radosnej rozpierduchy to dobre określenie. nie, killer joe nie jest nieudolny. nie ma tam żartów w stylu: szedł i przewrócił się albo strzelał i nie trafił, o nie.

ilcattivo13 - 20 Kwietnia 2012, 21:14

Dzięki :D
ilcattivo13 - 21 Kwietnia 2012, 22:26

Uwaga! Nisko latające spoilery - nie chce mi się wstawiać skryptu, więc jakby co, czujcie się ostrzeżeni ;P:

"Elita zabójców" ("Killer elite"). Płatny zabójca w czasie zamachu trafia na dziecko i decyduje się rozstać z zawodem. Jedzie w dzicz, a po roku dostaje wiadomość, że jego najlepszy przyjaciel (który nota, a nawet bene uratował mu życie w czasie akcji z dzieciakiem) zginie, jeśli on nie wykona zadania, którego podjął się tenże przyjaciel. Zbiera więc do kupy ekipę i rusza do boju. Sztampa, sztampa, sztampa, sztampa... Proszę, ile razy można?

A właśnie, że można, przynajmniej jeszcze ten jeden raz. Bo twórcom udało się zrobić naprawdę dobry i trzymający w napięciu film. Może nie tak dobry, jak utrzymany w podobnych klimatach i też z De Niro w roli głównej "Ronin" (bo w końcu Statham, to nie Reno, no i De Niro nie gra głównej głównej roli), ale w porównaniu z tym, w czym od czasu pierwszego "Transportera" występuje Statham, to "Elita..." jest chyba jego pierwszym porządnym filmem od dobrych 10 lat (albo w ogóle ever).

Po punkcie daję za role Stathama (jak na jego umiejętności, to trzeba przyznać, że się postarał), Owena, De Niro i Dominica Purcella, który za dwie czy trzy równie dobrze zagrane role może w końcu zmyje z siebie ten prizonbrejkowy shit - czyli mamy już 5 pkt. Teraz 2 pkt. za klimat - podobał mi się, nawet pomimo tych kilku debilnie ckliwych scen (np. pierwszy lot). 3 pkt. idą za rozpierduchę - m.in. za świetnie zrobione walki wręcz. Ale żeby nie było za słodko - minus 1 pkt. za użycie łatki "oparte na faktach", choć zgadza się tylko Oman, Fiennes i jeden z zabitych oficerów SAS. -0,5 pkt. za kilka debilizmów i kolejne -0,5 za to, że jednak wolałbym ciut większą rolę De Niro.

Tak więc "Elita..." dostaje u mnie 8/10, choć może jest to oznaka tego, jak bardzo mi brakuje porządnego kina radosnej rozpierduchy :wink:

Matrim - 21 Kwietnia 2012, 22:35

Dodaj +1 za wszystkie filmowe wąsy, bo to jednak ewenement w ostatnich filmach, nawet biorąc pod uwagę, że to kino "historyczne" ;)
ilcattivo13 - 21 Kwietnia 2012, 22:38

Nie mogę, nie chce mi się zdejmować skarpetki, żeby się przy liczeniu nie pomylić ;P:

Edit: A jednak - lustro mi przypomniało, że masz całkowitą rację. No i Purcell miał całkiem podobne, więc zdjąłem oba soksy i ocena ogólna skoczyła na +18/10 :mrgreen:

Kyle Katarn - 21 Kwietnia 2012, 22:44

"Kolor magii" - bardzo ładnie przedstawiony Świat Dysku. I Sean Astin - który dla mnie już zawsze będzie Samem z "Władcy Pierścieni" - był ubrany chyba w najbardziej turystyczny strój z możliwych, choć w okularach dziwnie wyglądał. Samwise Gamgee w okularach. :D
James Cosmo występuje chyba we wszystkich możliwych filmach fantasy i kostiumowych od czasu "Bravehearta".
Nie wiedziałem, że w tym filmie ma występować Tim Curry, ale od razu poznałem go (mimo brody i stroju) po tym jego charakterystycznym uśmieszku, który zaprezentował w filmie "Kevin sam w Nowym Jorku" - on zawsze będzie mi się kojarzył z tą rolą i z tym uśmieszkiem, który w "Kevinie" został trafnie porównany do Grincha. Ten uśmiech jest bodaj najbardziej charakterystycznym uśmiechem w historii kina.

"Alicja w krainie czarów" (Disney, animowany, 1951) - ostatni raz oglądałem to gdzieś w pierwszej klasie podstawówki. Dziś obejrzałem z sentymentu i na niektóre sceny patrzyłem inaczej niż wtedy - np. podczas sceny z Szalonym Kapelusznikiem i Szalonym Zającem zadawałem sobie pytanie, co oni brali - albo co brał Lewis Caroll, jeśli już on tak to wszystko pomyślał (nie wiem, bo książki nie czytałem). To samo pytanie nasunęło mi się przy scenie z kartami. Trochę psychodeliczna scena, podobnie zresztą jak słynna scena z różowymi słoniami w "Dumbo". Na trzeźwo raczej tego nie stworzono.

Fidel-F2 - 23 Kwietnia 2012, 21:27

Mamut / Mammoth (2009) Rozważania nad kondycją człowieka i światem w którym żyjemy. Niby nic, kilka prostych scen, banałów wręcz a efekt jakby ktoś przywalił bejsbolem. Poruszający film.
Nitj'sefni - 24 Kwietnia 2012, 08:23

Piraci! - Wybrałem się na ten film dla czystej rozrywki i ją otrzymałem. Sporo zabawnych tekstów, różnych smaczków w postaci odniesień do historii oraz przyjemna fabuła sprawiły, że bawiłem się dobrze. Do tego dochodzi niepowtarzalny urok plastelinowych animacji. Jedyny minus - dzieciarnia na sali. Myślałem, że wykituję, jak dziewczynka siedząca obok mnie, od połowy filmu co chwilę "chciała do mamy". A ojciec z nią wychodził, po czym chwilę później wracał... Takich sytuacji było na sali zresztą więcej, ale cóż, nie ma granicy wiekowej, więc co zrobić.
joe_cool - 24 Kwietnia 2012, 15:17

Nietykalni - ładny film, q pokrzepieniu serc :D
Farin - 24 Kwietnia 2012, 18:54

joe_cool napisał/a
Nietykalni - ładny film, q pokrzepieniu serc :D
Potwierdzam ! :]


Inside Job - świetny film dokumentalny o ostatnim kryzysie.
Hugo - ładna bajka o marzeniach...



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group