To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Ozzborn - 2 Lutego 2010, 13:02

wiecie, że jeśli siedzicie teraz pod jednych dachem to czas się leczyć? ;P:
Agi - 2 Lutego 2010, 13:06

Ozzborn, wkurza Cię to?
Ozzborn - 2 Lutego 2010, 13:09

oj Pani moderator, to tylko odrobina dowcipnego nieszkodliwego spamu. Już mnie tu nie ma <czmych>
Kruk Siwy - 2 Lutego 2010, 13:27

Ej. Mnie wkurza, że dziś nureczka do pracy jechać musiała. Ale... zdarza nam się rozmawiać przez sieć mimo, że gabinety mamy na jednym piętrze. Hihihi.
ilcattivo13 - 2 Lutego 2010, 14:03

Wczoraj się zastanawiałem, co jeszcze przyniesie mi ten tydzień. Dziś już wiem co. Kanalizacja w robocie zamarzła. Konkretnie to przepływ pomiędzy naszą studzienką, a studzienką główną.

Dobrze, że jak wybija, to nie u nas, tylko w kiblu hurtowni drobiarskiej :twisted: . Ktoś tutaj lubi jeść drób? :mrgreen:

Witchma - 2 Lutego 2010, 19:05

"Przepraszam, zapomniałam napisać, że mnie dzisiaj nie będzie, bo jestem chora" - to mnie $#^%$^%.
Virgo C. - 3 Lutego 2010, 20:32

Fidel-F2 napisał/a
Virgo C., Ty uważaj, bo za taki żart możesz źle skończyć.

Znaczy lotna bojówka fanów już jedzie?

Ellaine - 3 Lutego 2010, 20:35

Jutro mam egzamin, a ja dalej siedzę w lesie. Normalnie jak partyzantka podczas powstania styczniowego.
Easy - 3 Lutego 2010, 20:39

PKP. To, co ostatnio wyczynia PKP to już nie skandal, ale jawne *beep*.

Otóż na pięknej linii Poznań-Wągrowiec jedzie się 50 km w 1,5 godziny. Dużo. Ale ok, człowiek jest już przyzwyczajony.

I na linii Poznań-Wągrowiec bardzo często aktywowana jest tzw. komunikacja zastępcza, czyli podstawiany jest autobus. Płacę by dojechać do domu pociągiem, nie autobusem, ale ok, nawet jeśli w przypadku innych połączeń coś takiego nie ma miejsca, przynajmniej regularnie, to jestem to nawet w stanie zrozumieć, pewnie coś remontują długo itd.

I dzisiaj podjeżdżają właśnie dwa autobusy - jeden duży i jeden minibus. Jedziemy jedziemy jedziemy, dużo śniegu, jest opóźnienie, ale ok, zero nerwów, to było do przewidzenia.

Pan który prowadzi autobus dostaje co jakiś czas radę, by nie wjeżdżał na wzniesienie tuż obok jednego z placyków tuż przed dworcem Sława WLKP, ponieważ wczoraj ktoś tam wjechał stanął na dobrą godzinę, tyle tam śniegu, no nie jesteś w stanie się wygrzebać.

I co robi mistrz kierownicy? Wjeżdża tam mimo ostrzeżeń! I tak grzeje, że przy okazji psuje się autobus.

I upchali nas do minibusa, jak bydło, człowiek na człowieku.

A najgorsze jest to, że nikt z tej bandyckiej i kurewskiej organizacji nawet nie przeprosił.

Dupki.

Anonymous - 3 Lutego 2010, 20:49

Pożar w mojej szkole był we wtorek. Robotnicy remontujący jedną z klas zaprószyli ogień. Nic się nikomu nie stało, ale klasy podobno zdewastowane. Co oznacza, że pewnie przedłużą nam ferie. Co oznacza, że pewnie skrócą nam wakacje albo będziemy pracować w soboty. Grrr.
Agi - 3 Lutego 2010, 21:16

Miria, czytałam o tym i zastanawiałam się czy to czasem nie Twoja szkoła.

Wkurza mnie własne niezdecydowanie.

nureczka - 3 Lutego 2010, 21:18

Miria, współczuję.
terebka - 3 Lutego 2010, 23:54

Easy, easy - nick zobowiązuje. Też znam ciekawą historię, może Cię zainteresuje. Z pracy do domu mam ok. 20 km. W normalnych, nieśnieżnych, warunkach droga zajmuje mi nieco powyżej 20 minut, ale nie więcej jak pół godziny. Wczoraj z drugiej zmiany wracałem 3,5 godziny. W domu zjawiłem się około w pół do drugiej w nocy. No, zawiało drogi. No, w kilkanaście samochodów utknęliśmy w szczerym polu, z dala od cywilizacji. I no, trzeba było dzwonić do znajomka wyposażonego w fadromę, któren nadjechał po jakimś czasie z przeciwka i odpilotował wszystkich niemal po same garaże, ale trzeba mu było zapłacić extra, czyli ściepe zrobić. I takim to sposobem to ja, z własnej kieszeni sfinansowałem odśnieżanie drogi na kilkunastokilometrowym odcinku. Ale easy, przeszło mi już i teraz mogę się z tego śmiać.
nureczka - 4 Lutego 2010, 08:59

Drzwi do garażu zamarzły!
ilcattivo13 - 4 Lutego 2010, 09:29

Easy - co to jest komunikacja zastępcza? W ostatnich 15 latach sporo jeździłem do W-szawy (były lata, że 2 - 3 razy w tygodniu). Ile razy pociąg stał gdzieś w polu, albo na jakiejś stacji (średnio 4 - 8 godzin), nie zliczę. Często-gęsto był porządny mróz, a wagony nieogrzewane (rekord to 4,5 godziny bez ogrzewania na stacji w Augustowie przy -36C). Ale o czymś takim, jak komunikacja zastępcza nie słyszałem. I chyba to mnie w tej chwili irytuje najbardziej.
I chyba nie ma się co dziwić, że czekam na całkowite rozwiązanie państwowego kolejnictwa jak kania dżdżu :twisted:

Pucek - 4 Lutego 2010, 09:34

nureczka, teraz? Jak się zero zrobiło?

od rana pałęta mi się po głowie tekst prastary
"ni mom chęci do roboty..."
i wkurza mnie, że aż za dobrze pasuje do rzeczywistości :mrgreen:

Kruk Siwy - 4 Lutego 2010, 09:39

Pucek, przecież to elementarne. Śnieg. Ocieplenie. Woda. Mróz. Zamarznięcie.
ilcattivo13 - 4 Lutego 2010, 09:40

Pucek - mnie to zjawisko wytłumaczyli przy okazji zamarzniętej kanalizacji. Dopóki mróz jest duży, to jest sucho i wszystko o.k. Ale jak mróz spada i zatrzymuje się kilka stopni poniżej zera (albo co gorsza w dzień jest 0, a w nocy mały minus), to zaczyna się zbierać wilgoć i tworzy się tzw. "zamróz". Najczęściej dotyczy to hydrauliki i rzeczy mechanicznych (zamki samochodowe, itp.).
Pucek - 4 Lutego 2010, 09:48

Zatem chwała wszystkim siłom wyższym i niższym, że nie muszę z takimi ustrojstwami mieć do czynienia.
Hm, to właściwie do sąsiedniego wątku :wink:

Lynx - 4 Lutego 2010, 12:18

Pobyt w tym miejscu. Junior chce do domu i ja też.
merula - 4 Lutego 2010, 15:33

moze niekoniecznie mnie wku***ia, ale dziecko zgubiło swojego ukochanego DS-a i jest nieszczęśliwe, a ja muszę spokojnie dać mu odcierpieć tę nauczkę. przykro mi, że musi się uczyć na takich stratach.
ketyow - 4 Lutego 2010, 17:41

Czy DS to skrót od Death Star? :mrgreen:
ilcattivo13 - 5 Lutego 2010, 08:34

ździebko mnie to wk**wiło :evil:

Ciekawe, co zaczną pier**lić, za następne 30 - 50 lat :|

ketyow - 5 Lutego 2010, 13:10

Telefoniczna obsługa klienta DELLa. Nagrali kur... tyle tej pieprzonej sekretarki, że muszę odczekać 1,5 minuty rozmowy, żeby dowiedzieć się, że wszystkie linie są zajęte i żebym spróbował później! .. wa mać! Wyślę im maila. DVD ROM w modelu studio jest seryjnie montowany z wadą techniczną (przynajmniej ja kupowałem z pierwszej serii) przez co w końcu się rozpier..la i po włożeniu od razu wypluwa płytkę. Sam bym rozebrał i pewnie dałoby radę coś z tym zrobić, ale gwara to gwara. Niech przyjadą i mi to wymienią. Tylko z tego powodu chciałem DELLa, serwis u mnie w domu, nie wyobrażam sobie odsyłania go gdzieś i czekania dwa-trzy tygodnie na powrót, kiedy to jest moje narzędzie pracy.
hrabek - 5 Lutego 2010, 13:12

Trzeba było zapisywać wybory i następnym razem od razu wciskać klawisze, a nie czekać na przeczytanie wszystkich opcji. Ja tak zrobiłem w firmie i jak dzwonię na infolinię to tylko odpowiedni plik odpalam i jadę serią. W góra 15 sekund jestem przełączony na oczekiwanie. A później to już przestaje być zależne ode mnie ;)
ketyow - 5 Lutego 2010, 13:32

hrabek, tyle to trwa przy wciskaniu odpowiednich klawiszy....
mBiko - 5 Lutego 2010, 19:59

Miałem dzisiaj bardzo udany dzień, nawet pomimo półgodzinnego wykopywania samochodu z miejsca parkingowego, a potem zadzwonił telefon i aż mi ręce chodzą taki jestem wqwiony.
Witchma - 5 Lutego 2010, 20:10

4,5 godziny w poczekalni u lekarza, z czego ponad 2 na stojąco.
merula - 5 Lutego 2010, 21:43

mBiko, kto Ci taką krzywdę zrobił?
lucek - 5 Lutego 2010, 23:51

ketyow, c*je w asterze jeszcze mi w trakcie puszczają reklamy swoich usług - za moje pieniądze. I nie da się ich 'przeklikać'.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group