Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Chal-Chenet - 10 Kwietnia 2012, 19:00 Limitless
Generalnie dobry film, ale przed seansem, nie wiedzieć czemu, spodziewałem się, że będzie znakomity. Dobry pomysł, wciągająca historia, ale na dobrą sprawę bez jakiegokolwiek morału.
7/10Kyle Katarn - 12 Kwietnia 2012, 11:36 "Legalna blondynka" - całkiem przyjemny film, lepszy i inteligentniejszy niż mogłoby się na początku zdawać; niezły film prawniczy z humorem.
"Mgły Avalonu" - dobry film z serii legend arturiańskich, choć nie wyróżniający się na tle innych.
"Kto wrobił królika Rogera?" - obejrzałem z sentymentu do tamtych lat; fajny film, dobrze zrobiony jak na tamte czasy, a najbardziej podobała mi się Jessica, żona Rogera - mimo że narysowana, to wyjątkowa seksbomba; najgorętsza, najponętniejsza i najseksowniejsza animowana postać w historii kina. Kiedy wiele lat temu jako dzieciak oglądałem ten film, to nie doceniałem walorów Jessiki. Jak ja mogłem być taki ślepy? Homer - 12 Kwietnia 2012, 12:32 Igrzyska śmierci.
Przez pierwszy kwadrans irytował mnie Parkinson u kamerzysty i ogólnie reszta... potem nawet nie wiem, kiedy film mnie porwał i przykuł uwagę, głównie ścieżką muzyczną, a raczej jej częstym klimatycznym brakiem. Jak dla mnie bardzo miłe zaskoczenie.hrabek - 12 Kwietnia 2012, 12:35 Ehehe, to ja mam tak z książką - przez pierwsze 30 stron irytowało mnie wszystko, od fabuły przez błędy logiczne, na konstrukcji zdania kończąc. I nawet nie wiem kiedy znalazłem się na 150 stronie Chal-Chenet - 12 Kwietnia 2012, 19:57 Sucker Punch
Sztuka dla sztuki i przerost formy nad treścią. Obrazki fajne, ale treść... pożal się borze...
3/10
Omen 2
Bardzo dobra kontynuacja, nie wiem czy nie lepsza od pierwowzoru.
7/10
Species 3
Po dobrych dwóch pierwszych częściach przyszło rozczarowanie. Ale trzeba przyznać, że cycki były ok.
3/10Fidel-F2 - 12 Kwietnia 2012, 20:13
Chal-Chenet napisał/a
pożal się borze...
powiedz, że z premedytacjąChal-Chenet - 12 Kwietnia 2012, 20:33 No jasne. To od "boru". Nie wlewając sobie, ale syn polonistki takiego babola by nie strzelił. Matrim - 12 Kwietnia 2012, 22:30
Chal-Chenet napisał/a
Sucker Punch
Sztuka dla sztuki i przerost formy nad treścią. Obrazki fajne, ale treść... pożal się borze...
Zaraz pewnie przybiegnie tu kilku takich z pochodniami
***
Żelazna Dama
Jedyne co mogę dobrego powiedzieć o tym filmie, to jak zwykle świetna Meryl Streep. Reszta? Dziwactwo. Żelaza w tym za wiele nie ma. Na dodatek to jeden wielki formalny eksperyment, poszatkowany czasoprzestrzennie, z irytującymi voice-overami. Sam sobie jestem winny, bo spodziewałem się czegoś w stylu Królowej, może też zabrakło głębszej wiedzy biograficznej. Ale nawet mimo tego - nie przekonał mnie.Chal-Chenet - 12 Kwietnia 2012, 22:35
Matrim napisał/a
Zaraz pewnie przybiegnie tu kilku takich z pochodniami
A ja będę robił za wiedźmę?
Kot w Butach
Są momenty, ale generalnie rozczarowanie. Brakuje polotu i lekkości.
5/10
The Divide
Bardzo dobry film. Post-apo jako tło do pokazania jak mało dzieli ludzi od zezwierzęcenia.
Sugestywny i poruszający.
8/10Matrim - 12 Kwietnia 2012, 22:43
Chal-Chenet napisał/a
A ja będę robił za wiedźmę?
Tylko jeśli ważysz tyle ile kaczka. I zawsze mogą zrobić z Ciebie most Chal-Chenet - 12 Kwietnia 2012, 22:45 Pół biedy, byle nie zamienili mnie w trytona. Matrim - 13 Kwietnia 2012, 22:49 Poznasz przystojnego bruneta
Zagadka Woody Allena nr 1: Nie wiem jak on to robi, że kręcąc od kilkudziesięciu lat niemal ciągle jeden i ten sam film, to za każdym razem oglądam go z przyjemnością.
Zagadka Woody Allena nr 2: jakiej obsady by nie zebrał, to pod jego wodzą grają perfekcyjnie.Rafał - 13 Kwietnia 2012, 23:19 Kot w butach - historia prawdziwa. Najlepsza z filmu jest muzyka, coś jakby Bregowicz grał na grzebieniu znane tematy. Dubbing dość ciekawy - luźne tłumaczenia w wykonaniu Bryndala i spółki. Moja prawie-że dorosła 4-latka może na okrągło oglądać, pewnie coś w nim jest.Fidel-F2 - 14 Kwietnia 2012, 05:48 Mnie urzekła kocia kapela. Żenial.Iscariote - 14 Kwietnia 2012, 11:08 Piraci! - zabawne, z dystansem, prześliczna animacja, doskonały dubbing. Miałem jednak nadzieję, że bardziej mnie wciągnie.ilcattivo13 - 14 Kwietnia 2012, 12:52 Iscariote - mówisz o plastelinowej Bandzie Misfitów?Iscariote - 14 Kwietnia 2012, 16:12 ilcattivo13, oczywiście ilcattivo13 - 14 Kwietnia 2012, 16:28 sprawdziłem swojego kiniacza - grają Bandę w "tani poniedziałek" Stormbringer - 14 Kwietnia 2012, 21:04 Popieram w kwestii Piratów (przynajmniej co do superlatyw) - kapitalna animacja z masą absurdalnego humoru. Mistrzostwo świata. A Kapitan Piracki jest moim nowym idolem. ilcattivo13 - 14 Kwietnia 2012, 23:52 No to idę na pewno
A dziś sobie odświeżyłem "Szeregowca Ryana" . Z BR. Na dwumetrowym ekranie. Było lepiej niż w kinie, bo pod ręką miałem piwo i precelki
Trochę szkoda, że film niby w BR, ale jakość tylko ciut lepsza niż standard - widocznie słaby remastering zrobili i w kilku miejscach wlazły im artefakty - płomienie w bunkrach na plaży są rozmazane i na koniec filmu, tuż przed zniszczeniem czołgu na moście, też są porozmazywane jasne partie filmu.
No i po raz nie wiadomo który oglądam ten film, a dopiero dziś zauważyłem, że
Spoiler:
wychodzą z plaży i jest ich ośmiu - Miller, Horvath, Reiben, Jackson, Mellish, Caparzo, Wade i Upham - potem ginie Caparzo i wędrują w siódemkę, a przed sceną ze zdobywaniem stanowiska kaemu, znowu wędrują w ośmiu. Ciekawe - Spielberg dał ciała, czy sugerował się Komandem duchówKishona?
Ale w dalszym ciągu 10/10, bo mimo, że znam na pamięć, to ciągle trzyma w napięciu, a w końcówce rozryczałem się na całego Memento - 15 Kwietnia 2012, 13:09 The Thing (2011) - no całkiem całkiem, jakkolwiek idea prequelu bardzo udanego horroru sf z lat osiemdziesiątych jest poroniona, jeśli prequel to w zasadzie powtórzenie scenariusza tegoż filmu (takie miałem wrażenie przez większość seansu). Podobał mi się z lekka owadzi dizajn pierwotnej formy kosmity i ujęcia białych pustkowi na Antarktydzie. Jednakowoż kwiatki z końcówki filmu niemal rozłożyły film.
Spoiler:
Po co kosmitkowi możliwość transformacji, jeśli nie może dosięgnąć pani paleontolog, gdy ta spieprzy do tunelu wentylacyjnego (czy co to tam było)? A nijak niezabezpieczony kwantowy komputer (zakładam, że to kostkowate migające latające coś na statku to był komputer pokładowy właśnie)? Ktoś tu dał d*py.
Efekty jak to efekty w większości współczesnych produkcji - poprawne, mogą cieszyć oko. CGI pozwoliło na pokazanie paru zakręconych transformacji chyba niemożliwych przy tradycyjnej animatronice, ale nie zapadają one szczególnie w pamięć. Gdy za młodu obejrzałem w tv fragment oryginalnego The Thing z defibrylatorem, przez parę nocy miałem problemy z zaśnięciem. Do dziś na myśl o tym (albo na wspomnienie zdeformowanego psa) przechodzi mnie lekki dreszcz.
Film nie nudził, nie mam też poczucia, żeby jakoś szczególnie dotkliwie zbezcześcił The Thing Carpentera. 7/10.ihan - 15 Kwietnia 2012, 16:01 Igrzyska śmierci, jak kameleon są "śmierci" tylko w tytule, bo potem przeistaczają się w "głodowe" Jeśli wyłączymy myślenie, logikę zostawimy za drzwiami kina, weźmiemy ze sobą wygodną poduszkę
Spoiler:
scena śmierci czarnoskórej dziewczynki wlecze się niemiłosiernie, aż widz ma ochotę wejść w ekran i skrócić własne i dziecka męki
jeśli rajcował nas Awatar albo jakiś inny elfi filmik, a zwłaszcza seksowne kobitki ganiające po lesie z łukiem, można iść. I nawet się nieźle bawić. O, i imię głównej bohaterki bardzo mi się.marekz - 15 Kwietnia 2012, 20:37 The Hunger Games (2012)
Za rok nikt nie będzie pamiętał o tym filmie. Film jest po prostu słaby. Nie jest kompletnym dnem - jest normalnie i w przeciętny sposób słaby. Jeżeli ktoś lubi się wzruszać, a najlepiej eko-wzruszać, będzie miał kilka okazji: jest jelonek (z nozdrzami!), jest motylek (tak, tak, BŁĘKITNY jako to niebo), jednym zwłokom bez mała piękny kopczyk usypują. Ogólnie jest naprawdę słabo. I dlugo (ponad dwie godziny). [5/10]
Rzecz jasna Jennifer Lawrence świetnie wygląda, z tym nie ma co dyskutować. Niestety rolę ma mało wdzięczną, zachowania bohaterki z rozumem nie mają nadmiernie dużo wspólnego. "Ci źli" naturalnie wyglądają brzydko, wręcz parodystycznie. Nie da się ich pulubić i od początku nie da się pomylić kto jest dobry, a kto zły. Zresztą reszta postaci to w zasadzie tylko tło dla postaci głównej.
Główna oś fabuły wydaje się być kompletnie pozbawiona sensu. Widać, że chyba realizatorzy mieli jakieś poważniejsze zamierzenia wobec tego filmu (nie ma cycków i dup), ale wyszło to słabiutko. A tymczasem w USA film triumfuje.
The Divide (2011)
Bardzo dawno nie widziałem tak mocnego i wyrazistego filmu. Już pierwsze ujęcia wiele obiecują. I ja się nie zawiodłem. Nie sądziłem, że w epoce Avatara czy innych Incepcji, w ogóle w nurcie komercyjnym jeszcze się takie robi. Film z dużym zacięciem socjologiczno-psychologicznym. Zrobiony w konwencji "na poważnie", nie ma tu mrugnięć okiem do widza. Akcja jest dość statyczna, zasadniczo wszystko dzieje się "w konwencji teatru telewizji". Jakkolwiek jasne jest, że działające mechanizmy zostały pokazane w wersji wyolbrzymionej, nie ma w zasadzie z czego przyszydzić. [9/10]. Przynajmniej w moim odczuciu. Bo na IMDb widzę metascore poniżej 30/100. Za to film opisywany powyżej prawie 70/100.Iscariote - 16 Kwietnia 2012, 10:47 Purpurowe Rzeki - oglądane drugi raz, ale nie nudziło nic, a nic. 8/10
Lolita - ta nowsza z Ironsem. Słaba ekranizacja moim zdaniem. Irons jakby nie czytał książki. Tytułowa Lolita nie urzeka, bardziej wkurza. W książce jednak miała trochę dziewczęcego, zadziornego uroku. Tu robi za rozkapryszoną aż za bardzo. Do tego sporo pocięte. I usunięto jakiekolwiek komentarze co do motywacji bohaterów. Gdybym nie czytał książki, to nie wiedziałbym czemu właściwie robią to co robią. 5/10shenra - 16 Kwietnia 2012, 11:56 The Divide ok, z psychologiczno-socjologicznego punktu widzenia był niezły. Natomiast, gdy mechanizmy już zostały zarysowane i pokazane, z zapowiedzią pogłębiania były dłużyzny. Końcówka filmu była tragiczna, ostatnia scena(w sumie nie wiem, czy to były 2 min, czy 5) kompletnie niepotrzebna. Część wątków w filmie zupełnie od czapy i bez jakiegokolwiek wyjaśnienia. Także na pewno nie 9/10.marekz - 16 Kwietnia 2012, 12:19 Ostatnia scena The Divide (trwająca dwie i pół minuty i składająca się z sześciu ujęć) IMO świetna. Dodatkowo dość dobrze spina się z pierwszą sceną. Muzyka (Jean-Pierre Taieb) doskonale dobrana. Podobnie w kilku poprzednich scenach - muzyka wręcz rewelacyjna. Słowa są niepotrzebne i tekstów mówionych nie ma.
Naturalnie zdaję sobie sprawę, że gdyby na końcu był ślub albo prezydent uścisnąłby rękę Evy, oceny na IMDb byłyby lepsze. Rozumiem i szanuję to.Chal-Chenet - 16 Kwietnia 2012, 15:19 Phantasm 3
Nie jest źle, ale do wyżyn też trochę brakuje. Na pewno gorsza od bardzo dobrej dwójki. Nie przekonały mnie niektóre rozwiązania (zwłaszcza kulki jako swego rodzaju naczynia... to chyba nie spoiler...), za mało było karłów (a tworzyły klimat jak cholera) i wciąż brakuje wyjaśnienia motywów Tall Mana (no, w końcówce trochę tego jest, ale za mało).
Za jakiś czas pewnie obejrzę czwórkę, ale póki co nie mam wielkiego ciśnienia.
5/10
I Spit On Your Grave (Remake)
Dobre, choć dosyć ciężkie kino z gatunku rape & revange (nie lubię oglądać takich filmów w zbyt dużych dawkach, raz na jakiś czas wystarczy) i mocna, adekwatna zemsta poszkodowanej.
7/10
shenra napisał/a
Końcówka filmu była tragiczna, ostatnia scena(w sumie nie wiem, czy to były 2 min, czy 5) kompletnie niepotrzebna.
Końcówka, czyli od którego momentu?
shenra napisał/a
Część wątków w filmie zupełnie od czapy i bez jakiegokolwiek wyjaśnienia.
Które konkretnie?shenra - 16 Kwietnia 2012, 18:09 marekz, serio tak uważasz, że ślub i takie tam byłyby lepsze?
Jak dla mnie mogłoby się skończyć przed tą sceną.
Które wątki? No chociażby ten z laboratorium. Po co, na co? Dlaczego? Gdzie się to podziało wszystko? Technicznie jeszcze powinni być tam inni ludzie, końcówka tego nie sugeruje.
Tak samo, zamknęli się(drzwiami) od pyłu, a tlen im się nie skończył. Nie widziałam żadnych generatorów tlenu i takich tam, więc powietrze musiało wchodzić jakąś wentylacją. Jeśli tak, to co filtry przeciwpylne tam były, że nic się nie dostało do środka. Jest trochę niedociągnięć.ilcattivo13 - 16 Kwietnia 2012, 20:33 "Piraci!" ("The Pirates! Band of Misfits"). No cóż, troszeczkę się rozczarowałem. Nie, żeby to jakiś gniot był, czy coś w tym stylu. Chyba po prostu miałem zbyt wysokie oczekiwania względem tej animacji...
Jakościowo stawiałbym "Piratów!" pomiędzy "Rango" a "Autami 2" - naprawdę sporo porąbanego (być może, że pirackim kordelasem) humoru, cała akcja ściśle według schematu współczesnego filmu animowanego, niezły dubbing, piraci... No i, co trzeba przyznać otwarcie, goście z Aardmana są niekwestionowanymi mistrzami tworzenia drugiego i trzeciego planu i pewnie jeszcze będę musiał go z pięć razy obejrzeć, żeby wszystko wychwycić. Pod tym względem, żadna animacja "Piratom!" nawet do pięt nie dorasta.
Ale z drugiej strony... 3D całkowicie niepotrzebne, bo widać je było raptem kilka razy na krzyż. No i zdecydowanie nie zaprowadziłbym na ten film dzieciaka młodszego niż jakieś 7 lat. Przyjaciel przyprowadził swojego syna, 5,5-latka i mały przez cały "pierwszy" Londyn i później, w Tower, chciał ze strachu z kina wyjść... Kolejna rzecz - humor w filmie jest w 80% nastawiony na kogoś po, powiedzmy, 15 roku życia. Spora część gagów to parodia wymagająca jakiejś wiedzy historycznej, czy innej i młodsze dzieciaki po prostu tego nie wychwycą. No i, tak ogólnie, jakoś tak lekko mi się ten film "rozłaził". Nie wiem, może to wpisanie w schemat zaszkodziło, może coś innego... Na razie nie mogę sprecyzować...
Ale na pewno bawiłem się dużo lepiej niż na "Autach 2" i dlatego "Piraci!" dostają u mnie 7/10.Chal-Chenet - 16 Kwietnia 2012, 21:57
shenra napisał/a
Które wątki? No chociażby ten z laboratorium. Po co, na co? Dlaczego? Gdzie się to podziało wszystko? Technicznie jeszcze powinni być tam inni ludzie, końcówka tego nie sugeruje.
Jak na moje to różnie sobie to można wytłumaczyć. Np. była wojna, ktoś strzelił atomówkami w Stany, a potem przyleciał i robił eksperymenta, tudzież badania. Pechowo nasza kamieniczka znajduje się w terenie zainteresowań najeźdźców. A dlaczego zamknęli naszych bohaterów? Może się wkurzyli, że wyszli i zabili paru z nich? To na dobra sprawę w ogóle szczegół, pretekst do tego, żeby wciąż byli w zamknięciu i pretekst do akcji.
shenra napisał/a
Tak samo, zamknęli się(drzwiami) od pyłu, a tlen im się nie skończył. Nie widziałam żadnych generatorów tlenu i takich tam, więc powietrze musiało wchodzić jakąś wentylacją. Jeśli tak, to co filtry przeciwpylne tam były, że nic się nie dostało do środka.
Tu racja.
Ale rozumiem, że końcówki:
Spoiler:
Eva zamknęła na spalenie swojego chłopaka i kowboja
się nie czepiasz?
A wieczorkiem:
Sin City
Cienka jest granica między sztuką dla sztuki a autentycznym dziełem. Ten film jej nie przekracza. Wciąż rewelacja, przy kolejnym seansie.
10/10