Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Dunadan - 2 Kwietnia 2012, 12:50
mesiash, mam podobne podejrzenia
Matrim - 2 Kwietnia 2012, 14:15
A zajrzeliście chociaż do Wiki pod hasło "George Melies"? Tam jest wszystko ładnie wyłożone, z obrazkami itepe, łącznie ze sklepikiem zabawkowym na stacji kolejowej Montparnasse
Moim zdaniem siła tego filmu polega na tym, że po obejrzeniu nie wiadomo właśnie co było prawdziwe, a co wymyślone. Bo jak się okazuje najbardziej fantastyczne elementy miały miejsce naprawdę.
Dunadan - 2 Kwietnia 2012, 14:18
Matrim, nieźle... ale o to chodziło, sen przeplata się z rzeczywistością... tak czy inaczej pęknie przedstawione historia i postać Melies'a... świetny film!
ilcattivo13 - 2 Kwietnia 2012, 14:39
Z wczoraj, "Przyjaciel gangstera" (pierwszy raz w całości) i "Pogromcy duchów". Pierwszy dostaje 7,5/10 - dochodzę do wniosku, że słabego filmu z Jeanem Reno jeszcze nie zdarzyło mi się obejrzeć. I nawet Depardieu elegancko z siebie głupka robił, może nie aż tak dobrze jak Rudolf Hrušínský starší, ale mało do tego poziomu brakuje.
A "Pogromcy duchów"? Jak to "Pogromcy duchów" - film tak głupi, że aż śmieszny. To jeden z tych filmów, które się nigdy nie znudzą. I ta obsada: Murray, Aykroyd, Ramis, Moranis... i jeszcze panna S. Weaver w swoim "prawie-że-najfajniejszym" wydaniu
shenra - 3 Kwietnia 2012, 18:53
Ghost Rider 2 omijać z daleka.
Taselchof - 3 Kwietnia 2012, 19:01
Aż tak doby jak poprzedni
feralny por. - 4 Kwietnia 2012, 21:15
Ludzkie dzieci - mocna rzecz. Film robi wrażenie i nawet pewne braki logiki można mu wybaczyć. Bardzo ładna dystopia.
Córka generała - już enty raz ten film oglądam i nadal jestem po wrażeniem. Kawał solidnego kina.
shenra - 5 Kwietnia 2012, 06:59
| Taselchof napisał/a | | Aż tak doby jak poprzedni | Lepszy...
Nitj'sefni - 5 Kwietnia 2012, 08:23
Pornografia - Czy w oryginale, czy w adaptacji, Gombrowicza nie jest łatwo zrozumieć. Pewnie parę symboli i przekazów mi umknęło, ale może jak kiedyś do tego wrócę, będzie lepiej. Co do samego filmu (wg niektórych teatru telewizji, poniekąd może słusznie) wrażenie robią zdjęcia, muzyka i Majchrzak.
Memento - 5 Kwietnia 2012, 15:18
Margin Call - film pokazujący, jak mogły wyglądać przyczyny niedawnego Wielkiego Kryzysu. Analityk pracujący w potężnej firmie inwestycyjnej odkrywa bardzo niepokojące tendencje w danych przekazanych mu przez od niedawna byłego pracownika. Co było dalej - wszyscy zainteresowani tematem wiedzą. 'Zimny' film, bardzo precyzyjny, wręcz sterylny realizacyjnie. Świetnie rozpisany, bo choć na ekranie wiele się nie dzieje, to napięcie wgniata w fotel i wyrywa ze skarpetek. Wielkie brawa dla debiutującego w dużym metrażu scenarzysty i reżysera J.C. Chandora za brawurowe prowadzenie pierwszorzędnej obsady (Jeremy Irons, Paul Bettany, Kevin Spacey, Demi Moore, Stanley Tucci, Simon Baker) i za... bezstronność, bo nie próbuje nikogo napiętnować czy obwiniać za kryzys, nie próbuje też nikogo 'wybielać'. 8/10.
Too Big To Fail - na ten sam temat co Margin Call, ale nieco inaczej - film przedstawia sytuację z punktu widzenia ówcześnie rządzących USA. I jest też słabiej, choć dzieje się więcej. A to dlatego, że osądza zarządy kilku największych banków inwestycyjnych USA, a sekretarza skarbu (w tej roli zawsze niezawodny William Hurt) praktycznie kreuje na bohatera. IMHO trochę nieuczciwie. 7/10.
Oba filmy jednak bledną przy Inside Job, najlepszym dokumencie o ekonomii jaki widziałem. Wszystkie trzy warto obejrzeć, bo dają dobry ogląd tamtej sytuacji, i wszystkie trzy ogląda się jak rasowe thrillery katastroficzne.
marcolphus - 6 Kwietnia 2012, 07:13
Moon (2009) - Wow, ale dobry film!! Jakbym oglądał ekranizację jednego z lepszych opowiadań Lema (film mocno kojarzył mi się z 'Księżycową nocą'). Świetna realizacja, świetny scenariusz, świetne aktorstwo... Same plusy. Nie widzę minusów. Polecam!!
Dunadan - 6 Kwietnia 2012, 18:55
Azirafal, i jak Sunshine?
Matrim - 6 Kwietnia 2012, 20:18
Tak apropos... Najlepszy film z "sunshine" w tytule, to Little Miss Sunshine
Memento - 6 Kwietnia 2012, 21:58
The Girl With The Dragon Tattoo Davida Finchera. Samą historię znam ze szwedzkiej adaptacji, więc już nie zrobiła takiego wrażenia. Ale jako fan tego bardziej mrocznego, turpistycznego Finchera musiałem obejrzeć.
D*py nie urwało, nie wgniotło w fotel (ostatni thriller Finchera jaki wgniata w fotel - i chyba ostatni w ogóle - to Zodiac), ale podobało się. Lisbeth w interpretacji Rooney Mara - czapki z głów. Czołówka miazga. 7,5/10.
Matrim - 7 Kwietnia 2012, 22:00
Nowe Muppety.
Przyjemne, dla mnie to był w pewnym sensie powrót do dzieciństwa, choć zapewne w mniejszym stopniu dla widzów amerykańskich. Zwierzak rządki, Gonzo ma niezłe wejście, ale potem niknie, Statler i Waldorf poniżej poziomu, ale ogólnie może być. No i solówka Chris Coopera wymiata
Submarine
Dooobre. Lubię bardzo. Angielska smutna komedia o dojrzewaniu gdzieś w latach osiemdziesiątych i zderzeniu nastoletniej naiwności i idealizmu z prozą życia. Do tego ładnie podane, bo formalnie film jest bardzo dopracowany.
Fidel, jeśli nie widziałeś - zapamiętaj.
Farin - 8 Kwietnia 2012, 00:04
Zabrałem sięza "Immortals" - po ok 30 min wyłączyłem.
Adon - 8 Kwietnia 2012, 11:46
Twardy jesteś. Ja próbowałem wczoraj i wytrzymałem 10 minut.
dalambert - 8 Kwietnia 2012, 12:03
A my wczoraj tę nową Alicję w krainie czarów, z pierwowzorem literackim i tradycją ma to zero wspólnego, ale kinko wcale wcale , tak 7/10.
Lis Rudy - 8 Kwietnia 2012, 19:23
A ja wczoraj wieczorkiem "oglądłem" Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I.
No, no !
Calkiem dorosłe kino. Oglądało się przyjemnie, film pozytywnie zaskakuje. No i lektorzy którzy nie wywołują szału (wgrani już).
Dzisiaj cz II, bo mnie zaciekawił.
Kruk Siwy - 8 Kwietnia 2012, 19:25
"Horatio Hornblower - równa szansa" w porządku - na podstawie dwóch pierwszych tomów cyklu, trochę zmienili, ale ok.
"Hrabia Monte Christo" - jedna z nowszych ekranizacji. Słaba i z happy endem na końcu.
dalambert - 8 Kwietnia 2012, 19:26
| Kruk Siwy napisał/a | | Horatio Hornblower - równa szansa | Gdzieś Ty to trafił ???
Kruk Siwy - 8 Kwietnia 2012, 19:29
Filmbox -
http://www.teleman.pl/tv/...e-Szanse-704389
Lis Rudy - 8 Kwietnia 2012, 22:50
Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II.
Obejrzane
Krótko.
To nigdy nie powinien być film dla dzici/młodzieży. To jest poważny fillm dla dorosłych. Widziałem i podobało mi się. Kto nie widział, powinien żałować.
Fidel-F2 - 9 Kwietnia 2012, 06:01
Lis Rudy, odstaw
Lis Rudy - 9 Kwietnia 2012, 06:42
Fidel-F2, dzięki "wujku dobra rada"
Fidel-F2 - 10 Kwietnia 2012, 07:00
Poznasz przystojnego bruneta / You Will Meet a Tall Dark Stranger Obyczajówka z elementami komedii, bez specjalnego początku i końca. Humor pierwszej klasy, kilka garści celnych obserwacji. Bardzo dobrze się oglądało.
mesiash - 10 Kwietnia 2012, 08:10
Igrzyska Śmierci
Dramat. Dobrze wpisuje się w jeden z felietonów z SFFiH chyba pana Domagalskiego, o tym jak infantylizuje się dobre tematy. Otóż tutaj, poza rażącymi brakami zdrowego rozsądku w kreacji świata i bohaterów mamy też do czynienia z głupim zakończeniem. Osobiście The Running Man z panem Gubernatorem z 1986 roku był lepszym filmem o przetrwaniu itd.
Na plus tylko aktorzy, którzy byli w miarę naturalni i prawdziwi, oraz fakt że moja siostra cioteczna 10-letnia była zachwycona (tak, to ona jest targetem tego kina, nie ja).
dzejes - 10 Kwietnia 2012, 10:07
| mesiash napisał/a | | mamy też do czynienia z głupim zakończeniem. |
Jak to jest pierwszy tom, to o jakim zakończeniu mówisz?
Iscariote - 10 Kwietnia 2012, 14:48
dzejes, ale pierwszy tom nie kończy się żadnym cliffhangerem. Tyczy się Igrzysk i kończy się kiedy kończą się Igrzyska.
Anonymous - 10 Kwietnia 2012, 14:53
A film się kończy cliffhangerem? Nie pamiętam zupełnie. Pamiętam, że było po prostu widać, że historia ma ciąg dalszy, wiele wątków pozostało otwartych i tyle. Ale może zapomniałam, oglądaliśmy ten film na maratonie filmowym, było późno i senność mnie chwilowo mogła zmorzyć.
|
|
|