To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

ihan - 23 Marca 2012, 09:07

Mirror , mirror, czyli po przekładzie na nasz zadziwiający język: Królewna Śnieżka. W wersji z napisami. Niestety nie byłam w stanie się skupić, gdy aktorzy chodzili po śniegu boso, roznegliżowani i z gigantycznymi dekoltami. Nic nie poradzę, ale jako zdecydowanie człowieka strefy równikowej, takie obrazy mnie rozpraszają. Śnieżka bezbarwna, o dziwo dużo bardziej interesująca Julia Roberts (i to tak aktorsko jak i urodowo, urodowo nawet zdecydowanie), niezły książe i chyba najlepszy w tym towarzystwie Brighton.
I bonusik malutki, trochę Seana Beana dla koneserek, niestety niewiele.
Z całego serca kibicowałam Królowej, Śnieżkowe ciepłe kluchy straszliwe, a szczerze ją znienawidziłam za
Spoiler:
. Jezdność sań bezsensowna. Najlepszy sam koniec z piosenką. Aha, i znów się cieszę, że nie urodziłam się jako księżniczka, bo kipiące złotem, różem, tysiącem duperołków pokoje na zamku by mnie zabiły. Koszmar.

Witchma - 23 Marca 2012, 09:11

Cytat

Mirror , mirror, czyli po przekładzie na nasz zadziwiający język: Królewna Śnieżka.


:D Ale jak by wyglądały plakaty z "Lustereczko powiedz przecie..."?

hrabek - 23 Marca 2012, 09:44

Jako ciekawostkę podam fakt, że jest także druga w tym roku ekranizacja nieśmiertelnej baśni. W tej drugiej gra brat Julii, Eric. Tak się rodzeństwo podzieliło.
shenra - 23 Marca 2012, 11:13

The awakening nie jest to mega oryginalna historia o duchach. Zwrot akcji dość oczywist i było milion razy. Ale film mimo wszystko zrobiony sympatyczny. Szkoła z Internatem dla chłopców mieszcząca się w genialnym budynku. Było na czym oko zawiesić.

Przetrwanie jakież oni tak wilki sobie zrobili, ło matko! Liam świetny. Dobry i trochę smutny film.

Memento - 27 Marca 2012, 19:55

Drive - łooo kurfa, mózg na dywanie. 'Najsmaczniejszy' film jaki ostatnio widziałem. Niewiele się dzieje na ekranie, historia jest w sumie banalnie prosta, ale zrealizowana i zagrana na poziomie najlepszych filmów QT i Ritchiego, tylko miejscami trochę przypominająca przypowieść. Klimatem wbija w fotel. Gdy zobaczyłem drugi plan, moja głowa po prostu eksplodowała - Bryan Cranston, Ron Perlman, Albert Brooks, Christina Hendricks (szkoda, że pojawia się na tak krótko) przykuwają do ekranu wcale nie słabiej niż Ryan Gosling. Szczerze, widziałbym w nim następcę Daniela Craiga w roli Bonda. I świetna muzyka, nadaje cudownego retro klimatu (jeśli ktoś to lubi). Bardzo, BARDZO mi się podobało. Nawet nie przeszkadzała mi minimalna ilość pościgów (wszak liczy się jakość). 9/10. A Nicolas Winding Refn trafia na moją listę must-watch directors.
Rzekłem.

Dunadan - 28 Marca 2012, 12:13

John carter o matko :roll: nie spodziewałem się hiszpańskiej inkwizycji ale na Iss... jak się już tworzy swoją własną fabułę to fajnie żeby miała chociaż JAKIEKOLWIEK ręce i nogi... kupa potworna... której nic się w tym filmie nie trzymało. Od strony wizualnej bajka, świetnie zrobiony Woola, kilka fajnych smaczków... ale poza tym cienko. Twórcy chyba też mocno wyszli fabułą poza Księżniczkę Marsa ( nie czytałem reszty ) i/lub sami dorzucili i przeinaczyli sporo... szkoda :-/
dzejes - 28 Marca 2012, 12:46

Ale to nie jest "własna fabuła" tylko ekranizacja książki sprzed 100 lat.
Iscariote - 28 Marca 2012, 12:56

Dunadan, Iss?

na Ale Kino + leciały Trzy Kolory Kieślowskiego. W końcu całą trylogię mam za sobą.
W kolejności emitowania, a także podobania mi się:

Niebieski - wstrząsacjące, mocno depresyjne (mimo, że kobieta starała się uwolnić, ale niespecjalnie jej szło). Przemówiło do mnie.

Biały - wciągająca, świetnie wyreżyserowana historia. Tylko końcówka moim zdaniem zbyt naiwna. Jedna z zaciekawieniem obejrzałem.

Czerwony - wymęczył mnie ten film, a raczej główna bohaterka.

Dunadan - 28 Marca 2012, 14:57

dzejes, to ja czytałem jakąś inną książkę :roll: oba źródła przekazu miały wspólne niektóre wątki i postaci... ale większość była mocno inna...
ilcattivo13 - 28 Marca 2012, 17:31

Dzięki, Dunadan, nie zmarnuję 25 pln na bilet :wink: A tak bajdełej - John Carter był lepszy od Onana Metroseksualisty, czy na tym samym poziomie?
dzejes - 28 Marca 2012, 17:57

Albo własna fabuła, albo nawet daleko odchodząca od oryginału adaptacja.

A sam też się zawiodłem mocno na tym filmie. Poszliśmy z myślą "idziemy na efekty, żadnej głębi, jest iMax, jest ogromny ekran, chcemy efektów!!1" I nawet tego nie było.

Na co oni te 250 megabagsów wydali? Mogli mi odpalić chociaż 1%, poziom szczęścia na świecie wzrósłby bardziej, niż po tym filmie.

Dunadan - 28 Marca 2012, 18:30

ilcattivo13, nie no lepszy był Carter. I naprawdę super była Lynn Collins. Ale reszta... no cholera no :-/ tam wszystko działo się bez większego sensu... działo się dla dziania.
feralny por. - 28 Marca 2012, 22:02

Mgła (ta nowa) - nawet niezłe. Niektóre sceny głupkowate (np. numer z liną), ale w sumie daje się oglądać, bez bólu zębów. No i końcówka fajna.
Memento - 28 Marca 2012, 22:33

Nowa w sensie ta co dziś leciała na TVP 1? Z Carpentenerowską 'Mgłą' nie ma nic wspólnego, to jest na podst noweli S. Kinga.

Gdyby ktoś nie wiedział... :P

feralny por. - 29 Marca 2012, 07:33

Ta. Że nie ma nic wspólnego, to zauważyłem. ;P:
Memento - 29 Marca 2012, 07:59

Cieszemsiem. :D
feralny por. - 30 Marca 2012, 07:52

Ładunek 200 - mocna rzecz. Coś jakby Cohenowie po rosyjsku. Nie daje mi spokoju pytanie, dlaczego w samochodzie profesora zawsze leci ta sama piosenka.
Fidel-F2 - 30 Marca 2012, 08:02

znaczy warto
feralny por. - 30 Marca 2012, 10:04

Warto, nalezy jednak, że pamiętać, że to kino ciężkie i brutalne.
mesiash - 30 Marca 2012, 10:17

Zacząłem Hugo, ze względów czasowych jak na razie tylko godzina oglądania za mną, ale na razie zapowiada się na piękną bajkę z super efektami. Do tej pory bardzo polecam, jak obejrzę do końca dam znać.
ilcattivo13 - 30 Marca 2012, 14:00

feralny por. napisał/a
Warto, nalezy jednak, że pamiętać, że to kino ciężkie i brutalne.


dokładnie to samo pisałem i ja :D

a z tą piosenką... Czytałeś "Dobry omen" Prattcheta/Gaimana? Tam tez coś w tym samym stylu było :wink:

Ziuta - 30 Marca 2012, 16:53

feralny por. napisał/a
Nie daje mi spokoju pytanie, dlaczego w samochodzie profesora zawsze leci ta sama piosenka.

Bo, jeżeli dobrze pamiętam film, to jedna z najlepszych kapel, DK. :)

ilcattivo13 - 30 Marca 2012, 21:46

"Misja". Po raz nie wiadomo już który. I jak zawsze genialna. 9,9/10
feralny por. - 1 Kwietnia 2012, 21:44

To nie tak jak myślisz kotku - jak na polską komedię z Kotem, Fryczem i Figurą, to całkiem niezłe. Bez ambicji i trochę głupkowate, ale śmieszy.
mesiash - 2 Kwietnia 2012, 08:36

Obejrzałem do końca Hugo - niesamowicie wykreowany Paryż w bliżej nieokreślonym czasie (dwudziestolecie międzywojenne, ale nie wiem do której wojny dalej). Naprawdę piękna baśń, którą można chyba nawet już z 8-latkiem obejrzeć i też mu się raczej spodoba.
Azirafal - 2 Kwietnia 2012, 08:59

Przy okazji sukcesu Agnieszki Radwańskiej zaaplikowałem sobie ponowne obejrzenie Wimbledon. Strasznie lubię Paula Bettany, Kirsten Dunst jest fajną aktorką (a do tego drugoplanowa rola NIcolaja Coster-Waldau, czyli Jaime'go z Game of Thrones ;) ), James McAvoy jest świetny zawsze, choć tu ma rólkę kompletnie inną od większości tego co grywa.

Sympatyczne, zabawne brytyjskim humorem. Z niewiadomych przyczyn mam spory sentyment dla tego filmu i oglądałem go już chyba trzeci raz.


A o jakiejś 2 w nocy zacząłem oglądać Sunshine, ale sen mnie zmógł. Jak się uda to jeszcze dzisiaj skończę i coś niecoś napiszę.

Dunadan - 2 Kwietnia 2012, 10:57

mesiash napisał/a
Obejrzałem do końca Hugo - niesamowicie wykreowany Paryż w bliżej nieokreślonym czasie (dwudziestolecie międzywojenne, ale nie wiem do której wojny dalej). Naprawdę piękna baśń, którą można chyba nawet już z 8-latkiem obejrzeć i też mu się raczej spodoba.

Orientujesz się ile w tej historii jest prawdy? w sumie opowiada o prawdziwych postaciach.

Matrim - 2 Kwietnia 2012, 11:43

Dunadan, najlepiej odpowiedzieć sobie na to pytanie oglądając oryginalną Wyprawę na Księżyc :)
Dunadan - 2 Kwietnia 2012, 12:06

Matrim, nic się nie zmieniło w kinie :mrgreen: ale to nie wiele wyjaśnia ;)
mesiash - 2 Kwietnia 2012, 12:12

Dunadan,niestety nie umiem tego sprawdzić, ale podejrzewam że sam szkielet fabuły może być prawdziwy, tj.
Spoiler:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group