Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
feralny por. - 25 Stycznia 2010, 20:01
Kruku, ty to się jednak nie boisz
Kruk Siwy - 25 Stycznia 2010, 20:03
Jak już wejdziesz w wiek męski, chłopie to zrozumiesz. Hihihi.
ketyow - 25 Stycznia 2010, 20:05
feralny por., to że dużo narzekam, to jeszcze nie znaczy, że zupełnie nic nie robię Poza tym skąd ocena, że więcej energii? Jak tu napiszę, co mnie drażni to mi z tym lżej, bo się podzieliłem, nawet jeśli komuś to nie pasuje. A energię niestety prędzej czy później trzeba poświęcić na naukę, bo mam zamiar to zaliczyć, bez względu na to, czy było prowadzone na poziomie czy nie. BTW - narzekamy na ogół na to czego nie możemy zmienić, to i marudzę. Jakby zreformowanie systemu działania uczelni było takie proste (albo chociaż próba tego miałaby jakikolwiek sens - a jest skazana na porażkę), to zamiast narzekać pewnie próbowałbym coś zrobić, a potem pisał w "co nas cieszy", że się udało. Może dlatego właśnie tak narzekam - bo tak naprawdę nie mogę nic zrobić, a przywykłem, że biorę sprawy w swoje ręce i wychodzę na swoje. Jeżeli ktoś w ogóle u mnie na roku jest coś w stanie wynegocjować z wykładowcami to właśnie ja, ale wszystkiego zmienić nie mogę. No i to mnie drażni, naturalna rzecz, takie jest po prostu życie. A choćby dziś na kole przekonałem gościa, żeby zamiast mergesorta dał quicksorta - i już grupa gotowa była nosić mnie na rękach. Ale jak mam przekonać o tym, że kiepsko naucza i żeby to poprawił, faceta który widząc poprawnie zrobione zadanie wstawia za nie 0 pkt i śmieje się, że może wstawić co chce? Podskocz takiemu, a za rok znów na niego trafisz z innym przedmiotem, albo na jego dobrego kolegę i good bye studia. Mam nadzieję, że teraz zrozumiałeś, dlaczego na tym polu tylko narzekam i nie podejmuję walki z wiatrakami.
feralny por. - 25 Stycznia 2010, 20:19
| ketyow napisał/a | | Poza tym skąd ocena, że więcej energii? | stąd, że piszesz to: | ketyow napisał/a | | zamiast narzekać pewnie próbowałbym coś zrobić, a potem pisał w co nas cieszy, że się udało. Może właśnie dlatego właśnie tak narzekam - bo tak naprawdę nie mogę nic zrobić, | już n-ty raz, zaklęcie to jest jakieś, czy usprawiedliwienie, w które sam nie do końca wierzysz?
ketyow, nie jest tajemnicą, że pracuję w wojsku (niektórzy twierdzą, że przy wojsku, ale nie wszystkim wolno wierzyć). Już od lat walczę z wiatrakami (a stawka bywała znacznie wyższa niż sesja, czy uwalony rok). Możesz mi wierzyć, że nie są takie groźne jak się wydaje, za to będą stały i mieliły póki ktoś nie podejmie wyzwania.
Miałem kiedyś podobny do twojego problem, ćwiczeniowca, który nikogo niczego nie był w stanie nauczyć. Trzeci semestr ćwiczeń był z innym wykładowcą - da się.
Kruku nie mam najmniejszych szans wejść w męski wiek, ja funkcjonuję poza czasem
Kruk Siwy - 25 Stycznia 2010, 20:20
feralny por., nie no daj spokój, hobbici jednak dojrzewają. Co prawda dość późno.
feralny por. - 25 Stycznia 2010, 20:25
Bliżej mi do Toma Bombadila (zwłaszcza jak mam urlop), niż do hobbitów i najważniejsze, nie próbuję pozbyć się kontrolującego umysł pierścienia
Kruk Siwy - 25 Stycznia 2010, 20:28
Ja mówię o normalnych hobbitach a nie tych świrach z Bucklandu. Prawdziwy hobbit uwielbia piwo, nie gardzi zielem fajkowym (choć to niekonieczne) i bardzo lubi hoże dziewuchy.
No.
Ale na tym kończę albowiem mnie to wcale a wcale nie wkurza.
ilcattivo13 - 25 Stycznia 2010, 20:47
| Kruk Siwy napisał/a | | ...i bardzo lubi hoże dziewuchy |
hoże jak hoże, ale jestem pewien, że stopy muszą mieć owłosione "na bank"
feralny por. - 25 Stycznia 2010, 21:04
Dziewki z wielkimi, włochatymi stopami... na pewno nie jestem hobbitem
ilcattivo13 - 25 Stycznia 2010, 21:06
feralny - jak już, to "hoże dziewki z wielkimi, włochatymi stopami". Wiec może jednak?
Kruk Siwy - 25 Stycznia 2010, 21:07
Nie widzieliście jak niewiasty robią depilację? No przepraszam, zapomniałem, żeście ciągle niedorostki.
Tylko mi ręce na kołderce trzymać!
feralny por. - 25 Stycznia 2010, 21:11
Szczersze przyznam, nie widziałem niewiasty w depilacji, one jakoś, natenczas unikają mego wzroku, a chętnie bym sobie popatrzył.
ilcattivo13, ważne, prawda, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusów, prawda.
ketyow - 25 Stycznia 2010, 21:14
| feralny por. napisał/a | one jakoś, natenczas unikają mego wzroku, a chętnie bym sobie popatrzył.
|
Nie ma to jak koić wzrok cudzym cierpieniem, nic tak człowieka nie umacnia
ilcattivo13 - 25 Stycznia 2010, 21:33
| Kruk Siwy napisał/a | | Tylko mi ręce na kołderce trzymać! |
kurczowo ściskam przepoconą myszkę. A poza tym, skąd ten pomysł, żeby przy komputerze siedzieć w kołderce? A przepraszam, przeca przed chwilą przypominałeś, żeśmy ciągle niedorostki
feralny - prawie gadasz, dać Ci wódki
ketyow, ty tez prawie gadasz, ale wódki nie dostaniesz, bo masz sesję
Agi - 25 Stycznia 2010, 21:35
Chyba Was do Landrynki przeniosę z tą dyskusją
ilcattivo13 - 25 Stycznia 2010, 21:41
a są tam jakieś "hoże dziewki z wielkimi, włochatymi stopami"?
****************************
BTW. właśnie sobie przypomniałem, co mnie dziś tak w robocie wnerwiło. Odsunięta w bliżej nieznaną przyszłość naprawa widlaka
Kruk Siwy - 25 Stycznia 2010, 21:46
Ty bądź cicho dalej trzymaj tę spoconą myszkę...
No dobra. Naprawdę kończę. Wyobraźnia mi się rozbuchała. Trzeba to wykorzystać, zaległości mam takie w pisaniu że o materdzieju! To mnie serio wkurza.
ketyow - 25 Stycznia 2010, 21:47
ilcattivo13, wódka czeka na "po sesji", już dość długo stoi i nikt jej pić nie chce, trzeba będzie to w końcu zmienić Uczę się, nie piłem od nie pamiętam kiedy - prawie jak nie student. Jedynie codzienny widok pustek w lodówce przypomina mi kim naprawdę jestem
Kruku, mam nadzieję, że ta spocona myszka to nie należy jednak, do którejś z hożych kobiet z włochami na stopach. Bo skoro na stopach tak się rozwinęły...
Och, zaraz nas tu za pornografię i wulgarne treści łańcuchami obwieszą
Kruk Siwy - 25 Stycznia 2010, 21:53
ketyow, to już musisz zapytać ilcattivo13, co on tam kurczowo trzyma. No i dlaczego go to wkurza. Co wy o tych stopach? Fetyszyści? Martvaaa! fetyszyści się zalęgli a Ty nic? Nie wkurzasz się?
Martva - 25 Stycznia 2010, 21:54
| ketyow napisał/a | Nie ma to jak koić wzrok cudzym cierpieniem, nic tak człowieka nie umacnia |
Kiedy jest to moje cierpienie, to jeden z rzadkich momentów kiedy się cieszę że nie mam dłuższych nóg.
EDIT: dlaczego się mam przejmowac stopowymi fetyszystami niby?
ketyow - 25 Stycznia 2010, 21:55
Martva, widzisz i jeszcze dzięki nam się lepiej poczułaś Cieszę się w takim razie, że cieszysz się z naszego powodu
| Martva napisał/a | | EDIT: dlaczego się mam przejmowac stopowymi fetyszystami niby? |
I kilkadziesiąt sekund później pobiegła do łazienki golić stopy
Kruk Siwy - 25 Stycznia 2010, 21:57
A bo to Ty miałaś z tym jakąś traumę o ile pomnę.
ilcattivo13 - 25 Stycznia 2010, 21:57
Kruku, to Ty wspomniałeś pierwszy o hobbitkach. My tylko poszliśmy tym... hm... "tropem"
Kruk Siwy - 25 Stycznia 2010, 21:58
Następnym razem puszczę Was za truflami... Wiesz dlaczego?
Martva - 25 Stycznia 2010, 22:04
Kruk Siwy, nie traumę, tylko miłego stopowego fetyszystę na gg, ale naprawdę się z nim fajnie rozmawiało
ketyow - 25 Stycznia 2010, 22:05
Martva, na Boga, dajże numer, będzie wreszcie z kim porozmawiać o zamiłowaniach!
Martva - 25 Stycznia 2010, 22:13
No nie wiem, jak go na początku chciałam odesłać na jakąś fachową stronę to powiedział że nie chce bo to strona dla zboków a on jest normalny tylko lubi stopy
ketyow - 25 Stycznia 2010, 22:14
Martva, my wszyscy jesteśmy normalni
Fidel-F2 - 25 Stycznia 2010, 23:24
| nureczka napisał/a | | http://www.miastomuzyki.pl/ | nureczka, wielkie dzięki, miodna stronka
poza tym, piękna dyskusja, no piękna
ilcattivo13 - 26 Stycznia 2010, 12:59
Cała noc nie przespana, bo zapaliły się sadze w kominie. Mimo, iż był czyszczony dwa miesiące temu, a przez ten czas nie spaliłem więcej niż 6 - 7 m3 suchego (dwa lata suszone) drewna (jesion/brzoza) Komin mi tak popękał, że na parterze i strychu dym walił ze szczelin w ścianie komina Urwał nać! Za godzinę ma przyjść kominiarz-winowajca, zobaczymy jak się będzie tłumaczył...
A niech tylko powie, ze nie wejdzie na dach, bo śnieg leży... Chyba wtedy mu buzię oklepię
|
|
|