To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Ziuta - 26 Lutego 2012, 21:17

Szwajcarskie, nie niemieckie ;P: Niemieckie SF to byłby Perry Rhodan, czy coś w ten deseń.
Dlaczego takich filmów nie kręci się w Polsce? Parę SF u nas zrobiono. Kiedyś. Teraz zaś... no, obiecuję sobie, że kiedyś napiszę na bloga mały tekścik o tym, jak widzowie, twórcy i decydenci pospołu zarzynają polską popkulturę.

Dunadan - 26 Lutego 2012, 21:40

Ziuta napisał/a
Szwajcarskie, nie niemieckie

:mrgreen: jeden czort :P
Ziuta napisał/a
tekścik o tym, jak widzowie (...) zarzynają polską popkulturę.

Co mają do tego widzowie? ;)

3 m-ce temu byłem na KFG (Krakowski Festiwal Górski) gdzie był konkurs filmowy w dwóch kategoriach - filmy zagraniczne i filmy polskie. Najpierw nagrody poszły do filmów zagranicznych m.in do Cold: http://vimeo.com/26767552 czy Solitaire: http://vimeo.com/27216372 (obydwa filmy gorąco polecam!! trailery wiele powiedzą ) W kategorii filmów polskich jury odmówiło przyznania jakiejkolwiek nagrody za żenujący poziom. Kuźwa no :evil: a w latach 30' XX wieku byliśmy w światowej czołówce filmów górskich - a gdzie tam, wyprzedzaliśmy światowe kino tego typu o lata świetlne.

To nie jest kwestia widzów... ( inna rzecz że SweetGrass Productions - ci od Solitaire - to profesjonalne mega studio, a Cold, czy raczej wyprawa na Gasherbrum II sponsorowana była przez Petzl czy the North Face )

Fidel-F2 - 26 Lutego 2012, 23:21

Homer napisał/a
Mogę wytłumaczyć, ale będzie Ci głupio, że nie skojarzyłeś.
jak do tej pory nie skojarzyłem to juz nie dam rady, jedziesz
Homer - 26 Lutego 2012, 23:25

Sean Bean jest takim spoilerem na dwóch nogach
Spoiler:
;)

Fidel-F2 - 26 Lutego 2012, 23:27

Spoiler:

co nie znaczy, że ogarniam Twój sposób kojarzenia, ale może jestem zmęczony

Chal-Chenet - 26 Lutego 2012, 23:45

Johnny English Reborn
Sympatyczne i wystarczająco śmieszne.
7/10

Gustaw G.Garuga - 27 Lutego 2012, 00:21

Chal-Chenet, otóż to. Planowałem obejrzeć jednym okiem i uchem, przy porządkowaniu papierów, po jedynce spodziewając się głupotki wartej rzeczonego jednego oka i ucha tylko dla lekkiej atmosfery i brytyjskiego akcentu, a tymczasem dostałem komedię całkiem udaną, z kilkoma naprawdę dobrymi parodystycznymi scenami (np. pościg po dachach). No i Atkinson zagrał względnie poważnie, prawie w ogóle nie racząc widza minami a la Jaś Fasola, co bardzo pomogło.
Taselchof - 27 Lutego 2012, 00:43

Jesteś jedynym, który lepiej ocenił dwójkę jak jedynkę z moich znajomych na FB :shock:
marcolphus - 27 Lutego 2012, 08:16

Sherlock Holmes (2009)
Bardzo fajny film przygodowy, zakładając, że jest to luźna wariacja na temat Holmesa (którego to bardzo lubię i bardzo dobrze znam większość opowiadań). Aktorzy świetni, fabuła ciekawa, genialna scenografia i ogólnie super klimat wiktoriańskiej Anglii. Ciekawe jak wypadła kontynuacja.

Chal-Chenet - 27 Lutego 2012, 09:48

Taselchof napisał/a

Jesteś jedynym, który lepiej ocenił dwójkę jak jedynkę z moich znajomych na FB :shock:

Ja jestem tego samego zdania co GGG, dwójka wyraźnie lepsza od niemrawej jedynki.

Taselchof - 27 Lutego 2012, 10:35

Właśnie o tobie mówię :D

Obejrzałem w końcu szpiega, szkoda że Oldman nie dostał Oskara :cry: żeby dać tyle oskarów Francuzom świat się sypie. Scena świąteczna w rytm hymnu Związku Radzieckiego przepiękna. Ktoś oglądał może ten serial Tinker, Tailor, Soldier, Spy z lat 80 warte obejrzenia :?:

Gustaw G.Garuga - 27 Lutego 2012, 14:54

Nie widziałem jeszcze Hugo (Hugona?), ale czy efekty są naprawdę lepsze niż w Real Steel? Trochę się zdziwiłem, że Real Steel nie dostało Oscara za efekty - te roboty były maksymalnie rewelacyjne...
Chal-Chenet - 27 Lutego 2012, 15:51

Taselchof napisał/a

Właśnie o tobie mówię :D

Aha. :mrgreen:

Homer - 27 Lutego 2012, 15:58

Muppety mają Oscara... hahaha :)

GGG - mnie takoż sie Real Steel podobał...

Adon - 27 Lutego 2012, 20:50

13 zabójców - nie jest źle, ale, jak to zwykle, film zdecydowanie za długi, do tego zbyt dużo podobieństw do Siedmiu Samurajów. Od schematu fabularnego po "maskotkę-nie-samuraja" klona Kikuchiyo. Ogólnie można obejrzeć, ale nie trzeba. Japonofile pewnie będą zachwyceni.
ilcattivo13 - 27 Lutego 2012, 22:02

Dunadan napisał/a
To nie jest kwestia widzów... ( inna rzecz że SweetGrass Productions - ci od Solitaire - to profesjonalne mega studio, a Cold, czy raczej wyprawa na Gasherbrum II sponsorowana była przez Petzl czy the North Face )

Ano właśnie. Parę dni temu leciał w tv program o filmach o sportach ekstremalnych. Nasze amatorskie filmy nigdy nie dorównają jakością zachodnim produkcjom, na które wydaje się po 10 i więcej milionów usdów i na potrzeby których kilkusekundową "scenkę" kręci się nieraz i pół roku.
Więc jeśli chodzi o KFG, to organizatorzy dali ciała, po nie powinno być podziału na filmy polskie i zagraniczne, tylko profesjonalne i amatorskie. I wtedy dopiero można by było psioczyć na to, że żaden polski film nie dostał nagrody.

Adon - nie żartuj. Przeca to bardzo dobry rozrywkowy film o samurajach, bez żadnych aspiracji do czegokolwiek poza byciem rozrywkowym filmem o samurajach. A dłużyzny świetnie współgrają ze scenami walk. I myślę sobie, że japonofile z powodu wybitnie rozrywkowego charakteru filmu raczej nie będą zachwyceni :wink:

Adon - 27 Lutego 2012, 22:26

Bardzo dobry? Bardzo dobry to oryginał, nie zrzynka. I jak na rozrywkowy film, to jest zwyczajnie za długi i zbyt przegadany. I nawet te sekcje walki są zbyt długie. Całość się ciągnie i ciągnie, a widz myśli tylko "litości, długo jeszcze?". ;P:
ilcattivo13 - 27 Lutego 2012, 22:45

ać tam. Film trwa akurat tyle, żeby na trzy ćwiartki starczyło, a dłużyzny trwały właśnie tyle, ile czasu trzeba do podgrzania flaczków i schabowych ;P:
Matrim - 27 Lutego 2012, 22:57

A to ja znów z innej bajki...

The Beginners. Fajne kino. Ewan McGregor jako syn, i oscarowy Plummer jako ojciec, który po śmierci żony oświadcza że jest gejem. Plus urocza Mélanie "Shosanna" Laurent. "Historia smutku", jak określa to sam główny bohater. Warto obejrzeć dla świetnych aktorów. I jedynego i niepowtarzalnego Arthura, którego wcinki są wisienką na torcie :)

Fidel-F2 - 28 Lutego 2012, 18:56

Matrim, zanotowane

Jarhead Niby nic nowego ale mimo wszystko nieco inaczej. Zrobione bardzo dobrze, zdjęcia super. Bardzo dobrze się oglądało.

feralny por. - 28 Lutego 2012, 18:59

Jest w Jarheadzie coś co sprawia, że powinno się ten fil zobaczyć.
Fidel-F2 - 28 Lutego 2012, 19:05

więcej tu gry aktorami (postaciami) niż samą wojną
Fidel-F2 - 28 Lutego 2012, 22:58

Hank i Mike Historia dwóch wielkanocnych zajączków. Początkowo wydaje się, że pomysł jest wydumany i nudnawy ale z czasem rzecz przemienia się w totalny hardcore. Niektóre sceny, koncepty, gagi zwyczajnie wymiatają. Piosenka o miłości wali w dekiel.
Fidel-F2 - 29 Lutego 2012, 21:21

Wall E Ale czaderska historia.
Spoiler:

Iscariote - 1 Marca 2012, 12:52

How do you know (2010) - pierwsza próba oglądania czegoś na telefonie. Dało się.
Taka mocno przeciętna komedyjka romantyczna o dwójce ludzi, którym się nie układa ostatnio bardzo w życiu i z początku on bardzo chce, ale ona ma chłopaka idiotę itp. itd. Ale jak to w takich filmach bywa wiadomo jak się kończy.
Grają:
Reese Witherspoon - gra zaskakująco fajnie, ale ja kojarzę ją tylko z legalnej blondynki i czterach gwiazdek gdzie ma typowy blond slapstick, a tu trafiła jej się całkiem przyjemna postać.
Paul Rudd - nigdy nie był jakoś super zabawny, ale tutaj to już w ogóle porażka jakaś.
Owen Willson - w roli chłopaka idioty robiącego za sportsmana playboya... Nigdy się do faceta nie przekonam, a ten film tylko utwierdził mnie, że nie mogę patrzeć na nos tego gościa. :roll:

Ogółem przeciętniak 5/10. Jak już wszystkie lepsze kom-romy obejrzycie to możecie zabrać się za ten.

Witchma - 1 Marca 2012, 18:17

Żelazna dama - jestem pod wrażeniem akcentu Meryl Streep. A film trochę mnie zaskoczył, sądziłam, że więcej w nim będzie historii. I chyba filmowa Żelazna Dama była nieco łagodniejsza niż ta prawdziwa. Ale na pewno nie żałuję seansu.
feralny por. - 1 Marca 2012, 18:34

Jest jakiś magik logopeda, który uczy aktorów mówić z właściwym akcentem, mógł maczać w tym palce. Kiedyś czytałem wywiad w GW, albo jakimś dodatku do GW.
Fidel-F2 - 1 Marca 2012, 18:36

Colombiana Bessonowska sensacja. Standard z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Zoe Saldana wygląda fantastycznie.

Witchma - 1 Marca 2012, 18:38

feralny, to szkoda, że go nie wynajęli dla nowego Sherlocka (który ponoć też pobierał lekcje). Słychać, że się RDJ stara, ale to zdecydowanie nie to...
Taselchof - 1 Marca 2012, 21:05

Faust dawno nie widziałem by z kina studyjnego wyszła przed końcem połowa widowni :mrgreen: strasznie turpistyczny obraz brzydoty XIX wiecznego miasteczka i ludzkiego ciała. Zdecydowanie nie chciał bym tego oglądać jeszcze raz...


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group