To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

dzejes - 16 Stycznia 2010, 17:07

Piech napisał/a
lucek napisał/a
przemakają buty

Próbowałeś wsadzić do piekarnika?


:mrgreen:

ilcattivo13 - 16 Stycznia 2010, 18:32

lucek, hardgirl - gumofilce nigdy nie przemakają :wink: Są ciepłe, wygodne, łatwe w utrzymaniu czystości. Nic tylko nosić :D
lucek - 16 Stycznia 2010, 21:54

Fidel-F2 napisał/a

marudny jestes i tyle


Tak to bywa czasem, niestety.
Ale cieszę się, że nie jest -35 i że nie mamy min lądowych porozkładanych w losowych miejscach - bo nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej ;-)

ilcattivo13 - 16 Stycznia 2010, 23:08

lucek - z tym -35'C nie obiecuję (pogadam z kim trzeba i zobaczę, co się da załatwić), ale miny możesz mieć od ręki. Tylko muszę na jakimś odpuście kupić korki i w sklepie papierniczym akwarelki w plastykowych kubełkach.

***********************************

Wk***wiła mnie bratowa. Znowu popsuła wąż od odkurzacza i nic nie powiedziała. Położyła rurę jak gdyby nigdy nic i myśli, że nikt nic nie zauważy... Co za tępak :| Współczuję bratu. Ale tak to jest, gdy facet żeni się z "dupą", a nie z "głową".

feralny por. - 16 Stycznia 2010, 23:12

lucek napisał/a
nie mamy min lądowych porozkładanych w losowych miejscach
Jak nie mamy, jak mamy. Pogadaj z kimś z patrolu saperskiego, to się przekonasz ile jeszcze tego w ziemi leży.
joe_cool - 16 Stycznia 2010, 23:17

feralny por. napisał/a
lucek napisał/a
nie mamy min lądowych porozkładanych w losowych miejscach
Jak nie mamy, jak mamy. Pogadaj z kimś z patrolu saperskiego, to się przekonasz ile jeszcze tego w ziemi leży.

We Wro to gdzie nie budują, to najpierw saperów wołają, a potem archeologów... Ostatnio znaleźli sporą minę na łączce, gdzie papież msze odprawiał ;)

Zgaga - 17 Stycznia 2010, 12:31

ilcattivo13 napisał/a
lucek, hardgirl - gumofilce nigdy nie przemakają :wink: Są ciepłe, wygodne, łatwe w utrzymaniu czystości. Nic tylko nosić :D

I takie super eleganckie obuwie miejskie :wink:

shenra - 17 Stycznia 2010, 12:47

Zgaga napisał/a
ilcattivo13 napisał/a
lucek, hardgirl - gumofilce nigdy nie przemakają :wink: Są ciepłe, wygodne, łatwe w utrzymaniu czystości. Nic tylko nosić :D

I takie super eleganckie obuwie miejskie :wink:


A jak syfu się tym nanosi na myte powierzchnie płaskie :evil:

ilcattivo13 - 17 Stycznia 2010, 13:10

shenra - nie ma rzeczy idealnych :wink:
shenra - 17 Stycznia 2010, 13:13

Wiem, ale czasami jakby tak chybnąć takiego "użytkownika" gumofilców przez pecynę za wnoszenie ze sobą połowy tego co jest na zewnątrz...kuszące :twisted:
ilcattivo13 - 17 Stycznia 2010, 13:14

tak, żeby się tymi gumofilcami nakrył? :D
Ozzborn - 17 Stycznia 2010, 14:30

Znowu totalna porażka... nienawidzę dostawać sprzecznych sygnałów :evil:
Zgaga - 17 Stycznia 2010, 16:17

a mnie dziś nic nie wk***
nureczka - 17 Stycznia 2010, 16:17

Ozzborn, kobiety są sprzeczne z natury. Mają to w genach.
Zgaga - 17 Stycznia 2010, 16:20

A moż nie jest to kwestia sprzecznych sygnałów, tylko nieumiejętności/niemożności ich interpretacji.
nureczka - 17 Stycznia 2010, 16:55

Nic mi się dziś nie udaje :(
Ozzborn - 17 Stycznia 2010, 16:56

Bardzo niewykluczone droga Zgago, pytanie tylko kto bardziej czyich sygnałów nie czai... :roll:
ketyow - 17 Stycznia 2010, 18:32

Miesza mi się i nie wychodzi mi zrobienie w C++ usuwania/dodawania elementów na początku listy. A jeszcze trzeba zrobić dwukierunkową - o losie, kto pomoże? :|
nureczka - 17 Stycznia 2010, 18:57

ketyow, Mówisz i masz (nietestowane, mogą być literówki). Lista dwukierunkowa. Dalej sam dasz radę :)
#ifndef _LISTDBL_H
#define _LISTDBL_H
template <class T>
class LIST
{
private:
T*first, *last, *selected;
public:
LIST(void):last(NULL), first(NULL), selected(NULL) {}
~LIST(void);
void Empty(void);
void Append(T *item);
void Delete(T *item);

void SelectNext(void);
T *GetFirst(void) { return first; }
T *GetLast(void) {return last;}
T *GetSelected(void) { return selected; }
int isEmpty(void) { return first==NULL; }
void Select(T* ptr);
};

template <class T>LIST<T>::~LIST(void)
{
Empty{};
}

template <class T>void LIST<T>::Empty(void)
{
T *ptr = first;
while(ptr)
{
last=next(ptr);
delete ptr;
ptr = last;
}
first = last = selected = NULL;

template <class T>
void LIST<T>::Append(T* pFig)
{
if (!first_
{
first = pFig;
last = pFig;
pFig->Next(NULL);
pFig ->Prev(NULL);
(selected=first)->Selected();
}
else
{
last->Next(pFig);
pFig->Next(NULL);
pFig->Prev(last)
last=pFig;
}
}

template <class T>
void LIST<T>::Delete(T* pFig)
{
if (pFig==first)
{
first=next(pFig);
if(first == NULL)
{last = NULL;
selected = NULL;
}
else
first->Prev(NULL);
}
else
if (pFig==last)
{
last=prev(pFig);
last->Next(NULL);

}
else
{
T* _prev=prev(pFig), *_next=next(pFig);
_prev->Next(_next);
_next->Prev(_prev);
}
if(pFig==selected)
if(next(pFig)!=NULL)
(selected=next(pFig))->Select();
else
(selected=first)->Selected()
delete pFig;
}

template <class T>
void LIST<T>::Select(T *ptr)
{
selected->Unselect();
selected=ptr;
selected->Select();
}

template <class T>
void LIST<T>::SelectNext(void)
{
if (selected)
{
selected->Unselect();
selected=next(selected);
}
if (selected==NULL)
selected=first;
selected->Select();
}
#endif

illianna - 17 Stycznia 2010, 19:05

*beep* mnie taki jeden bank, który nie chce mi zwrócić moich własnych niechcący nadpłaconych 500 złotych :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
dzwoniłam już trzy razy, najpierw żeby za tydzień, bo nie zaksięgowali, nie uwierzyłam zadzwoniłam zaraz po weekendzie, kasa już była zaksięgowana oczywiście, złożyłam dyspozycję oddania, bo tak niby można u nich, czekam dwa tygodnie, nic, dzwonię z ryjem, panienka mi mówi, że jeszcze nie minęły, bo się liczy od dnia następnego, czekam, czekam, czekam, następne kilka dni, nic jutro znowu zadzwonię, ale co to da... :evil:

czy ktoś i może poradzić co mogę im zrobić i jak?

ketyow - 17 Stycznia 2010, 19:08

nureczka, dzięki, ale z google jeszcze sobie radzę :) Powoli idzie do przodu, czysty kod źródłowy to pół sukcesu, na razie jeszcze katuję jednokierunkową. Robię na strukturach, tu jest w klasach, mniej wygodnie dla mnie. Poza tym szukam kodu w najprostszej postaci, i taki sam tworzę, po necie jest masa tak rozbudowanych, że człowieka głowa od tego boli, żeby dojść co z czym się je. A mi niepotrzebna mega wydajna implementacja, a taka do wyjaśnienia zasady działania. Noc będzie długa ;P:

Swoją drogą ten kod to chyba nie zadziała :P Jakiś taki wyrwany z kontekstu - o ile to c++ a nie coś podobnego doń.

Ozzborn - 17 Stycznia 2010, 19:09

nureczka, mimo, że od jakiegoś czasu znam ten element Twojego cv to i tak mam szczękę na podłodze ;P:
nureczka - 17 Stycznia 2010, 19:22

ketyow, tak się pisało w C++ borlandowskim. :)
Prawdę powiedziawszy wystukałam bardziej dla własnej satysfakcji (że jeszcze potrafię) i żeby zamanifestować solidarność z Tobą.
Nie mam wątpliwości, że dasz radę :D
Edit: oczywiście kod jest niekompletny. Dziś mam na tapecie rysowanie komiksów (tzn. nie rysuję, tylko tłumaczę dzieło na temat)

ketyow - 17 Stycznia 2010, 19:39

nureczka, no to jestem pod wrażeniem. Mi by łatwiej szło, jakby forum padło, bo mnie dekoncentruje i jeszcze się szorty pojawiły ;P:
nureczka - 17 Stycznia 2010, 19:42

ketyow napisał/a
Mi by łatwiej szło, jakby forum padło,

Mnie by wtedy też tłumaczenie szło lepiej :)

mBiko - 17 Stycznia 2010, 20:51

illianna, ostra w tonie rozmowa jakąś wyższą szarżą, kontakt z federacją konsumenta lub inną tego typu instytucją, a w ostateczności Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego (naprawdę w ostateczności).
ilcattivo13 - 17 Stycznia 2010, 23:59

illianna - mBiko prawie gada. Nic tak nie przyspiesza pracy urzędnika bankowego jak szczery opiernicz zaserwowany jego przełożonemu.

Kiedyś miałem problem z Kasą Mieszkaniową PEKAO. I to duży problem, bo kontrolował mnie US i na gwałt potrzebowałem potwierdzenia łącznej kwoty wpłat. Przewalali mnie od jednej pani do drugiej, każdej jest bardzo przykro, ale nic nie może pomóc i tak dwa dni. Ile zmarnowałem kasy na rozmowy z komórki (a to był, bodajże, 99r.), to się w głowie nie mieści. Aż wszedłem na stronę Banku, znalazłem numer do sekretariatu głównej dyrektor i tam zadzwoniłem z podziękowaniami za współpracę. Dokumenty przyszły faksem w niecałej pół godziny - ostro się sprężali, bo musieli jeszcze te dokumenty zrobić i wydrukować. Od tamtej pory się nie czaję. Jest jakiś problem tam, gdzie go być nie powinno - "Chciałbym porozmawiać z pani przełożonym". Albo dziękuję z uśmiechem za pomoc i sam idę do dyrekcji.

Z resztą, w przypadku PEKAO SA nie raz musiałem taki manewr zastosować. A to miła pani wysłała mi pismo o natychmiastowej wykonalności kredytu i na drugi dzień pojechała na wczasy, nikomu nie przekazując sprawy - sprawą zajął się miły szef oddziału nr 2. A to żadna z pracownic nie chciała podpisać mi potwierdzenia dostarczenia do banku dokumentów - to podpisał się dyrektor (podpisał się również na upomnieniach dla całej komórki odpowiedzialnej za kredyty).

W każdym bądź razie, tyle miałem przypałów z "żubrem", że jak tylko spłaciłem ostatni kredyt, to zamknąłem u nich konta i przeniosłem się do BOŚ'a. I teraz mam święty spokój.

lucek - 18 Stycznia 2010, 08:44

nureczka napisał/a
Dziś mam na tapecie rysowanie komiksów (tzn. nie rysuję, tylko tłumaczę dzieło na temat)


O! A jakie? Z pół-zawodowej ciekawości pytam (kiedyś się zajmowałem komiksem trochę).

nureczka - 18 Stycznia 2010, 08:53

lucek, chodzi o komiksy typu "cartooning". Niestety, chwilowo nie mogę podać autora i tytułu. Poradnik dla osób pragnących zostać rysownikiem. W USA to znany zawód - rysujesz komiksy (lub animacje) wg cudzego projektu.
lucek - 18 Stycznia 2010, 08:59

nureczka, ok, dziękuję za info :-)


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group