To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Dunadan - 4 Lutego 2012, 00:36

merula napisał/a
Mały wielki wojownik niby kino kopane, a nie całkiem, niby chiński realizm magiczny, a jakoś nie latany. prosta opowieść o spotkaniu dwóch światów w dwóch ludziach. i zakończenie takie smutne, bo życiowe. i wreszcie widać, że Jackie Chan to aktor, a nie tylko kopacz.

Nie wiem czy oglądałaś śmieszne scenki z kręcenia filmu które leciały podczas napisów - te wszystkie sceny kręcone był naprawdę, to choreografia Chana a nie realizm magiczny ;)
Swoją drogą rewelacyjny film, bardzo się cieszę że się o nim dowiedziałem, dzięki! mnie urzekły scenerie jeszcze...

Kyle Katarn - 4 Lutego 2012, 11:16

"Alicja w Krainie Czarów" (2010) - fajny film. Johnny Depp ucharakteryzowany tak, że nie do poznania. Polski dubbing trochę za bardzo się kojarzy (przynajmniej mnie) z tym z HP, a Pazura nijak nie pasuje do Deppa, ale może być. Zdziwiło mnie to, że klimatem ani trochę nie przypomina animowanego filmu Disneya o tym samym tytule, który pamiętam z dzieciństwa.
shenra - 4 Lutego 2012, 12:09

Dorian Grey nie podobało mi się. Strasznie zepsuty motyw. Jedyną ciekawą kreacją w tym filmie był Colin Firth.
Nitj'sefni - 4 Lutego 2012, 13:02

shenra napisał/a
Jedyną ciekawą kreacją w tym filmie był Colin Firth.


Dobry aktor z każdej roli coś wyciśnie.

Dunadan - 4 Lutego 2012, 15:22

shenra, a mnie się Dorian Grey całkiem podobał...
shenra - 4 Lutego 2012, 15:40

Dunadan, to dobrze :wink: Może to kwestia tego, że dzieciak, który grał Doriana wydawał się straaaasznie zmuszony do wszystkiego co robił. Nie było w nim za grosz finezji. Albo ja się już czepiam.
Dunadan - 4 Lutego 2012, 15:52

shenra, wydawało mi się że taki właśnie był Grey - jakby zmuszony do tego wszystkiego, działał wbrew sobie i to go niszczyło.
marcolphus - 4 Lutego 2012, 16:01

Dunadan napisał/a
marcolphus napisał/a
- kompletny brak fizyki

Hm, tego mogłem nie zauważyć bo to Star Trek :mrgreen: ale podaj konkretny przykład.

Spoiler:

Dunadan - 4 Lutego 2012, 16:14

marcolphus, a skąd wiesz jaka była ta prędkość?... ja bym się bardziej przyczepił do tego co się dzieje w górnych warstwach atmosfery - np. w termosferze. Ale tu znów można pojechać chroniącymi kombinezonami itd itd... :roll: to sci-fi, Star Trek, bez przesady :wink:
A reszty argumentów nie rozumiem za bardzo ;) bardzo polubiłem ten film :twisted:

shenra - 4 Lutego 2012, 16:24

Dunadan, tak, ale z drugiej strony, gdy już się wciągnął w to życie, używki i tak dalej, co w sumie przez jakiś czas sprawiało mu frajdę nie powinien mieć przy tym miny kota srającego na puszczy.
Dunadan - 4 Lutego 2012, 16:33

shenra, też fakt. Swoją drogą można by tę historię nieźle zaadaptować do jakiegoś pornosa...

I jeszcze apropos Doriana Greya, wczoraj obejrzałem też Ligę Niezwykłych Gentlemenów. Filmidło takie straszne, fajny pomysł ale wykonanie mocno przeciętne. CGI na poziomie współczesnych gier komputerowych choć design Nautilusa bardzo mi się spodobał.

ilcattivo13 - 4 Lutego 2012, 17:06

"Fantom", który właśnie leciał na "siódemce". Może nie jest to najgorszy i najdurniejszy film ever, ale bardzo mało mu do tego brakuje.

O zagęszczeniu kretynizmów niech świadczy fakt, że w przeciągu trzech minut tfurcy pokazali
Spoiler:


I jeszcze ten Fantom, któremu się cały czas bicepsy na łokcie zsuwały...

Ocena? Jeśli wyobrazimy sobie ocean, a zwłaszcza jego dno, które to dno tworzą zbierające się przez ostatnie 750 zylionów lat osady, to film jest gdzieś tak jeszcze kilka metrów pod tymi osadami. Na 10, ofkors.

Edit: literówki i takie tam.

ilcattivo13 - 4 Lutego 2012, 23:04

"Jeff Dunham's Controlled Chaos" (tak, wiem, że to nie film).

Świetne, świetne, świetne. Trochę przydługi wstęp, choć niektóre autokomentarze były mocarne. Ale zaraz potem wpadł Walther i zaczęła się zabawa. Potem pojawił się A(k)hmed i zrobiło się jeszcze lepiej. A potem pokazał się Peanut, do którego po chwili dołączył Jose Jalapeno (On A Stick) i było świetnie do samego końca. A na koniec zrobiło się genialnie (choć krótko) - to po prostu trzeba zobaczyć.

Daję 8prawie9/10

Fidel-F2 - 4 Lutego 2012, 23:11

Revolver Chyba nie do końca ogarnąłem. Ale to co ogarnąłem wygląda tak: Opowiedziana historia jest rekordowo banalna a jedynie zastosowana dziwaczna forma sprawia wrażenie czegoś nadzwyczajnego. W tym aspekcie film jest czymś w rodzaju przerostu ego. Poza tym jednak na poziomie poszczególnych konceptów, scen i kadrów mamy sporo cymesików. W efekcie dostajemy wynik w okolicach wyższych stanów średnich.
Dunadan - 4 Lutego 2012, 23:16

Kruk - dziwny film, ale podobał mi się, lubię klimaty Alexa Proyas są takie... dziwne właśnie, nierzeczywiste... gra aktorska raczej kiepska ale nie o to chodzi w tym filmie chyba. Chętnie bym zobaczył jeszcze jakiś film tego typu poza Dark City.

PS: to pierwszy raz kiedy obejrzałem Kruka...

Agi - 4 Lutego 2012, 23:23

Przypadkiem trafiłam na film Officer Down. Reżyser chyba miał niewielki kontakt rzeczywistością w czasie kręcenia tego dzieua.
2/10

Zgaga - 5 Lutego 2012, 14:05

Róża Smarzowskiego. Trochę mniej mi się film podobał, niż dwa poprzednie tego reżysera. Nie zmienia jednak faktu, że gość podjął wstydliwy dla Polaków temat, nasz wyrzut sumienia (jeden z wielu zresztą) - Mazurzy po drugiej wojnie światowej.
Chal-Chenet - 6 Lutego 2012, 00:07

Dziś dwa powtórkowe seanse thrillerowe z Edwardem Nortonem: Primal Fear i Red Dragon. Oba wciąż robią wrażenie.
Odpowiednio: 8/10 i 7/10

Ozzborn - 6 Lutego 2012, 00:43

Trzej Muszkieterowie - odsłona najnowsza. Rozrywkowo fajnie. Jak już przełknąłem nafaszerowanie okrutnie przesadzonym steampunkiem to oglądało się przyjemnie. Co ciekawe, w choreografii walk udało im się nie przekombinować w ramach konwencji walk płaszcza i szpady. Fabuła niemal klasyczna. Mila w roli Milady smakowita... no i niesamowicie śliczna Konstancja :mrgreen: Obejrzeć dla rozrywki i zapomnieć. 7/10
marcolphus - 6 Lutego 2012, 16:44

Wyścig z czasem/In Time - pomysł bardzo fajny, realizacja też niezła, szkoda tylko, że jednak rozwój akcji dość przewidywalny i schematyczny. No i aktorzy fatalni - zarówno Timberlake, jak i wyjątkowo beznadziejna panna grająca główną rolę kobiecą. Jedynie Cillian Murphy dawał radę.
Fidel-F2 - 7 Lutego 2012, 15:25

100 dziewczyn i ja / 100 Girls Młodziakowe o seksie i związkach, nie całkiem głupie, trochę truizmów, sporo ładnych i zgrabnych lasek, goły cycek tu i tam. Daje się oglądać.

Twój na zawsze / Remember Me Kilka wydawałoby się zwyczajnych wątków, smutki i radości, życie. Film bardzo dobrze napisany i nieźle zagrany. Końcówka zaskakuje ale świetnie pasuje do całości. Zdecydowanie warto zobaczyć.

Aż po grób / Get Low Świetny film. Historia prosta acz pierwszorzędna, aktorstwo naturalnie pierwsza klasa, odrobina doskonałego humoru.

9 Animowana historia post-apo. Niezła fabularnie i świetna estetycznie.

shenra - 8 Lutego 2012, 01:35

Choose jeśli ktoś się znajdzie w pobliżu tego filmu, to niech się lepiej od niego oddali i z gracją nie patrzy nawet w tamtym kierunku.

Final Destination 5, no technicznie w mojej opinii dwójka była najlepsza. Piątka nie jest ani odkrywcza, ani w żadnym stopniu wyjaśniająca "motywu śmierci" i jej oszukiwania. Natomiast ma kilka naprawdę genialnych momentów, jak na przykład scena na moście, czy też pierwsza śmierć gimnastyczki. Filmik przewidywalny, bo nie może być inaczej. Candyman jak zwykle uroczy, szczególnie w scenie przy bodaj drugich zwłokach kiedy bohater się go pyta, czemu za nimi chodzi, czemu ich śledzi, czemu jest za każdym razem na miejscu, a on się odwraca i mówi "because it's my job"(Ci, co pamiętają kim jest Candyman w tych filmach, to wiedzą, że to swoiście dowcipna scena) :mrgreen:

ilcattivo13 - 8 Lutego 2012, 14:57

Fidel-F2 napisał/a
9 Animowana historia post-apo. Niezła fabularnie i świetna estetycznie.

masz na myśli pełnometrażówkę, czy krótkometrażowy pierwowzór?

hrabek - 8 Lutego 2012, 15:05

A co za różnica? Opis do obu pasuje przecież :)
dzejes - 8 Lutego 2012, 15:19

Niezła fabularnie? No nie wiem, oglądałem tylko wersję długą i trochę usypiająco na mnie działała.
Fidel-F2 - 8 Lutego 2012, 15:34

nie wiedziałem, że był rótkometrażowy pierwowzór

dzejes napisał/a
Niezła fabularnie?
Nic specjalnie odkrywczego ale oglądałem z zaciekawieniem
ilcattivo13 - 8 Lutego 2012, 15:36

hrabek napisał/a
A co za różnica? Opis do obu pasuje przecież :)

no to chyba są więcej niż dwie "dziewiątki" :wink: Mnie się pełnometrażówka niespecjalnie podobała. Dużo wcześniej obejrzałem pierwowzór i napalony jak mamut na masło czekałem te kilkanaście miesięcy na pełnometrażówkę, a tu nastąpił "zong"... :/

hrabek - 8 Lutego 2012, 15:41

Ja oglądałem odwrotnie - najpierw długą wersję, później krótką i mam podobne wrażenia odnośnie fabuły jak Fidel. Nic specjalnego, ale relatywnie wciągające. Być może rzeczywiście najpierw obejrzenie shorta miałoby wpływ na odbiór długiej wersji.
feralny por. - 8 Lutego 2012, 15:45

Nie wiem, oglądałem szorta, a potem kinówkę. Jedno i drugie niezłe, ale nie jakieś nadzwyczajne.

ilcattivo13, było się tak nie napalać.

ilcattivo13 - 8 Lutego 2012, 15:46

hrabek - zdecydowanie by miało. Przede wszystkim, pełnometrażówka jest przegadana i dużo lepiej by wyszła, gdyby zrobiono ją na "niemo". Poza tym, mam jakieś takie swędzące uczucie, że długa wersję za bardzo wygładzono i złagodzono w stosunku do krótkometrażówki, przez co znikł gdzieś ten pazur, ta atmosfera zagrożenia i niesamowitości.

Edit: dzięki, feralny, za radę :wink:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group