To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

ilcattivo13 - 22 Stycznia 2012, 19:09

Witchma napisał/a
Gdyby nie ten tytuł...

właśnie - najpierw przetłumaczyli dosłownie (tytuł), a ostatnią część filmu już bardziej tak jak powinni. Ciekawe dlaczego?

shenra - Ty za to szybko myślisz i znasz dużo dziwnych słówek. I jakoś z tego powodu się nie obrażałem :wink:

shenra - 22 Stycznia 2012, 19:17

To znowu ta Twoja kokieteria? Bo mnie ręce opadają i nie wiem, czy powinnam od tego dołączyć uśmieszek, czy już załamkę.
ilcattivo13 - 22 Stycznia 2012, 19:40

kokieteria? Raczej daktopindalizm ;P:
Ilt - 22 Stycznia 2012, 20:05

Malkawianie... :roll:
:P

ilcattivo13 - 22 Stycznia 2012, 22:54

AHA! Nobody expects the Malkavian Inquisition! :mrgreen:
Matrim - 23 Stycznia 2012, 00:07

Idy marcowe Clooneya.
Spodziewałem się czegoś dużo, dużo lepszego. Ogólnie trzyma poziom, jako przypowieść o żądzy rządzenia, ale czegoś brakuje. Świetne aktorstwo, wiadomo, bo grupa jest zdolna. Sfotografowane bardzo ładnie. Ale to nie jest kandydat na film roku.


Real Steel
To też nie jest film roku, ale na niedzielne popołudnie jak znalazł. Urocza opowieść, zabawna, nieodkrywcza, ma momenty.

Rafał - 23 Stycznia 2012, 08:57

W ciemności - bardzo cięęęężki film, pojęcia nie mam jak może aspirować do Oskara, chyba tylko dlatego, że traktuje o Żydach i Shoah. Scenografia bardzo w porządku, zdjęcia za to przegięte - tu chyba ambicje przerosły treść, scenariusz miejscami epatuje niepotrzebnie seksem - po kiego grzyba trzeba było wstawiać masturbującą się Żydówkę w kanale? Taki fabularyzowany dokument - byłby ok, ale jak na fabułę jest mocno poszatkowany i nierówny. Historia przytłacza - bo taka jest, ale reżyserka nie powinna być przytłoczona i powinna wiedzieć co chce osiągnąć, a chyba trochę chaotycznie wyszło. Czyli jak zwykle.
corpse bride - 23 Stycznia 2012, 13:02

O, ciekawe, miałam wrażenie, że Holland pokazuje, jak wyglądałoby życie bez seksu zazwyczaj...

Widziałam nowego Sherlocka - wesoły filmik na ponury wieczór, ale nic z niego nie zostaje na później. Ewentualnie chęć powrotu do dziecięcej lektury prawdziwych przygód Sherlocka.

Fidel-F2 - 23 Stycznia 2012, 14:02

To obejrzyj Jansika. Nie widziałem filmu, oglądałem serial. Zazwyczaj nie po drodze mi z wrażliwością Holland ale tym razem wyszło bardzo dobrze. Rzecz o wiele lepsza niż wersja Perepeczkowa.
dalambert - 23 Stycznia 2012, 14:16

Fidel-F2, To są dwa seriale z różnych gatunków. Wersja "Perepeczkowa" to urocza komedia łotrzykowska w historycznym kostiumie, a serial Holland to prawdziwy serial HISTORYCZY na faktach oparty. To stanowczo dwie różne bajki, połączone jeno imieniem "Janosik".
corpse bride - 23 Stycznia 2012, 15:06

Hm, widziałam chyba u kogoś w TV kawałek filmu. O ile to ten, gdzie Żebrowski grał jakiegoś zbója. Taki mroczny dosyć klimat, faktycznie w miarę spoko.
Iscariote - 23 Stycznia 2012, 15:14

corpse bride napisał/a
O ile to ten, gdzie Żebrowski grał jakiegoś zbója
Wiedźmina może widziałaś :mrgreen:
Fidel-F2 - 23 Stycznia 2012, 15:17

dalambert, oczywiście masz rację. wtedy inaczej się kręciło i inaczej grało ale jeśli miałbym wybierać to wolę wersję Holland.
corpse bride, zgadza się ale wspomniałem w aspekcie Twojej wzmianki o aseksualnym podejściu Holland. Jej Janosik jest przesiąknięty magią, naturalizmem i seksem.

dalambert - 23 Stycznia 2012, 15:28

Fidel-F2 napisał/a
ale jeśli miałbym wybierać to wolę wersję Holland.

Jak wchodzi w grę kwestia wyboru, to i miśki i preferencje rolę grają,choć wg. mnie te dwie opowieści o jakoby tym samym bohaterze są z tak różnych bajek, ze porównać ich nie sposób.
Ja tam lubię obie, acz przy każdej inaczej się bawię

Gustaw G.Garuga - 24 Stycznia 2012, 00:54

Kowboje i kosmici - fajne, w miarę świeże, wprawdzie w banalnie prosty sposób (zderzenie dwóch poetyk), ale nie ma w tym nic złego. Sceny kowbojskie jednak lepsze niż kosmickie.

Conan - u Miliusa była piramidalna bzdura z łażeniem w kółko w kieracie, tutaj niewiele mniejsza z ganianiem po lesie z jajkiem w gębie... Po co pokazywać początki? Po co z bohatera szukającego przygody i sławy robić mściciela? Dlaczego "zły pan" musi być stereotypowo zdurniały i zamiast robić swoje i objąć władzę nad światem, bierze się do walki wręcz? I jeszcze wątek miłosny! A można było wziąć kilka oryginalnych tekstów Howarda, zrobić rozmaszystą przygodówkę... Za to wizualnie atmosferę opowiadań udało się odtworzyć, jest w tym wszystkim prawdziwa barbarzyńska energia i surowość. No i Momoa zaskakująco dobry, dużo lepszy od z kamienia wyłupanego Szwarcenegera.

Dunadan - 24 Stycznia 2012, 23:35

Ludzkie dzieci
Poraz drugi. I chyba jeszcze większe :shock: mało który film robi na mnie wrażenie dwa razy. Oglądałem wiele filmów, różnych staram się nie ograniczać - oglądałem wielkie, klasyczne filmy, współczesna z super efektami specjalnymi, przygodowe z przecudownymi sceneriami... ale w żadnym filmie nie ma takich scen jak w Children of men. Dziwi mnie czemu ten film nie dostał choćby za to Oscara. Po prostu w żadnym innym filmie nie ma takich scen jak tam, nawet Helikopter w ogniu się nie umywa... coś niebywałego. Brawa dla kamerzysty ale i również aktorów i reżyserów potrafiących utrzymać JEDNĄ kilkunastominutową skomplikowaną scenę walki i ucieczki w ryzach. Absolutny ewenement. Nie wiedziałem ze film da się tak kręcić. Kojarzy mis ie to z polskimi starymi filmami i serialami gdzie miałem wrażenie że aktorzy nie grali... bo nie musieli. Tak długie sceny (jak ta z bitwy) opierać się musza a pewnym stopniu na przypadku ( krew na soczewkach kamery to był podobno niezamierzony efekt który w dalszej części tej sceny została usunięta bo już zaczynała przeszkadzać ) i improwizacji a nie wyuczonej, sztucznej grze aktorów...

Film miał dla mnie dziwny wydźwięk w świetle tego co się ostatnio dzieje... :-/

Matrim - 24 Stycznia 2012, 23:57

Dunadan napisał/a
utrzymać JEDNĄ kilkunastominutową skomplikowaną scenę walki i ucieczki w ryzach.

Dunadan, chyba już kiedyś na ten temat rozmawialiśmy :) To są sceny skomponowane z kilku kawałków, każda. Co nie zmienia faktu, że są zrobione genialnie i ludzie odpowiedzialni za techniczną stronę przedsięwzięcia (ładnie pokazaną na YouTube) i za płynne połączenie kawałków w całość, zasługują na wielkie uznanie. Sposób kręcenia tych scen przypomina Złote Czasy Kina, sprzed rewolucji CGI - jeśli czegoś nie dawało się nakręcić, trzeba było wymyślić sposób, żeby się dało :)

czterdziescidwa - 25 Stycznia 2012, 00:24

Bo to chyba ten sam kamerzysta, co kręcił Helikopter w Ogniu. W Helikopterze były podobne długie sceny.

A film rzeczywiście świetny i ma masę smaczków, jak ci dziadkowie hipisi słuchający metalu.

shenra - 25 Stycznia 2012, 00:26

Little Black Book podobało mi się. Końcówka oblędna :mrgreen:
Dunadan - 25 Stycznia 2012, 09:19

Matrim napisał/a
Dunadan, chyba już kiedyś na ten temat rozmawialiśmy

Mam nadzieję że się nie obrazisz ale nie pamietam :mrgreen: Scena bitwy wg. wielu źródeł jest nakręcona w całości, stąd m.in. krew na kamerze została usunięta później cyfrowo. Inne, jak scena podczas ataku w samochodzie faktycznie była sklejana ale też chyba "w przestrzeni" - aktorzy zagrali wszystko za jednym zamachem a doklejone było całe tło.
czterdziescidwa napisał/a
dziadkowie hipisi słuchający metalu.

A tego z filmu nie kojarze :P była scena z jakąś dziwną, hałaśliwą muzyką ale to nie był metal. A starzy hipisi, uwierz mi, słuchają przeróżnej muzyki :mrgreen:

Stormbringer - 25 Stycznia 2012, 10:01

czterdziescidwa napisał/a
Bo to chyba ten sam kamerzysta, co kręcił Helikopter w Ogniu. W Helikopterze były podobne długie sceny.


Nie-e. Za zdjęcia do Ludzkich dzieci odpowiada Emmanuel Lubezki, a Helikopter w ogniu to przecież robota Sławomira Idziaka. Obaj panowie byli zresztą za te filmy nominowani do Oscara.

Matrim - 25 Stycznia 2012, 10:22

Dunadan napisał/a
Mam nadzieję że się nie obrazisz ale nie pamietam :mrgreen:


Pfff... :)

Dunadan napisał/a
Scena bitwy wg. wielu źródeł jest nakręcona w całości, stąd m.in. krew na kamerze została usunięta później cyfrowo.

A jeden z twórców mówi:
Cytat
There were two main categories of effects, Churchill explains. First, we had to enhance environments to make them look like the action was taking place in 2027. Then, we had to combine several takes to create impossibly long shots. One of them is a nine-minute hand-held tracking shot made up of six different takes.

A i ta krew pojawia się i znika... ;) Jakkolwiek pięknie by to brzmiało z punktu widzenia artystycznego, tak z ekonomicznego zabiłoby film. Robić duble w takiej sytuacji? Tydzień przygotowań, jeden błąd i całą scenę szlag trafia. Zresztą, widz i tak by tego technicznego aspektu nie docenił. Ważniejsze jakie te sceny budują emocje i napięcie, a to im się udało bezapelacyjnie.

hrabek - 25 Stycznia 2012, 10:42

Z tym, czy widz by nie docenił, to się nie zgodzę. Może jakiś stereotypowy nieistniejący widz rzeczywiście nie, ale ja bardzo często oglądam film i potrafię się w nim delektować np. jedną tylko sceną.. Natomiast to jest właśnie sztuka reżyserii, zdjęć i montażu tak nakręcić scenę, żeby np. wydawała się zrobiona na raz, a nie złożona z kawałków.
Matrim - 25 Stycznia 2012, 10:47

hrabek, właśnie o tym mówię. Liczy się efekt końcowy, a ten jest świetny. Że jest to techniczna sztuczka - nie ma znaczenia, bo wrażenie płynności jest rewelacyjne. Przeciętny widz po prostu nie zagląda za zasłonę.
shenra - 25 Stycznia 2012, 11:49

Ladder 49 bardzo very nice.
Gustaw G.Garuga - 25 Stycznia 2012, 12:15

Real Steel - cool.
Dunadan - 25 Stycznia 2012, 15:42

Matrim napisał/a
A jeden z twórców mówi:

Hmm... cholera! musiałeś mi mówić :wink: ;P: swoją drogą - jak oni to skleili?! tego KOMPLETNIE nie widać! :shock:

hrabek - 25 Stycznia 2012, 15:54

7 lat wcześniej skleili zdjęcia z 40 aparatów zrobione w tym samym momencie, żeby wyszła Trinity wisząca w powietrzu i jak skleili to też tego nie było widać. I to między innymi dlatego Children of Men dostało nominację do Oscara za montaż, a powinno wygrać, bo co takiego wartego Oscara było w Departed, jeśli chodzi o montaż?
Fidel-F2 - 25 Stycznia 2012, 21:06

Kot w butach Sympatyczna bajka w hiszpańskich klimatach ale nie rewelacyjna. Kilka bardzo fajnych scen (kocia kapela wymiata). Jednak warto zobaczyć.
dzejes - 25 Stycznia 2012, 21:58

Jak dla mnie był zdecydowanie za dziecinny.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group