Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Nitj'sefni - 31 Grudnia 2011, 13:24
Drugie podejście do Thora i tym razem obejrzałem już do końca. Nie jest to kino wysokich lotów, fabuła mocno uproszczona, spaskudzony Hopkins i ten denerwujący uśmieszek głównego bohatera... O ile to, co działo się w Asgardzie (straszliwie plastikowym) można jeszcze przetrawić, o tyle historia na Ziemi była totalną klapą. Tak, jak ktoś już wcześniej zauważył - jedynym celem tego filmu było wprowadzenie kolejnego bohatera do Avengersów.
Taselchof - 31 Grudnia 2011, 14:25
No cóż przy Zielonej Latarni z konkurencyjnego uniwersum to można uznać że Thor to dzieło sztuki, zresztą sami Avangersi będą się skupiać chyba dość mocno na nim skoro głównym przeciwnikiem będzie Loki.
Chal-Chenet - 31 Grudnia 2011, 16:24
| Martva napisał/a | Chal-Chenet, dobre określenie |
No mnie urzekł. Cóż z tego, że wiadomo, czego się po Allenie spodziewać, skoro te jego filmy naprawdę chwytają.
Nitj'sefni - 31 Grudnia 2011, 16:33
| Taselchof napisał/a | | głównym przeciwnikiem będzie Loki |
Z tego co słyszałem, to Loki ma kogoś przyprowadzić z tej swojej kosmicznej "podróży", jakiegoś właściwego przeciwnika. Albo posiądzie tam jakąś super moc, no bo sam Loki nie jest aż tak mocny, żeby tylu herosów z nim walczyło.
Martva - 31 Grudnia 2011, 16:36
| Chal-Chenet napisał/a | | No mnie urzekł. |
No to mówię że dobre, mnie i moją mamę też urzekł, wyszłyśmy z kina milczące, uśmiechnięte i rozmarzone
Taselchof - 31 Grudnia 2011, 16:38
Gustujesz w Nordykach Czy piękno Walhalli i lodowej krainy was urzekło?
Chal-Chenet - 31 Grudnia 2011, 16:45
| Martva napisał/a |
No to mówię że dobre, mnie i moją mamę też urzekł, wyszłyśmy z kina milczące, uśmiechnięte i rozmarzone |
No ja też mówię. Z tą różnicą, że my odeszliśmy sprzed telewizora.
Martva - 31 Grudnia 2011, 16:51
Oglądam ostatnio Nigdziebądź, taki miniserial, chyba 6 odcinków, ale jakoś mnie nie zachwyca póki co (obejrzałam połowę), mam przy nim wyjątkowo słabą koncentrację i robię milion rzeczy w trakcie zamiast po prostu siąść i obejrzeć do końca.
Chal-Chenet - 31 Grudnia 2011, 17:02
To jest na podstawie Gaimana?
Martva - 31 Grudnia 2011, 17:48
Tak.
Chal-Chenet - 31 Grudnia 2011, 18:17
Dziękuję. W takim razie sobie odpuszczę. Nie lubię już książkowego "Nigdziebądź".
Martva - 31 Grudnia 2011, 18:47
Ja z niego mało pamiętam, w sumie. Tu mi się podoba póki co Markiz De Carabas i Łowczyni, para czarnych charakterów rozczarowuje (no ale nie da się ich zrobić w filmie tak złych jak byli w książce), reszta jakaś taka mdła.
Ozzborn - 31 Grudnia 2011, 19:08
Hihi nie odmówię sobie wyjaśnienia po raz 3 albo i 5
Odwrotnie - książka na podstawie serialu.
Martva - 31 Grudnia 2011, 19:31
Ha! Rzeczywiście. Ale pan Vandemar i pan Croup w książce byli przerażająco straszni, a tu nawet nie.
Iscariote - 1 Stycznia 2012, 13:43
| Ozzborn napisał/a | | Odwrotnie - książka na podstawie serialu. | A później jeszcze komiks! Wydany u nas też Ale czy dobry to nie wiem, bo nie czytałem.
Nitj'sefni - 2 Stycznia 2012, 13:28
Szpieg (ech, oryginalny tytuł był dla dystrybutora za długi?) - świetny klimat, świetne aktorstwo (piękna angielszczyzna, zwłaszcza u Firtha), bardzo wciągający. Co tu dużo mówić - polecam.
Chal-Chenet - 2 Stycznia 2012, 14:49
Przypomniałem sobie Żonę Astronauty. Bardzo dobry film, a gdyby nie końcówka, byłby nawet znakomity.
8/10
Iscariote - 4 Stycznia 2012, 23:08
Nie wiem czy ktoś wrzucał, ale jeśli komuś nie podobał się remake/prequel The Thing, to w sieci pojawił się jeszcze jeden, dwuminutowy. Nawiązujący formą do pewnej, dla mnie kultowej bajki.
Pingu: The Thing
Dunadan - 4 Stycznia 2012, 23:13
Iscariote, dzięki, rewela
Matrim - 4 Stycznia 2012, 23:19
Zgorszenie publiczne
Efekt skakania po kanałach, okazał się być uroczą śląską komedią, z galerią cudacznych postaci, zrujnowaną hutą i malowniczymi familokami w tle. Trochę w tym Allena, trochę Amelii, ale przede wszystkim dużo luzu i niewymuszonego humoru. Warto obejrzeć.
Dunadan - 5 Stycznia 2012, 23:03
PS: I Love you - czy "komedie romantyczne" zawsze muszą się kończyć happy endem? chociaż, za wyjątkiem paru scen to nie jest tak do końca komedia... super obsada, choć siostra z Australii rządzi, szkoda, że jej tak mało było. Dobry film mimo wszystko, obok '500 days of Summer' (dzięki dla Fidela za polecankę) jeden z lepszych tego typu.
Witchma - 6 Stycznia 2012, 10:42
Czy ktoś widział "Dzienniki zakrapiane rumem"? Warto czy można sobie darować?
Lis Rudy - 6 Stycznia 2012, 11:00
Popaczyłem sobie wczoraj na "Bitwę o Los Angeles". Dość schematyczna produkcja aczkolwiek nieźle zrealizowana. Minusem jest ten nieszczęsny hurapatriotyczny amerykański patos i zadęcie w niemal każdej scenie.
Ale całość ogląda się dość przyzwoicie.
I takie refleksja na koniec. Czemu wszyscy kosmici upierają się atakować USA ?
Nie mają jakiegoś kosmicznego internetu i nie wiedzą że niemal wszyscy dostają tam w tyłek ?
A wzięliby sobie zaatakowali dajmy na to...
....Wybrzeże Kości Słoniowej to pewnie by wygrali. Ale nie-Ameryka i Ameryka
Dunadan - 6 Stycznia 2012, 11:46
Lis Rudy, jakby nie patrzeć Ameryka to taka potęga militarna - gdyby ją zniszczyli to by było łatwiej z resztą... Swoją drogą znowu przychodzi taka myśl - rasa której armada przebyła dziesiątki/miliony lat świetlnych i nie potrafi wygrać z jednym państwem... hm.
czterdziescidwa - 6 Stycznia 2012, 12:58
Bo jak nie jest o USA, to w USA się nie sprzeda
Lis Rudy w skali od 1 do 10, gdzie Dzień Niepodległości to jest 0, a Odyseja Kosmiczna (albo Łowca Androidów) są 10. Jak byś ocenił bitwę?
dzejes - 6 Stycznia 2012, 13:02
Ale czemu niby ID4 = 0? Całkiem rozrywkowy film, poza tym przyjmując takie kryteria to ja widziałem sporo filmów zasługujących na -14
Lis Rudy - 6 Stycznia 2012, 13:04
| Dunadan napisał/a | | Ameryka to taka potęga militarna |
Dunadan, nooo...
A w tyłek dostają od Afgańskich poganiaczy wielbłądów a wcześniej od ryżojadów w Wietnamie.
I jeszcze jedna sprawa a `propos filmu która wydała mi się bzdurą-wylądowało ileś tam statków na ziemi, a konkretnie w oceanie. Napędzane są wodą (!!!) a ich żołnierze chyba też na wodę i nagle jakiś naukowiec podaje tekst w TV że na skutek tychże faktów poziom wody w oceanach znacząco się obniżył.
To ja się pytam: ILE TE STATKI PALĄ (wody), ŻE TYLE JEJ IM POTRZEBA ?
I jakim cudem doleciały na Ziemię ? Przecież w kosmosie woda w stanie wolnym nie występuje.
FAKE
czterdziescidwa - 6 Stycznia 2012, 13:11
| dzejes napisał/a | | Ale czemu niby ID4 = 0? Całkiem rozrywkowy film, poza tym przyjmując takie kryteria to ja widziałem sporo filmów zasługujących na -14 |
Poniżej 1 już się nie klasyfikuje, wszystko do jednego wora.
Nitj'sefni - 6 Stycznia 2012, 13:20
| Witchma napisał/a | | Czy ktoś widział Dzienniki zakrapiane rumem? Warto czy można sobie darować? |
Dołączam się do pytania Witchmy.
Lis Rudy - 6 Stycznia 2012, 13:21
| czterdziescidwa napisał/a | | Jak byś ocenił bitwę? |
Chodzi Ci o tą ostatnią ? No jeśli tak, to w zasadzie nie bardzo jest co oceniać, bo w skali całego filmu zaliczyłbym ją raczej do ciężkich potyczek a nie bitwy. Bardziej odpowiadała mi "bitwa" przy śmieciarce i autiobusie, dało się odczuć to zagrożenie.
Dlatego za batalistykę dam.... no dobra, 7 dam.
Dziwi mnie tylko że zawansowana technologiczie cywilizacja nie miała jakiejś super broni która jednym walnięciem mogłaby zlikwidować z pół dzielnicy, tylko pyka się na jakieś energetyczne cuda które specjalnie krzywdy nie robią i osłabia ich siłę rażenia zwykła kamizelka taktyczna.
| dzejes napisał/a | | Ale czemu niby ID4 = 0? Całkiem rozrywkowy film |
Zgadzam się. ID nie da się traktować jako filmo poważnego. To wysokiej k(l)asy kino rozrywkowe w konwencji SF. Są takie momenty że paszcza mi się bananuje ze śmiechu, ale są i takie momenty jak choćby przemowa Prezydenta przed głównym atakiem lotnictwa na statek obcych, że torebka na "womity" nie byłaby tu zbytkiem
"Łowca Androidów" - a co można jeszcze o nim napisać ?
K-L-A-S-Y-K !
W skali ocen do 10-ciu daję 11
|
|
|