To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

merula - 2 Grudnia 2011, 19:57

też lubię ten film.
ilcattivo13 - 2 Grudnia 2011, 20:02

no to będziemy mieli co oglądać na Jaćkonie :wink:
Kyle Katarn - 3 Grudnia 2011, 13:16

"Z Archiwum X" - fajny film, porusza ciekawe tematy, dobrze łączy zagadnienie ufologii z tematyką teorii spiskowych i funkcjonowania pewnych instytucji, choć końcówka pozostawia niedosyt i film sprawia przez to wrażenie niedokończonego.
Spoiler:
Oceniam na czwórkę z minusem.

Iscariote - 3 Grudnia 2011, 13:40

Jak spędziłem koniec lata - dwóch Rosjan w stacji badawczej na Syberii odcięci od świata. Mało się dzieje, mało się gada... ale te zdjęcia i krajobrazy! Nie wie ktoś jak zdobyć taką fuchę? Mógłbym na parę miesięcy uciec od cywilizacji :) 7/10
Kyle Katarn - 4 Grudnia 2011, 14:19

"Wielki szef" - jak na film z Brucem Lee dość słaby. W pierwszej połowie akcja toczy się mozolnie, a potem Lee najczęściej postępuje irracjonalnie.

Czy ten film pomija to, co się w końcu stało z kierownikiem (nie szefem), czy tylko ja nie zauważyłem?

Chal-Chenet - 4 Grudnia 2011, 18:05

Case 39 - Kolejna wariacja na temat demonicznego dziecka. Do obejrzenia, dosyć przyzwoita robota, ale bez orgazmu. 5/10

Conan (2011) - Popierdółka na leniwe popołudnie. 5/10

ilcattivo13 - 4 Grudnia 2011, 21:11

"Purpurowy jeździec" ("Riders of the Purple Sage", ale "siódemka" wyemitowała go dzisiaj jako "Przybysza z daleka" ;P: ).

Western z Edem Harrisem w roli głównej. Niestety, nawet genialna gra Harrisa nie wystarczyła, żeby film mógł dostać jakąkolwiek lepszą ocenę. Bo wszystko w tym filmie jest kiepskie.

Kiepska i przekombinowana fabuła - w operowo-mydlanym stylu poplątana i w takimż stylu rozplątana, z masą niepotrzebnych wątków i prawie całkowicie pozbawiona logiki. Mało tego, twórcy wyraźnie i nieudolnie zrzynali z klasycznych westernów: początek choćby jest zerżnięty z "Niesamowitego jeźdźca" z Clintem Eastwoodem.

Kiepscy byli aktorzy (oprócz Harrisa) - drętwi, sztuczni i pozbawieni emocji. Tak słabej gry aktorskiej nie widziałem chyba od czasu "Thora"...

Kiepskie zdjęcia - w połowie filmu mogłem zacząć nazywać drzewa po imieniu, bo mimo że akcja filmu dzieje się w wielu lokacjach, to ujęcia kręcono tylko w kilku (zwłaszcza chodzi mi o sceny w kanionach i nad rzeką). Może nie jest to aż tak kuriozalna sytuacja, jak w "Battle Queen 2020", ale jednak szczegóły rzucają się w oczy...

A szkoda, że ten film jest taki kiepski. Bo miał ogromny potencjał - co najmniej na miarę "Appaloosy". Daję 4/10.

shenra - 5 Grudnia 2011, 20:07

Miami Vice pfff.
shenra - 6 Grudnia 2011, 13:13

Smotność w sieci, lubię Chyrę, ale nie przekonało mni.
Kruk Siwy - 6 Grudnia 2011, 13:18

Mni też, ale nie wiem, czy to jest przekładalne na obraz.
shenra - 6 Grudnia 2011, 13:42

Bosz ile ja ostatnio literówek robię, masakra. :roll: Może i nie jest. Coś było z tym filmem nie tak.
ilcattivo13 - 6 Grudnia 2011, 14:00

"wczorajsze" "Sztuczki". Świetny film. 8,5/10
ilcattivo13 - 7 Grudnia 2011, 22:40

"Przypadek Harold Cricka" ("Stranger than fiction" z 2006r.). Kapitalny film z kapitalnym Willem Farrellem. I z kapitalnymi Emmą Thompson i Dustinem Hoffmanem. Troszkę w stylu "Yes Mana" z Zooey Deschanel i tym, jak mu tam, Jimem Carreyem, tyle, że sto razy bardziej zakręcony.

Nie napiszę, czy to komedia czy tragedia, żeby nie spoilerować :wink:

9,5/10

merula - 7 Grudnia 2011, 23:25

a też to ostatnio oglądałam i mnie się podobało. Queen Latifah też mi się podobała, no i oczywiście Maggie Gyllenhal, którą bardzo lubię odkąd obejrzałam Sekretarkę. film bardzo, bardzo.
Nina Wum - 7 Grudnia 2011, 23:25

Leon, przez polską telewizję zwany Zawodowcem.

Wszyscy to znają, wszyscy widzieli po pięć razy, więc będę się streszczać.

Słodko-gorzka, cokolwiek sadystyczna fantazja, dla niepoznaki odziana w anturaż wielkomiejskiego thrillera. Znacie to dziwne uczucie ze snów - miejsca przecież znajome, szorstki, rzeczowy realizm szczegółów dość przekonująco sprzęgnięty do kupy, a jednak nic się nie zgadza. Dziwność jest w powietrzu. Dziwność niekończących się korytarzy z oblazłą farbą, dziwność Oldmana, kiedy robi taki "strzelający" ruch głową.
(Swoją drogą, przeraził mnie sukinkot na śmierć. Jego efekciarskie obłąkanie wyłazi z ekranu i oblepia wszystko. Na miejscu małej Natalie zlałabym się w gacie po pięciu minutach spędzonych w pobliżu.)
Film jest o miłości, nietypowej, zwichrowanej i jednocześnie jak łza czystej - takiej, co zostaje pod skórą jak tatuaż. Jak również o mieście New York. Wygląda to tak, jakby reżyser nigdy w tym mieście nie był.
Zarówno miłość, jak i miasto Leona nigdy nie opuściły wnętrza jego głowy.

Lubię takich radykalnych fantastów.

Aha: ten film przeszywa. Jestem cyniczną, zblazowaną babą i z reguły mam w tyle, kiedy giną orki, pieski i/ lub dzieciaczki.
Lecz ryczałam jak bóbr, gdy
Spoiler:
.

ilcattivo13 - 8 Grudnia 2011, 01:22

merula - no i gut-ble-ble, że mamy takie kompatybilne gusta :D A "Yes Man'a" oglądałaś? Bo się zastanawiam, co brać na Jaćkon :wink:

Nina - jeśli chodzi o "spoiler", to chyba każdy tak zareagował :wink:

Nina Wum - 8 Grudnia 2011, 03:25

ilcattivo, dzięki, już się nie czuję jak taka miętka d(ętka), na manipulacje reżysera podatna. :wink:
Spojler prewencyjny. Wyborcza zamieściła raz artykuł, w którym zdradzono zakończenie Morderstwa Rogera Ackroyda.
Pewien komentator skonstatował z żalem, że zepsuło mu to przyjemność przyszłej lektury. :mrgreen:

Witchma - 8 Grudnia 2011, 08:39

ilcattivo13, od dawna powtarzam, że to świetny film :D
baranek - 8 Grudnia 2011, 10:37

Na fali niezdrowej fascynacji zespołem Lordi, obejrzałem film "Dark Floors". Strasznie durny.
Witchma - 8 Grudnia 2011, 10:51

baranku, czasem naprawdę mnie przerażasz...
shenra - 8 Grudnia 2011, 13:08

ilcattivo13 napisał/a
Bo się zastanawiam, co brać na Jaćkon
To my czas na oglądanie będziemy mieć? Ostatnio TV niechcący tylko w Sylwestra szło.
ilcattivo13 - 8 Grudnia 2011, 16:58

niezamaco, Nina :wink: A z tym spoilerem, to dobrze zrobiłaś :)

shenra - a bo problemem wg. mnie był brak dobrego sprzętu do oglądania, a nie czas. A jak się uda, to w tym roku będzie na czym oglądać filmy ;) A przynajmniej jeden. Bo zdobyłem "Galaktykę Grozy" na BR :D

shenra - 8 Grudnia 2011, 20:12

Okeeej :mrgreen:

The Hole(Strach 3D) oczywiście w 2D(nietrawię 3D) nawet niegłupi horrorek. Jeden z fajniejszych jakie ostatno widziałam.

ilcattivo13 - 8 Grudnia 2011, 22:06

"Age of Heroes". Może niezbyt duża, ale jednak kupa.

Fabuła powstała ze skrzyżowania "Bohaterów Telemarku" i "Parszywej dwunastki", dzięki czemu wyszło tzw. "ni wuj, ni gwiazda, ni tatarska jazda".

Sean Bean gra ciut powyżej średniej, reszta aktorów jest do bani. Nie wyłączając Miko.

Tych, którzy liczą na to, ze może będzie można zobaczyć jakąś fajną rozpierduchę, od razu uprzedzam, że rozpierduchę spartolono tak jak wszystko inne.

3/10. Oglądać tylko po pijaku.

Fidel-F2 - 9 Grudnia 2011, 23:56

Skaza / Damage Irons i Binoche w pogiętym seksualnie i emocjonalnie związku. Bełkot.
ilcattivo13 - 10 Grudnia 2011, 00:07

"Czacha dymi". Po raz "niewiadomoktóryipół" :D Genialne! :lol: 10/10
shenra - 10 Grudnia 2011, 00:38

Legalna blondynka, no w sumie przyjemny film. Nie do końca lubię takie komedie, ale dzisiaj weszło mi dobrze. ;P:
Iscariote - 10 Grudnia 2011, 16:07

shenra napisał/a
ale dzisiaj weszło mi dobrze.
Ile Ci weszło i czego? :mrgreen:

Pan Zemsta - ciut gorzej niż Odlboy ale mimo wszystko świetny film z trochę zakręconą historią. 8/10
Pani Zemsta - film jakby kontynuacja, chociaż od Pana Zemsty i Oldboya odcina się trochę poetycką wizją zemsty ujętą w piękne obrazki. Podobało mi się najmniej, ale to nadal ocena 7/10.

Kto nie zna trylogii zemsty, a podobało mu się na przykład I Saw The Devil, to zdecydowany must see. I dla każdego fana azjatyckiego kina.

shenra - 10 Grudnia 2011, 16:18

Iscariote napisał/a
Ile Ci weszło i czego?
To bardzo intymne pytanie :oops:
Iscariote - 10 Grudnia 2011, 16:24

:shock: znowu?


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group