Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
shenra - 28 Listopada 2011, 13:12
O bosz... I, kontra co za różnica. Byli tam jedni i drudzy i napieprzali się nawzajem. Suks i tyle.
Memento - 28 Listopada 2011, 13:31
Znaczna różnica. Na brzmienie tytułu Kowboje i Obcy z początku mózg staje, ze spójnikiem zastąpionym kontra brzmi to zwyczajnie źle. IMHO. I wcale nie suks... aż tak.
hrabek - 28 Listopada 2011, 13:43
Tak sobie myślę, że gdyby tych Obcych w Kowbojach w ogóle nie było, to zostałby całkiem niezły western. A tak to do połowy (a konkretnie do momentu pierwszej rozwałki w wiosce) był całkiem spoko, a później zrobiło się głupiej, nudniej i nieciekawie.
dzejes - 28 Listopada 2011, 14:11
Byłby całkiem jak 100000 innych westernów. A ten gatunek przeszedł etap ironii, postironii (Bez Przebaczenia to przecież 1992?) i teraz właśnie czas na Obcych na Dzikim Zachodzie.
Kyle Katarn - 28 Listopada 2011, 14:15
"Szklana pułapka III" - fajny filmik, jak i inne tego typu z Willisem.
ilcattivo13, bo mężczyzna postępuje i walczy niepraktycznie i wcale nie dąży do tego, żeby szybko zwyciężyć, tylko woli długotrwałe mordobicie. A Saxon może faktycznie jest jadowity.
feralny por. - 28 Listopada 2011, 14:39
Surogaci - obejrzeć się da, ale cała historia nie trzyma się kupy (czy może raczej jest grubymi nićmi szyta i rozłazi się w szwach). Kudłaty Bruce jest za to uroczy.
fealoce - 28 Listopada 2011, 15:11
Z tym ostatnim stwierdzeniem bym polemizowała Film nie byłby taki zły, ale zmieniłabym zakończenie.
Iscariote - 28 Listopada 2011, 16:43
My Sassy Girl - koreański oryginał, ekranizacja koreańskiej powieści o dość zwariowanej dziewczynie, która wprowadza zamieszanie w spokojnym życiu głównego bohatera. Amerykanie nakręcili remake z Elishą Cuthbert w roli zwariowanej. I o dziwo amerykańska wersja bardziej mi się spodobała. Korea - 7/10, USA - 8/10. (ponoć jest jeszcze indyjski remake wszystko przede mną)
Another Earth - dobry film, do bardzo dobrego trochę zabrakło. Historia dziewczyny przypominała mi już fabułę jakiegoś filmu więc ciągle miałem dysonans, zresztą nie jest to specjalnie oryginalne i zaskakujące. Część sci-fi jest mocno soft i po macoszemu potraktowana, ale myślę że twórcy trochę sukcesem i poetyką Melancholii się sugerowali. Ale obejrzeć można żeby wiedzieć o co chodzi. Trzeba tylko wziąć pod uwagę że to bardziej melodramat niż sci-fi
Stormbringer - 29 Listopada 2011, 10:30
Szpieg (Tinker, Tailor, Soldier, Spy) - dobry film, świetna obsada, ale przede wszystkim MISTRZOSTWO klimatu. Człowiek aż czuje ten zapach dymu i starych teczek.
Witchma - 29 Listopada 2011, 10:46
Stormbringer, fajnie, jutro się wybieram
Zgaga - 29 Listopada 2011, 13:25
W Muranowie trwa przegląd filmów fińskich.
Oglądałam wczoraj przepiękny film "Księżniczka". Film jest oparty na biografii kobiety, która prawie całe swoje życie spędziła w szpitalu psychiatrycznym. Warto się z tą biografią zapoznać:
http://www.princessthemov...rinsessantarina
I takich kilka refleksji
- Przerażające, jak władza (jakkolwiek rozumiana) demoralizuje, jak powoduje, że upodmiotawia się innych.
- Film pokazuje realia szpitala psychiatrycznego w latach 40-50tych. Nie mam jednak złudzeń, że wiele się poprawiło.
- Jak można, będąc osobą chorą, wiele zrobić i wpływać na losy ludzkie. Mimo wszystko.
itd.
Jakby się jakimś cudem pokazał w polskich kinach - gorąco polecam.
merula - 29 Listopada 2011, 15:49
Crazy Stupid Love. bardzo sympatyczny i ciepły film o różnych stadiach miłości, od szczenięcej, takich pierwszych kroków miłosnych, po miłość małżeńską na rozdrożu. dobrzy aktorzy, zgrabnie zrealizowane.
feralny por. - 29 Listopada 2011, 20:32
Siekierezada - miazga po prostu. Kto nie widział, ten powinien.
Fidel-F2 - 29 Listopada 2011, 21:23
feralny por., dopiero teraz widziałeś? Cudeńko, panie, nieprawdaż?
No to lecę, bo ja tu stoję a robota leży.
Nitj'sefni - 29 Listopada 2011, 21:27
| Stormbringer napisał/a | Szpieg (Tinker, Tailor, Soldier, Spy) - dobry film, świetna obsada, ale przede wszystkim MISTRZOSTWO klimatu. Człowiek aż czuje ten zapach dymu i starych teczek. |
Dzięki za tę opinię. Właśnie się zastanawiałem, czy warto iść, a twoje argumenty mnie przekonały.
feralny por. - 29 Listopada 2011, 21:29
Fidel skąd tak pomysł? Przypomnij sobie kto zgadł jak dałeś pana Peresadę w wątku konkursie filmowym Cudeńko cieszy mnie za każdym razem.
Fidel-F2 - 29 Listopada 2011, 21:33
faktycznie, przypominam sobie i najmocniej przepraszam, też będę musiał odświeżyć bo ze dwa lata już nie widziałem
Jade Elenne - 30 Listopada 2011, 00:47
TinTin
Jak zgodnie oceniliśmy ze znajomym - czysty Wolsung!
Po raz pierwszy byłam tak zaskoczona, widząc napisy końcowe. Czas zleciał błyskawicznie: byłam przekonana, że jeszcze mam z godzinę oglądania, a tu koniec... W TinTinie nie ma żadnych dłużyzn i wodolejstwa, jest radosna akcja, brawura i klimat. Sądziłam, że może być dobry, nie spodziewałam się, że aż tak;) Polecam z pełną odpowiedzialnością!
Zgaga - 30 Listopada 2011, 08:18
| feralny por. napisał/a | | Siekierezada - miazga po prostu. Kto nie widział, ten powinien. |
Ten film rzeczywiście rozwala.
marekz - 30 Listopada 2011, 11:31
Another Earth - słabizna. Przez cały film pieprzenie o d.upie maryni i pseudowyrzutach sumienia. [5/10] Byłoby mniej, ale na końcu nie powiedzieli, że wszyscy wszystkich kochają - zawsze coś. No i należy docenić, że zakończenie nie było w pełni łopatologiczne. Jakiś naprawdę kompletny ciołek może nie załapać za pierwszym razem. Ogólnie do kitu.
Witchma - 30 Listopada 2011, 15:22
Szpieg - najlepszą rekomendacją niech będzie *beep* siedzące po mojej lewej, które wyszło przed końcem i blądyna siedząca po prawej ze znajomymi, której komentarzem po filmie było: "Super, dzięki, że taki świetny film wybraliście. Normalnie dawno takiego kina akcji nie widziałam". Mnie się film podobał
marekz - 1 Grudnia 2011, 00:10
The Crazies (2010) Opętani - film nie udaje czegoś czym nie jest. Fabuła standardowa. Mnie się bardzo podobało.
Co prawda film lekko się stacza pod koniec, z powodu nadmiaru dobrych chęci jego autorów do standardowego quasi-straszenia brzydkimi quasi-zombimi, ale kąt nachylenia równi nie jest duży.
Ode mnie [9/10].
shenra - 1 Grudnia 2011, 00:33
Doom jedyna ładna sekwencja, to kawałek growy. Szkoda, że pod sam koniec filmu.
Dabliu - 1 Grudnia 2011, 19:44
| dzejes napisał/a | | A ten gatunek przeszedł etap ironii, postironii (Bez Przebaczenia to przecież 1992?) i teraz właśnie czas na Obcych na Dzikim Zachodzie. |
Ale Deadwod to 2004-2006, The Assassination of Jesse James by the Coward Robert Ford to 2007. To oczywiście anty-westerny, ale jak widać, da się. Zresztą, takie True Grit z 2010 to całkiem udany remake klasycznego westernu.
IMHO ten gatunek nie jest jeszcze skazany na same cross-overy i komiksowe misz-masze. Jeszcze się kręci dobre westerny.
Iscariote - 1 Grudnia 2011, 20:22
| Dabliu napisał/a | | Jeszcze się kręci dobre westerny. | To zapraszam do zapoznania się z właśnie wychodzącym serialem Hell On Wheels i podzielenia się opinią w wątku serialowym
ilcattivo13 - 1 Grudnia 2011, 22:16
| Dabliu napisał/a | | Jeszcze się kręci dobre westerny. |
raz na jakiś czas mogę się z Tobą zgodzić
Od siebie, tak na szybkiego i z ostatnich 10 lat, dodam jeszcze:
- "Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady" z T Lee Jonesem
- "Pochowaj moje serce w Wounded Knee"
- "Appaloosa" z V. Mortensenem, E. Harrisem i R. Zellweger,
- "Bezprawie" z R. Duvallem, K. Costnerem i A. Bening,
- "Gunless" z P. Grossem,
- "Red Hill"
- "Bass Reeves"
- "Meek's Cutoff" z M. Williams
- "Kurz" z J. Fiennesem
- "The man who came back"
- "Propozycja", m.in. z R. Winstonem
- "Krew za krew" z L. Neesonem i P. Brosnanem
A mało tego, że wciąż się kręci dobre westerny, to wciąż się kręci dobre spaghetti-westerny! Np. "Triggerman" z Terencem Hillem.
Harzo - 1 Grudnia 2011, 23:12
A ja właśnie oglądam Resident Evil:Afterlife i powiem wam że nuda po całości.
Ja czekam kiedy Blizzard się zdecyduje na film o Warcraftcie bo czekam na niego i doczekać się nie mogę
ilcattivo13 - 2 Grudnia 2011, 00:48
"Iron Man" i "Iron Man 2". "Fabuły" głupie jak but, ale fajnie się oglądało. Jedynkę może nawet fajniej niż dwójkę. Zwłaszcza, że w dwójce, na sam koniec, wsadzono scenę z Nowego Meksyku, co mi skutecznie przerwało proces wypierania najgorszego filmu suberbohaterskiego ever.
Dwójka też przesadza pod względem debilizmów i "nieciągłości". Zwłaszcza sceny z M134 mnie rozbrajały. I tworzenie nowego pierwiastka. I milion innych. W jedynce też ich trochę jest, ale nie aż tyle.
IM - 7,5/10
IM2 - 6,5/10
Na razie chyba mam dość marvelowskich superbohaterów
merula - 2 Grudnia 2011, 09:01
Miłość i inne komplikacje. spokojny, nastrojowy film o rodzinie, drugim małżeństwie, rodzicielstwie z urodzenia i jako "dobrodziejstwo inwentarza", miłości i śmierci. czyli jak się pozbierać po śmierci dziecka. plus Natalie Portman, którą bardzo lubię.
ilcattivo13 - 2 Grudnia 2011, 19:26
"22 kule". Prawdziwe francuskie kino gangsterskie. Mocne. Brutalne. Inteligentne. I z dużą dozą artyzmu i refleksji. Coś, czego próżno szukać w amierikańskich filmidłach. No i w głównej roli Jean Reno. 9/10
|
|
|