To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

ilcattivo13 - 24 Listopada 2011, 22:13

"Batman: Rok pierwszy". Zdecydowanie jedna z lepszych animacji z Mentoperzem. 8,5/10
merula - 25 Listopada 2011, 02:12

feralny por. napisał/a
Wszyscy kojarzą czołówkę, ale nikt nie potrafi powiedzieć, o co tak właściwie w tym programie chodziło.


o Szkole pod Żaglami mówili na przykład. tak kojarzę.

Ozzborn - 25 Listopada 2011, 02:38

Harosław VII Ostatni
No nie było to tragiczne, momentami może przydługawe, ale chyba wszystko co trzeba zawarli. Dla mnie jako wkręconego czytelnika, było całkiem fajną wizualizacją, całkiem ładnie zagrało momentami na moich najbardziej praworządnych i patetycznych emocjach... no i nie ukrywam, że panna Emma W. jest jednym z głównych powodów dla których oglądam tę serię, trochę szkoda, że nie idzie w karierę filmową. Rickman jak zwykle bezbłędny - zdecydowanie najlepszy aktor całej serii. Fajna i ciesząca oko rozrywka. 7/10

ilcattivo13 - 25 Listopada 2011, 23:09

"Nawet deszcz" ("También la lluvia").

Genialny film. Mocny, przygnębiający, ale i nie pozbawiony promyka nadziei. Dawno już nie oglądałem tak dobrego filmu o ludziach.

Grupa hiszpańskich filmowców jedzie w boliwijskie góry, do miasta Cochabamba, żeby za psie pieniądze nakręcić film opowiadający o terrorze konkwisty, którą rozpoczął Kolumb i pierwszych protestach przeciwko temuż terrorowi, których autorami byli dominikańscy misjonarze: Antonio de Montesinos i Bartolomé de las Casas. Reżyserem i autorem scenariusza, jest młody, ambity, wrażliwy i mający głowę napchaną ideałami i wizjami, Sebastian, a producentem jest Costas, dla którego liczą się tylko pieniądze. Role konkwistadorów i mnichów grają znani hiszpańscy aktorzy, ale Indian ma zagrać miejscowa biedota. Pierwsze zderzenie dwóch światów następuje w czasie castingu do indiańskich ról...

Film świetnie pokazuje to zderzenie. Zresztą, nie tylko to jedno, bo akcja toczy się na dwóch planach - teraz i na początku XVI wieku, kiedy Hiszpanie rozpoczynali proces krwawej konkwisty i tych zderzeń jest pełno na każdym kroku. Wbrew pozorom, oba te plany są bardzo do siebie podobne: wtedy tubylców wykorzystywali konkwistadorzy, teraz biedotę wykorzystuje państwo i bogate, często zagraniczne firmy... I tu pojawia się drugi "teraźniejszy" wątek - państwo prywatyzuje wodę i biedota, której nie stać na jej kupno, zaczyna walczyć o swoje prawa. W tym samym momencie, kręcony są sceny, w których Indianie zaczynają stawiać opór konkwistadorom.

Aktorsko film stoi na najwyższym poziomie. Szczególne brawa należą się dla Luisa Tosara (Costas), Karra Elejalde (który zagrał aktora Antonia, grającego rolę Kolumba - szczególnie za scenę w ogrodzie) i dla głównego bohatera "indiańskiego" - Juana Carlosa Aduviri (Daniel/Atuey).

Mógłbym tak pisać i pisać, ale wtedy musiałbym zacząć spoilerować.

Film dostaje u mnie 9,5/10. Gorąco polecam!

dzejes - 25 Listopada 2011, 23:19

feralny por. napisał/a
Wszyscy kojarzą czołówkę, ale nikt nie potrafi powiedzieć, o co tak właściwie w tym programie chodziło.


Pamiętam jakiegoś brodatego staruszka, który stał na pokładzie żaglowca, ale:
- miał obie nogi
- nie miał papugi

co u mnie, jako dziecka powodowało dość duży dysonans.

feralny por. - 25 Listopada 2011, 23:30

Ja pamiętam tylko fakt, że oglądałem i czołówkę. Co było w środku nie wiem. Mgliście mi się kojarzy, że program opierał się na tym, że jakiś facet coś gadał i to tyle. Zdaje mi się, że na zakończenie puszczali czołówkę jeszcze raz i cały sens oglądania sprowadzał się do czekania na powtórkę początku.
czterdziescidwa - 26 Listopada 2011, 01:25

Przypadek Harolda Cricka
http://kinoplex.gazeta.pl...lda_Cricka.html

Bardzo fajny film. Muszę wpaść na jakąś Skofę, żeby wytropić mojego narratora...

Iscariote - 26 Listopada 2011, 01:36

czterdziescidwa napisał/a
Przypadek Harolda Cricka
Ten film to moja nemezis. Nie oglądałem i nie obejrzę bo mam na niego ogromnego focha.
W oryginale nazywa się Stranger Than Fiction, identycznie jak film z 1999 roku, którego szukam już od kilku lat i znaleźć nie mogę i wszędzie mi ten Harold wyskakuje. Tak jakby wymazał ten starszy tytuł z egzystencji :evil:

Prince of Tennis - ekranizacja anime o tym samym tytule, jakby kogoś korciło, szkoda czasu.

Sunshine i Milczenie Owiec na zmianę w tv. Pierwsze nadal średnie, drugie wciąż klasyka :)

Ilt - 26 Listopada 2011, 06:58

Iscariote napisał/a
1999
1999? Takiego nie znam. O który film ci chodzi?
Dunadan - 26 Listopada 2011, 08:42

Druga Ziemia/Another earth - wow, dziwny film, z jednej strony powinienem go obejrzec każdy miłośnik sci-fi, bo w gruncie rzeczy to film o takich właśnie marzycielach jak my... w gruncie rzeczy to "zwykły" dramat z wątkiem sci-fi który tak naprawdę jest niepotrzebny, ale nie o fabułę tu chodzi tylko o przedstawienie pewnego światopoglądu. W skrócie - życie młodej inteligentnej dziewczyny wali się w gruzach, dokładnie w momencie kiedy naukowcy odkrywają ze do naszej Ziemi zbliża się... druga Ziemia - idealna kopia naszej.
Bardzo ciekawy film z otwartym zakończeniem... takie trochę niezależne kino. Co jest fajne w tym filmie to to że zmusił mnie do myślenia i zastanowienia się. Nad samym sobą.

Witchma - 26 Listopada 2011, 09:39

czterdziescidwa napisał/a
Przypadek Harolda Cricka
- świetny film. Jeśli ktoś nie widział, szczerze polecam :)
Iscariote - 26 Listopada 2011, 11:05

Ilt napisał/a
1999? Takiego nie znam. O który film ci chodzi?
http://www.imdb.com/title/tt0178043/ten... czyżby filmweb kłamał z rokiem? :shock:
Ilt - 26 Listopada 2011, 16:26

Na Amazonie mówią 1999, na wiki, że 2000. ;) W każdym razie film jest na Hulu, Codeen się nadaje do łączenia z Hulu. ;)

e: na wszelki wypadek wyjaśnię: Hulu.com (tu link do filmu) to portal udostępniający hamerykańcom filmy i telewizję za free, Codeen to system serwerów proxy, jeśli nie uda ci się znaleźć jak go wykorzystać krzyknij mi na PW.

Iscariote - 26 Listopada 2011, 17:47

Ilt, dzięki wielkie :D

Crazy, Stupid, Love - przyjemna komedyjka z Carellem i Goslingiem, i Emmą Stone. 7/10

Memento - 26 Listopada 2011, 19:08

Cowboys & Aliens - jak na taką obsadę i reżysera, film dość średni. Choć całkiem intrygujący, mimo wszystko. Craig-Bond-cowboy niszczy system. ;D Trochę naciągane 7/10.

Iscariote napisał/a
Sunshine i Milczenie Owiec na zmianę w tv. Pierwsze nadal średnie, drugie wciąż klasyka :)


Sunshine rządzi.

ilcattivo13 - 26 Listopada 2011, 21:51

Memento napisał/a
Cowboys & Aliens - [...] Trochę naciągane 7/10.


mój Ty mistrzu niedopowiedzeń :mrgreen:

Fidel-F2 - 26 Listopada 2011, 23:38

Somewhere / Między miejscami Nieśpiesznie o tym, że kupa kasy i bzykanko na lewo i prawo to jednak nie wszystko. Film naprawdę niezły ale zdecydowanie nie dla wszystkich. Skłania do refleksji. Scena ilustrowana kawałkiem The Strokes absolutnie fantastyczna.

Zysk dodatkowy

http://www.youtube.com/wa...feature=related

ilcattivo13 - 26 Listopada 2011, 23:51

musiałem zaspokoić mój rewolucyjny głód. Płytka z "Garścią dynamitu" gdzieś się ukryła, więc musiało mi wystarczyć "Za garść dolarów". Do jutra, i do dokładniejszych poszukiwań, jakoś przeżyję.

Aha. "FoD", w dalszym ciągu ma u mnie megamocne 9/10

czterdziescidwa - 27 Listopada 2011, 00:17

Za garść dolarów też rewolucyjny?
Garść Dynamitu to jeden z moich ulubionych.

ilcattivo13 - 27 Listopada 2011, 00:19

rewolucyjny, czy nie, do rana jakoś dożyję :wink:
czterdziescidwa - 27 Listopada 2011, 00:26

Rany, a rano co? Rewolucja? I nikt mi nie powiedział?!?!
ilcattivo13 - 27 Listopada 2011, 00:30

A rewolucja! Wywalę szafę i wśród setek płyt będę szukał tej z "Garścią dynamitu"! :D

Teraz tego zrobić nie mogę, bo mamuśka śpi piętro niżej i mogłaby ździebko źle zrozumieć łomot padającej szafy :mrgreen:

Ozzborn - 27 Listopada 2011, 01:21

Eurotrip - gópi film :P ale nawet śmieszny, całkiem nieźle pokazuje ameryckie stereotypy o Europie (aczkolwiek coś mi nie pasuje, bo Niemka była hot ;) ). Ogólnie humor na poziomie American Pie, ale da się przeżyć, sporo cycków i prześliczna Michelle Trachtenberg (która tychże jako jedyna niestety nie pokazuje). Dobry na odmóżdżenie. 6,5/10
Kyle Katarn - 27 Listopada 2011, 17:27

"Milczenie owiec" - świetny film, jeden z najlepszych dreszczowców. Z chęcią obejrzę sequel i prequel.
ilcattivo13 napisał/a
walczył jak bab: gryzł i kopał w słabiznę

Bo tak jest najpraktyczniej. :) To najprostszy i najszybszy sposób na wygranie pojedynku. Po co toczyć długą walkę na wyczerpanie, skoro można znokautować przeciwnika w ciągu minuty?

ilcattivo13 - 27 Listopada 2011, 17:44

Kyle Katarn - nie mówię, że nie jest najpraktyczniej. Mówię, że nie walczył jak mężczyzna :wink: I ten wielki Bolo - tylu fajterów zabił w różnych filmach, a tu proszę - wystarczył jeden kop w słabiznę i ugryzienie w łydk... Zaraz... Że też o tym nie pomyślałem wcześniej... Jadowity! :shock: John Saxon jest jadowity! Łaaa! :D
shenra - 27 Listopada 2011, 18:41

Zaplątani, strasznie urocza bajeczka.

Kowboje kontra Obcy nie podobało mi się. Beznadziejny motyw z Obcymi.

ilcattivo13 - 27 Listopada 2011, 21:07

"Za kilka dolarów więcej". Tradycyjne 9,5/10
walerianka - 27 Listopada 2011, 22:30

A ogląda ktoś azjatyckie kino?
Mnie ostatnio oczarowało Jeon Woo Chi - The Taoist Wizard

merula - 27 Listopada 2011, 22:32

a może koleżanka zaczęłaby od przeczytania Regulaminu ?
Memento - 28 Listopada 2011, 13:02

shenra napisał/a
Kowboje kontra Obcy nie podobało mi się. Beznadziejny motyw z Obcymi.

Asylum już wypuściło jakąś przeróbkę? ;] NMSP



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group